logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Chore liście u miniturek...

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Chore liście u miniturek...

  • Cytuj Robert

Re: Chore liście u miniturek...

Post Autor Robert » 02-03-2011, 21:38

Witam.
Jeśli faktycznie rośliny są zawirusowane to należy zwrócić na nie szczególną uwagę.
Tzn. zachowywać 'czystość' w uprawie ;-) Wirusy najczęściej przenoszone są w sposób mechaniczny z sokiem chorych roślin, poprzez podłoże i przez szkodniki.
Nie używać tych samych narzędzi bez dezynfekcji, nie moczyć w tej samej wodzie, opryskiwać z dala od innych roślin etc.
Zwalczać szkodniki !!
Zawirusowanej rośliny nie da się wyleczyć ale może ona żyć, rozwijać się i kwitnąć.
Miejsca z oznakami choroby można wycinać...ale czy warto?
Można się pozbyć roślin i zminimalizować [ew. wyeliminować ;-)] możliwość skażenia reszty kolekcji.
Każdy musi sobie sam odpowiedzieć na pytanie czy ryzykować z uprawą takich roślin ew. podjąć decyzję co do ich dalszego losu jeśli takowe już w naszej kolekcji mamy.
Przecież od wielu już lat znane są w handlu rośliny zainfekowane specjalnie w celu osiągnięcia pożądanego efektu paskowania liści
---> http://www.flickr.com/photos/11069904@N04/2404249502/ ew. nadania im marmurkowego wzoru
---> http://www.staff.kvl.dk/~thluj3/symptoms/abutilon.htm
Ewka, jeśli jest to wirus to nie musisz niczym pryskać, bo nic nie pomoże.
Można użyć Bioseptu lub Biochikolu w celu wzmocnienia roślin... i tyle :-( a przede wszystkim zapewnic roślinie jak najlepsze warunki uprawy.
Kończąc ten przydługi wywód życzę wszystkim wspaniałych kwitnień.
Pozdrawiam, r.
Witam.
Jeśli faktycznie rośliny są zawirusowane to należy zwrócić na nie szczególną uwagę.
Tzn. zachowywać 'czystość' w uprawie ;-) Wirusy najczęściej przenoszone są w sposób mechaniczny z sokiem chorych roślin, poprzez podłoże i przez szkodniki.
Nie używać tych samych narzędzi bez dezynfekcji, nie moczyć w tej samej wodzie, opryskiwać z dala od innych roślin etc.
Zwalczać szkodniki !!
Zawirusowanej rośliny nie da się wyleczyć ale może ona żyć, rozwijać się i kwitnąć.
Miejsca z oznakami choroby można wycinać...ale czy warto?
Można się pozbyć roślin i zminimalizować [ew. wyeliminować ;-)] możliwość skażenia reszty kolekcji.
Każdy musi sobie sam odpowiedzieć na pytanie czy ryzykować z uprawą takich roślin ew. podjąć decyzję co do ich dalszego losu jeśli takowe już w naszej kolekcji mamy.
Przecież od wielu już lat znane są w handlu rośliny zainfekowane specjalnie w celu osiągnięcia pożądanego efektu paskowania liści
---> http://www.flickr.com/photos/11069904@N04/2404249502/ ew. nadania im marmurkowego wzoru
---> http://www.staff.kvl.dk/~thluj3/symptoms/abutilon.htm
Ewka, jeśli jest to wirus to nie musisz niczym pryskać, bo nic nie pomoże.
Można użyć Bioseptu lub Biochikolu w celu wzmocnienia roślin... i tyle :-( a przede wszystkim zapewnic roślinie jak najlepsze warunki uprawy.
Kończąc ten przydługi wywód życzę wszystkim wspaniałych kwitnień.
Pozdrawiam, r.
  • Cytuj Mery

Re: Chore liście u miniturek...

Post Autor Mery » 02-03-2011, 19:23

Kiedyś czytałam wypowiedź, którą sobie przekopiowałam:
Czy to co wygląda na wirusa jest wirusem?
Pan Romuald Kosina napisał :" wiele objawów spowodowanych patogenami lub nawozową nierównowagą, bywa identycznych,... Dodajmy, że wiele miejsc infekcji jest izolowanych przez samą roślinę poprzez wytwarzanie w tkankach sąsiadujących warstw korka, a tkanka zakażona jest "demontowana"... ".

Roślina często sama sobie potrafi poradzić. Może tu jest nadzieja.
Kiedyś czytałam wypowiedź, którą sobie przekopiowałam:
Czy to co wygląda na wirusa jest wirusem?
Pan Romuald Kosina napisał :" wiele objawów spowodowanych patogenami lub nawozową nierównowagą, bywa identycznych,... Dodajmy, że [b]wiele miejsc infekcji jest izolowanych przez samą roślinę poprzez wytwarzanie w tkankach sąsiadujących warstw korka, a tkanka zakażona jest "demontowana"... [/b]".

Roślina często sama sobie potrafi poradzić. Może tu jest nadzieja.
  • Cytuj ewka

Re: Chore liście u miniturek...

Post Autor ewka » 02-03-2011, 18:58

Robert, czy możesz mi napisać o jakie paskowanie Tobie chodzi? Do niedawna miały piękne liście. Dzisiaj się nie marszczą, ale trochę żółkną. Poszerzały się tak: robiła się na liściu kreska i powoli pękała. Teraz jak coś się dzieje to do połowy pękła i nastąpił stop. Kwitnie pięknie ale na pewno coś się z nią dzieje. Zdjęcie może nie jest najpiękniejsze bo robione komórką. Acha jeszcze jedno w trakcie tak pięknego kwitnienia ( wszystkie kwiaty i pąki są zdrowe) mogę traktować ją jakimiś truciznami?
Robert, czy możesz mi napisać o jakie paskowanie Tobie chodzi? Do niedawna miały piękne liście. Dzisiaj się nie marszczą, ale trochę żółkną. Poszerzały się tak: robiła się na liściu kreska i powoli pękała. Teraz jak coś się dzieje to do połowy pękła i nastąpił stop. Kwitnie pięknie ale na pewno coś się z nią dzieje. Zdjęcie może nie jest najpiękniejsze bo robione komórką. Acha jeszcze jedno w trakcie tak pięknego kwitnienia ( wszystkie kwiaty i pąki są zdrowe) mogę traktować ją jakimiś truciznami?
  • Cytuj Mery

Re: Chore liście u miniturek...

Post Autor Mery » 02-03-2011, 18:36

Robert pisze:Moim zdaniem rośliny są porażone wirusem.

To mamy poważniejszy problem.
Skoro to mogą być wirusowe zmiany, należałoby odizolować te miniaturki od reszty kolekcji. Lub podarować je komuś, kto nie ma storczyków.
Bo nie chcę nikogo namawiać do " zgładzenia" takich ładnych, ale skażonych roślin.

Robercie napisz, jakie jest Twoje zdanie na temat dalszego losu tych storczyków.
[quote="Robert"]
Moim zdaniem rośliny są porażone wirusem.[/quote]
To mamy poważniejszy problem.
Skoro to mogą być wirusowe zmiany, należałoby odizolować te miniaturki od reszty kolekcji. Lub podarować je komuś, kto nie ma storczyków.
Bo nie chcę nikogo namawiać do " zgładzenia" takich ładnych, ale skażonych roślin.

Robercie napisz, jakie jest Twoje zdanie na temat dalszego losu tych storczyków.
  • Cytuj Robert

Re: Chore liście u miniturek...

Post Autor Robert » 02-03-2011, 17:18

Witam.
Moim zdaniem rośliny są porażone wirusem.
Oczywiście nie mam absolutnej pewności ale...
...wszystkie przedstawione miniaturki są nadzwyczaj podobne do Dtps. Sogo Vivien 'Golden Vivien' -->
http://www.flickr.com/photos/11069904@N04/5068407241/
nawet mają podobne objawy --> http://www.flickr.com/photos/11069904@N04/5068996130/
Wasze rośliny zamiast uzyskać pożądany efekt paskowania liści zachowały się niepoprawnie i wyglądają właśnie tak jak wyglądają.
Dodam, że efekt paskowania uzyskuje się poprzez świadome porażenie wirusem [nie wiem jakim].
Może dlatego, że nie chciały być 'zeberkami' zostały sprzedane bez nazwy i za dużo mniejsze pieniądze ;-)
To tyle moich przemyśleń.
Pozdrawiam, Robert.
Ach... moczenie w Topsinie, w takiej sytuacji, nic nie da, niestety.
Witam.
Moim zdaniem rośliny są porażone wirusem.
Oczywiście nie mam absolutnej pewności ale...
...wszystkie przedstawione miniaturki są nadzwyczaj podobne do Dtps. Sogo Vivien 'Golden Vivien' -->
http://www.flickr.com/photos/11069904@N04/5068407241/
nawet mają podobne objawy --> http://www.flickr.com/photos/11069904@N04/5068996130/
Wasze rośliny zamiast uzyskać pożądany efekt paskowania liści zachowały się niepoprawnie i wyglądają właśnie tak jak wyglądają.
Dodam, że efekt paskowania uzyskuje się poprzez świadome porażenie wirusem [nie wiem jakim].
Może dlatego, że nie chciały być 'zeberkami' zostały sprzedane bez nazwy i za dużo mniejsze pieniądze ;-)
To tyle moich przemyśleń.
Pozdrawiam, Robert.
Ach... moczenie w Topsinie, w takiej sytuacji, nic nie da, niestety.
  • Cytuj Mery

Re: Chore liście u miniturek...

Post Autor Mery » 02-03-2011, 17:01

ewka pisze: dzisiaj zauważyłam na nowych korzeniach brązowe plamki

Jeżeli te brązowe plamki są na korzeniach w podłożu, proponuję namoczenie całego podłoża razem z doniczką w roztworze preparatu Topsin.[ przez okres do 1 godziny] Wskazywałoby to na chorobę grzybową.
Gdyby storczyk nie kwitł, proponowałabym namoczenie korzeni w Topsinie i wymianę podłoża.
[quote="ewka"] dzisiaj zauważyłam na nowych korzeniach brązowe plamki [/quote]
Jeżeli te brązowe plamki są na korzeniach w podłożu, proponuję namoczenie całego podłoża razem z doniczką w roztworze preparatu [b]Topsin.[ przez okres do 1 godziny][/b] Wskazywałoby to na chorobę grzybową.
Gdyby storczyk nie kwitł, proponowałabym namoczenie korzeni w Topsinie i wymianę podłoża.
  • Cytuj ewka

Re: Chore liście u miniturek...

Post Autor ewka » 02-03-2011, 16:19

Moja miniaturka teraz wygląda tak. Za to dzisiaj zauważyłam na nowych korzeniach brązowe plamki i chyba będę musiała skorzystać z porady Mery.
Zdjęcie0379.jpg
Moja miniaturka teraz wygląda tak. Za to dzisiaj zauważyłam na nowych korzeniach brązowe plamki i chyba będę musiała skorzystać z porady Mery.[attachment=0]Zdjęcie0379.jpg[/attachment]
  • Cytuj Hanna

Re: Chore liście u miniturek...

Post Autor Hanna » 26-02-2011, 21:36

Witam Mario. :D Dzięki za informację pojadę do Obi może dostanę w/w preparat .To nic że nie będzie może kwitł ale będzie sobie rósł . :lol: Może jednak odwdzięczy się :?:
Witam Mario. :D Dzięki za informację pojadę do Obi może dostanę w/w preparat .To nic że nie będzie może kwitł ale będzie sobie rósł . :lol: Może jednak odwdzięczy się :?:
  • Cytuj Mery

Re: Chore liście u miniturek...

Post Autor Mery » 26-02-2011, 20:32

Hanna pisze:, zimą ubiegłą nastąpiło wiotczenie liści i pędy stare zaczęły więdnąć .Sprawdziłam korzenie co trzeba było wycięłam ..Czekałam .....stan liści ulegał pogorszeniu. Opryski moczenia w preparatach .. wola życia i moja uparta natura dało nam maleńki korzoneczek po 1.50 roku walki. Pędy kwiatowe z bólem serca obcięłam .Stan liści nic a nic się nie poprawia .Anna

Mój wniosek Aniu jest taki. Powodem zmian, był zły stan korzeni.
W takiej sytuacji kiedyś zastosowałam Asahi SL [to biostymulator wzrostu i plonowania roślin. Środek powoduje przyspieszony, bujny wzrost roślin. Najbardziej wskazane jest zastosowanie środka w przypadku uszkodzenia roślin.]
Stan storczyka szybko się poprawił. Liście w krótkim czasie odzyskały jędrność. Ale storczyk nie chce kwitnąć, choć minęło kilka lat. Jest bujny, duży i tylko zielony.
[quote="Hanna"], zimą ubiegłą nastąpiło wiotczenie liści i pędy stare zaczęły więdnąć .Sprawdziłam korzenie co trzeba było wycięłam ..Czekałam .....stan liści ulegał pogorszeniu. Opryski moczenia w preparatach .. wola życia i moja uparta natura dało nam maleńki korzoneczek po 1.50 roku walki. Pędy kwiatowe z bólem serca obcięłam .Stan liści nic a nic się nie poprawia .Anna[/quote]
Mój wniosek Aniu jest taki. Powodem zmian, był zły stan korzeni.
W takiej sytuacji kiedyś zastosowałam Asahi SL [to biostymulator wzrostu i plonowania roślin. Środek powoduje przyspieszony, bujny wzrost roślin. Najbardziej wskazane jest zastosowanie środka w przypadku uszkodzenia roślin.]
Stan storczyka szybko się poprawił. Liście w krótkim czasie odzyskały jędrność. Ale storczyk nie chce kwitnąć, choć minęło kilka lat. Jest bujny, duży i tylko zielony.
  • Cytuj Hanna

Re: Chore liście u miniturek...

Post Autor Hanna » 26-02-2011, 19:06

Witam .Pozwolę sobie zabrać głos w dyskusji. Moja min jest identyczna jak Gabi i Ewy ,problem był taki sam .Po pięknym kwitnieniu okres spoczynku i nowe pędy dwa , zimą ubiegłą nastąpiło wiotczenie liści i pędy stare zaczęły więdnąć .Sprawdziłam korzenie co trzeba było wycięłam ..Czekałam .....stan liści ulegał pogorszeniu. Opryski moczenia w preparatach .Obecnie wygląda bardzo nędznie choć wola życia i moja uparta natura dało nam maleńki korzoneczek po 1.50 roku walki. Pędy kwiatowe z bólem serca obcięłam .Stan liści nic a nic się nie poprawia .

lipiec 2009 062.jpg
tak kwitła w 2009
listopad 2010 023.jpg
listopad 2010
Luty 2011 014.jpg
dziś

Anna
Witam .Pozwolę sobie zabrać głos w dyskusji. Moja min jest identyczna jak Gabi i Ewy ,problem był taki sam .Po pięknym kwitnieniu okres spoczynku i nowe pędy dwa , zimą ubiegłą nastąpiło wiotczenie liści i pędy stare zaczęły więdnąć .Sprawdziłam korzenie co trzeba było wycięłam ..Czekałam .....stan liści ulegał pogorszeniu. Opryski moczenia w preparatach .Obecnie wygląda bardzo nędznie choć wola życia i moja uparta natura dało nam maleńki korzoneczek po 1.50 roku walki. Pędy kwiatowe z bólem serca obcięłam .Stan liści nic a nic się nie poprawia .

[attachment=2]lipiec 2009 062.jpg[/attachment][attachment=1]listopad 2010 023.jpg[/attachment][attachment=0]Luty 2011 014.jpg[/attachment]
Anna
  • Cytuj Mery

Re: Chore liście u miniturek...

Post Autor Mery » 26-02-2011, 18:10

ewka pisze: Może ma za suche powietrze???

Możliwe, że ma za suche powietrze.
Można wilgotność powietrza zwiększyć, stawiając storczyki NAD tacą z wodą , na podstawkach odwróconych. Moim zdaniem storczyki nie powinny stać w ciasnych osłonkach. Przy wilgotnym podłożu i braku dostępu powietrza do korzeni, może coś złego dziać się z korzeniami.

Zwiększenie wilgotności powietrza utrudni życie przędziorkom, jeżeli takie są.[Jak podejrzewasz]
[quote="ewka"] Może ma za suche powietrze???[/quote]
Możliwe, że ma za suche powietrze.
Można wilgotność powietrza zwiększyć, stawiając storczyki NAD tacą z wodą , na podstawkach odwróconych. Moim zdaniem storczyki nie powinny stać w ciasnych osłonkach. Przy wilgotnym podłożu i braku dostępu powietrza do korzeni, może coś złego dziać się z korzeniami.

Zwiększenie wilgotności powietrza utrudni życie przędziorkom, jeżeli takie są.[Jak podejrzewasz]
  • Cytuj ewka

Re: Chore liście u miniturek...

Post Autor ewka » 25-02-2011, 15:14

Zdjęcie0375.jpg
Zdjęcie0375.jpg (29.11 KiB) Przeglądane 4354 razy
:oops: :cry: :oops: Może ma za suche powietrze???
[attachment=0]Zdjęcie0375.jpg[/attachment] :oops: :cry: :oops: Może ma za suche powietrze???
  • Cytuj ewka

Re: Chore liście u miniturek...

Post Autor ewka » 25-02-2011, 15:13

Jestem przerażona, bo zaobserwowałam podobne objawy na mojej miniaturce. Ona KWITNIE!!!!!
Zdjęcie0376.jpg
:cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
Zdjęcie0376.jpg
Jestem przerażona, bo zaobserwowałam podobne objawy na mojej miniaturce. Ona KWITNIE!!!!![attachment=0]Zdjęcie0376.jpg[/attachment] :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:[attachment=0]Zdjęcie0376.jpg[/attachment]
  • Cytuj Mery

Re: Chore liście u miniturek...

Post Autor Mery » 17-02-2011, 19:16

qrt pisze:ta czarna część końcówki liścia na pierwszym zdjęciu to nie jest zmiana bakteryjna ?
Michał

Tego niestety nie wiem.
Może być bakteryjna, może być to miejsce porażone przez grzyby.
Tam gdzie żerują szkodniki są uszkodzenia. Jest wtedy łatwy dostęp bakterii lub grzybów do tkanek rośliny.
Dobrze ,że zwróciłeś na to uwagę.
Myślę, że dobrze będzie trochę przyciąć ten liść, zabezpieczając ranę węglem drzewnym zaraz po cięciu.[i obserwować]
Można też tylko plamę obserwować, bo roślina często sama się broni wytwarzając korek. Zamyka wtedy rozszerzanie się infekcji.[ Ja raczej wycinam.]
Dziękuję za czujność.
[quote="qrt"]ta czarna część końcówki liścia na pierwszym zdjęciu to nie jest zmiana bakteryjna ?
Michał[/quote]
Tego niestety nie wiem.
Może być bakteryjna, może być to miejsce porażone przez grzyby.
Tam gdzie żerują szkodniki są uszkodzenia. Jest wtedy łatwy dostęp bakterii lub grzybów do tkanek rośliny.
Dobrze ,że zwróciłeś na to uwagę.
Myślę, że dobrze będzie trochę przyciąć ten liść, zabezpieczając ranę węglem drzewnym zaraz po cięciu.[i obserwować]
Można też tylko plamę obserwować, bo roślina często sama się broni wytwarzając korek. Zamyka wtedy rozszerzanie się infekcji.[ Ja raczej wycinam.]
Dziękuję za czujność.
  • Cytuj qrt

Re: Chore liście u miniturek...

Post Autor qrt » 17-02-2011, 19:02

Witaj MERY,

ta czarna część końcówki liścia na pierwszym zdjęciu to nie jest zmiana bakteryjna ?


Michał
Witaj MERY,

ta czarna część końcówki liścia na pierwszym zdjęciu to nie jest zmiana bakteryjna ?


Michał
  • Cytuj Gość

Re: Chore liście u miniturek...

Post Autor Gość » 16-02-2011, 22:36

Bardzo dziękuję za szybką i szczegółową odpowiedź. :D Od jutra zastosuję leczenie i mam nadzieję, że w letnie miesiące pięknie rozkwitną.
Bardzo dziękuję za szybką i szczegółową odpowiedź. :D Od jutra zastosuję leczenie i mam nadzieję, że w letnie miesiące pięknie rozkwitną.
  • Cytuj Mery

Re: Chore liście u miniturek...

Post Autor Mery » 16-02-2011, 21:39

Choroby i część szkodników to niezwykle trudny temat.

Mnie się to kojarzy ze zmianami po żerowaniu szkodnika podobnego do przędziorka [pochodzący z tropików].Nie robi on pajęczyny. Rozwija się dobrze w wilgotnym powietrzu.
false spider mite lub bardzo podobny [ 1 mm ]
Liście zaatakowane przez niego, mają liczne drobne żółtawe przebarwienia i powierzchnię z zagłębieniami.[pozapadaną]
Proponuję: zastosować jeden z preparatów : Vertimec 018EC, na przędziorki, miniarki, wciornastki..., Actellic 500 EC, na wciornastki, przędziorki itp.[ o działaniu kontaktowym, żołądkowym i gazowym, ] Można opryskać Provado Plus lub Talstar 100 EC. Może to być inny preparat na bazie oleju parafinowego. [Zwalcza wszystkie stadia].
Magnus 200 SC . Jest podobno mniej szkodliwy a też skuteczny [zwalcza wszystkie stadia rozwoju szkodnika. Nie ma też zapachu] Tych preparatów jest znacznie więcej.
Opryskujemy .2-, 3 razy w odstępach 7,- 10 dni.
Ważne też jest dodanie, np. kilku kropli płynu do mycia naczyń – ludwik.
[Opryskujemy delikatną mgłą wszystkie liście od wierzchu i od spodniej strony.]
Uwaga!
Środki te są toksyczne, więc proszę zachować szczególną ostrożność.

Należy znacznie zwiększyć wilgotność powietrza. [Można storczyka na kilka godzin po opryskaniu zamknąć w worku z tworzywa, uważając by worek nie dotykał liści. Chodzi o stworzenie wokół storczyka środowiska stężonego preparatu. Zagazowane szkodniki zginą.]
Choroby i część szkodników to niezwykle trudny temat.

Mnie się to kojarzy ze zmianami po żerowaniu szkodnika podobnego do przędziorka [pochodzący z tropików].Nie robi on pajęczyny. Rozwija się dobrze w wilgotnym powietrzu.
false spider mite lub bardzo podobny [ 1 mm ]
Liście zaatakowane przez niego, mają liczne drobne żółtawe przebarwienia i powierzchnię z zagłębieniami.[pozapadaną]
Proponuję: zastosować jeden z preparatów : Vertimec 018EC, na przędziorki, miniarki, wciornastki..., Actellic 500 EC, na wciornastki, przędziorki itp.[ o działaniu kontaktowym, żołądkowym i gazowym, ] Można opryskać Provado Plus lub Talstar 100 EC. Może to być inny preparat na bazie oleju parafinowego. [Zwalcza wszystkie stadia].
Magnus 200 SC . Jest podobno mniej szkodliwy a też skuteczny [zwalcza wszystkie stadia rozwoju szkodnika. Nie ma też zapachu] Tych preparatów jest znacznie więcej.
Opryskujemy .2-, 3 razy w odstępach 7,- 10 dni.
Ważne też jest dodanie, np. kilku kropli płynu do mycia naczyń – ludwik.
[Opryskujemy delikatną mgłą wszystkie liście od wierzchu i od spodniej strony.]
Uwaga!
Środki te są toksyczne, więc proszę zachować szczególną ostrożność.

Należy znacznie zwiększyć wilgotność powietrza. [Można storczyka na kilka godzin po opryskaniu zamknąć w worku z tworzywa, uważając by worek nie dotykał liści. Chodzi o stworzenie wokół storczyka środowiska stężonego preparatu. Zagazowane szkodniki zginą.]
  • Cytuj gabik

Chore liście u miniturek...

Post Autor gabik » 16-02-2011, 21:23

Bardzo proszę o pomoc w zdiagnozowaniu tego, co dzieje się z liśćmi moich mini-mini... Niby po zrobieniu zdjęć (jakby się przestraszyły, że umieszczę je na forum :D),
te dziwne zmiany zahamowały... Nawet na dwóch starych pędach kwiatowych wypuszczają nowe zawiązki do kwitnienia... Tak, więc raz jeszcze proszę o pomoc <prosi>
Załączniki
P10001022.JPG
P10001055.JPG
P10001099.JPG
P10001088.JPG
Bardzo proszę o pomoc w zdiagnozowaniu tego, co dzieje się z liśćmi moich mini-mini... Niby po zrobieniu zdjęć (jakby się przestraszyły, że umieszczę je na forum :D),
te dziwne zmiany zahamowały... Nawet na dwóch starych pędach kwiatowych wypuszczają nowe zawiązki do kwitnienia... Tak, więc raz jeszcze proszę o pomoc <prosi>

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET