logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Brak liści - czy to się da jeszcze uratować?

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Brak liści - czy to się da jeszcze uratować?

  • Cytuj Gabrysia97

Re: Brak liści - czy to się da jeszcze uratować?

Post Autor Gabrysia97 » 16-02-2021, 16:41

Dziękuję za informację. Spróbuję tak zrobić, zobaczymy czy w ogóle uda się go odratować
Pozdrawiam
Dziękuję za informację. Spróbuję tak zrobić, zobaczymy czy w ogóle uda się go odratować
Pozdrawiam
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Brak liści - czy to się da jeszcze uratować?

Post Autor Jan Ciepłucha » 16-02-2021, 08:25

Z ekonomicznego punktu widzenia próba ratowania niema sensu. Brak jak to określasz "serduszka" nie daje praktycznie szans na powrót z niebytu. Ale. Czasem cuda się zdarzają. Jeżeli chcesz poeksperymentować, zrób tak:
Weź talerzyk lub spodeczek, umieść na nim warstwę około 1 cm. ligniny lub waty i nasącz wodą. Połóż na wierzch reanimowaną roślinę i przyciśnij korzenie do nasączonej warstwy ligniny lub waty np.kamykami tak, aby większość z nich dotykała możliwie największą powierzchnią tego wilgotnego podłoża. Całość okryj szczelnie przezroczystą folią i ustaw na oknie. W celu wymiany gazowej co tydzień zdejmij na chwilę folię i załóż ponownie. Jeżeli w ciągu miesiąca, maksymalnie dwu nie pojawią się zaczątki liści, dalsza reanimacja traci sens.
Powodzenia.
Z ekonomicznego punktu widzenia próba ratowania niema sensu. Brak jak to określasz "serduszka" nie daje praktycznie szans na powrót z niebytu. Ale. Czasem cuda się zdarzają. Jeżeli chcesz poeksperymentować, zrób tak:
Weź talerzyk lub spodeczek, umieść na nim warstwę około 1 cm. ligniny lub waty i nasącz wodą. Połóż na wierzch reanimowaną roślinę i przyciśnij korzenie do nasączonej warstwy ligniny lub waty np.kamykami tak, aby większość z nich dotykała możliwie największą powierzchnią tego wilgotnego podłoża. Całość okryj szczelnie przezroczystą folią i ustaw na oknie. W celu wymiany gazowej co tydzień zdejmij na chwilę folię i załóż ponownie. Jeżeli w ciągu miesiąca, maksymalnie dwu nie pojawią się zaczątki liści, dalsza reanimacja traci sens.
Powodzenia.
  • Cytuj Gabrysia97

Brak liści - czy to się da jeszcze uratować?

Post Autor Gabrysia97 » 15-02-2021, 14:54

Hej! Teściowa zostawiłam nam w mieszkaniu storczyka zanim się wyprowadziła. Dziś zauważyłam, że odpadły mu 2 ostatnie liście. Obcięłam zgnite i stare korzenie, oczyściłam i wygląda teraz jak na zdjęciu. Nie ma "serduszka". Nie znam się za bardzo na storczykach, ale szkoda mi, że wyszło z nim jak wyszło. Czy da się go jeszcze ratować? Czy dać sobie spokój i wyrzucić do kosza?
Pozdrawiam
Załączniki
150906672_761458514493146_4858571582818811212_n.jpg
150906672_761458514493146_4858571582818811212_n.jpg (29.95 KiB) Przeglądane 2335 razy
150862964_612282416405201_4530018120801022190_n.jpg
150862964_612282416405201_4530018120801022190_n.jpg (37.04 KiB) Przeglądane 2335 razy
Hej! Teściowa zostawiłam nam w mieszkaniu storczyka zanim się wyprowadziła. Dziś zauważyłam, że odpadły mu 2 ostatnie liście. Obcięłam zgnite i stare korzenie, oczyściłam i wygląda teraz jak na zdjęciu. Nie ma "serduszka". Nie znam się za bardzo na storczykach, ale szkoda mi, że wyszło z nim jak wyszło. Czy da się go jeszcze ratować? Czy dać sobie spokój i wyrzucić do kosza?
Pozdrawiam

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET