logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Orchidarium

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Orchidarium

  • Cytuj Daro1230

Re: Orchidarium

Post Autor Daro1230 » 08-01-2013, 21:48

Jan Ciepłucha pisze:
Daro1230 pisze:Muszę się pochwalić, że na tym podłożu wyhodowałem z pestki, już ponad 50 cm sadzonkę avocado. Zobaczymy co będzie dalej :D


Piszę się na pierwsze zbiory. ;)


Oczywiście będę miał to na uwadze. :D
[quote="Jan Ciepłucha"][quote="Daro1230"]Muszę się pochwalić, że na tym podłożu wyhodowałem z pestki, już ponad 50 cm sadzonkę avocado. Zobaczymy co będzie dalej :D[/quote]

Piszę się na pierwsze zbiory. ;)[/quote]

Oczywiście będę miał to na uwadze. :D
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Orchidarium

Post Autor Jan Ciepłucha » 07-01-2013, 21:06

Daro1230 pisze:Muszę się pochwalić, że na tym podłożu wyhodowałem z pestki, już ponad 50 cm sadzonkę avocado. Zobaczymy co będzie dalej :D


Piszę się na pierwsze zbiory. ;)
[quote="Daro1230"]Muszę się pochwalić, że na tym podłożu wyhodowałem z pestki, już ponad 50 cm sadzonkę avocado. Zobaczymy co będzie dalej :D[/quote]

Piszę się na pierwsze zbiory. ;)
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Orchidarium

Post Autor Jan Ciepłucha » 07-01-2013, 21:01

Wiecie, jak tak czytam te wszystkie Wasze wypowiedzi, to serce się raduje. Tyle pasji, zacięcia, ambicji, nadziei i co by tam jeszcze… Dla mnie to już tylko wspomnienia i nostalgia do czasów minionych. Teraz to już tylko rutyna. Czasem tylko coś ucieszy, kiedy zakwitnie jakaś nowość, rzadkość, lub trudność. Ach, gdzie te czasy, kiedy storczyki się nie kupowało, a zdobywało. Ileż to było emocji! Teraz masz wszystko, potrzebna tylko kasiora.
Trochę wiec Wam zazdroszczę.
Wiecie, jak tak czytam te wszystkie Wasze wypowiedzi, to serce się raduje. Tyle pasji, zacięcia, ambicji, nadziei i co by tam jeszcze… Dla mnie to już tylko wspomnienia i nostalgia do czasów minionych. Teraz to już tylko rutyna. Czasem tylko coś ucieszy, kiedy zakwitnie jakaś nowość, rzadkość, lub trudność. Ach, gdzie te czasy, kiedy storczyki się nie kupowało, a zdobywało. Ileż to było emocji! Teraz masz wszystko, potrzebna tylko kasiora.
Trochę wiec Wam zazdroszczę.
  • Cytuj Daro1230

Re: Orchidarium

Post Autor Daro1230 » 07-01-2013, 10:05

Muszę się pochwalić, że na tym podłożu wyhodowałem z pestki, już ponad 50 cm sadzonkę avocado. Zobaczymy co będzie dalej :D
Muszę się pochwalić, że na tym podłożu wyhodowałem z pestki, już ponad 50 cm sadzonkę avocado. Zobaczymy co będzie dalej :D
  • Cytuj Renia T

Re: Orchidarium

Post Autor Renia T » 07-01-2013, 10:05

Ze śliamkami nie walczyłam chyba tylko bronią biologiczną masowego rażenia ;) :roll:

Było zwabianie na plasterki ogórka, kawałki jabłka, marchewki i wszystkiego co ładnie pachnie, ale widocznie ślimaki to nie króliki i wychodziły tylko do ogórka, stosowałam różnego rodzaju ślimakole, rozgniecione, bo granulki większe od samego ślimaka, niemal żadnej reakcji, piwo w pułapkach też tak sobie działało. Nawet oprysk z kawy proponowany tutaj na forum nic nie wniósł, poza pięknym wybarwieniem roślin, przypaleniem korzeni delikatniejszym roślinkom, a potem wzmożonym kawowym zapachem i myciem i sprzątaniem.

Oprysk z kawy uświadomił ogrom zniszczeń wyrządzonych przez ślimaki, ponieważ korzenie zmieniły trochę kolor i stały się doskonale widoczne ślimakowe nadżerki.

Mchy, nim je zamontowałam w orchidarium były solidnie wypłukane, przelane delikatnym roztworem octu, wypryskane Decisem i co z tego? ano nic. Myślę, że pewnie żywe przepadły, ale jajeczka jakoś przetrwały tę eksterminację i w ciepełku sobie spokojnie poczekały na swój czas.
Podejrzewam też że mogłam je zawlec na korze akacji, w jej pięknej rzeźbie są dziesiątki zakamarków, był taki moment, że miałam jej bardzo duży płat uzyskany na składnicy, więc żywy, z lasu...Dezynfekcja była trudniejsza, nie mieścił się w wannie, więc wyparzenie odbyło się inaczej i na skutki tego nie musiałam długo czekać. :evil:

Jeśli obawiasz się, że możesz mieć ślimaki, bo naprawdę trudno je dostrzec, są wielkości łebka od szpilki po podlaniu wyłóż obok roślin, a nawet na samych podkładkach kawałki ogórka i kilkakrotnie w ciągu dnia o różnych porach pozaglądaj, zmień plasterki jak podeschną, jeśli kilka dni nic nie znajdziesz możesz spać spokojnie, czego życzę z całego serca.
Ze śliamkami nie walczyłam chyba tylko bronią biologiczną masowego rażenia ;) :roll:

Było zwabianie na plasterki ogórka, kawałki jabłka, marchewki i wszystkiego co ładnie pachnie, ale widocznie ślimaki to nie króliki i wychodziły tylko do ogórka, stosowałam różnego rodzaju ślimakole, rozgniecione, bo granulki większe od samego ślimaka, niemal żadnej reakcji, piwo w pułapkach też tak sobie działało. Nawet oprysk z kawy proponowany tutaj na forum nic nie wniósł, poza pięknym wybarwieniem roślin, przypaleniem korzeni delikatniejszym roślinkom, a potem wzmożonym kawowym zapachem i myciem i sprzątaniem.

Oprysk z kawy uświadomił ogrom zniszczeń wyrządzonych przez ślimaki, ponieważ korzenie zmieniły trochę kolor i stały się doskonale widoczne ślimakowe nadżerki.

Mchy, nim je zamontowałam w orchidarium były solidnie wypłukane, przelane delikatnym roztworem octu, wypryskane Decisem i co z tego? ano nic. Myślę, że pewnie żywe przepadły, ale jajeczka jakoś przetrwały tę eksterminację i w ciepełku sobie spokojnie poczekały na swój czas.
Podejrzewam też że mogłam je zawlec na korze akacji, w jej pięknej rzeźbie są dziesiątki zakamarków, był taki moment, że miałam jej bardzo duży płat uzyskany na składnicy, więc żywy, z lasu...Dezynfekcja była trudniejsza, nie mieścił się w wannie, więc wyparzenie odbyło się inaczej i na skutki tego nie musiałam długo czekać. :evil:

Jeśli obawiasz się, że możesz mieć ślimaki, bo naprawdę trudno je dostrzec, są wielkości łebka od szpilki po podlaniu wyłóż obok roślin, a nawet na samych podkładkach kawałki ogórka i kilkakrotnie w ciągu dnia o różnych porach pozaglądaj, zmień plasterki jak podeschną, jeśli kilka dni nic nie znajdziesz możesz spać spokojnie, czego życzę z całego serca.
  • Cytuj Merghen

Re: Orchidarium

Post Autor Merghen » 07-01-2013, 08:21

Tutaj może zapytam o te ślimaki by była kontynuacja tematu. Jak próbowałaś z nimi walczyć? Czy stosowałaś tylko plasterki ogórka czy takie specjalistyczne pułapki również?
Tutaj może zapytam o te ślimaki by była kontynuacja tematu. Jak próbowałaś z nimi walczyć? Czy stosowałaś tylko plasterki ogórka czy takie specjalistyczne pułapki również?
  • Cytuj Renia T

Re: Orchidarium

Post Autor Renia T » 06-01-2013, 21:25

Karolu, link, który podałeś, cymes!
A teraz następne pytanie - czy przygotowywałaś specjalnie keramzyt? Czytałam o dwóch sposobach: odkwaszanie lub gotowanie. Czy masz na dnie jakieś rośliny? Jeśli tak, to jak one rosną, bezpośrednio w podłożu czy w doniczkach?

Wracając do ślimaczków - czy teraz już się ich pozbyłaś? Moje rośliny do orchidarium już od dłuższego czasu są oddzielone od pozostałych, parapetowych więc raczej żadnych nieproszonych lokatorów nie mają. Poza tym w przyszłości to 40l akwarium chcę wykorzystać na kwarantannę dla nowych roślin więc też nie powinno być problemu.

Mam nadzieję, że jak już będziesz miała zdjęcia obecnego wystroju to łatwiej mi będzie pewne rzeczy zobaczyć i nie pytać o coś co byłoby widoczne na zdjęciach. Teraz pytam o wszystko co przychodzi mi do głowy.

Pisałaś mi też, że najlepiej by było gdyby korek był klejony podwójnie czyli miał grubość 40 mm. Czy tak właśnie jest u Ciebie? A po Twoim stwierdzeniu, że ten inny jest bardzo twardy zostanę chyba przy prasowanym. Czy z niego robiłaś też jakieś dodatkowe półki?


U mnie mieszanina z torfem, ani sam torf, ani mieszanina z korą się nie sprawdziła. Początkowo próbowałam w takich mieszankach uprawiać rośliny na dnie zbiornika, błyskawicznie przepadały, po wyjęciu z podłoża i zamocowaniu na podkładkach lub doniczkach z wyciętym dnem, w sphagnum, rosną chętnie i bujnie. Jak zauważył Titus pewne rzeczy trzeba sprawdzić na własnej skórze, Darka orchidarium jest sporo niższe, może lepiej podłoże przesychało niż u mnie, może ma lepszy drenaż, może ma lepszą wentylację?
Trudno ocenić, trzeba przećwiczyć. Keramzyt porządnie umyłam i wyparzyłam wrzątkiem, każdorazowo przy sprzątaniu robię to ponownie. A liście leżące na dnie pokazane przez Karola...fiu, fiu...
Na dnie rosną rośliny, są zamocowane na podkładkach, obłożone spagnum. Równolegle piszę drugi wątek jak zakładałam orchidarium, tam znajdziesz zdjęcie jakie to rośliny.

Ślimaczków się pozbyłam. Ale do nowego orchidarium nie trafiła ani jedna podkładka z poprzedniego, nic z poprzedniego wystroju, poza szkłem świetlówkami i samymi roślinami, rośliny były poddane solidnemu myciu pod mocnym strumieniem wody obrane, wyczyszczone z mchu do gołych korzeni, poddane kwarantannie i dopiero jak byłam na sto procent pewna, że ich nie ma trafiły do orchidarium. Nie wprowadziłam tam żadnych mchów, same "przyszły". Może komuś wydać się śmieszne i przesadne takie postępowanie, ale jest niewyobrażalne jakie ilości tego dziadostwa potrafi się w ukryciu namnożyć. :evil:

Płyty korka mam sklejone i nie robiłam żadnych półek, z założenia same się zrobią, czyt. na większości podkładek, również takich z korka prasowanego rośnie samoistnie mech, mam nadzieję, że z czasem wejdzie na tło, tu i ówdzie troszkę w tym pomogłam, na kilku podkładkach rośnie tylko mech bez storczyków, myślę, że za jakiś czas, pewnie za pół roku, może rok uda się osiągnąć zamierzony efekt, bo jak tak pomyślałam, to dopiero od maja trwa "zarastanie"...czyli niedługo. ;)
Karolu, link, który podałeś, cymes!
[quote]
A teraz następne pytanie - czy przygotowywałaś specjalnie keramzyt? Czytałam o dwóch sposobach: odkwaszanie lub gotowanie. Czy masz na dnie jakieś rośliny? Jeśli tak, to jak one rosną, bezpośrednio w podłożu czy w doniczkach?

Wracając do ślimaczków - czy teraz już się ich pozbyłaś? Moje rośliny do orchidarium już od dłuższego czasu są oddzielone od pozostałych, parapetowych więc raczej żadnych nieproszonych lokatorów nie mają. Poza tym w przyszłości to 40l akwarium chcę wykorzystać na kwarantannę dla nowych roślin więc też nie powinno być problemu.

Mam nadzieję, że jak już będziesz miała zdjęcia obecnego wystroju to łatwiej mi będzie pewne rzeczy zobaczyć i nie pytać o coś co byłoby widoczne na zdjęciach. Teraz pytam o wszystko co przychodzi mi do głowy.

Pisałaś mi też, że najlepiej by było gdyby korek był klejony podwójnie czyli miał grubość 40 mm. Czy tak właśnie jest u Ciebie? A po Twoim stwierdzeniu, że ten inny jest bardzo twardy zostanę chyba przy prasowanym. Czy z niego robiłaś też jakieś dodatkowe półki? [/quote]

U mnie mieszanina z torfem, ani sam torf, ani mieszanina z korą się nie sprawdziła. Początkowo próbowałam w takich mieszankach uprawiać rośliny na dnie zbiornika, błyskawicznie przepadały, po wyjęciu z podłoża i zamocowaniu na podkładkach lub doniczkach z wyciętym dnem, w sphagnum, rosną chętnie i bujnie. Jak zauważył Titus pewne rzeczy trzeba sprawdzić na własnej skórze, Darka orchidarium jest sporo niższe, może lepiej podłoże przesychało niż u mnie, może ma lepszy drenaż, może ma lepszą wentylację?
Trudno ocenić, trzeba przećwiczyć. Keramzyt porządnie umyłam i wyparzyłam wrzątkiem, każdorazowo przy sprzątaniu robię to ponownie. A liście leżące na dnie pokazane przez Karola...fiu, fiu...
Na dnie rosną rośliny, są zamocowane na podkładkach, obłożone spagnum. Równolegle piszę drugi wątek jak zakładałam orchidarium, tam znajdziesz zdjęcie jakie to rośliny.

Ślimaczków się pozbyłam. Ale do nowego orchidarium nie trafiła ani jedna podkładka z poprzedniego, nic z poprzedniego wystroju, poza szkłem świetlówkami i samymi roślinami, rośliny były poddane solidnemu myciu pod mocnym strumieniem wody obrane, wyczyszczone z mchu do gołych korzeni, poddane kwarantannie i dopiero jak byłam na sto procent pewna, że ich nie ma trafiły do orchidarium. Nie wprowadziłam tam żadnych mchów, same "przyszły". Może komuś wydać się śmieszne i przesadne takie postępowanie, ale jest niewyobrażalne jakie ilości tego dziadostwa potrafi się w ukryciu namnożyć. :evil:

Płyty korka mam sklejone i nie robiłam żadnych półek, z założenia same się zrobią, czyt. na większości podkładek, również takich z korka prasowanego rośnie samoistnie mech, mam nadzieję, że z czasem wejdzie na tło, tu i ówdzie troszkę w tym pomogłam, na kilku podkładkach rośnie tylko mech bez storczyków, myślę, że za jakiś czas, pewnie za pół roku, może rok uda się osiągnąć zamierzony efekt, bo jak tak pomyślałam, to dopiero od maja trwa "zarastanie"...czyli niedługo. ;)
  • Cytuj Merghen

Re: Orchidarium

Post Autor Merghen » 06-01-2013, 21:06

Czy w podłożu też masz roślinki w doniczkach? I jak się sprawdza włókno? Masz go w postaci maty przyklejonej do szyby czy raczej w postaci takiego "siana"? I jaki torf wykorzystałaś, zwykły kwaśny kupiony w ogrodniczym czy raczej taki wykorzystywany do terrarium (choć nie wiem czym się różni, chyba brakiem niechcianych lokatorów choć w to wątpię)? Z przyjemnością bym oglądnęła również Twoje zdjęcia. Pewnie to co u mnie powstanie będzie wypadkową wielu oglądanych w internecie.

A dlaczego masz przykre doświadczenia z pniem?
Czy w podłożu też masz roślinki w doniczkach? I jak się sprawdza włókno? Masz go w postaci maty przyklejonej do szyby czy raczej w postaci takiego "siana"? I jaki torf wykorzystałaś, zwykły kwaśny kupiony w ogrodniczym czy raczej taki wykorzystywany do terrarium (choć nie wiem czym się różni, chyba brakiem niechcianych lokatorów choć w to wątpię)? Z przyjemnością bym oglądnęła również Twoje zdjęcia. Pewnie to co u mnie powstanie będzie wypadkową wielu oglądanych w internecie.

A dlaczego masz przykre doświadczenia z pniem?
  • Cytuj Daro1230

Re: Orchidarium

Post Autor Daro1230 » 06-01-2013, 20:54

Daro1230[/quote]
Dziękuję i Tobie za wypowiedź i jeśli można to poproszę o pewne uściślenie - czy ten keramzyt z torfem leży bezpośrednio na dnie? Czy odciągasz wodę? A jeśli nie to jak sobie radzisz z jej zaleganiem? A może rośliny wystarczają by poradzić sobie z przetworzeniem wody? Czy już gdzie jest pokazane Twoje orchidarium?

Witam,
w moim orchidarium keramzyt i torf jest bezpośrednio na dnie. Wody staram się dolewać z umiaram, ale zachowując wysoką wilgotność podłoża. Wodę odciągam rzadko, jeżeli już to robię, to za pomocą odkurzcza wodnego. Dodatkowo mam zamgławiacz, który włączany jest na 1 godz. rano i wieczorem. To też pomaga w utrzymaniu wilgotności podłoża, jak i całego orchidarium. Dodatkową rzeczą jest system zraszania, który włączam raz na jakiś czas (w zależności od potrzeb roślin).
Moje orchidarium nie zostało jeszcze upublicznione. Ciągle nie mogę się zdecydować. Jest zupełnie inne niż Reni. W środku znajduje się pień empifitowy, ale nie sadzę roślin bezpośrednio na nim (przykre doświadczenia), wewnątrz wyłożone jest korkiem, an niektóre elementy wyłożone są włóknem kokosowym. Większość roślin mam w doniczkach i na podkładkach, dzięki temu mam nad nimi lepszą kontrolę. Pozdrawiam. :D
Daro1230[/quote]
Dziękuję i Tobie za wypowiedź i jeśli można to poproszę o pewne uściślenie - czy ten keramzyt z torfem leży bezpośrednio na dnie? Czy odciągasz wodę? A jeśli nie to jak sobie radzisz z jej zaleganiem? A może rośliny wystarczają by poradzić sobie z przetworzeniem wody? Czy już gdzie jest pokazane Twoje orchidarium?

Witam,
w moim orchidarium keramzyt i torf jest bezpośrednio na dnie. Wody staram się dolewać z umiaram, ale zachowując wysoką wilgotność podłoża. Wodę odciągam rzadko, jeżeli już to robię, to za pomocą odkurzcza wodnego. Dodatkowo mam zamgławiacz, który włączany jest na 1 godz. rano i wieczorem. To też pomaga w utrzymaniu wilgotności podłoża, jak i całego orchidarium. Dodatkową rzeczą jest system zraszania, który włączam raz na jakiś czas (w zależności od potrzeb roślin).
Moje orchidarium nie zostało jeszcze upublicznione. Ciągle nie mogę się zdecydować. Jest zupełnie inne niż Reni. W środku znajduje się pień empifitowy, ale nie sadzę roślin bezpośrednio na nim (przykre doświadczenia), wewnątrz wyłożone jest korkiem, an niektóre elementy wyłożone są włóknem kokosowym. Większość roślin mam w doniczkach i na podkładkach, dzięki temu mam nad nimi lepszą kontrolę. Pozdrawiam. :D
  • Cytuj Merghen

Re: Orchidarium

Post Autor Merghen » 06-01-2013, 17:53

Jan Ciepłucha pisze:No i proszę. Niedżwiedź w lesie, a skóra już podzielona. :o Ale co tam. Poznajcie moje serce. Zaczekam jedynie aż pobudujecie storczykarnie, bo na parapetach, ani w orchidariach sie nie zmieszczą.

Cóż, jak się w kilka osób skrzykniemy to może stać się bardzo szybko. Tylko biorąc pod uwagę nasze kolekcje to może być problem pomieszczeniem kolekcji Jana :lol:

Renia T pisze:
titus1 pisze:Nie ma sensu inwestować w przecudny wystrój orchidarium, jeśli jest to nasze pierwsze orchidarium. Najpierw trzeba "przećwiczyć", jakie warunki będą się utrzymywać, o różnych porach dnia i roku. Czy warunki panujące w gablocie nie spowodują wybuchu infekcji grzybowej czy bakteryjnej. Wydamy kupę kasy na wystrój, coś nie pójdzie tak jak powinno, zniechęcimy się i zostaniemy z pięknie przygotowanym orchidarium bez życia. Dlatego proponuję zadbać o niezbędne minimum typu światło, temperatura, ruch powietrza, a po jakimś czasie dopiero bawić się kawałek lasu tropikalnego pod szkłem.

(...)popieram w całości to, co napisałeś z drobnym wyjątkiem, jeśli chcemy, by to miejsce było nie tylko szklanym pudełkiem w którym trzymamy storczyki, to się nie da nie zadbać o wystrój, no po prostu się nie da :roll: Ale zauważ, że tutaj sobie właśnie wymieniamy poglądy co i jak i którędy, żeby to miało sens, zresztą po to dodałeś kilka bardzo słusznych przemyśleń. :D Ja dodam tylko, że nie warto się śpieszyć trzeba dobrze przemyśleć co i jak chcielibyśmy mieć w środku urządzone, bo mało rozsądnym jest stałe "grzebanie" i zmienianie koncepcji kiedy rośliny jakoś się już zaaklimatyzują, zawsze to odchorują. Podsumowując, najpierw technika, potem estetyka. :P A najlepiej równolegle

Niekiedy trzeba trochę zaryzykować. Gdyby tak popatrzeć to uprawa na parapecie też bywa ryzykiem. Zgodzę się, że trzeba testować lecz trochę już testuję na akwarium i jak na razie pół roku jest OK. Myślę, że trochę większy domek też się uda zagospodarować bez większych stresów dla roślin tm bardziej, że zaczynałam od małego - 40l akwarium ;) Nie chcę zaś ciągle w nim grzebać więc tło już chcę mieć na stałe. I tak myślę, że jeszcze dokupię trochę roślin ale w miarę jak powstanie pień, na razie chcę zagospodarować dno i umiejscowić te rośliny, które mam na podkładkach. Inne dopiero po utworzeniu pnia planuję stopniowo przenosić. Są to jeszcze sadzonki więc póki co rosną w doniczkach.

Renia T pisze:
titus1 pisze:Myślę, że świecąca gablota z roślinami powinna wpływać na nasze samopoczucie.
Jak orchidarium już stoi i zapełnia się roślinkami jest to miejsce, które przyciąga uwagę wszystkich i mniejszych i większych, czasami kilka razy gości trzeba do stołu wołać, bo ciągle nosy w szybkę wsadzają, a są i tacy, którzy biorą talerz w garść i zajadają zaglądając na roślinki i przyznaję się, że sama do nich należę.

Ja pewne też bo już teraz wszelkie prace , jak tylko mogę, wykonuję w tym pokoju. Szczególnie jestem szczęśliwa gdy mogę zasiąść na fotelu bujanym z robótką i co chwila patrzeć na tę na razie marną kopię. Nastrój na pewno od razu mi się poprawia.

Renia T pisze:Dno mam wysypane keramzytem i zalane wodą, ale jak wyżej napisał Karol trzeba wtedy regularnie wymieniać wodę zalegającą w keramzycie.Drenik i strzykawka sprawdzają się idealnie, drenik i usta-odradzam, jak się zagapisz...błeee. Torf i kora w duecie? nie polecam. Szybko zrobi się bagno i zacznie się pleśnienie i gnicie.

Myślę, że podłożem będzie keramzyt i torf kwaśny lub spagnum i taki torf do owadożerów. A jeśli chodzi o zaciąganie się to już na pewno mi do głowy by nie przyszło ale jak sobie wyobraziłam minę po takim zaciągnięciu :lol:

A teraz następne pytanie - czy przygotowywałaś specjalnie keramzyt? Czytałam o dwóch sposobach: odkwaszanie lub gotowanie. Czy masz na dnie jakieś rośliny? Jeśli tak, to jak one rosną, bezpośrednio w podłożu czy w doniczkach?

Wracając do ślimaczków - czy teraz już się ich pozbyłaś? Moje rośliny do orchidarium już od dłuższego czasu są oddzielone od pozostałych, parapetowych więc raczej żadnych nieproszonych lokatorów nie mają. Poza tym w przyszłości to 40l akwarium chcę wykorzystać na kwarantannę dla nowych roślin więc też nie powinno być problemu.

Mam nadzieję, że jak już będziesz miała zdjęcia obecnego wystroju to łatwiej mi będzie pewne rzeczy zobaczyć i nie pytać o coś co byłoby widoczne na zdjęciach. Teraz pytam o wszystko co przychodzi mi do głowy.

Pisałaś mi też, że najlepiej by było gdyby korek był klejony podwójnie czyli miał grubość 40 mm. Czy tak właśnie jest u Ciebie? A po Twoim stwierdzeniu, że ten inny jest bardzo twardy zostanę chyba przy prasowanym. Czy z niego robiłaś też jakieś dodatkowe półki?

Myślę, że na razie dość wiele materiału mam do przemyślenia a widzę, że Karol zatroszczył się o dodatkowy materiał i gimnastykę dla mojego umysłu jeśli chodzi o angielski :lol:

Karolu, a co sądzisz o wykorzystaniu do podwójnego dna takiej plastikowej siatki ogrodzeniowej? Chyba byłaby za miękka nawet umieszczona na stelażu? Jeszcze nie szukałam takiej sztywnej więc jak masz jakieś namiary gdzie ją zdobyć to poproszę o podpowiedź.

Daro1230 pisze: Wymiary mojego orchidarium to 60x60x130. Mimo, iż stoi blisko okna do doświetlania stosuję podwójne świetlówki o mocy 55W każda. Świecą podwójnym pasmem światła o temp. barwowych 2600 i 6500K (wzrost i kwitnięcie). Nowe światło zaczyna przynosić dobre rezultaty, rośliny rozrastają się i chętnie inicjują kwitnienie. Na dnie mam warstwę ok 5-8 cm keramzytu zmieszaną z torfem.
Pozdrawiam,
Daro1230

Dziękuję i Tobie za wypowiedź i jeśli można to poproszę o pewne uściślenie - czy ten keramzyt z torfem leży bezpośrednio na dnie? Czy odciągasz wodę? A jeśli nie to jak sobie radzisz z jej zaleganiem? A może rośliny wystarczają by poradzić sobie z przetworzeniem wody? Czy już gdzie jest pokazane Twoje orchidarium?

A teraz jeśli pozwolicie to idę popatrzeć na przepisy kulinarne w których można wykorzystać mleko kokosowe. Po rozłupaniu 2 kokosów na doniczki mam teraz litr świeżego mleka do wykorzystania. Chyba przestanę lubić kokos... :|
[quote="Jan Ciepłucha"]
No i proszę. Niedżwiedź w lesie, a skóra już podzielona. :o Ale co tam. Poznajcie moje serce. Zaczekam jedynie aż pobudujecie storczykarnie, bo na parapetach, ani w orchidariach sie nie zmieszczą.[/quote]
Cóż, jak się w kilka osób skrzykniemy to może stać się bardzo szybko. Tylko biorąc pod uwagę nasze kolekcje to może być problem pomieszczeniem kolekcji Jana :lol:

[quote="Renia T"]
[quote="titus1"]Nie ma sensu inwestować w przecudny wystrój orchidarium, jeśli jest to nasze pierwsze orchidarium. Najpierw trzeba "przećwiczyć", jakie warunki będą się utrzymywać, o różnych porach dnia i roku. Czy warunki panujące w gablocie nie spowodują wybuchu infekcji grzybowej czy bakteryjnej. Wydamy kupę kasy na wystrój, coś nie pójdzie tak jak powinno, zniechęcimy się i zostaniemy z pięknie przygotowanym orchidarium bez życia. Dlatego proponuję zadbać o niezbędne minimum typu światło, temperatura, ruch powietrza, a po jakimś czasie dopiero bawić się kawałek lasu tropikalnego pod szkłem.[/quote]
(...)popieram w całości to, co napisałeś z drobnym wyjątkiem, jeśli chcemy, by to miejsce było nie tylko szklanym pudełkiem w którym trzymamy storczyki, to się nie da nie zadbać o wystrój, no po prostu się nie da :roll: Ale zauważ, że tutaj sobie właśnie wymieniamy poglądy co i jak i którędy, żeby to miało sens, zresztą po to dodałeś kilka bardzo słusznych przemyśleń. :D Ja dodam tylko, że nie warto się śpieszyć trzeba dobrze przemyśleć co i jak chcielibyśmy mieć w środku urządzone, bo mało rozsądnym jest stałe "grzebanie" i zmienianie koncepcji kiedy rośliny jakoś się już zaaklimatyzują, zawsze to odchorują. Podsumowując, najpierw technika, potem estetyka. :P A najlepiej równolegle [/quote]
Niekiedy trzeba trochę zaryzykować. Gdyby tak popatrzeć to uprawa na parapecie też bywa ryzykiem. Zgodzę się, że trzeba testować lecz trochę już testuję na akwarium i jak na razie pół roku jest OK. Myślę, że trochę większy domek też się uda zagospodarować bez większych stresów dla roślin tm bardziej, że zaczynałam od małego - 40l akwarium ;) Nie chcę zaś ciągle w nim grzebać więc tło już chcę mieć na stałe. I tak myślę, że jeszcze dokupię trochę roślin ale w miarę jak powstanie pień, na razie chcę zagospodarować dno i umiejscowić te rośliny, które mam na podkładkach. Inne dopiero po utworzeniu pnia planuję stopniowo przenosić. Są to jeszcze sadzonki więc póki co rosną w doniczkach.

[quote="Renia T"][quote="titus1"]Myślę, że świecąca gablota z roślinami powinna wpływać na nasze samopoczucie.[/quote]Jak orchidarium już stoi i zapełnia się roślinkami jest to miejsce, które przyciąga uwagę wszystkich i mniejszych i większych, czasami kilka razy gości trzeba do stołu wołać, bo ciągle nosy w szybkę wsadzają, a są i tacy, którzy biorą talerz w garść i zajadają zaglądając na roślinki i przyznaję się, że sama do nich należę.[/quote]
Ja pewne też bo już teraz wszelkie prace , jak tylko mogę, wykonuję w tym pokoju. Szczególnie jestem szczęśliwa gdy mogę zasiąść na fotelu bujanym z robótką i co chwila patrzeć na tę na razie marną kopię. Nastrój na pewno od razu mi się poprawia.

[quote="Renia T"]Dno mam wysypane keramzytem i zalane wodą, ale jak wyżej napisał Karol trzeba wtedy regularnie wymieniać wodę zalegającą w keramzycie.Drenik i strzykawka sprawdzają się idealnie, drenik i usta-odradzam, jak się zagapisz...błeee. Torf i kora w duecie? nie polecam. Szybko zrobi się bagno i zacznie się pleśnienie i gnicie.[/quote]
Myślę, że podłożem będzie keramzyt i torf kwaśny lub spagnum i taki torf do owadożerów. A jeśli chodzi o zaciąganie się to już na pewno mi do głowy by nie przyszło ale jak sobie wyobraziłam minę po takim zaciągnięciu :lol:

A teraz następne pytanie - czy przygotowywałaś specjalnie keramzyt? Czytałam o dwóch sposobach: odkwaszanie lub gotowanie. Czy masz na dnie jakieś rośliny? Jeśli tak, to jak one rosną, bezpośrednio w podłożu czy w doniczkach?

Wracając do ślimaczków - czy teraz już się ich pozbyłaś? Moje rośliny do orchidarium już od dłuższego czasu są oddzielone od pozostałych, parapetowych więc raczej żadnych nieproszonych lokatorów nie mają. Poza tym w przyszłości to 40l akwarium chcę wykorzystać na kwarantannę dla nowych roślin więc też nie powinno być problemu.

Mam nadzieję, że jak już będziesz miała zdjęcia obecnego wystroju to łatwiej mi będzie pewne rzeczy zobaczyć i nie pytać o coś co byłoby widoczne na zdjęciach. Teraz pytam o wszystko co przychodzi mi do głowy.

Pisałaś mi też, że najlepiej by było gdyby korek był klejony podwójnie czyli miał grubość 40 mm. Czy tak właśnie jest u Ciebie? A po Twoim stwierdzeniu, że ten inny jest bardzo twardy zostanę chyba przy prasowanym. Czy z niego robiłaś też jakieś dodatkowe półki?

Myślę, że na razie dość wiele materiału mam do przemyślenia a widzę, że Karol zatroszczył się o dodatkowy materiał i gimnastykę dla mojego umysłu jeśli chodzi o angielski :lol:

Karolu, a co sądzisz o wykorzystaniu do podwójnego dna takiej plastikowej siatki ogrodzeniowej? Chyba byłaby za miękka nawet umieszczona na stelażu? Jeszcze nie szukałam takiej sztywnej więc jak masz jakieś namiary gdzie ją zdobyć to poproszę o podpowiedź.

[quote="Daro1230"] Wymiary mojego orchidarium to 60x60x130. Mimo, iż stoi blisko okna do doświetlania stosuję podwójne świetlówki o mocy 55W każda. Świecą podwójnym pasmem światła o temp. barwowych 2600 i 6500K (wzrost i kwitnięcie). Nowe światło zaczyna przynosić dobre rezultaty, rośliny rozrastają się i chętnie inicjują kwitnienie. Na dnie mam warstwę ok 5-8 cm keramzytu zmieszaną z torfem.
Pozdrawiam,
Daro1230[/quote]
Dziękuję i Tobie za wypowiedź i jeśli można to poproszę o pewne uściślenie - czy ten keramzyt z torfem leży bezpośrednio na dnie? Czy odciągasz wodę? A jeśli nie to jak sobie radzisz z jej zaleganiem? A może rośliny wystarczają by poradzić sobie z przetworzeniem wody? Czy już gdzie jest pokazane Twoje orchidarium?

A teraz jeśli pozwolicie to idę popatrzeć na przepisy kulinarne w których można wykorzystać mleko kokosowe. Po rozłupaniu 2 kokosów na doniczki mam teraz litr świeżego mleka do wykorzystania. Chyba przestanę lubić kokos... :|
  • Cytuj KarolW

Re: Orchidarium

Post Autor KarolW » 06-01-2013, 17:12

Renia T pisze:Torf i kora w duecie? nie polecam. Szybko zrobi się bagno i zacznie się pleśnienie i gnicie.


Nie do końca, warunkiem jest jednak drenaż pod spodem (najlepiej w formie wspomnianego podwójnego dna). Często sypie się jeszcze na to liście, żeby było jak w prawdziwym lesie deszczowym :D . A że nie jestem gołosłowny... zdjęcia mojego "ulubionego" vivarium, mnóstwo tam storczyków i innych epifitów i mają się dobrze ;) :
http://www.edmontonreptiles.com/forum/showthread.php?20166-Peninsula-Vivarium/page3
Podlinkowany wątek jest typowym poradnikiem "krok po kroku", więc polecam szczególnie Tobie Merghen. Co ważniejsze, zdjęć mnóstwo więc sądzę, że nawet jeżeli ktoś nie zna angielskiego to można się połapać...
pozdrawiam, Karol
[quote="Renia T"]Torf i kora w duecie? nie polecam. Szybko zrobi się bagno i zacznie się pleśnienie i gnicie.
[/quote]

Nie do końca, warunkiem jest jednak drenaż pod spodem (najlepiej w formie wspomnianego podwójnego dna). Często sypie się jeszcze na to liście, żeby było jak w prawdziwym lesie deszczowym :D . A że nie jestem gołosłowny... zdjęcia mojego "ulubionego" vivarium, mnóstwo tam storczyków i innych epifitów i mają się dobrze ;) :
[url]http://www.edmontonreptiles.com/forum/showthread.php?20166-Peninsula-Vivarium/page3[/url]
Podlinkowany wątek jest typowym poradnikiem "krok po kroku", więc polecam szczególnie Tobie Merghen. Co ważniejsze, zdjęć mnóstwo więc sądzę, że nawet jeżeli ktoś nie zna angielskiego to można się połapać...
pozdrawiam, Karol
  • Cytuj Renia T

Re: Orchidarium

Post Autor Renia T » 06-01-2013, 16:24

Merghen pisze:Widzę teraz po wpisach, że być może trochę zaśmiecam wątek Reni...ale wierzę, że się o to nie obrazi

No nie żartuj sobie, jakie zaśmiecam? po to ten wątek powstał, żeby rozmawiać, ochy i achy, to ...powinno być działanie uboczne. ;)
titus1 pisze:Nie ma sensu inwestować w przecudny wystrój orchidarium, jeśli jest to nasze pierwsze orchidarium. Najpierw trzeba "przećwiczyć", jakie warunki będą się utrzymywać, o różnych porach dnia i roku. Czy warunki panujące w gablocie nie spowodują wybuchu infekcji grzybowej czy bakteryjnej. Wydamy kupę kasy na wystrój, coś nie pójdzie tak jak powinno, zniechęcimy się i zostaniemy z pięknie przygotowanym orchidarium bez życia. Dlatego proponuję zadbać o niezbędne minimum typu światło, temperatura, ruch powietrza, a po jakimś czasie dopiero bawić się kawałek lasu tropikalnego pod szkłem.
Już prawie się zgodziłam na to trzymanie za nogi podczas poszukiwań, a Ty znowu jak typowy facet, generatory, układy scalone, fizyka kwantowa... żartuję, popieram w całości to, co napisałeś z drobnym wyjątkiem, jeśli chcemy, by to miejsce było nie tylko szklanym pudełkiem w którym trzymamy storczyki, to się nie da nie zadbać o wystrój, no po prostu się nie da :roll: Ale zauważ, że tutaj sobie właśnie wymieniamy poglądy co i jak i którędy, żeby to miało sens, zresztą po to dodałeś kilka bardzo słusznych przemyśleń. :D Ja dodam tylko, że nie warto się śpieszyć trzeba dobrze przemyśleć co i jak chcielibyśmy mieć w środku urządzone, bo mało rozsądnym jest stałe "grzebanie" i zmienianie koncepcji kiedy rośliny jakoś się już zaaklimatyzują, zawsze to odchorują. Podsumowując, najpierw technika, potem estetyka. :P A najlepiej równolegle
titus1 pisze:Myślę, że świecąca gablota z roślinami powinna wpływać na nasze samopoczucie.
Jak orchidarium już stoi i zapełnia się roślinkami jest to miejsce, które przyciąga uwagę wszystkich i mniejszych i większych, czasami kilka razy gości trzeba do stołu wołać, bo ciągle nosy w szybkę wsadzają, a są i tacy, którzy biorą talerz w garść i zajadają zaglądając na roślinki i przyznaję się, że sama do nich należę.
Merghen pisze:Poza tym co sądzisz o połączeniu korka i maty z włókna kokosowego jako tło, czy może to dać fajny efekt. I tutaj znów pytanie - czym wysypałaś dno? Keamzytem, korą, spagnum, kwaśnym torfem czy może zrobiłaś mieszankę?
Tutaj już sama musisz sobie przemyśleć, myślę, że efekt mógłby być ciekawy, ale ja osobiście mam obecnie uraz do włókna kokosowego, to doskonała przystań i wylęgarnia dla ślimaczków. Dno mam wysypane keramzytem i zalane wodą, ale jak wyżej napisał Karol trzeba wtedy regularnie wymieniać wodę zalegającą w keramzycie.Drenik i strzykawka sprawdzają się idealnie, drenik i usta-odradzam, jak się zagapisz...błeee. Torf i kora w duecie? nie polecam. Szybko zrobi się bagno i zacznie się pleśnienie i gnicie.
Jan Ciepłucha pisze:Niedżwiedź w lesie, a skóra już podzielona. Ale co tam. Poznajcie moje serce. Zaczekam jedynie aż pobudujecie storczykarnie, bo na parapetach, ani w orchidariach sie nie zmieszczą.
Janie, nie podpuszczaj nas, proszę. ;)
[quote="Merghen"]Widzę teraz po wpisach, że być może trochę zaśmiecam wątek Reni...ale wierzę, że się o to nie obrazi[/quote]
No nie żartuj sobie, jakie zaśmiecam? po to ten wątek powstał, żeby rozmawiać, ochy i achy, to ...powinno być działanie uboczne. ;)
[quote="titus1"]Nie ma sensu inwestować w przecudny wystrój orchidarium, jeśli jest to nasze pierwsze orchidarium. Najpierw trzeba "przećwiczyć", jakie warunki będą się utrzymywać, o różnych porach dnia i roku. Czy warunki panujące w gablocie nie spowodują wybuchu infekcji grzybowej czy bakteryjnej. Wydamy kupę kasy na wystrój, coś nie pójdzie tak jak powinno, zniechęcimy się i zostaniemy z pięknie przygotowanym orchidarium bez życia. Dlatego proponuję zadbać o niezbędne minimum typu światło, temperatura, ruch powietrza, a po jakimś czasie dopiero bawić się kawałek lasu tropikalnego pod szkłem.[/quote] Już prawie się zgodziłam na to trzymanie za nogi podczas poszukiwań, a Ty znowu jak typowy facet, generatory, układy scalone, fizyka kwantowa... żartuję, popieram w całości to, co napisałeś z drobnym wyjątkiem, jeśli chcemy, by to miejsce było nie tylko szklanym pudełkiem w którym trzymamy storczyki, to się nie da nie zadbać o wystrój, no po prostu się nie da :roll: Ale zauważ, że tutaj sobie właśnie wymieniamy poglądy co i jak i którędy, żeby to miało sens, zresztą po to dodałeś kilka bardzo słusznych przemyśleń. :D Ja dodam tylko, że nie warto się śpieszyć trzeba dobrze przemyśleć co i jak chcielibyśmy mieć w środku urządzone, bo mało rozsądnym jest stałe "grzebanie" i zmienianie koncepcji kiedy rośliny jakoś się już zaaklimatyzują, zawsze to odchorują. Podsumowując, najpierw technika, potem estetyka. :P A najlepiej równolegle[quote="titus1"]Myślę, że świecąca gablota z roślinami powinna wpływać na nasze samopoczucie.[/quote]Jak orchidarium już stoi i zapełnia się roślinkami jest to miejsce, które przyciąga uwagę wszystkich i mniejszych i większych, czasami kilka razy gości trzeba do stołu wołać, bo ciągle nosy w szybkę wsadzają, a są i tacy, którzy biorą talerz w garść i zajadają zaglądając na roślinki i przyznaję się, że sama do nich należę.
[quote="Merghen"]Poza tym co sądzisz o połączeniu korka i maty z włókna kokosowego jako tło, czy może to dać fajny efekt. I tutaj znów pytanie - czym wysypałaś dno? Keamzytem, korą, spagnum, kwaśnym torfem czy może zrobiłaś mieszankę?[/quote]Tutaj już sama musisz sobie przemyśleć, myślę, że efekt mógłby być ciekawy, ale ja osobiście mam obecnie uraz do włókna kokosowego, to doskonała przystań i wylęgarnia dla ślimaczków. Dno mam wysypane keramzytem i zalane wodą, ale jak wyżej napisał Karol trzeba wtedy regularnie wymieniać wodę zalegającą w keramzycie.Drenik i strzykawka sprawdzają się idealnie, drenik i usta-odradzam, jak się zagapisz...błeee. Torf i kora w duecie? nie polecam. Szybko zrobi się bagno i zacznie się pleśnienie i gnicie.
[quote="Jan Ciepłucha"]Niedżwiedź w lesie, a skóra już podzielona. Ale co tam. Poznajcie moje serce. Zaczekam jedynie aż pobudujecie storczykarnie, bo na parapetach, ani w orchidariach sie nie zmieszczą.[/quote]Janie, nie podpuszczaj nas, proszę. ;)
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Orchidarium

Post Autor Jan Ciepłucha » 06-01-2013, 16:15

[quote="titus1"]Ok, Reniu, proponuje układ, Kiedy Jan będzie wyrzucał rośliny, ja będę grzebał w kontenerze na śmieci, ty mnie będziesz trzymać za nogi, żebym nie wpadł do środka. Ty masz pierwszeństwo do tego co wykopię, ja miłościwie zadowolę się tym co ci nie będzie potrzebne.

No i proszę. Niedżwiedź w lesie, a skóra już podzielona. :o Ale co tam. Poznajcie moje serce. Zaczekam jedynie aż pobudujecie storczykarnie, bo na parapetach, ani w orchidariach sie nie zmieszczą.
PS. troche kopsnąłem się. Zamiast wcisnąć odpowiedz z cytatem, wcisnąłem edytuj. Sorki.
[quote="titus1"]Ok, Reniu, proponuje układ, Kiedy Jan będzie wyrzucał rośliny, ja będę grzebał w kontenerze na śmieci, ty mnie będziesz trzymać za nogi, żebym nie wpadł do środka. Ty masz pierwszeństwo do tego co wykopię, ja miłościwie zadowolę się tym co ci nie będzie potrzebne.

No i proszę. Niedżwiedź w lesie, a skóra już podzielona. :o Ale co tam. Poznajcie moje serce. Zaczekam jedynie aż pobudujecie storczykarnie, bo na parapetach, ani w orchidariach sie nie zmieszczą.
PS. troche kopsnąłem się. Zamiast wcisnąć [i]odpowiedz z cytatem[/i], wcisnąłem [i]edytuj[/i]. Sorki.
  • Cytuj Daro1230

Re: Orchidarium

Post Autor Daro1230 » 06-01-2013, 15:43

Witam wszystkich,
moje orchidarium oparte jest na budowie z płyty MDF, od środka zabezpieczonej przed wilgocią i dwoma "oknami" z boków. Zabezpieczenie jest wykonane z szyb i specjalnego wkładu. Z perspektywy czasu, rozwiązanie to się sprawdza, ale musi być bardzo starannie wykonane. Wymiary mojego orchidarium to 60x60x130. Mimo, iż stoi blisko okna do doświetlania stosuję podwójne świetlówki o mocy 55W każda. Świecą podwójnym pasmem światła o temp. barwowych 2600 i 6500K (wzrost i kwitnięcie). Nowe światło zaczyna przynosić dobre rezultaty, rośliny rozrastają się i chętnie inicjują kwitnienie. Na dnie mam warstwę ok 5-8 cm keramzytu zmieszaną z torfem.
Pozdrawiam,
Daro1230
Witam wszystkich,
moje orchidarium oparte jest na budowie z płyty MDF, od środka zabezpieczonej przed wilgocią i dwoma "oknami" z boków. Zabezpieczenie jest wykonane z szyb i specjalnego wkładu. Z perspektywy czasu, rozwiązanie to się sprawdza, ale musi być bardzo starannie wykonane. Wymiary mojego orchidarium to 60x60x130. Mimo, iż stoi blisko okna do doświetlania stosuję podwójne świetlówki o mocy 55W każda. Świecą podwójnym pasmem światła o temp. barwowych 2600 i 6500K (wzrost i kwitnięcie). Nowe światło zaczyna przynosić dobre rezultaty, rośliny rozrastają się i chętnie inicjują kwitnienie. Na dnie mam warstwę ok 5-8 cm keramzytu zmieszaną z torfem.
Pozdrawiam,
Daro1230
  • Cytuj Merghen

Re: Orchidarium

Post Autor Merghen » 06-01-2013, 15:06

Titus, drewno czy płyta ma być na zewnątrz by zakryć to co brzydkie po przyklejeniu silikonem tła :D

Mnie niepowodzenia tak szybko nie zniechęcają choć to co piszesz ma sens. Myślę jednak, że tło, jak dobrze przemyślę co użyję, mogłabym już zacząć instalować :?:
Titus, drewno czy płyta ma być na zewnątrz by zakryć to co brzydkie po przyklejeniu silikonem tła :D

Mnie niepowodzenia tak szybko nie zniechęcają choć to co piszesz ma sens. Myślę jednak, że tło, jak dobrze przemyślę co użyję, mogłabym już zacząć instalować :?:
  • Cytuj titus1

Re: Orchidarium

Post Autor titus1 » 06-01-2013, 14:23

Moje refleksje, po tym co przeczytałem na temat waszych planów budowlanych.

1. Nie ma sensu inwestować w przecudny wystrój orchidarium, jeśli jest to nasze pierwsze orchidarium. Najpierw trzeba "przećwiczyć", jakie warunki będą się utrzymywać, o różnych porach dnia i roku. Czy warunki panujące w gablocie nie spowodują wybuchu infekcji grzybowej czy bakteryjnej. Wydamy kupę kasy na wystrój, coś nie pójdzie tak jak powinno, zniechęcimy się i zostaniemy z pięknie przygotowanym orchidarium bez życia. Dlatego proponuję zadbać o niezbędne minimum typu światło, temperatura, ruch powietrza, a po jakimś czasie dopiero bawić się kawałek lasu tropikalnego pod szkłem.

2. Drewno i produkty drewnopodobne. Do drewna w gablocie podchodził bym ostrożnie. Wynalazki typu płyta paździerzowa, sklejka, mdf, fornir bardzo łatwo degradują się w warunkach podwyższonej wilgotności. Zaczynają puchnąć, wdaje się grzyb, nie wygląda i pachnie to ładnie.

3. Skoro staramy się dostarczyć roślinom odpowiednią wodę, nawozy, świeże powietrze, należy pamiętać o odpowiednim świetle. W naturze dostają całe widmo, w gablocie ustawionej gdzieś w pokoju, należy pamiętać, że jeśli do roślin dociera światło słoneczne, i jest jasno, to światło zostało już odfiltrowane przez szyby. Dlatego warto sięgnąć po gotową wiedzę dot. oświetlenia, która jest dostępna na forach akwarystycznych.
Moje refleksje, po tym co przeczytałem na temat waszych planów budowlanych.

1. Nie ma sensu inwestować w przecudny wystrój orchidarium, jeśli jest to nasze pierwsze orchidarium. Najpierw trzeba "przećwiczyć", jakie warunki będą się utrzymywać, o różnych porach dnia i roku. Czy warunki panujące w gablocie nie spowodują wybuchu infekcji grzybowej czy bakteryjnej. Wydamy kupę kasy na wystrój, coś nie pójdzie tak jak powinno, zniechęcimy się i zostaniemy z pięknie przygotowanym orchidarium bez życia. Dlatego proponuję zadbać o niezbędne minimum typu światło, temperatura, ruch powietrza, a po jakimś czasie dopiero bawić się kawałek lasu tropikalnego pod szkłem.

2. Drewno i produkty drewnopodobne. Do drewna w gablocie podchodził bym ostrożnie. Wynalazki typu płyta paździerzowa, sklejka, mdf, fornir bardzo łatwo degradują się w warunkach podwyższonej wilgotności. Zaczynają puchnąć, wdaje się grzyb, nie wygląda i pachnie to ładnie.

3. Skoro staramy się dostarczyć roślinom odpowiednią wodę, nawozy, świeże powietrze, należy pamiętać o odpowiednim świetle. W naturze dostają całe widmo, w gablocie ustawionej gdzieś w pokoju, należy pamiętać, że jeśli do roślin dociera światło słoneczne, i jest jasno, to światło zostało już odfiltrowane przez szyby. Dlatego warto sięgnąć po gotową wiedzę dot. oświetlenia, która jest dostępna na forach akwarystycznych.
  • Cytuj Merghen

Re: Orchidarium

Post Autor Merghen » 06-01-2013, 14:19

KarolW pisze:
Merghen pisze:Ponieważ ono jest ruchome i będzie wysuwane to i tylna ścianka musi mieć jakąś estetykę.

To jest wada tego rozwiązania, że bazujesz na świetle słonecznym :P . Korek przyklejony na sylikon będzie wyglądał chyba średnio bo sylikon jest trochę mleczny i raczej nie uda Ci się uzyskać warstwy o jednorodnej grubości. Można tylną ściankę (zresztą boczne również) wykleić z zewnątrz okleiną drewnopodobną albo nawet fornirem. Sporo osób tak właśnie rozwiązuje kwestię estetyki. Na rogach warto zamaskować to jakimiś listwami w formie kątowników. Ale umówmy się - szafa zasłaniająca drzwi balkonowe? Moja żona by mi na to nie pozwoliła :D. Poza tym te rośliny 4 m od okna mogą przestać się czuć dobrze, jeżeli orchidarium będzie stało tam często...
Ty również będziesz musiała się gimnastykować, żeby pooglądać. Sztuczne oświetlenie jeżeli chodzi o koszty eksploatacyjne nie jest chyba najdroższym elementem układanki. Załóżmy 100 W i 10 h. Jeżeli dobrze liczę wychodzi ok. 18 PLN miesięcznie. Na wodę RO raczej nie wydasz mniej...

Ale jeżeli rzeczywiście oświetlenie ma być tylko pomocnicze to wolałbym raczej zdecydować się na określone miejsce i dobrać obsadę w zależności od odległości od okna. Chodzi mi o coś jak na poniższym rysunku lub lustrzane odbicie takiego układu:
orchi merghen.png

Nie zrozumieliśmy się, na wprost okna, pod ściną, 4 m od niego stoi kwietnik ale nie ze storczykami ale innymi roślinami cieniolubnymi. Orchidarium będzie stało po lewej stronie okna (biorąc pod uwagę Twój rysunek), tuż przy drzwiach balkonowych, choć nie będzie ich zasłaniać. O wysuwaniu bardziej na środek myślałam porą zimową lub przy porządkach a oświetlenie nie do końca będzie pomocnicze choć na pewno bardziej zimą będzie wykorzystywane niż latem. Teraz mam na razie jedną śwetlówkę (6500K) ale docelowo myślę jeszcze o takiej 8000K i być może o dodatkowej (na zimę) 10000K.
A jeśli chodzi o wodę to mam deszczówkę, nawet o tej porze :mrgreen:
Kwesta tylnej ścianki, jej zamaskowanie, nawet te kątowniki - już myślałam na tym i chyba będzie to najlepsze rozwiązanie. Wszystko jednak muszę stopniowo bo i czasowo, siłowo i "portfelowo" nie wydolę. To może poczekać nawet do jesieni, najwyżej będzie przez jakiś czas psuło estetykę. Wytrzymam, perfekcjonistką nie jestem :lol:

KarolW pisze:
Merghen pisze:Bromelie jakoś nie czuję ale myślałam o skrytokwiatach... i ma jeszcze dojść wiosną fikus quercifolia.


Skrytokwiat to również przedstawiciel bromeliaceae

:oops: Jakoś o tym zapomniałam.

KarolW pisze:
Merghen pisze:Kranika już raczej nie zrobię bo boję się cokolwiek już majstrować przy szybach ale interesuje mnie sprawa odsączania grawitacyjnego. Mógłbyś ten temat rozszerzyć? Ewentualnie to fałszywe dno brzmi dość ciekawie choć słowo "fałszywe" jakoś dodaje tak nie pasuje do orchidarium ;)


fałszywe dno to po prostu kratka na słupkach pełniąca funkcję "eleganckiego" drenażu. Przeglądnij obrazki:
http://www.dendroboard.com/forum/members-frogs-vivariums/56377-terrariummans-vivarium-diary-thread.html

Odciągać grawitacyjnie tzn. dokładnie tak jak wymieniając wodę w akwarium. Wtykasz rurkę na dno zbiornika (musisz sobie zostawić taką możliwość), wylot rurki umieszczasz w wiaderku poniżej poziomu dna orchidarium (przy czym u Ciebie będzie kłopot bo jak rozumiem dno orchidarium będzie prawie na podłodze). Potem zasysasz (ustami lub strzykawką) i zostawiasz.

Myślę, że już wiem o co chodzi z jednym i drugim. Nigdy nie miałam akwarium więc nie znałam sposobu wymiany wody ale znam z obserwacji jak się spuszcza wino z gąsiora :lol: A odchidarium będzie stało tak ok. 10 cm od podłogi.

KarolW pisze:Wynika z tego, że masz już gotowy zbiornik. Może pokażesz zdjęcia? Tak w ogóle, to mogłabyś założyć osobny temat dokumentujący postępy...

Chyba masz rację , postaram się na dniach to zrobić. Wtedy też pokarzę na rysunku i zdjęciach plan sytuacyjny. Tutaj chciałam zaczerpnąć konkretnych informacji od Reni czy innych osób, które już mają funkcjonuję orchidarium a dopiero zrobić dokumentację powstawania mojego. Widzę teraz po wpisach, że być może trochę zaśmiecam wątek Reni...ale wierzę, że się o to nie obrazi :D
[quote="KarolW"][quote="Merghen"]
Ponieważ ono jest ruchome i będzie wysuwane to i tylna ścianka musi mieć jakąś estetykę.
[/quote]
To jest wada tego rozwiązania, że bazujesz na świetle słonecznym :P . Korek przyklejony na sylikon będzie wyglądał chyba średnio bo sylikon jest trochę mleczny i raczej nie uda Ci się uzyskać warstwy o jednorodnej grubości. Można tylną ściankę (zresztą boczne również) wykleić z zewnątrz okleiną drewnopodobną albo nawet fornirem. Sporo osób tak właśnie rozwiązuje kwestię estetyki. Na rogach warto zamaskować to jakimiś listwami w formie kątowników. Ale umówmy się - szafa zasłaniająca drzwi balkonowe? Moja żona by mi na to nie pozwoliła :D. Poza tym te rośliny 4 m od okna mogą przestać się czuć dobrze, jeżeli orchidarium będzie stało tam często...
Ty również będziesz musiała się gimnastykować, żeby pooglądać. Sztuczne oświetlenie jeżeli chodzi o koszty eksploatacyjne nie jest chyba najdroższym elementem układanki. Załóżmy 100 W i 10 h. Jeżeli dobrze liczę wychodzi ok. 18 PLN miesięcznie. Na wodę RO raczej nie wydasz mniej...

Ale jeżeli rzeczywiście oświetlenie ma być tylko pomocnicze to wolałbym raczej zdecydować się na określone miejsce i dobrać obsadę w zależności od odległości od okna. Chodzi mi o coś jak na poniższym rysunku lub lustrzane odbicie takiego układu:
[attachment=0]orchi merghen.png[/attachment][/quote]
Nie zrozumieliśmy się, na wprost okna, pod ściną, 4 m od niego stoi kwietnik ale nie ze storczykami ale innymi roślinami cieniolubnymi. Orchidarium będzie stało po lewej stronie okna (biorąc pod uwagę Twój rysunek), tuż przy drzwiach balkonowych, choć nie będzie ich zasłaniać. O wysuwaniu bardziej na środek myślałam porą zimową lub przy porządkach a oświetlenie nie do końca będzie pomocnicze choć na pewno bardziej zimą będzie wykorzystywane niż latem. Teraz mam na razie jedną śwetlówkę (6500K) ale docelowo myślę jeszcze o takiej 8000K i być może o dodatkowej (na zimę) 10000K.
A jeśli chodzi o wodę to mam deszczówkę, nawet o tej porze :mrgreen:
Kwesta tylnej ścianki, jej zamaskowanie, nawet te kątowniki - już myślałam na tym i chyba będzie to najlepsze rozwiązanie. Wszystko jednak muszę stopniowo bo i czasowo, siłowo i "portfelowo" nie wydolę. To może poczekać nawet do jesieni, najwyżej będzie przez jakiś czas psuło estetykę. Wytrzymam, perfekcjonistką nie jestem :lol:

[quote="KarolW"][quote="Merghen"]
Bromelie jakoś nie czuję ale myślałam o skrytokwiatach... i ma jeszcze dojść wiosną fikus quercifolia.
[/quote]

Skrytokwiat to również przedstawiciel bromeliaceae[/quote]
:oops: Jakoś o tym zapomniałam.

[quote="KarolW"][quote="Merghen"]
Kranika już raczej nie zrobię bo boję się cokolwiek już majstrować przy szybach ale interesuje mnie sprawa odsączania grawitacyjnego. Mógłbyś ten temat rozszerzyć? Ewentualnie to fałszywe dno brzmi dość ciekawie choć słowo "fałszywe" jakoś dodaje tak nie pasuje do orchidarium ;)[/quote]

fałszywe dno to po prostu kratka na słupkach pełniąca funkcję "eleganckiego" drenażu. Przeglądnij obrazki:
[url]http://www.dendroboard.com/forum/members-frogs-vivariums/56377-terrariummans-vivarium-diary-thread.html[/url]

Odciągać grawitacyjnie tzn. dokładnie tak jak wymieniając wodę w akwarium. Wtykasz rurkę na dno zbiornika (musisz sobie zostawić taką możliwość), wylot rurki umieszczasz w wiaderku poniżej poziomu dna orchidarium (przy czym u Ciebie będzie kłopot bo jak rozumiem dno orchidarium będzie prawie na podłodze). Potem zasysasz (ustami lub strzykawką) i zostawiasz.[/quote]
Myślę, że już wiem o co chodzi z jednym i drugim. Nigdy nie miałam akwarium więc nie znałam sposobu wymiany wody ale znam z obserwacji jak się spuszcza wino z gąsiora :lol: A odchidarium będzie stało tak ok. 10 cm od podłogi.

[quote="KarolW"]Wynika z tego, że masz już gotowy zbiornik. Może pokażesz zdjęcia? Tak w ogóle, to mogłabyś założyć osobny temat dokumentujący postępy...[/quote]
Chyba masz rację , postaram się na dniach to zrobić. Wtedy też pokarzę na rysunku i zdjęciach plan sytuacyjny. Tutaj chciałam zaczerpnąć konkretnych informacji od Reni czy innych osób, które już mają funkcjonuję orchidarium a dopiero zrobić dokumentację powstawania mojego. Widzę teraz po wpisach, że być może trochę zaśmiecam wątek Reni...ale wierzę, że się o to nie obrazi :D
  • Cytuj KarolW

Re: Orchidarium

Post Autor KarolW » 06-01-2013, 10:52

Merghen pisze:Ponieważ ono jest ruchome i będzie wysuwane to i tylna ścianka musi mieć jakąś estetykę.


To jest wada tego rozwiązania, że bazujesz na świetle słonecznym :P . Korek przyklejony na sylikon będzie wyglądał chyba średnio bo sylikon jest trochę mleczny i raczej nie uda Ci się uzyskać warstwy o jednorodnej grubości. Można tylną ściankę (zresztą boczne również) wykleić z zewnątrz okleiną drewnopodobną albo nawet fornirem. Sporo osób tak właśnie rozwiązuje kwestię estetyki. Na rogach warto zamaskować to jakimiś listwami w formie kątowników. Ale umówmy się - szafa zasłaniająca drzwi balkonowe? Moja żona by mi na to nie pozwoliła :D. Poza tym te rośliny 4 m od okna mogą przestać się czuć dobrze, jeżeli orchidarium będzie stało tam często...
Ty również będziesz musiała się gimnastykować, żeby pooglądać. Sztuczne oświetlenie jeżeli chodzi o koszty eksploatacyjne nie jest chyba najdroższym elementem układanki. Załóżmy 100 W i 10 h. Jeżeli dobrze liczę wychodzi ok. 18 PLN miesięcznie. Na wodę RO raczej nie wydasz mniej...

Ale jeżeli rzeczywiście oświetlenie ma być tylko pomocnicze to wolałbym raczej zdecydować się na określone miejsce i dobrać obsadę w zależności od odległości od okna. Chodzi mi o coś jak na poniższym rysunku lub lustrzane odbicie takiego układu:
orchi merghen.png


Merghen pisze:Bromelie jakoś nie czuję ale myślałam o skrytokwiatach... i ma jeszcze dojść wiosną fikus quercifolia.


Skrytokwiat to również przedstawiciel bromeliaceae

Merghen pisze:Kranika już raczej nie zrobię bo boję się cokolwiek już majstrować przy szybach ale interesuje mnie sprawa odsączania grawitacyjnego. Mógłbyś ten temat rozszerzyć? Ewentualnie to fałszywe dno brzmi dość ciekawie choć słowo "fałszywe" jakoś dodaje tak nie pasuje do orchidarium ;)


fałszywe dno to po prostu kratka na słupkach pełniąca funkcję "eleganckiego" drenażu. Przeglądnij obrazki:
http://www.dendroboard.com/forum/members-frogs-vivariums/56377-terrariummans-vivarium-diary-thread.html

Odciągać grawitacyjnie tzn. dokładnie tak jak wymieniając wodę w akwarium. Wtykasz rurkę na dno zbiornika (musisz sobie zostawić taką możliwość), wylot rurki umieszczasz w wiaderku poniżej poziomu dna orchidarium (przy czym u Ciebie będzie kłopot bo jak rozumiem dno orchidarium będzie prawie na podłodze). Potem zasysasz (ustami lub strzykawką) i zostawiasz.

Wynika z tego, że masz już gotowy zbiornik. Może pokażesz zdjęcia? Tak w ogóle, to mogłabyś założyć osobny temat dokumentujący postępy...
[quote="Merghen"]
Ponieważ ono jest ruchome i będzie wysuwane to i tylna ścianka musi mieć jakąś estetykę.
[/quote]

To jest wada tego rozwiązania, że bazujesz na świetle słonecznym :P . Korek przyklejony na sylikon będzie wyglądał chyba średnio bo sylikon jest trochę mleczny i raczej nie uda Ci się uzyskać warstwy o jednorodnej grubości. Można tylną ściankę (zresztą boczne również) wykleić z zewnątrz okleiną drewnopodobną albo nawet fornirem. Sporo osób tak właśnie rozwiązuje kwestię estetyki. Na rogach warto zamaskować to jakimiś listwami w formie kątowników. Ale umówmy się - szafa zasłaniająca drzwi balkonowe? Moja żona by mi na to nie pozwoliła :D. Poza tym te rośliny 4 m od okna mogą przestać się czuć dobrze, jeżeli orchidarium będzie stało tam często...
Ty również będziesz musiała się gimnastykować, żeby pooglądać. Sztuczne oświetlenie jeżeli chodzi o koszty eksploatacyjne nie jest chyba najdroższym elementem układanki. Załóżmy 100 W i 10 h. Jeżeli dobrze liczę wychodzi ok. 18 PLN miesięcznie. Na wodę RO raczej nie wydasz mniej...

Ale jeżeli rzeczywiście oświetlenie ma być tylko pomocnicze to wolałbym raczej zdecydować się na określone miejsce i dobrać obsadę w zależności od odległości od okna. Chodzi mi o coś jak na poniższym rysunku lub lustrzane odbicie takiego układu:
[attachment=0]orchi merghen.png[/attachment]

[quote="Merghen"]
Bromelie jakoś nie czuję ale myślałam o skrytokwiatach... i ma jeszcze dojść wiosną fikus quercifolia.
[/quote]

Skrytokwiat to również przedstawiciel bromeliaceae

[quote="Merghen"]
Kranika już raczej nie zrobię bo boję się cokolwiek już majstrować przy szybach ale interesuje mnie sprawa odsączania grawitacyjnego. Mógłbyś ten temat rozszerzyć? Ewentualnie to fałszywe dno brzmi dość ciekawie choć słowo "fałszywe" jakoś dodaje tak nie pasuje do orchidarium ;)[/quote]

fałszywe dno to po prostu kratka na słupkach pełniąca funkcję "eleganckiego" drenażu. Przeglądnij obrazki:
[url]http://www.dendroboard.com/forum/members-frogs-vivariums/56377-terrariummans-vivarium-diary-thread.html[/url]

Odciągać grawitacyjnie tzn. dokładnie tak jak wymieniając wodę w akwarium. Wtykasz rurkę na dno zbiornika (musisz sobie zostawić taką możliwość), wylot rurki umieszczasz w wiaderku poniżej poziomu dna orchidarium (przy czym u Ciebie będzie kłopot bo jak rozumiem dno orchidarium będzie prawie na podłodze). Potem zasysasz (ustami lub strzykawką) i zostawiasz.

Wynika z tego, że masz już gotowy zbiornik. Może pokażesz zdjęcia? Tak w ogóle, to mogłabyś założyć osobny temat dokumentujący postępy...
  • Cytuj Merghen

Re: Orchidarium

Post Autor Merghen » 06-01-2013, 08:18

Karolu, nie uważam byś wtrącał a wszelkie rady są potrzebne by wyrobić sobie właściwy pogląd i nie popełnić podstawowych błędów.
Myślałam o korze akacji ale musiałabym i tak to wszystko przypinać do korka. Całe orchidarium jest na ruchomej platformie więc mogę je wysuwać bliżej drzwi balkonowych lub odsuwać. Myślę, że rosiczka i tłustosz by wytrwały tym bardziej, że już mieszkają w akwarium stojącym tam gdzie będzie orchidarium. Co ciekawe, jest tam dość sporo światła bo niektóre fragmenty orchidarium są jakieś 30-40 cn od tych drzwi a dalej jest bardzo duże (2 m dł x 1,50 wys.) okno co daje dużą ilość światła. Kiedyś narzekałam na tak duże okna a teraz się z tego cieszę :mrgreen: Niektóre moje inne rośliny domowe rosną pod ścianą 4 m od okna i mają się świetnie nawet zimą.

Odeszłam trochę od myśli dlaczego muszę ścianę tylną wykleić korkiem więc wracam. Ponieważ ono jest ruchome i będzie wysuwane to i tylna ścianka musi mieć jakąś estetykę. Dlatego myślałam o korku klejonym na bezbarwnym silikonie. Pianka odpada bo będzie brzydko wyglądać z tyłu. Niestety jestem też dość wymagająca pod tym względem :oops:

KarolW pisze:
Merghen pisze:Potem będę jeszcze prosiła o to jakie rośliny (oprócz storczyków) umieściłaś w orchidarium. Ja mam już dwie hoje (curtissi i kanyakumarianę) i dischidię ovatę, dodatkowo tilandsie, peperomie, fitonie i paprocie na dno. Myślę też o umieszczeniu roślinożernych - tłustosza i rosliczkę.


Bardzo fajny zestaw. Pnącz bym już więcej nie dodawał - te wybrane przez Ciebie - niektóre znalazły się i u mnie: hoya curtusii i peperomia (u mnie prostrata). Jeżeli będziesz miała pokrywę na górze i będzie to wszystko stało powiedzmy metr od okna to dla rosiczki, tłustosza, tillandsii i np. cattlei światła będzie raczej za mało. Metr od okna jest zupełnie inne natężenie oświetlenia niż na parapecie. Z roślin o podobnych do storczyków wymaganiach rozważ różne bromelie. Spory wybór:
http://www.gady-gady.pl/shop/index.php/pl/rosliny
skoro "kręcą" Cię owadożerne, poczytaj o pływaczach epifitycznych, na zachętę :D :
http://farm4.staticflickr.com/3626/5767019710_4cb6d0249d_b.jpg
http://images5.fotop.net/albums6/averyorchids/U_alpina/DSC_6359_nEO_IMG_Utricularia_alpina.jpg

Dziękuję niektóre z pnączy mam zamiar umieścić w kokosie jako doniczce a opływaczach poczytam, myślę, że to może być fajna podpowiedź :) Bromelie jakoś nie czuję ale myślałam o skrytokwiatach... i ma jeszcze dojść wiosną fikus quercifolia.

KarolW pisze:Tak naprawdę to bez znaczenia. Istotniejsze jest zrobienie kilkucentymetrowej warstwy drenażu i rozwiązanie kwestii odpływu wody z niego. Może być kranik z boku zbiornika, możesz też odsączać grawitacyjnie rurką zalegającą wodę raz w tygodniu ale nie sądzę żeby się bez tego obeszło. Ludzie robią też fałszywe dna.
pozdrawiam

Kranika już raczej nie zrobię bo boję się cokolwiek już majstrować przy szybach ale interesuje mnie sprawa odsączania grawitacyjnego. Mógłbyś ten temat rozszerzyć? Ewentualnie to fałszywe dno brzmi dość ciekawie choć słowo "fałszywe" jakoś dodaje tak nie pasuje do orchidarium ;)
Karolu, nie uważam byś wtrącał a wszelkie rady są potrzebne by wyrobić sobie właściwy pogląd i nie popełnić podstawowych błędów.
Myślałam o korze akacji ale musiałabym i tak to wszystko przypinać do korka. Całe orchidarium jest na ruchomej platformie więc mogę je wysuwać bliżej drzwi balkonowych lub odsuwać. Myślę, że rosiczka i tłustosz by wytrwały tym bardziej, że już mieszkają w akwarium stojącym tam gdzie będzie orchidarium. Co ciekawe, jest tam dość sporo światła bo niektóre fragmenty orchidarium są jakieś 30-40 cn od tych drzwi a dalej jest bardzo duże (2 m dł x 1,50 wys.) okno co daje dużą ilość światła. Kiedyś narzekałam na tak duże okna a teraz się z tego cieszę :mrgreen: Niektóre moje inne rośliny domowe rosną pod ścianą 4 m od okna i mają się świetnie nawet zimą.

Odeszłam trochę od myśli dlaczego muszę ścianę tylną wykleić korkiem więc wracam. Ponieważ ono jest ruchome i będzie wysuwane to i tylna ścianka musi mieć jakąś estetykę. Dlatego myślałam o korku klejonym na bezbarwnym silikonie. Pianka odpada bo będzie brzydko wyglądać z tyłu. Niestety jestem też dość wymagająca pod tym względem :oops:

[quote="KarolW"]
[quote="Merghen"]
Potem będę jeszcze prosiła o to jakie rośliny (oprócz storczyków) umieściłaś w orchidarium. Ja mam już dwie hoje (curtissi i kanyakumarianę) i dischidię ovatę, dodatkowo tilandsie, peperomie, fitonie i paprocie na dno. Myślę też o umieszczeniu roślinożernych - tłustosza i rosliczkę.
[/quote]

Bardzo fajny zestaw. Pnącz bym już więcej nie dodawał - te wybrane przez Ciebie - niektóre znalazły się i u mnie: hoya curtusii i peperomia (u mnie prostrata). Jeżeli będziesz miała pokrywę na górze i będzie to wszystko stało powiedzmy metr od okna to dla rosiczki, tłustosza, tillandsii i np. cattlei światła będzie raczej za mało. Metr od okna jest zupełnie inne natężenie oświetlenia niż na parapecie. Z roślin o podobnych do storczyków wymaganiach rozważ różne bromelie. Spory wybór:
[url]http://www.gady-gady.pl/shop/index.php/pl/rosliny[/url]
skoro "kręcą" Cię owadożerne, poczytaj o pływaczach epifitycznych, na zachętę :D :
[url]http://farm4.staticflickr.com/3626/5767019710_4cb6d0249d_b.jpg[/url]
[url]http://images5.fotop.net/albums6/averyorchids/U_alpina/DSC_6359_nEO_IMG_Utricularia_alpina.jpg[/url][/quote]
Dziękuję niektóre z pnączy mam zamiar umieścić w kokosie jako doniczce a opływaczach poczytam, myślę, że to może być fajna podpowiedź :) Bromelie jakoś nie czuję ale myślałam o skrytokwiatach... i ma jeszcze dojść wiosną fikus quercifolia.

[quote="KarolW"]Tak naprawdę to bez znaczenia. Istotniejsze jest zrobienie kilkucentymetrowej warstwy drenażu i rozwiązanie kwestii odpływu wody z niego. Może być kranik z boku zbiornika, możesz też odsączać grawitacyjnie rurką zalegającą wodę raz w tygodniu ale nie sądzę żeby się bez tego obeszło. Ludzie robią też fałszywe dna.
pozdrawiam[/quote]
Kranika już raczej nie zrobię bo boję się cokolwiek już majstrować przy szybach ale interesuje mnie sprawa odsączania grawitacyjnego. Mógłbyś ten temat rozszerzyć? Ewentualnie to fałszywe dno brzmi dość ciekawie choć słowo "fałszywe" jakoś dodaje tak nie pasuje do orchidarium ;)
  • Cytuj KarolW

Re: Orchidarium

Post Autor KarolW » 06-01-2013, 00:23

Merghen pisze:Czekam na informację jak było z tłem korkowym, czy kupowałaś ten prasowany o gr 20 mm czy raczej ten typowy na tło choć przyznam, że różnica w cenie jest ogromna.


Pozwolę sobie na parę uwag (mam nadzieję, że wybaczycie Panie wtrącanie się ;) )
Jest to tak naprawdę kwestia gustu, Tobie ma się podobać, ale rozważ jeszcze własnoręcznie zrobione tło z kawałków kory dębu korkowca wyciętych z "rury". Można to kleić na piance poliuretanowej lub sylikonie sanitarnym bezpośrednio do szkła. Można do jakiejś dodatkowej płyty żeby było wyjmowalne. Zaczęte tło wygląda tak:
http://i1077.photobucket.com/albums/w477/Bulgot/orchicalosc-1.jpg
szczeliny między kawałkami kory można wypełnić wpychając suchy mech. Zresztą i tak wszystko zarośnie stopniowo żywym.

Wersja sporo tańsza: kora akacji. Do kupienia w formie dużych (płaskich!) płatów więc jest mniej roboty. Efekt mniej więcej taki:
http://www.forum.storczyki.pl/download/file.php?id=12577&mode=view

Merghen pisze:Potem będę jeszcze prosiła o to jakie rośliny (oprócz storczyków) umieściłaś w orchidarium. Ja mam już dwie hoje (curtissi i kanyakumarianę) i dischidię ovatę, dodatkowo tilandsie, peperomie, fitonie i paprocie na dno. Myślę też o umieszczeniu roślinożernych - tłustosza i rosliczkę.


Bardzo fajny zestaw. Pnącz bym już więcej nie dodawał - te wybrane przez Ciebie - niektóre znalazły się i u mnie: hoya curtusii i peperomia (u mnie prostrata). Jeżeli będziesz miała pokrywę na górze i będzie to wszystko stało powiedzmy metr od okna to dla rosiczki, tłustosza, tillandsii i np. cattlei światła będzie raczej za mało. Metr od okna jest zupełnie inne natężenie oświetlenia niż na parapecie. Z roślin o podobnych do storczyków wymaganiach rozważ różne bromelie. Spory wybór:
http://www.gady-gady.pl/shop/index.php/pl/rosliny
skoro "kręcą" Cię owadożerne, poczytaj o pływaczach epifitycznych, na zachętę :D :
http://farm4.staticflickr.com/3626/5767019710_4cb6d0249d_b.jpg
http://images5.fotop.net/albums6/averyorchids/U_alpina/DSC_6359_nEO_IMG_Utricularia_alpina.jpg

Merghen pisze: I tutaj znów pytanie - czym wysypałaś dno? Keamzytem, korą, spagnum, kwaśnym torfem czy może zrobiłaś mieszankę?


Tak naprawdę to bez znaczenia. Istotniejsze jest zrobienie kilkucentymetrowej warstwy drenażu i rozwiązanie kwestii odpływu wody z niego. Może być kranik z boku zbiornika, możesz też odsączać grawitacyjnie rurką zalegającą wodę raz w tygodniu ale nie sądzę żeby się bez tego obeszło. Ludzie robią też fałszywe dna.
pozdrawiam
[quote="Merghen"]Czekam na informację jak było z tłem korkowym, czy kupowałaś ten prasowany o gr 20 mm czy raczej ten typowy na tło choć przyznam, że różnica w cenie jest ogromna.
[/quote]

Pozwolę sobie na parę uwag (mam nadzieję, że wybaczycie Panie wtrącanie się ;) )
Jest to tak naprawdę kwestia gustu, Tobie ma się podobać, ale rozważ jeszcze własnoręcznie zrobione tło z kawałków kory dębu korkowca wyciętych z "rury". Można to kleić na piance poliuretanowej lub sylikonie sanitarnym bezpośrednio do szkła. Można do jakiejś dodatkowej płyty żeby było wyjmowalne. Zaczęte tło wygląda tak:
[url]http://i1077.photobucket.com/albums/w477/Bulgot/orchicalosc-1.jpg[/url]
szczeliny między kawałkami kory można wypełnić wpychając suchy mech. Zresztą i tak wszystko zarośnie stopniowo żywym.

Wersja sporo tańsza: kora akacji. Do kupienia w formie dużych (płaskich!) płatów więc jest mniej roboty. Efekt mniej więcej taki:
[url]http://www.forum.storczyki.pl/download/file.php?id=12577&mode=view[/url]

[quote="Merghen"]
Potem będę jeszcze prosiła o to jakie rośliny (oprócz storczyków) umieściłaś w orchidarium. Ja mam już dwie hoje (curtissi i kanyakumarianę) i dischidię ovatę, dodatkowo tilandsie, peperomie, fitonie i paprocie na dno. Myślę też o umieszczeniu roślinożernych - tłustosza i rosliczkę.
[/quote]

Bardzo fajny zestaw. Pnącz bym już więcej nie dodawał - te wybrane przez Ciebie - niektóre znalazły się i u mnie: hoya curtusii i peperomia (u mnie prostrata). Jeżeli będziesz miała pokrywę na górze i będzie to wszystko stało powiedzmy metr od okna to dla rosiczki, tłustosza, tillandsii i np. cattlei światła będzie raczej za mało. Metr od okna jest zupełnie inne natężenie oświetlenia niż na parapecie. Z roślin o podobnych do storczyków wymaganiach rozważ różne bromelie. Spory wybór:
[url]http://www.gady-gady.pl/shop/index.php/pl/rosliny[/url]
skoro "kręcą" Cię owadożerne, poczytaj o pływaczach epifitycznych, na zachętę :D :
[url]http://farm4.staticflickr.com/3626/5767019710_4cb6d0249d_b.jpg[/url]
[url]http://images5.fotop.net/albums6/averyorchids/U_alpina/DSC_6359_nEO_IMG_Utricularia_alpina.jpg[/url]

[quote="Merghen"]
I tutaj znów pytanie - czym wysypałaś dno? Keamzytem, korą, spagnum, kwaśnym torfem czy może zrobiłaś mieszankę?
[/quote]

Tak naprawdę to bez znaczenia. Istotniejsze jest zrobienie kilkucentymetrowej warstwy drenażu i rozwiązanie kwestii odpływu wody z niego. Może być kranik z boku zbiornika, możesz też odsączać grawitacyjnie rurką zalegającą wodę raz w tygodniu ale nie sądzę żeby się bez tego obeszło. Ludzie robią też fałszywe dna.
pozdrawiam
  • Cytuj Merghen

Re: Orchidarium

Post Autor Merghen » 05-01-2013, 16:36

Reniu, już dziękuję za odpowiedź, wiele mi wyjaśniła :D Czekam na informację jak było z tłem korkowym, czy kupowałaś ten prasowany o gr 20 mm czy raczej ten typowy na tło choć przyznam, że różnica w cenie jest ogromna. Choć z drugiej strony jeśli ma to być inwestycja na dłużej to może warto dopłacić. Poza tym co sądzisz o połączeniu korka i maty z włókna kokosowego jako tło, czy może to dać fajny efekt :?: Mam matę w dość dużej ilości, korek mogę dokupić (albo prasowany albo ten drugi). Gdybym łączyła jedno i drugie wtedy wystarczyłby mi arkusz tego droższego (96x65 cm), jeśli bez łączenia to musiałabym kupić 2-3 arkusze i wtedy pozostałby do wyboru tylko prasowany.

Czytałam, że robiłaś też pień ale to u mnie byłoby dopiero za kilka m-cy, muszę zebrać fundusze na rury korkowe :oops: Pocieszam się myślą, że nie od razu Kraków zbudowano :mrgreen:

Potem będę jeszcze prosiła o to jakie rośliny (oprócz storczyków) umieściłaś w orchidarium. Ja mam już dwie hoje (curtissi i kanyakumarianę) i dischidię ovatę, dodatkowo tilandsie, peperomie, fitonie i paprocie na dno. Myślę też o umieszczeniu roślinożernych - tłustosza i rosliczkę. I tutaj znów pytanie - czym wysypałaś dno? Keamzytem, korą, spagnum, kwaśnym torfem czy może zrobiłaś mieszankę?

Dziękuję też za wiadomość dot. wodospadu, pompkę wykorzystam na wodospadzik by latem, na balkonie mieć szemrzący strumyk :mrgreen:

Wiem, że trochę skaczę i przynaglam do odpowiedzi ale skoro już mam sklejoną gablotę to chciałabym ją jak najszybciej w miarę możliwości urządzić by rośliny nie gnieździły się w tym ciasnym akwarium. Poza tym mąż jest z bardzo dumny z faktu jej sklejenia więc chciałby by już była zapełniona i spełniała funkcję do jakiej ją przygotował. By zdobiła a nie szpeciła. Trochę więc mnie ponagla choć udaje mi się na razie dość logicznie tłumaczyć, że silikon świeży, że może jeszcze szkodzić roślinom ... tylko, że długo już na tym nie pociągnę :? ;)

Uffff, mam nadzieję, że nie zamęczam :oops:
Reniu, już dziękuję za odpowiedź, wiele mi wyjaśniła :D Czekam na informację jak było z tłem korkowym, czy kupowałaś ten prasowany o gr 20 mm czy raczej ten typowy na tło choć przyznam, że różnica w cenie jest ogromna. Choć z drugiej strony jeśli ma to być inwestycja na dłużej to może warto dopłacić. Poza tym co sądzisz o połączeniu korka i maty z włókna kokosowego jako tło, czy może to dać fajny efekt :?: Mam matę w dość dużej ilości, korek mogę dokupić (albo prasowany albo ten drugi). Gdybym łączyła jedno i drugie wtedy wystarczyłby mi arkusz tego droższego (96x65 cm), jeśli bez łączenia to musiałabym kupić 2-3 arkusze i wtedy pozostałby do wyboru tylko prasowany.

Czytałam, że robiłaś też pień ale to u mnie byłoby dopiero za kilka m-cy, muszę zebrać fundusze na rury korkowe :oops: Pocieszam się myślą, że nie od razu Kraków zbudowano :mrgreen:

Potem będę jeszcze prosiła o to jakie rośliny (oprócz storczyków) umieściłaś w orchidarium. Ja mam już dwie hoje (curtissi i kanyakumarianę) i dischidię ovatę, dodatkowo tilandsie, peperomie, fitonie i paprocie na dno. Myślę też o umieszczeniu roślinożernych - tłustosza i rosliczkę. I tutaj znów pytanie - czym wysypałaś dno? Keamzytem, korą, spagnum, kwaśnym torfem czy może zrobiłaś mieszankę?

Dziękuję też za wiadomość dot. wodospadu, pompkę wykorzystam na wodospadzik by latem, na balkonie mieć szemrzący strumyk :mrgreen:

Wiem, że trochę skaczę i przynaglam do odpowiedzi ale skoro już mam sklejoną gablotę to chciałabym ją jak najszybciej w miarę możliwości urządzić by rośliny nie gnieździły się w tym ciasnym akwarium. Poza tym mąż jest z bardzo dumny z faktu jej sklejenia więc chciałby by już była zapełniona i spełniała funkcję do jakiej ją przygotował. By zdobiła a nie szpeciła. Trochę więc mnie ponagla choć udaje mi się na razie dość logicznie tłumaczyć, że silikon świeży, że może jeszcze szkodzić roślinom ... tylko, że długo już na tym nie pociągnę :? ;)

Uffff, mam nadzieję, że nie zamęczam :oops:
  • Cytuj titus1

Re: Orchidarium

Post Autor titus1 » 05-01-2013, 16:21

Ok, Reniu, proponuje układ, Kiedy Jan będzie wyrzucał rośliny, ja będę grzebał w kontenerze na śmieci, ty mnie będziesz trzymać za nogi, żebym nie wpadł do środka. Ty masz pierwszeństwo do tego co wykopię, ja miłościwie zadowolę się tym co ci nie będzie potrzebne.

BTW oświetlenia orchidarium. Myślę, że świecąca gablota z roślinami powinna wpływać na nasze samopoczucie. Zimą jest ciemno, szaro i ponuro, a tu doświetla nam orchidarium.
Ok, Reniu, proponuje układ, Kiedy Jan będzie wyrzucał rośliny, ja będę grzebał w kontenerze na śmieci, ty mnie będziesz trzymać za nogi, żebym nie wpadł do środka. Ty masz pierwszeństwo do tego co wykopię, ja miłościwie zadowolę się tym co ci nie będzie potrzebne.

BTW oświetlenia orchidarium. Myślę, że świecąca gablota z roślinami powinna wpływać na nasze samopoczucie. Zimą jest ciemno, szaro i ponuro, a tu doświetla nam orchidarium.
  • Cytuj Gość

Re: Orchidarium

Post Autor Gość » 05-01-2013, 16:14

bardzo ciekawe spostrzeżenia - szczególnie to o ceropegii daje do myślenia...
bardzo ciekawe spostrzeżenia - szczególnie to o ceropegii daje do myślenia...
  • Cytuj Renia T

Re: Orchidarium

Post Autor Renia T » 05-01-2013, 14:44

Jejku, jacy ciekawscy jesteście :D
Odpowiem Wam najpierw zbiorczo, a potem skupię się na szczegółach, ok? Potrzebuję na to chwili, więc proszę o odrobinę cierpliwości. Po raz kolejny zresztą :oops:

Merghen pisze:Wiele roślin już mam na podkładkach i rosną w wykorzystanym do tego 100l akwarium więc przenoszenie roślin na podkładki to nie problem. Bardziej interesowałoby mnie wykonanie przez Ciebie tła, zamaskowanie wentylatorków oraz fontanna - czy zrobiłaś ją sama czy kupiłaś gotową?
Jak już wiesz tamto tło, które oglądałaś, to już historia, ale wykonanie go było bardzo proste, płyta styropianu dość grubego(1o cm), bo roślinki trzeba na nim montować, na to klejone silikonem włókno kokosowe, za radą forumowego kolegi, porządnie wytrzepane, wygotowane i oczywiście jak wszystko wypryskane tym co zwykle(robale/grzyb-taka moja skaza). Na styropian przyszły kawałki kory z akacji, aby je zamocować trzeba było powiercić dziurki w korze, co dla przeciętnego chłopa umiejącego wbijać gwoździe w ścianę nie stanowi problemu, z braku chłopa, albo wyżej wymienionych umiejętności, dobry, twardy drut, długie, ostre nożyczki też wystarczą. Kora była leżakowana.
Wentylatorki nie są zamaskowane, poprzednio zarosły bluszczem, teraz są zupełnie na wierzchu, można ich nie zauważać.Fontannę dostałam w prezencie, ale nie sprawdzała się , ponieważ w wodzie stale było zatrzęsienie paprochów, fragmenty włókna, resztki organiczne z roślin itd. zresztą nie była potrzebna, z czasem okazało się, że dobrą wilgotność osiągnęłam bez niej.

Bellagne pisze:Minusem jest konieczność stałego włączonego oświetlenia przez 24h/dobę i innych urządzeń (pobór prądu) i ryzyko przenoszenia szkodników, chorób z jednej rośliny na pozostałe. W razie jakiejś infekcji trzeba chorego storczyka odizolować w odpowiednich warunkach, ale poza orchidarium.
Bellagne, nie żartuj sobie z nas, jakie całą dobę, a znasz miejsca, w których całą dobę jest jasno jak w południe?Rośliny też potrzebują "pospać"
Najdłuższy okres doświetlania, to w moich warunkach zima i też doświetlam ok 10 godzin, w miesiącach z najmniejszą ilością światła max 12 godzin.
No i kolejna sprawa. Przez okres ponad dwóch lat w orchidarium nie zachorowała żadna roślina, mimo, że przez rok były podżerane przez ślimaki i o potencjalną infekcję było łatwo. Ponieważ mam tam już niezły "bałagan", czyt zagęszczenie, nie dokładam już nowych roślin, a te, które dokładałam przechodziły bardzo długą, nawet 3 miesięczną kwarantannę, z profilaktycznymi opryskami p/robalom i grzybom.
Za to na parapecie...zdarzały mi się różne hece...

Merghen pisze:Reniu, doczytałam w innym temacie, że wymieniałaś cały wystrój ze względu na ślimaki i zakładałaś korek. Poproszę o więcej danych na ten temat

Będą, daj mi chwilkę, ok? Uznałam, że albo postąpię radykalnie, albo przyjdzie mi się pożegnać z połową, no jedną czwartą kolekcji :roll:
Decyzja nie była zła...Żałuję, że nie zmobilizowałam się i nie podjęłam jej wcześniej.Rośliny szybko się zaaklimatyzowały i zobaczyłam, że te paskudy ostro roślinom dawały w kość...

Jan Ciepłucha pisze:Dopiero teraz Reniu,przyjrzałem się temu twojemu orchdarium. Co za kondycja roślin!!!Jak tak patrzę, to mam chęć wszystkie swoje storczyki powyrzucać.
Przesadzasz Janie ;) , choć przyznaję, że ich dobra kondycja cieszy, nawet bardzo.
Orchidarium, które oglądacie, to już historia, teraz jest w nim zupełnie inaczej, ale rośliny mają się jeszcze lepiej.

titus1 pisze:Ok Panie Janie, tylko niech Pan powie do którego kosza będzie Pan wyrzucał te rośliny
Titus , pamiętaj, że dziewczyny mają pierwszeństwo ;)

KarolW pisze:Reniu,
korzystając ze sposobności, proszę o aktualne zdjęcia. Trochę się ich przewijało ale chyba dawno nie pokazałaś całości? A nie mam żadnych wątpliwości, że warto :P .
Ciekaw jestem również, jak rośnie Ci tam Ceropegia woodii. Nie jest to pnącze o wymaganiach zbliżonych do storczyków tropikalnych, stąd moje pytanie. Z kolei ficusa pumilo (to chyba on ?) pewnie przycinasz? Bo to ponoć strasznie "agresywna" roślinka w "terraryjnych" warunkach.
pozdrawiam
Karolu, osobiście nie mogę ich obecnie wykonać, ale jeśli wyrazicie zgodę na wykonanie ich przez osobę, która okazjonalnie dba o moje roślinki złożę takie zamówienie.
Mam jakieś starsze, ale po drodze były "drobne" :roll: zmiany...
Ceropegia woodii rosła wyśmienicie, regularnie kwitła, ale niestety musiałyśmy się pożegnać, bo wbrew książkowym wymaganiom poczuła się w orchidarium za dobrze, i musiałam ją dosłownie karczować, właziła wszędzie, na podkładki, pod podkładki, na rośliny, oplatała korzenie, wchodziła w wentylatory, wychodziła przez siatkę wentylacyjną na dachu, wracała otworem na kabelki, gdybyż storczyki tak chciały rosnąć :geek: Nawet drobne fragmenty, których po karczowaniu nie zauważałam zaczynały rosnąć...Wprowadzała wizualnie straszny bałagan. :geek: Na pewno nadaje się do "zatkania dziur".
Ficusa przycinam, bo tak jak piszesz, bardzo odpowiadają mu warunki orchidarium, ale jest bardziej "usłuchany. Cdn.
Jejku, jacy ciekawscy jesteście :D
Odpowiem Wam najpierw zbiorczo, a potem skupię się na szczegółach, ok? Potrzebuję na to chwili, więc proszę o odrobinę cierpliwości. Po raz kolejny zresztą :oops:

[quote="Merghen"]Wiele roślin już mam na podkładkach i rosną w wykorzystanym do tego 100l akwarium więc przenoszenie roślin na podkładki to nie problem. Bardziej interesowałoby mnie wykonanie przez Ciebie tła, zamaskowanie wentylatorków oraz fontanna - czy zrobiłaś ją sama czy kupiłaś gotową?[/quote]Jak już wiesz tamto tło, które oglądałaś, to już historia, ale wykonanie go było bardzo proste, płyta styropianu dość grubego(1o cm), bo roślinki trzeba na nim montować, na to klejone silikonem włókno kokosowe, za radą forumowego kolegi, porządnie wytrzepane, wygotowane i oczywiście jak wszystko wypryskane tym co zwykle(robale/grzyb-taka moja skaza). Na styropian przyszły kawałki kory z akacji, aby je zamocować trzeba było powiercić dziurki w korze, co dla przeciętnego chłopa umiejącego wbijać gwoździe w ścianę nie stanowi problemu, z braku chłopa, albo wyżej wymienionych umiejętności, dobry, twardy drut, długie, ostre nożyczki też wystarczą. Kora była leżakowana.
Wentylatorki nie są zamaskowane, poprzednio zarosły bluszczem, teraz są zupełnie na wierzchu, można ich nie zauważać.Fontannę dostałam w prezencie, ale nie sprawdzała się , ponieważ w wodzie stale było zatrzęsienie paprochów, fragmenty włókna, resztki organiczne z roślin itd. zresztą nie była potrzebna, z czasem okazało się, że dobrą wilgotność osiągnęłam bez niej.

[quote="Bellagne"]Minusem jest konieczność stałego włączonego oświetlenia przez 24h/dobę i innych urządzeń (pobór prądu) i ryzyko przenoszenia szkodników, chorób z jednej rośliny na pozostałe. W razie jakiejś infekcji trzeba chorego storczyka odizolować w odpowiednich warunkach, ale poza orchidarium.[/quote]Bellagne, nie żartuj sobie z nas, jakie całą dobę, a znasz miejsca, w których całą dobę jest jasno jak w południe?Rośliny też potrzebują "pospać"
Najdłuższy okres doświetlania, to w moich warunkach zima i też doświetlam ok 10 godzin, w miesiącach z najmniejszą ilością światła max 12 godzin.
No i kolejna sprawa. Przez okres ponad dwóch lat w orchidarium nie zachorowała żadna roślina, mimo, że przez rok były podżerane przez ślimaki i o potencjalną infekcję było łatwo. Ponieważ mam tam już niezły "bałagan", czyt zagęszczenie, nie dokładam już nowych roślin, a te, które dokładałam przechodziły bardzo długą, nawet 3 miesięczną kwarantannę, z profilaktycznymi opryskami p/robalom i grzybom.
Za to na parapecie...zdarzały mi się różne hece...

[quote="Merghen"]Reniu, doczytałam w innym temacie, że wymieniałaś cały wystrój ze względu na ślimaki i zakładałaś korek. Poproszę o więcej danych na ten temat[/quote]
Będą, daj mi chwilkę, ok? Uznałam, że albo postąpię radykalnie, albo przyjdzie mi się pożegnać z połową, no jedną czwartą kolekcji :roll:
Decyzja nie była zła...Żałuję, że nie zmobilizowałam się i nie podjęłam jej wcześniej.Rośliny szybko się zaaklimatyzowały i zobaczyłam, że te paskudy ostro roślinom dawały w kość...

[quote="Jan Ciepłucha"]Dopiero teraz Reniu,przyjrzałem się temu twojemu orchdarium. Co za kondycja roślin!!!Jak tak patrzę, to mam chęć wszystkie swoje storczyki powyrzucać.[/quote] Przesadzasz Janie ;) , choć przyznaję, że ich dobra kondycja cieszy, nawet bardzo.
Orchidarium, które oglądacie, to już historia, teraz jest w nim zupełnie inaczej, ale rośliny mają się jeszcze lepiej.

[quote="titus1"]Ok Panie Janie, tylko niech Pan powie do którego kosza będzie Pan wyrzucał te rośliny[/quote]Titus , pamiętaj, że dziewczyny mają pierwszeństwo ;)

[quote="KarolW"]Reniu,
korzystając ze sposobności, proszę o aktualne zdjęcia. Trochę się ich przewijało ale chyba dawno nie pokazałaś całości? A nie mam żadnych wątpliwości, że warto :P .
Ciekaw jestem również, jak rośnie Ci tam Ceropegia woodii. Nie jest to pnącze o wymaganiach zbliżonych do storczyków tropikalnych, stąd moje pytanie. Z kolei ficusa pumilo (to chyba on ?) pewnie przycinasz? Bo to ponoć strasznie "agresywna" roślinka w "terraryjnych" warunkach.
pozdrawiam[/quote]Karolu, osobiście nie mogę ich obecnie wykonać, ale jeśli wyrazicie zgodę na wykonanie ich przez osobę, która okazjonalnie dba o moje roślinki złożę takie zamówienie.
Mam jakieś starsze, ale po drodze były "drobne" :roll: zmiany...
Ceropegia woodii rosła wyśmienicie, regularnie kwitła, ale niestety musiałyśmy się pożegnać, bo wbrew książkowym wymaganiom poczuła się w orchidarium za dobrze, i musiałam ją dosłownie karczować, właziła wszędzie, na podkładki, pod podkładki, na rośliny, oplatała korzenie, wchodziła w wentylatory, wychodziła przez siatkę wentylacyjną na dachu, wracała otworem na kabelki, gdybyż storczyki tak chciały rosnąć :geek: Nawet drobne fragmenty, których po karczowaniu nie zauważałam zaczynały rosnąć...Wprowadzała wizualnie straszny bałagan. :geek: Na pewno nadaje się do "zatkania dziur".
Ficusa przycinam, bo tak jak piszesz, bardzo odpowiadają mu warunki orchidarium, ale jest bardziej "usłuchany. Cdn.
  • Cytuj titus1

Re: Orchidarium

Post Autor titus1 » 04-01-2013, 21:30

Ok Panie Janie, tylko niech Pan powie do którego kosza będzie Pan wyrzucał te rośliny ;-)
Ok Panie Janie, tylko niech Pan powie do którego kosza będzie Pan wyrzucał te rośliny ;-)
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Orchidarium

Post Autor Jan Ciepłucha » 04-01-2013, 20:59

Dopiero teraz Reniu,przyjrzałem się temu twojemu orchdarium. Co za kondycja roślin!!!Jak tak patrzę, to mam chęć wszystkie swoje storczyki powyrzucać.
Dopiero teraz Reniu,przyjrzałem się temu twojemu orchdarium. Co za kondycja roślin!!!Jak tak patrzę, to mam chęć wszystkie swoje storczyki powyrzucać.
  • Cytuj Merghen

Re: Orchidarium

Post Autor Merghen » 04-01-2013, 20:40

Myślę, że doświetlanie roślin jest potrzebne raczej zimą, chyba, że stoi w miejscu słabo oświetlonym. Moje będzie stać przy dużym, balkonowym oknie o wystawie południowej (cieniowane balkonem) więc w lecie nie planuję go doświetlać a już dzisiaj mniejsze (100l) akwarium służy za lampkę do czytania więc większe będzie czymś w rodzaju 3w1 - oświetlenie, ozdoba i lepsze warunki dla roślin :)

Infekcje i szkodniki zaś mogą się przenosić również na parapecie. Znam kolekcje, które w taki sposób padły. U mnie większość Phalaenopsisów hybryd rośnie w koszach wiklinowych wyłożonych folią, które traktuję jako jedną wielką doniczkę. Rosną tak drugi sezon i nie widzę by coś łapały i było im źle choć wcześniej miały np. objawy złej gospodarki wodno-świetlnej i zaatakowane zostały przez przędziorka. Teraz odbijają pięknymi, zdrowymi liśćmi i pędami kwiatowymi, wiele ma po jednym ale wiele z nich po dwa. A raczej nie wróżono mi sukcesu w takiej uprawie. Wszystko zależy od znajomości roślin, ich aklimatyzacji w nowych warunkach i chyba podchodzenia do ich uprawy bez chęci "zagłaskania ich na śmierć" a ta ostatnia sytuacja jest najczęstsza w początkowej uprawie.

Reniu, doczytałam w innym temacie, że wymieniałaś cały wystrój ze względu na ślimaki i zakładałaś korek. Poproszę o więcej danych na ten temat :D
Myślę, że doświetlanie roślin jest potrzebne raczej zimą, chyba, że stoi w miejscu słabo oświetlonym. Moje będzie stać przy dużym, balkonowym oknie o wystawie południowej (cieniowane balkonem) więc w lecie nie planuję go doświetlać a już dzisiaj mniejsze (100l) akwarium służy za lampkę do czytania więc większe będzie czymś w rodzaju 3w1 - oświetlenie, ozdoba i lepsze warunki dla roślin :)

Infekcje i szkodniki zaś mogą się przenosić również na parapecie. Znam kolekcje, które w taki sposób padły. U mnie większość Phalaenopsisów hybryd rośnie w koszach wiklinowych wyłożonych folią, które traktuję jako jedną wielką doniczkę. Rosną tak drugi sezon i nie widzę by coś łapały i było im źle choć wcześniej miały np. objawy złej gospodarki wodno-świetlnej i zaatakowane zostały przez przędziorka. Teraz odbijają pięknymi, zdrowymi liśćmi i pędami kwiatowymi, wiele ma po jednym ale wiele z nich po dwa. A raczej nie wróżono mi sukcesu w takiej uprawie. Wszystko zależy od znajomości roślin, ich aklimatyzacji w nowych warunkach i chyba podchodzenia do ich uprawy bez chęci "zagłaskania ich na śmierć" a ta ostatnia sytuacja jest najczęstsza w początkowej uprawie.

Reniu, doczytałam w innym temacie, że wymieniałaś cały wystrój ze względu na ślimaki i zakładałaś korek. Poproszę o więcej danych na ten temat :D
  • Cytuj Bellagne

Re: Orchidarium

Post Autor Bellagne » 04-01-2013, 20:07

Witam

Pięknie wykonane to orchidarium, wygląda jak zaprojektowane przez artystkę :lol:
Uprawa storczyków w orchidariach jest rewelacyjna. Osobiście mogę je podziwiać tylko na wystawach, u mnie jest za mało miejsca i brak odpowiednich funduszy na taki luksus :evil: Minusem jest konieczność stałego włączonego oświetlenia przez 24h/dobę i innych urządzeń (pobór prądu) i ryzyko przenoszenia szkodników, chorób z jednej rośliny na pozostałe. W razie jakiejś infekcji trzeba chorego storczyka odizolować w odpowiednich warunkach, ale poza orchidarium.
Witam

Pięknie wykonane to orchidarium, wygląda jak zaprojektowane przez artystkę :lol:
Uprawa storczyków w orchidariach jest rewelacyjna. Osobiście mogę je podziwiać tylko na wystawach, u mnie jest za mało miejsca i brak odpowiednich funduszy na taki luksus :evil: Minusem jest konieczność stałego włączonego oświetlenia przez 24h/dobę i innych urządzeń (pobór prądu) i ryzyko przenoszenia szkodników, chorób z jednej rośliny na pozostałe. W razie jakiejś infekcji trzeba chorego storczyka odizolować w odpowiednich warunkach, ale poza orchidarium.
  • Cytuj KarolW

Re: Orchidarium

Post Autor KarolW » 03-01-2013, 21:09

Reniu,
korzystając ze sposobności, proszę o aktualne zdjęcia :). Trochę się ich przewijało ale chyba dawno nie pokazałaś całości? A nie mam żadnych wątpliwości, że warto :P .
Ciekaw jestem również, jak rośnie Ci tam Ceropegia woodii. Nie jest to pnącze o wymaganiach zbliżonych do storczyków tropikalnych, stąd moje pytanie. Z kolei ficusa pumilo (to chyba on ?) pewnie przycinasz? Bo to ponoć strasznie "agresywna" roślinka w "terraryjnych" warunkach.
pozdrawiam
Reniu,
korzystając ze sposobności, proszę o aktualne zdjęcia :). Trochę się ich przewijało ale chyba dawno nie pokazałaś całości? A nie mam żadnych wątpliwości, że warto :P .
Ciekaw jestem również, jak rośnie Ci tam Ceropegia woodii. Nie jest to pnącze o wymaganiach zbliżonych do storczyków tropikalnych, stąd moje pytanie. Z kolei ficusa pumilo (to chyba on ?) pewnie przycinasz? Bo to ponoć strasznie "agresywna" roślinka w "terraryjnych" warunkach.
pozdrawiam
  • Cytuj Merghen

Re: Orchidarium

Post Autor Merghen » 03-01-2013, 18:23

Renia T pisze:Chętnie podpowiem :)
Pozdrawiam Renia

I na to właśnie liczę :mrgreen:

To jest mój pierszy post napisany na tym forum choć niektórych użytkowników znam z innych miejsc. Zainteresowało mnie Twoje orchidarium. Ostatnio właśnie skleiłam gablotę, a raczej mój mąż, o zbliżonych wymiarach do Twojego (70x68x105cm). Teraz interesuje mnie możliwość aranżacji i Twoje doświadczenie byłoby bardzo przydatne. Wiele roślin już mam na podkładkach i rosną w wykorzystanym do tego 100l akwarium więc przenoszenie roślin na podkładki to nie problem. Bardziej interesowałoby mnie wykonanie przez Ciebie tła, zamaskowanie wentylatorków oraz fontanna - czy zrobiłaś ją sama czy kupiłaś gotową?
[quote="Renia T"]
Chętnie podpowiem :)
Pozdrawiam Renia[/quote]
I na to właśnie liczę :mrgreen:

To jest mój pierszy post napisany na tym forum choć niektórych użytkowników znam z innych miejsc. Zainteresowało mnie Twoje orchidarium. Ostatnio właśnie skleiłam gablotę, a raczej mój mąż, o zbliżonych wymiarach do Twojego (70x68x105cm). Teraz interesuje mnie możliwość aranżacji i Twoje doświadczenie byłoby bardzo przydatne. Wiele roślin już mam na podkładkach i rosną w wykorzystanym do tego 100l akwarium więc przenoszenie roślin na podkładki to nie problem. Bardziej interesowałoby mnie wykonanie przez Ciebie tła, zamaskowanie wentylatorków oraz fontanna - czy zrobiłaś ją sama czy kupiłaś gotową?
  • Cytuj Renia T

Re: Orchidarium

Post Autor Renia T » 21-06-2011, 23:04

darkeuphoria pisze:Przepiękne! :)
Gratuluję wykonanej pracy i osiągniętych efektów :!:
Bardzo chciałabym takie mieć, niestety obawiam się, że nie mam wiedzy i zdolności, aby takie wykonać :)


:D Dziekuję!
Gdyby rok temu ktoś mi powiedział,że będę mieć takie orchidarium uśmiałabym
się"po pachy"...
A tymczasem jest. Trzeba mieć determinację i duuużo na ten temat czytać!
Chętnie podpowiem :)

Pozdrawiam Renia
[quote="darkeuphoria"]Przepiękne! :)
Gratuluję wykonanej pracy i osiągniętych efektów :!:
Bardzo chciałabym takie mieć, niestety obawiam się, że nie mam wiedzy i zdolności, aby takie wykonać :)[/quote]

:D Dziekuję!
Gdyby rok temu ktoś mi powiedział,że będę mieć takie orchidarium uśmiałabym
się"po pachy"...
A tymczasem jest. Trzeba mieć determinację i duuużo na ten temat czytać!
Chętnie podpowiem :)

Pozdrawiam Renia
  • Cytuj Renia T

Re: Orchidarium

Post Autor Renia T » 21-06-2011, 22:57

ania_i pisze:A masz zdjęcie całości ale bez roślin?? Tzn. z już zamontowanymi wiatrakami i światłem?? Zastanawiam się nad zakupem jakiegoś używanego terrarium, bo taniej, ale średnio u mnie ze zmysłem technicznym i będę musiała się pokonsultować jak te ustrojstwa tam potem poprzyklejać. I co to znaczy, że w całym dachu jest zmontowana siatka wentylacyjna? To nie masz szybki tam?

Pięknie wyszło tak w ogóle :)


Aniu
Mam zdjęcie,ale teraz jestem poza domem ,po powrocie Ci poślę,ok?
W przygotowaniu mam rodzaj opracowania na temat urządzania orchidarium,montowania światła,wentylacji ,itd,też kosztorys takiego "przedsięwzięcia" :lol:

Powiem Ci,że ja też myślałam nad używanym terrarium ,ale mi przeszło ,kiedy się okazało,że za mniejsze pieniądze można mieć nowe ,wykonane dokładnie tak jak chcesz,jeśli jest to możliwe ze strony technicznej,a poza tym urządzasz od początku wedle własnego widzimisię,a terraria nieraz mają jakiś wystrój i bardzo trzeba kombinować.

Dach ,albo sufit(jak kto woli )nie jest szklany,nie chciałam tam szyby,bo obawiałam się ,chyba słusznie,że trudno będzie utrzymać umiarkowaną temperaturę i właściwą wentylację(szkło zamyka je wewnątrz)
Zamontowanie siatki wentylacyjnej na całej powierzchni sprawiło,że nadmiar ciepła ze świetlówek częściowo "ucieka" przez dach.

Ta siatka to takie tworzywo średnio twarde,można w nim łatwo montować np. zaczepy do świetlówek(kupujemy gotowe,albo sami wymyślamy sposób mocowania,może je zamontować też szklarz),nie trzeba kombinować z klejeniem ;)

Instalowanie wiatraków ,to już końcówka urządzania orchidarium ,ja to zrobiłam po umieszczeniu roślin,wymagało ,to małej demolki i zmian w rozmieszczeniu roślin...

PS.Dziękuję :) Urządzenie orchidarium ,to sporo pracy,ale jaka potem frajda :D i w krótkim czasie zdecydowanie poprawia się kondycja umieszczonych tam roślin...
[quote="ania_i"]A masz zdjęcie całości ale bez roślin?? Tzn. z już zamontowanymi wiatrakami i światłem?? Zastanawiam się nad zakupem jakiegoś używanego terrarium, bo taniej, ale średnio u mnie ze zmysłem technicznym i będę musiała się pokonsultować jak te ustrojstwa tam potem poprzyklejać. I co to znaczy, że w całym dachu jest zmontowana siatka wentylacyjna? To nie masz szybki tam?

Pięknie wyszło tak w ogóle :)[/quote]

Aniu
Mam zdjęcie,ale teraz jestem poza domem ,po powrocie Ci poślę,ok?
W przygotowaniu mam rodzaj opracowania na temat urządzania orchidarium,montowania światła,wentylacji ,itd,też kosztorys takiego "przedsięwzięcia" :lol:

Powiem Ci,że ja też myślałam nad używanym terrarium ,ale mi przeszło ,kiedy się okazało,że za mniejsze pieniądze można mieć nowe ,wykonane dokładnie tak jak chcesz,jeśli jest to możliwe ze strony technicznej,a poza tym urządzasz od początku wedle własnego widzimisię,a terraria nieraz mają jakiś wystrój i bardzo trzeba kombinować.

Dach ,albo sufit(jak kto woli )nie jest szklany,nie chciałam tam szyby,bo obawiałam się ,chyba słusznie,że trudno będzie utrzymać umiarkowaną temperaturę i właściwą wentylację(szkło zamyka je wewnątrz)
Zamontowanie siatki wentylacyjnej na całej powierzchni sprawiło,że nadmiar ciepła ze świetlówek częściowo "ucieka" przez dach.

Ta siatka to takie tworzywo średnio twarde,można w nim łatwo montować np. zaczepy do świetlówek(kupujemy gotowe,albo sami wymyślamy sposób mocowania,może je zamontować też szklarz),nie trzeba kombinować z klejeniem ;)

Instalowanie wiatraków ,to już końcówka urządzania orchidarium ,ja to zrobiłam po umieszczeniu roślin,wymagało ,to małej demolki i zmian w rozmieszczeniu roślin...

PS.Dziękuję :) Urządzenie orchidarium ,to sporo pracy,ale jaka potem frajda :D i w krótkim czasie zdecydowanie poprawia się kondycja umieszczonych tam roślin...
  • Cytuj darkeuphoria

Re: Orchidarium

Post Autor darkeuphoria » 21-06-2011, 17:32

Przepiękne! :)
Gratuluję wykonanej pracy i osiągniętych efektów :!:
Bardzo chciałabym takie mieć, niestety obawiam się, że nie mam wiedzy i zdolności, aby takie wykonać :)
Przepiękne! :)
Gratuluję wykonanej pracy i osiągniętych efektów :!:
Bardzo chciałabym takie mieć, niestety obawiam się, że nie mam wiedzy i zdolności, aby takie wykonać :)
  • Cytuj ania_i

Re: Orchidarium

Post Autor ania_i » 21-06-2011, 14:54

A masz zdjęcie całości ale bez roślin?? Tzn. z już zamontowanymi wiatrakami i światłem?? Zastanawiam się nad zakupem jakiegoś używanego terrarium, bo taniej, ale średnio u mnie ze zmysłem technicznym i będę musiała się pokonsultować jak te ustrojstwa tam potem poprzyklejać. I co to znaczy, że w całym dachu jest zmontowana siatka wentylacyjna? To nie masz szybki tam?

Pięknie wyszło tak w ogóle :)
A masz zdjęcie całości ale bez roślin?? Tzn. z już zamontowanymi wiatrakami i światłem?? Zastanawiam się nad zakupem jakiegoś używanego terrarium, bo taniej, ale średnio u mnie ze zmysłem technicznym i będę musiała się pokonsultować jak te ustrojstwa tam potem poprzyklejać. I co to znaczy, że w całym dachu jest zmontowana siatka wentylacyjna? To nie masz szybki tam?

Pięknie wyszło tak w ogóle :)
  • Cytuj katarzyna

Re: Orchidarium

Post Autor katarzyna » 19-06-2011, 19:52

Reniu musze Ci pogratulowac :D :!: bo odwalilas kawal ciezkiej roboty , a te roslinki wygladaja cudnie :!: jesli Ryszard pozwoli to podaj mi namiary jestem zainteresowana . Mozesz tez napisac do mnie na poczte . Zycze Ci duzoooo kwiatow i pozdrawiam Kasia ;)
Reniu musze Ci pogratulowac :D :!: bo odwalilas kawal ciezkiej roboty , a te roslinki wygladaja cudnie :!: jesli Ryszard pozwoli to podaj mi namiary jestem zainteresowana . Mozesz tez napisac do mnie na poczte . Zycze Ci duzoooo kwiatow i pozdrawiam Kasia ;)
  • Cytuj Renia T

Re: Orchidarium

Post Autor Renia T » 19-06-2011, 16:44

Dziękuję :D

Kaśko
Robiłam orchidarium na zamówienie na drugim końcu Polski,pakowane było przez szklarza,dotarło całe,nim dojechało ,telepałam się jak słabo ścięta galaretka:)

Dziś jestem mądrzejsza o wiedzę,że jeśli chcesz robić na zamówienie ,to najpierw trzeba znaleźć firmę,kurierską,która Ci je przywiezie.
W moich wymiarach zostało przez firmy potraktowane jako nadgabarytowe i chcieli straszne pieniądze za transport,albo w ogóle nie chcieli się podjąć...Cała komedia...
Znalazłam na miejscu ,tam gdzie mieszka szklarz malutką firmę i przywieźli mi za grosze,żeby nie było za pośrednictwem wielkiej firmy która chciała wcześniej 10 x więcej za transport.
Samo orchi waży ok 30 kg,natomiast zapakowane na czas transportu 50-60 kg.
Szklarz najpierw "opatula "całość folią ,potem styropianem,znowu folia ,taśmy klejące, Potem płyty paździerzowe i to właśnie one dają wagę,na płyty arkusz ze sklejki,całość jest spięta takimi specjalnymi objemkami zabezpieczającymi przed ewentualnym przemieszczeniem ,ale nie ma takiej opcji,bowiem "opakowanie jest robione na wymiar i całość jest mocowana na palecie,też zabezpieczona specjalną taśmą.

Nie wiem czy mogę tutaj uprawiać :lol: kryptoreklamę,bojam siem :lol:
Jeśli jesteś zainteresowana,dam Ci namiary ...
Dziękuję :D

Kaśko
Robiłam orchidarium na zamówienie na drugim końcu Polski,pakowane było przez szklarza,dotarło całe,nim dojechało ,telepałam się jak słabo ścięta galaretka:)

Dziś jestem mądrzejsza o wiedzę,że jeśli chcesz robić na zamówienie ,to najpierw trzeba znaleźć firmę,kurierską,która Ci je przywiezie.
W moich wymiarach zostało przez firmy potraktowane jako nadgabarytowe i chcieli straszne pieniądze za transport,albo w ogóle nie chcieli się podjąć...Cała komedia...
Znalazłam na miejscu ,tam gdzie mieszka szklarz malutką firmę i przywieźli mi za grosze,żeby nie było za pośrednictwem wielkiej firmy która chciała wcześniej 10 x więcej za transport.
Samo orchi waży ok 30 kg,natomiast zapakowane na czas transportu 50-60 kg.
Szklarz najpierw "opatula "całość folią ,potem styropianem,znowu folia ,taśmy klejące, Potem płyty paździerzowe i to właśnie one dają wagę,na płyty arkusz ze sklejki,całość jest spięta takimi specjalnymi objemkami zabezpieczającymi przed ewentualnym przemieszczeniem ,ale nie ma takiej opcji,bowiem "opakowanie jest robione na wymiar i całość jest mocowana na palecie,też zabezpieczona specjalną taśmą.

Nie wiem czy mogę tutaj uprawiać :lol: kryptoreklamę,bojam siem :lol:
Jeśli jesteś zainteresowana,dam Ci namiary ...
  • Cytuj elvisek4

Re: Orchidarium

Post Autor elvisek4 » 19-06-2011, 13:43

Pierwszy raz widzę orchidarium i jestem zachwycona, piękne, roślinki widać że okaz zdrowia. Gratuluję!
Pierwszy raz widzę orchidarium i jestem zachwycona, piękne, roślinki widać że okaz zdrowia. Gratuluję!
  • Cytuj Kaśka

Re: Orchidarium

Post Autor Kaśka » 19-06-2011, 13:36

A czy orchidarium takiej wielkości :shock: jest bardzo ciężkie i jak zabezpieczyć na czas transportu?

pozdrawiam Kaśka
A czy orchidarium takiej wielkości :shock: jest bardzo ciężkie i jak zabezpieczyć na czas transportu?

pozdrawiam Kaśka
  • Cytuj Renia T

Re: Orchidarium

Post Autor Renia T » 31-05-2011, 11:32

Dzięki,oj uważaj na te ślimaki ,mi w ubiegłym roku przez noc zeżarły zawieszone w koszykach 2 dorodne Cymbidium,co nie dziwi,bo złapane na gorącym uczynku okazały się też niczego sobie jeśli chodzi o dorodnosć...
Paskudne rudzielce zwane pomrowami wielkimi ,no po nich to jakby pomór przeszedł,zostają tylko zgliszcza :(
Dzięki,oj uważaj na te ślimaki ,mi w ubiegłym roku przez noc zeżarły zawieszone w koszykach 2 dorodne Cymbidium,co nie dziwi,bo złapane na gorącym uczynku okazały się też niczego sobie jeśli chodzi o dorodnosć...
Paskudne rudzielce zwane pomrowami wielkimi ,no po nich to jakby pomór przeszedł,zostają tylko zgliszcza :(
  • Cytuj titus1

Re: Orchidarium

Post Autor titus1 » 31-05-2011, 07:30

Witam,
bardzo ładne orchidarium!
Ja ostatnio przerobiłem stary ekspozytor na słodycze, na orchidarium. Przy okazji pozdrawiam pana szklarza, bo zdarł jak za zboże za zrobienie dwóch otworów i przyklejenie kawałka szyby.
Nie będę robił takie fantastycznego wystroju, bo po prostu nie starczyło by miejsca na rośliny.
Chciałem się trochę pochwalić, bo za namową żony przeniosłem kilka roślin do dużego tunelu foliowego, w którym rosną pomidory i ogórki. Na zmianę najszybciej zareagowały dendrobia i cattleya, którym pęcznieją pseudobulwy, nawet te stare i bezlistne. Pojawiają się nowe przyrosty. Dendrobium harveyanum, które od dwóch lat miało tylko jeden przyrost w roku teraz ma trzy. Zauważalne też są przyrosty nowych liści na vandach. Za to poddało się dendrobium kingianu, które padło ofiarą mojego niedoświadczenia. Zanim podwiesiłem cieniówkę, straciło liście i młody przyrost. Poparzyło też cattleyę, która była przyzwyczajona do słońca. Trochę obawiam się spadków wilgotności w środku dnia, do około 20% kiedy tunel otwarty jest na przestrzał, a temperatura wzrasta. Ale już około 17-18, kiedy słońce chowa się za dom, wilgotność rośnie, aż poza skalę na higrometrze. Rano rośliny są pokryte rosą, korzenie vand lekko zielenieją.
Jedyny duży problem to ślimaki, które już "znikły" sałatę, i jakimś cudem przedostały się na wiszące na sznurku dendrobium.
Witam,
bardzo ładne orchidarium!
Ja ostatnio przerobiłem stary ekspozytor na słodycze, na orchidarium. Przy okazji pozdrawiam pana szklarza, bo zdarł jak za zboże za zrobienie dwóch otworów i przyklejenie kawałka szyby.
Nie będę robił takie fantastycznego wystroju, bo po prostu nie starczyło by miejsca na rośliny.
Chciałem się trochę pochwalić, bo za namową żony przeniosłem kilka roślin do dużego tunelu foliowego, w którym rosną pomidory i ogórki. Na zmianę najszybciej zareagowały dendrobia i cattleya, którym pęcznieją pseudobulwy, nawet te stare i bezlistne. Pojawiają się nowe przyrosty. Dendrobium harveyanum, które od dwóch lat miało tylko jeden przyrost w roku teraz ma trzy. Zauważalne też są przyrosty nowych liści na vandach. Za to poddało się dendrobium kingianu, które padło ofiarą mojego niedoświadczenia. Zanim podwiesiłem cieniówkę, straciło liście i młody przyrost. Poparzyło też cattleyę, która była przyzwyczajona do słońca. Trochę obawiam się spadków wilgotności w środku dnia, do około 20% kiedy tunel otwarty jest na przestrzał, a temperatura wzrasta. Ale już około 17-18, kiedy słońce chowa się za dom, wilgotność rośnie, aż poza skalę na higrometrze. Rano rośliny są pokryte rosą, korzenie vand lekko zielenieją.
Jedyny duży problem to ślimaki, które już "znikły" sałatę, i jakimś cudem przedostały się na wiszące na sznurku dendrobium.
  • Cytuj Renia T

Re: Orchidarium

Post Autor Renia T » 30-05-2011, 21:02

Dziękuję,przyznaję,że trochę pracy było,kilka połamanych paznokci też :lol:
Ale co za przyjemność robić coś co się lubi...to był eufemizm :oops: ...co jest wielką pasją ...:)

Każdemu życzę , aby praca sprawiała taką radość jak mi praca przy budowie i wykańczaniu-to zwłaszcza-orchidarium.
Pozdrawiam ciepło , Renia
Dziękuję,przyznaję,że trochę pracy było,kilka połamanych paznokci też :lol:
Ale co za przyjemność robić coś co się lubi...to był eufemizm :oops: ...co jest wielką pasją ...:)

Każdemu życzę , aby praca sprawiała taką radość jak mi praca przy budowie i wykańczaniu-to zwłaszcza-orchidarium.
Pozdrawiam ciepło , Renia
  • Cytuj Efka

Re: Orchidarium

Post Autor Efka » 30-05-2011, 00:31

Baaardzo ładne orchidarium ! Podziwiam urodę i wkład pracy. Roślinki wyglądają bardzo soczyście :) . Gratulacje!
Baaardzo ładne orchidarium ! Podziwiam urodę i wkład pracy. Roślinki wyglądają bardzo soczyście :) . Gratulacje!
  • Cytuj Ryszard410

Re: Orchidarium

Post Autor Ryszard410 » 29-05-2011, 12:40

Renia T pisze:,tylko trochę strach, bo nie wiedzieć kiedy jaka Godżilla ;) wylezie z gąszcza :roll:

No właśnie na moje Areangis luteo-alba weszła :( ,nawet nie wiem kiedy. :o Z bólem serca odciąłem roślinę w połowie i czekam co z tego 'wyrośnie'.W kącie dolnego liścia widać jakiś pączek wielkości plastikowego łebka od szpilki.Ale marne szanse. :mrgreen: No cóż są wzloty i upadki jak to w życiu.
[quote="Renia T"],tylko trochę strach, bo nie wiedzieć kiedy jaka Godżilla ;) wylezie z gąszcza :roll:[/quote]
No właśnie na moje Areangis luteo-alba weszła :( ,nawet nie wiem kiedy. :o Z bólem serca odciąłem roślinę w połowie i czekam co z tego 'wyrośnie'.W kącie dolnego liścia widać jakiś pączek wielkości plastikowego łebka od szpilki.Ale marne szanse. :mrgreen: No cóż są wzloty i upadki jak to w życiu.
  • Cytuj Renia T

Re: Orchidarium

Post Autor Renia T » 29-05-2011, 11:18

Dziękuję Mery,dziękuję Ryszardzie za dobre słowo,a w szczególności :lol: już sami wiecie za co :lol:

Ps. Uwierz mi Ryszardzie ,że już teraz i Warka i inne małmezyje szczególnie dobrze wchodzą jak się siedzi przy takim ogródku,tylko trochę strach,
bo nie wiedzieć kiedy jaka Godżilla ;) wylezie z gąszcza :roll:
Dziękuję Mery,dziękuję Ryszardzie za dobre słowo,a w szczególności :lol: już sami wiecie za co :lol:

Ps. Uwierz mi Ryszardzie ,że już teraz i Warka i inne małmezyje szczególnie dobrze wchodzą jak się siedzi przy takim ogródku,tylko trochę strach,
bo nie wiedzieć kiedy jaka Godżilla ;) wylezie z gąszcza :roll:
  • Cytuj Mery

Re: Orchidarium

Post Autor Mery » 29-05-2011, 08:05

Gratuluję Reniu :!:
To już teraz wygląda ślicznie, a jak zaczną te storczyki kwitnąć, będzie cudnie.
Życzę zdrowia i pięknego wyglądu - wspaniałego kwitnienia.
Pozdrawiam serdecznie, Marysia.
Gratuluję Reniu :!:
To już teraz wygląda ślicznie, a jak zaczną te storczyki kwitnąć, będzie cudnie.
Życzę zdrowia i pięknego wyglądu - wspaniałego kwitnienia.
Pozdrawiam serdecznie, Marysia.
  • Cytuj Ryszard410

Re: Orchidarium

Post Autor Ryszard410 » 29-05-2011, 07:38

Uff. :o :) Po prostu zaniemówiłem gymbe rozworłem kaj wrota od chałupy :o ,przcierołek ocki jakoby mi sie cosik przwidzieło ale ni cołyk cos widze. :lol: Pikno ta storcykowo chałupka oj pikno .Badzie dżungla a jok kwiotki sie pokażum to nic tyko se siuńść na zydelku i Warke łod Romana popijać. :)
Uff. :o :) Po prostu zaniemówiłem gymbe rozworłem kaj wrota od chałupy :o ,przcierołek ocki jakoby mi sie cosik przwidzieło ale ni cołyk cos widze. :lol: Pikno ta storcykowo chałupka oj pikno .Badzie dżungla a jok kwiotki sie pokażum to nic tyko se siuńść na zydelku i Warke łod Romana popijać. :)
  • Cytuj Renia T

Orchidarium

Post Autor Renia T » 28-05-2011, 22:44

Obiecałam ,że jak ukończę meblowanie ,to zamieszczę zdjęcia mojego"orchidarium"...No to są.

Jest to szklane orchidarium robione na zamówienie za naprawdę niewielkie pieniądze.Jedynym minusen była duża odległość,myślałam,że :? osiwieję nim do mnie dotarło,okazało się,że strachy na lachy,doskonale zapakowane i firma kurirska też rzetelna nie rozwaliła mojego szklanego pudełka w drobny mak :lol:

Wysokość 90cm , szerokość 70 cm , głębokość 60 cm.

W całym dachu i przy torowisku na szybki jest zamontowana siatka wentylacyjna, w dachu i na tylnej ścianie szklanej są dodatkowe otwory wentylacyjne.
Wewnątrz pracują dwa wentylatory XTermal 80 mm,umieszczone w różnych miejscach i jeden typu blower,czyli :Tzw "chuchacz"chłodzący strumieniem dywanowym ,ale ma na tyle mocny "dmuch",że jeśli on pracuje wyłączam pozostałe wentylatory,bo dzwonią szyby :lol: i spada temp. o 4-7 *

W suficie są zamontowane dwie świetlówki,które doświetlają wnętrze w zależności od potrzeby i pory roku,przeciętnie 8 godz.pozostałe światło rośliny pozyskują z otoczenia.

Na dnie warstwa keramzytu zalana wodą,która parując podnosi wilgotność,okresowo pracuje też fontanna,dzięki czemu bez problemu osiągam wilgotność wewnątrz orchidarium na poziomie 60-80%,Rośliny są dwa razy dziennie spryskiwane i przy obecnych temperaturach jest to wystarczające.
Temperatura 20-25*,z nocnym spadkiem 15-18*...

Niemal wszystkie rośliny są umieszczone na podkładkach,dobrze rosną,mają nowe liście,korzenie,z czego wnioskuję,że się zaaklimatyzowały i mam nadzieję na obfite ;) kwitnienia...

Jestem przekonana,że jeszcze niejedno się tutaj zmieni,zostawiłam miejsce na kilka wymarzonych roślin...
Na ten moment w Orchidarium rosną:
1.Sedirea japonica
2.Haraella odorata
3.Aerangis mooreana
4.Brassada Mivada
5.Schoenorchis fragrance
6.Bulbophyllum frosti
7.Bulbophyllum nymphopolitanum
8.Laelia purpurata werkhauseri x coerulea
9.Ascocenda spotted x orange
10.Trichopilia coccinea
11.Oerstedella centradenia
12.Baptistonia echinata
13-14.Phal. equestris
i egzemplarze żłobkowo-przedszkolne:Phal.bellina,Phal.Mini Mark,Phal. Mariae,Phal.corningiana x manii,i 3 x nieokreślone...
Rosną tutaj też wszędobylskie bluszcze i paprotki...

A, i żeby nie było,poza pudłem wszystko wykonane własnymi rączkami :geek: :ugeek:
Załączniki
DSC_0596 - Kopia (3) - Kopia.JPG
Tak to mniej więcej wygląda...Najtrudniejsze w całym przedsięwzięciu okazało się zrobienie zdjęć,bo albo za mało ,albo za dużo światła,albo blikowało,albo ...książki by można pisać:)
DSC_0596 - Kopia (3) - Kopia.JPG (220.72 KiB) Przeglądane 28418 razy
Tak się zaczęło...1.png
Przyjechało pudło,pierwsze wyzwanie tylna i boczna ścianka...Są wykonane ze styropianu oklejonego włóknem kokosowym,umocowane do szyby silikonem ...
Kolejny krok mocowanie roślin na podkładkach...
Tak się zaczęło...1.png (451.02 KiB) Przeglądane 28418 razy
Mieszkańcy... - Kopia.png
No i mamy pierwszych lokatorów,jak widać rosną...z wszędobylskimi bluszczykami w tle.
Mieszkańcy... - Kopia.png (503.79 KiB) Przeglądane 28418 razy
Mieszkańcy 2....png
Mieszkańcy 2....png (307.52 KiB) Przeglądane 28418 razy
DSC_0594 - Kopia.JPG
Fragment całości...
DSC_0594 - Kopia.JPG (186.54 KiB) Przeglądane 28418 razy
DSC_0334 - Kopia.JPG
Sedirea japonica...Moje oczko w głowie...Rośnie jak szalona :)
DSC_0334 - Kopia.JPG (183.23 KiB) Przeglądane 28418 razy
DSC_0339 - Kopia.JPG
Phal. mariae-jeden z "przedszkolaków"
DSC_0339 - Kopia.JPG (182.89 KiB) Przeglądane 28418 razy
Maskowanie kabla - Kopia.JPG
Pod bluszczykiem mocowanym na korze akacjowej są schowane kable(zaizolowane :)) od wentylatora i fontanny.
Maskowanie kabla - Kopia.JPG (135.34 KiB) Przeglądane 28418 razy
DSC_0591 - Kopia.JPG
A całości pilnuje dobra nimfa z lasu deszczowego ...:)
DSC_0591 - Kopia.JPG (130.35 KiB) Przeglądane 28418 razy
Obiecałam ,że jak ukończę meblowanie ,to zamieszczę zdjęcia mojego"orchidarium"...No to są.

Jest to szklane orchidarium robione na zamówienie za naprawdę niewielkie pieniądze.Jedynym minusen była duża odległość,myślałam,że :? osiwieję nim do mnie dotarło,okazało się,że strachy na lachy,doskonale zapakowane i firma kurirska też rzetelna nie rozwaliła mojego szklanego pudełka w drobny mak :lol:

Wysokość 90cm , szerokość 70 cm , głębokość 60 cm.

W całym dachu i przy torowisku na szybki jest zamontowana siatka wentylacyjna, w dachu i na tylnej ścianie szklanej są dodatkowe otwory wentylacyjne.
Wewnątrz pracują dwa wentylatory XTermal 80 mm,umieszczone w różnych miejscach i jeden typu blower,czyli :Tzw "chuchacz"chłodzący strumieniem dywanowym ,ale ma na tyle mocny "dmuch",że jeśli on pracuje wyłączam pozostałe wentylatory,bo dzwonią szyby :lol: i spada temp. o 4-7 *

W suficie są zamontowane dwie świetlówki,które doświetlają wnętrze w zależności od potrzeby i pory roku,przeciętnie 8 godz.pozostałe światło rośliny pozyskują z otoczenia.

Na dnie warstwa keramzytu zalana wodą,która parując podnosi wilgotność,okresowo pracuje też fontanna,dzięki czemu bez problemu osiągam wilgotność wewnątrz orchidarium na poziomie 60-80%,Rośliny są dwa razy dziennie spryskiwane i przy obecnych temperaturach jest to wystarczające.
Temperatura 20-25*,z nocnym spadkiem 15-18*...

Niemal wszystkie rośliny są umieszczone na podkładkach,dobrze rosną,mają nowe liście,korzenie,z czego wnioskuję,że się zaaklimatyzowały i mam nadzieję na obfite ;) kwitnienia...

Jestem przekonana,że jeszcze niejedno się tutaj zmieni,zostawiłam miejsce na kilka wymarzonych roślin...
Na ten moment w Orchidarium rosną:
1.Sedirea japonica
2.Haraella odorata
3.Aerangis mooreana
4.Brassada Mivada
5.Schoenorchis fragrance
6.Bulbophyllum frosti
7.Bulbophyllum nymphopolitanum
8.Laelia purpurata werkhauseri x coerulea
9.Ascocenda spotted x orange
10.Trichopilia coccinea
11.Oerstedella centradenia
12.Baptistonia echinata
13-14.Phal. equestris
i egzemplarze żłobkowo-przedszkolne:Phal.bellina,Phal.Mini Mark,Phal. Mariae,Phal.corningiana x manii,i 3 x nieokreślone...
Rosną tutaj też wszędobylskie bluszcze i paprotki...

A, i żeby nie było,poza pudłem wszystko wykonane własnymi rączkami :geek: :ugeek:

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET