logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Wypukłe czarne pęcherzyki na felku

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Wypukłe czarne pęcherzyki na felku

  • Cytuj titus1

Re: Wypukłe czarne pęcherzyki na felku

Post Autor titus1 » 18-05-2011, 09:50

Te "bąbelki" są nieszkodliwe, to samo dotyczy wżerów, powstały z przyczyn mechanicznych. Natomiast zmieniony, stary liść wyciął bym, zasypujące cięcie węglem.
Proszę, nie nazywaj phalaenopsis Felkiem, brzmi ohydnie...

titus
Te "bąbelki" są nieszkodliwe, to samo dotyczy wżerów, powstały z przyczyn mechanicznych. Natomiast zmieniony, stary liść wyciął bym, zasypujące cięcie węglem.
Proszę, nie nazywaj phalaenopsis Felkiem, brzmi ohydnie...

titus
  • Cytuj zzztoppl

Wypukłe czarne pęcherzyki na felku

Post Autor zzztoppl » 18-05-2011, 00:51

Witam
Zwracam się do Was o pomoc bo już nie wiem co robić. W ostatnią sobotę kupiłam takie cudo:
P5182198.JPG

I chyba okazało się puszką Pandory :( .
Wydawało się, że kwiatek jest ok., ale jednak……… po bliższym przyjrzeniu (w domu) dojrzałam coś takiego:
lisc1.JPG
widok ogólny zmienionych lisci

lisc2.JPG

lisc3.JPG

Niestety nie spotkałam się w internecie z opisem zmian : czarne plamki z białą kropką w środku.
Oczywiście pierwsze co zrobiłam to „eksmitowałam" mojego drugiego Felka kochającego życie (normalnie skacze mi po parapecie- non stop kwitnie, wypuszcza liście i nowe korzonki) do drugiego pomieszczenia. Teraz jest czas aby zając się tą puszką Pandory.
Ale do rzeczy:
Co to jest i jak się tego pozbyć? Czy usunięcie np. częściowe liścia wystarczy?(Zbyt dużo liści to on nie ma... :cry: )

Co do widocznej na zdjęciu czarnej plamy (wżeru)- jako, że jest to pojedynczy (jak na razie) wżer zastanawiam się, czy nie jest to przypadkiem ślad po jakiejś historii Felka z przeszłości lub liźnięcie przez promień słońca- co myślicie?
wzer.JPG
"wżer"

Czy to choróbsko (zarówno jedno jak i drugie) może przejść na inne kwiatki np. paproć, drzewko bonsai ( po prostu cierpię na chroniczny brak miejsca na parapecie i nie jestem w stanie opróżnić całkowicie parapetu), lub po przez te rośliny na innego Felka (tzn pośrednio)
A tak na deser: przy bliższym przyglądaniu się temu Felkowi zauważyłam na spodzie najmniejszego liścia- Co to jest pleśń czy osad od wody??? Co z tym zrobić? Wyciąć???
maly lisc 1.JPG

maly lisc 2.JPG
spód małego liścia

Będę wdzięczna za każdą poradę.
Witam
Zwracam się do Was o pomoc bo już nie wiem co robić. W ostatnią sobotę kupiłam takie cudo:
[attachment=6]P5182198.JPG[/attachment]
I chyba okazało się puszką Pandory :( .
Wydawało się, że kwiatek jest ok., ale jednak……… po bliższym przyjrzeniu (w domu) dojrzałam coś takiego:
[attachment=5]lisc1.JPG[/attachment]
[attachment=4]lisc2.JPG[/attachment]
[attachment=3]lisc3.JPG[/attachment]
Niestety nie spotkałam się w internecie z opisem zmian : czarne plamki z białą kropką w środku.
Oczywiście pierwsze co zrobiłam to „eksmitowałam" mojego drugiego Felka kochającego życie (normalnie skacze mi po parapecie- non stop kwitnie, wypuszcza liście i nowe korzonki) do drugiego pomieszczenia. Teraz jest czas aby zając się tą puszką Pandory.
Ale do rzeczy:
Co to jest i jak się tego pozbyć? Czy usunięcie np. częściowe liścia wystarczy?(Zbyt dużo liści to on nie ma... :cry: )

Co do widocznej na zdjęciu czarnej plamy (wżeru)- jako, że jest to pojedynczy (jak na razie) wżer zastanawiam się, czy nie jest to przypadkiem ślad po jakiejś historii Felka z przeszłości lub liźnięcie przez promień słońca- co myślicie?
[attachment=2]wzer.JPG[/attachment]
Czy to choróbsko (zarówno jedno jak i drugie) może przejść na inne kwiatki np. paproć, drzewko bonsai ( po prostu cierpię na chroniczny brak miejsca na parapecie i nie jestem w stanie opróżnić całkowicie parapetu), lub po przez te rośliny na innego Felka (tzn pośrednio)
A tak na deser: przy bliższym przyglądaniu się temu Felkowi zauważyłam na spodzie najmniejszego liścia- Co to jest pleśń czy osad od wody??? Co z tym zrobić? Wyciąć???
[attachment=1]maly lisc 1.JPG[/attachment]
[attachment=0]maly lisc 2.JPG[/attachment]
Będę wdzięczna za każdą poradę.

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET