logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Antraknoza??

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Antraknoza??

  • Cytuj Mery

Re: Antraknoza??

Post Autor Mery » 27-06-2011, 19:21

Zabka_Monis pisze:Mery Opryskałam go (roztworem z Grevitu, bo tylko to miałam pod ręką). Zasypałam stożek sporą ilością węgla drzewnego .... Później odstawiłam go na parapet w kuchni i zapomniałam o nim. Nie podlewałam około miesiąca. Później namoczyłam raz w czystej wodzie destylowanej i znów na jakieś 2-3 tygodnie zapomniałam.

Dziękuję za informację.
Pomogło mu opryskanie i zasuszenie węglem.[Grevit zwalcza wiele chorób bakteryjnych i grzybowych, szczególnie polecany jest do ochrony ziół i warzyw liściowych.]
Storczyk nie był też potem moczony .
Trzeba uważać i nie opryskiwać go. Choroba możne powrócić gdy zostanie woda między liśćmi.
Mam nadzieję, że patogeny zostały zniszczone doszczętnie i będzie już zdrowy..
[quote="Zabka_Monis"][b]Mery[/b] Opryskałam go (roztworem z Grevitu, bo tylko to miałam pod ręką). Zasypałam stożek sporą ilością węgla drzewnego .... Później odstawiłam go na parapet w kuchni i zapomniałam o nim. Nie podlewałam około miesiąca. Później namoczyłam raz w czystej wodzie destylowanej i znów na jakieś 2-3 tygodnie zapomniałam. [/quote]
Dziękuję za informację.
Pomogło mu opryskanie i zasuszenie węglem.[Grevit zwalcza wiele chorób bakteryjnych i grzybowych, szczególnie polecany jest do ochrony ziół i warzyw liściowych.]
Storczyk nie był też potem moczony .
Trzeba uważać i nie opryskiwać go. Choroba możne powrócić gdy zostanie woda między liśćmi.
Mam nadzieję, że patogeny zostały zniszczone doszczętnie i będzie już zdrowy..
  • Cytuj Zabka_Monis

Re: Antraknoza??

Post Autor Zabka_Monis » 27-06-2011, 17:31

Marto nawozy mam w terminie. A jeśli było coś z nawozem to u sprzedawcy, bo u mnie ten storczyk był nowy. Dostałam w prezencie :)

Mery wiele nie zrobiłam przy tym storczyku. Opryskałam go (roztworem z Grevitu, bo tylko to miałam pod ręką). Zasypałam stożek sporą ilością węgla drzewnego robionego przez forumową koleżankę. Później odstawiłam go na parapet w kuchni i zapomniałam o nim. Nie podlewałam około miesiąca. Później namoczyłam raz w czystej wodzie destylowanej i znów na jakieś 2-3 tygodnie zapomniałam. No i potem zauważyłam, że wyrasta nowy liść i nowe korzenie.. Jakie było moje zdumienie! :)
Załączniki
P1080894.JPG
P1080896.JPG
A to już trzeci listek wychodzący ze stożka po zmianie chorobowej :)
[b]Marto[/b] nawozy mam w terminie. A jeśli było coś z nawozem to u sprzedawcy, bo u mnie ten storczyk był nowy. Dostałam w prezencie :)

[b]Mery[/b] wiele nie zrobiłam przy tym storczyku. Opryskałam go (roztworem z Grevitu, bo tylko to miałam pod ręką). Zasypałam stożek sporą ilością węgla drzewnego robionego przez forumową koleżankę. Później odstawiłam go na parapet w kuchni i zapomniałam o nim. Nie podlewałam około miesiąca. Później namoczyłam raz w czystej wodzie destylowanej i znów na jakieś 2-3 tygodnie zapomniałam. No i potem zauważyłam, że wyrasta nowy liść i nowe korzenie.. Jakie było moje zdumienie! :)
  • Cytuj Mery

Re: Antraknoza??

Post Autor Mery » 25-06-2011, 07:46

Zabka_Monis pisze:Uprzejmie donoszę, że storczykowi wyrosły dwa małe listka i dużo korzeni. Nie wiem nadal co było przyczyną tej czarnej plamy wyrastającej ze stożka na liściu.
Dla zainteresowanych i "niedowiarków" zdjęcia będą niebawem :P

Bardzo proszę, napisz co zastosowałaś , aby go ratować. Czy też roślina sama dała sobie radę z taką straszną zmianą.
[quote="Zabka_Monis"]Uprzejmie donoszę, że storczykowi wyrosły dwa małe listka i dużo korzeni. Nie wiem nadal co było przyczyną tej czarnej plamy wyrastającej ze stożka na liściu.
Dla zainteresowanych i "niedowiarków" zdjęcia będą niebawem :P[/quote]
Bardzo proszę, napisz co zastosowałaś , aby go ratować. Czy też roślina sama dała sobie radę z taką straszną zmianą.
  • Cytuj Marta

Re: Antraknoza??

Post Autor Marta » 24-06-2011, 22:04

Ja takie coś miałam w kilku storczykach równocześnie i nagle w miesiąc, do półtora, po zastosowaniu niewłaściwego nawozu (Agrekol). Nic nie wycinałam, kąpałam doniczki w garnku z wodą aby wyługować te sole. Następne przyrosty były właściwe ale u niektórych storczyków korzenie bardzo ucierpiały. Zachciało :x mi się eksperymentów! Może to sprawka nawozu, może był przeterminowany? Marta
Ja takie coś miałam w kilku storczykach równocześnie i nagle w miesiąc, do półtora, po zastosowaniu niewłaściwego nawozu (Agrekol). Nic nie wycinałam, kąpałam doniczki w garnku z wodą aby wyługować te sole. Następne przyrosty były właściwe ale u niektórych storczyków korzenie bardzo ucierpiały. Zachciało :x mi się eksperymentów! Może to sprawka nawozu, może był przeterminowany? Marta
  • Cytuj Zabka_Monis

Re: Antraknoza??

Post Autor Zabka_Monis » 24-06-2011, 21:29

Uprzejmie donoszę, że storczykowi wyrosły dwa małe listka i dużo korzeni. Nie wiem nadal co było przyczyną tej czarnej plamy wyrastającej ze stożka na liściu.
Dla zainteresowanych i "niedowiarków" zdjęcia będą niebawem :P
Uprzejmie donoszę, że storczykowi wyrosły dwa małe listka i dużo korzeni. Nie wiem nadal co było przyczyną tej czarnej plamy wyrastającej ze stożka na liściu.
Dla zainteresowanych i "niedowiarków" zdjęcia będą niebawem :P
  • Cytuj Robert

Re: Antraknoza??

Post Autor Robert » 01-04-2011, 17:15

Witam.
Wodniste plamy, niemiły zapach z dużym prawdopodobieństwem wskazują na zgniliznę bakteryjną :-(
Jeśli nawet jest inaczej proponuję roślinę [oraz inne ] opryskać i podlać [2-3 krotnie co 7 dni] Miedzianem lub innym preparatem miedziowym.
Dodatkowo stożek wzrostu zasypać niewielką ilością Miedzianu.
Parapet umyć wodą ze środkiem zawierającym podchloryn [lub chloran] np. Clorox, Bielinka, Domestos lub in.
Roślinę odizolować od innych, zwiększyć wokół niej ruch powietrza.
W następnej kolejności, po ok. 10 dniach od ostatniego oprysku Miedzianem podlać Previcurem.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce z chorobą, r.
:-)
Witam.
Wodniste plamy, niemiły zapach z dużym prawdopodobieństwem wskazują na zgniliznę bakteryjną :-(
Jeśli nawet jest inaczej proponuję roślinę [oraz inne ] opryskać i podlać [2-3 krotnie co 7 dni] Miedzianem lub innym preparatem miedziowym.
Dodatkowo stożek wzrostu zasypać niewielką ilością Miedzianu.
Parapet umyć wodą ze środkiem zawierającym podchloryn [lub chloran] np. Clorox, Bielinka, Domestos lub in.
Roślinę odizolować od innych, zwiększyć wokół niej ruch powietrza.
W następnej kolejności, po ok. 10 dniach od ostatniego oprysku Miedzianem podlać Previcurem.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce z chorobą, r.
:-)
  • Cytuj Mery

Re: Antraknoza??

Post Autor Mery » 31-03-2011, 00:22

Bardzo nieciekawie to wygląda. Zmiana sięga głęboko.
Może przelać podłoże stosując np.Previcur 607 SL.
Naprawdę nie wiem.
Mam nadzieję, że odezwie się Jan lub Robert.
Przykro mi.
Bardzo nieciekawie to wygląda. Zmiana sięga głęboko.
Może przelać podłoże stosując np.Previcur 607 SL.
Naprawdę nie wiem.
Mam nadzieję, że odezwie się Jan lub Robert.
Przykro mi.
  • Cytuj Zabka_Monis

Re: Antraknoza??

Post Autor Zabka_Monis » 30-03-2011, 20:48

Mery dziękuję za wszelkie podpowiedzi i pomoc ;)
Wando woda do stożka na pewno nie wleciała. Tego jestem pewna :)
Rysiu masz rację... sentyment tu nie wiele pomaga. Więc zacisnęłam zęby i walczę.. :evil:


Liść oczywiście wyjęłam pęsetą . Mocno i sztywno trzymał się w roślinie. Wyciągnęłam co się dało. Czuć było specyficzny zapach zgnilizny.... Stożek zasypałam węglem drzewnym. Oto jak wyglądał liść:
P1080100.JPG


I teraz czekam... i obserwuję.
[b]Mery[/b] dziękuję za wszelkie podpowiedzi i pomoc ;)
[b]Wando[/b] woda do stożka na pewno nie wleciała. Tego jestem pewna :)
[b]Rysiu[/b] masz rację... sentyment tu nie wiele pomaga. Więc zacisnęłam zęby i walczę.. :evil:


Liść oczywiście wyjęłam pęsetą . Mocno i sztywno trzymał się w roślinie. Wyciągnęłam co się dało. Czuć było specyficzny zapach zgnilizny.... Stożek zasypałam węglem drzewnym. Oto jak wyglądał liść:
[attachment=0]P1080100.JPG[/attachment]

I teraz czekam... i obserwuję.
  • Cytuj Wanda

Re: Antraknoza??

Post Autor Wanda » 26-03-2011, 16:46

Myślę, że to zgnilizna stożka, może się woda dostała i dlatego jest plama? Ten listek pewnie ugnije, jak odpadnie, musisz stożek zasypać węglem, żeby się nie rozłaziło na resztę rośliny.
Myślę, że to zgnilizna stożka, może się woda dostała i dlatego jest plama? Ten listek pewnie ugnije, jak odpadnie, musisz stożek zasypać węglem, żeby się nie rozłaziło na resztę rośliny.
  • Cytuj Ryszard410

Re: Antraknoza??

Post Autor Ryszard410 » 26-03-2011, 15:08

Zabka_Monis pisze:Mery storczyka mam od niedawna. Dostałam go na Święto Zakochanych w tym roku.

'Miłość Ci wszystko wybaczy ......... ' stprczykowi NIE . :!:
Zabka_Monis pisze:Ty obstawiasz antraknozę.. czy ona działa jak wirus tzn. czy jest przenoszona drogą powietrzną?

Zobacz jak ja cirpiałem :cry:
http://www.storczyki.pl/forum/view.php3 ... rst=&last=
Jak to jest co podejrzewa nasz storczykowy medyk to sentyment nie pomoże. :oops: :oops:
[quote="Zabka_Monis"]Mery storczyka mam od niedawna. Dostałam go na Święto Zakochanych w tym roku.[/quote]
'Miłość Ci wszystko wybaczy ......... ' stprczykowi NIE . :!:
[quote="Zabka_Monis"]Ty obstawiasz antraknozę.. czy ona działa jak wirus tzn. czy jest przenoszona drogą powietrzną?[/quote]
Zobacz jak ja cirpiałem :cry:
http://www.storczyki.pl/forum/view.php3?bn=storczyk_storczyki2&key=1292158212&first=&last=
Jak to jest co podejrzewa nasz storczykowy medyk to sentyment nie pomoże. :oops: :oops:
  • Cytuj Mery

Re: Antraknoza??

Post Autor Mery » 26-03-2011, 14:33

Moim zdaniem, storczyk wcześniej został dotknięty chorobą.
Antraknoza ,jest chorobą grzybową. Zarodniki przenoszone są przez szkodniki., przez powietrze , przez ręce, narzędzia....
Należny go odizolować od innych. A nawet opryskałabym inne zapobiegawczo. Lub trzeba bacznie je obserwować.
Grzyby mogą długo czekać na innej roślinie , na odpowiednie warunki, aby rozpocząć rozwój.
Ale bez paniki.
Tego trzeba potraktować jak chorego.
Nie należy go spryskiwać.
Swojemu , wycięłabym tę chorą część, tnąc po zdrowej tkance.[Tak głęboko jak się da. ] Ta zmieniona część liścia nie odzyska już świetnego koloru, więc nie ma co go żałować..
Miejsce cięcia trzeba zasypać sproszkowanym węglem drzewnym.
[b]Moim zdaniem[/b], storczyk wcześniej został dotknięty chorobą.
Antraknoza ,jest chorobą grzybową. Zarodniki przenoszone są przez szkodniki., przez powietrze , przez ręce, narzędzia....
Należny go odizolować od innych. A nawet opryskałabym inne zapobiegawczo. Lub trzeba bacznie je obserwować.
Grzyby mogą długo czekać na innej roślinie , na odpowiednie warunki, aby rozpocząć rozwój.
[b]Ale bez paniki.[/b]
Tego trzeba potraktować jak chorego.
Nie należy go spryskiwać.
Swojemu , wycięłabym tę chorą część, tnąc po zdrowej tkance.[Tak głęboko jak się da. ] Ta zmieniona część liścia nie odzyska już świetnego koloru, więc nie ma co go żałować..
Miejsce cięcia trzeba zasypać sproszkowanym węglem drzewnym.
  • Cytuj Zabka_Monis

Re: Antraknoza??

Post Autor Zabka_Monis » 26-03-2011, 13:22

Mery storczyka mam od niedawna. Dostałam go na Święto Zakochanych w tym roku. Więc nie zdążyłabym go przenawozić. Przelany także nie był. Jego korzenie są w dobrym stanie :) nadmiernie nasłoneczniony także nie, bo od samego początku stał na półce z dala od bezpośredniego słoneczka, którego i tak było jak na lekarstwo... I także nie było mu za gorąco ani za zimno gdyż w miejscu gdzie stoi temperatura wynosi około 21 stopni. Więc chorobę fizjologiczną odsunęła bym na bok.
Widzę, że i Ty obstawiasz antraknozę.. czy ona działa jak wirus tzn. czy jest przenoszona drogą powietrzną? Czy może tylko bezpośredni kontakt z inną rośliną zaraża pozostałe rośliny? Pytam,bo to dla mnie istotne. Sam storczyk ma dla mnie wartość sentymentalną...
Oczywiście mam niektóre specyfiki chemiczne i zastosuję odpowiednio.
[b]Mery[/b] storczyka mam od niedawna. Dostałam go na Święto Zakochanych w tym roku. Więc nie zdążyłabym go przenawozić. Przelany także nie był. Jego korzenie są w dobrym stanie :) nadmiernie nasłoneczniony także nie, bo od samego początku stał na półce z dala od bezpośredniego słoneczka, którego i tak było jak na lekarstwo... I także nie było mu za gorąco ani za zimno gdyż w miejscu gdzie stoi temperatura wynosi około 21 stopni. Więc chorobę fizjologiczną odsunęła bym na bok.
Widzę, że i Ty obstawiasz antraknozę.. czy ona działa jak wirus tzn. czy jest przenoszona drogą powietrzną? Czy może tylko bezpośredni kontakt z inną rośliną zaraża pozostałe rośliny? Pytam,bo to dla mnie istotne. Sam storczyk ma dla mnie wartość sentymentalną...
Oczywiście mam niektóre specyfiki chemiczne i zastosuję odpowiednio.
  • Cytuj Mery

Re: Antraknoza??

Post Autor Mery » 26-03-2011, 12:55

Zabka_Monis pisze: Poczytałam troszkę o plamach i do opisu pasuje mi jedynie antraknoza. Jednak jedno mi się nie zgadza... w antraknozie plamy są wgłębione.

Czy jest to antraknoza nie potrafię powiedzieć. Zapewne nikt tego nie powie bez badań.

Może to być też coś mniej groźnego np . Choroba fizjologiczna. I tu nie ma możliwości określenia z całą pewnością.

Myślę, że lepiej zacząć leczenie pod kątem antraknozy.
Zwalczanie środkami: Score 250 EC- 0,05%, Discus 500 WG- 0,03% ze strony:
http://www.storczyki.pl/?dzial=6&pokaz=uprawa#43
Chociaż na stronie : http://www.storczyki.org.pl/uprawa/prob ... ybowe.html
podane są jeszcze inne środki :
Amistar 250 SC 0,1 ,Bravo 500 SC 0,2 , Dithane M 45 WP 0,2 , Gwarant 500 SC 0,2 ,Penncozeb 80 WP 0,2 , Sancozeb 80 WP 0,2 , Sarfun 500 SC 0,1 , Topsin M 500 SC 0,1 ,

Przy podejrzeniu choroby fizjologicznej trzeba by się zastanowić, czy storczyk nie był przenawożony, przelany, nadmiernie nasłoneczniony, czy nie było mu za gorąco, za zimno.
Ja osobiście podejrzewałabym jednak antraknozę.
[quote="Zabka_Monis"] Poczytałam troszkę o plamach i do opisu pasuje mi jedynie antraknoza. Jednak jedno mi się nie zgadza... w antraknozie plamy są wgłębione. [/quote]
Czy jest to antraknoza nie potrafię powiedzieć. Zapewne nikt tego nie powie bez badań.

Może to być też coś mniej groźnego np . Choroba fizjologiczna. I tu nie ma możliwości określenia z całą pewnością.

Myślę, że lepiej zacząć leczenie pod kątem antraknozy.
Zwalczanie środkami:[b] Score 250 EC- 0,05%, Discus 500 WG- 0,03% [/b] ze strony:
http://www.storczyki.pl/?dzial=6&pokaz=uprawa#43
Chociaż na stronie : http://www.storczyki.org.pl/uprawa/problemy/choroby_i_szkodniki/2_grzybowe.html
podane są jeszcze inne środki :
Amistar 250 SC 0,1 ,Bravo 500 SC 0,2 , Dithane M 45 WP 0,2 , Gwarant 500 SC 0,2 ,Penncozeb 80 WP 0,2 , Sancozeb 80 WP 0,2 , Sarfun 500 SC 0,1 ,[b] Topsin M 500 SC 0,1[/b] ,

Przy podejrzeniu choroby fizjologicznej trzeba by się zastanowić, czy storczyk nie był przenawożony, przelany, nadmiernie nasłoneczniony, czy nie było mu za gorąco, za zimno.
[b]Ja osobiście podejrzewałabym jednak antraknozę.[/b]
  • Cytuj Zabka_Monis

Antraknoza??

Post Autor Zabka_Monis » 26-03-2011, 11:36

Storczyk stoi na półce, około metr od południowego okna. Jest po kwitnięciu, ma ładne korzenie. Zaczął wyrastać mu świeży listek co mnie mocno ucieszyło. Wczoraj spojrzałam do niego... i co?! I zobaczyłam takie oto plamy na świeżym listku. Właściwie plama jest jedna - dosłownie czarna. Dotknęłam go by zobaczyć czy rozmiękcza się w palcach... nie! Ma strukturę jak normalny świeży listek - gładki, lśniący. Co jest grane?? Poczytałam troszkę o plamach i do opisu pasuje mi jedynie antraknoza. Jednak jedno mi się nie zgadza... w antraknozie plamy są wgłębione. U tej plamy nie zauważam wgłębień.Proszę oceńcie sami.... co to może być?
Załączniki
P1080090.JPG
P1080090.JPG (218.53 KiB) Przeglądane 3039 razy
P1080091.JPG
P1080091.JPG (263.22 KiB) Przeglądane 3039 razy
P1080093.JPG
P1080093.JPG (203.26 KiB) Przeglądane 3039 razy
P1080094.JPG
P1080094.JPG (260.23 KiB) Przeglądane 3039 razy
P1080095.JPG
P1080095.JPG (211.96 KiB) Przeglądane 3039 razy
P1080096.JPG
P1080096.JPG (235.98 KiB) Przeglądane 3039 razy
Storczyk stoi na półce, około metr od południowego okna. Jest po kwitnięciu, ma ładne korzenie. Zaczął wyrastać mu świeży listek co mnie mocno ucieszyło. Wczoraj spojrzałam do niego... i co?! I zobaczyłam takie oto plamy na świeżym listku. Właściwie plama jest jedna - dosłownie czarna. Dotknęłam go by zobaczyć czy rozmiękcza się w palcach... nie! Ma strukturę jak normalny świeży listek - gładki, lśniący. Co jest grane?? Poczytałam troszkę o plamach i do opisu pasuje mi jedynie antraknoza. Jednak jedno mi się nie zgadza... w antraknozie plamy są wgłębione. U tej plamy nie zauważam wgłębień.Proszę oceńcie sami.... co to może być?

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET