logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Prośba o poradę

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Prośba o poradę

  • Cytuj titus1

Re: Prośba o poradę

Post Autor titus1 » 29-08-2011, 13:27

Dodam do słów Ryszarda, generalnie jak najmniej grzebać przy roślinach. Owszem można zajrzeć pod liście czy nie ma szkodników, ale dwa wystające korzenie jeszcze nie uprawniają do przesadzenia całej rośliny. Z życia wiadomo, że te "wyrostki" uszkodziły by się podczas próby wyjęcia bryły korzeniowej z doniczki. One też najczęściej zagniwają, bo sięgają do wody w keramzycie lub osłonce.
Można usunąć tą zaschniętą cześć, pamiętając o węglu drzewnym.
Zmiany na liściach - prawdopodobnie od uszkodzeń podczas transportu lub grzebania w roślinach w markecie. Skoro zaschły i się nie rozszerzają, nie ma czym się przejmować.
Dodam do słów Ryszarda, generalnie jak najmniej grzebać przy roślinach. Owszem można zajrzeć pod liście czy nie ma szkodników, ale dwa wystające korzenie jeszcze nie uprawniają do przesadzenia całej rośliny. Z życia wiadomo, że te "wyrostki" uszkodziły by się podczas próby wyjęcia bryły korzeniowej z doniczki. One też najczęściej zagniwają, bo sięgają do wody w keramzycie lub osłonce.
Można usunąć tą zaschniętą cześć, pamiętając o węglu drzewnym.
Zmiany na liściach - prawdopodobnie od uszkodzeń podczas transportu lub grzebania w roślinach w markecie. Skoro zaschły i się nie rozszerzają, nie ma czym się przejmować.
  • Cytuj Ryszard410

Re: Prośba o poradę

Post Autor Ryszard410 » 29-08-2011, 12:07

Proszę poczytać opracowanie w Bibliotece /tej troszkę wyżej nad wątkiem/ - viewtopic.php?f=17&t=904#p6261 . Sadzę,że wątpliwości i niejasności zostaną rozwiane jak mgła przez promienie słońca. ;)
Proszę poczytać opracowanie w Bibliotece /tej troszkę wyżej nad wątkiem/ - http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=17&t=904#p6261 . Sadzę,że wątpliwości i niejasności zostaną rozwiane jak mgła przez promienie słońca. ;)
  • Cytuj elinka

Prośba o poradę

Post Autor elinka » 29-08-2011, 11:46

Moi drodzy,

Ostatnio, a właściwie miesiąc temu zakochałam się w storczykach. Jak na razie posiadam 4 - zwykłe "mieszańce" jak to mają w zwyczaju nazywać profesjonalne portale internetowe...

anyway - kupiłam storczyka w hipermarkecie, bardzo pięknie się rozwija, nie posiada żadnych defektów. natomiast część jego korzeni wystaje spoza plastikowej doniczki (tej z dziurkami na spodzie) i te korzenie lezą na dnie osłonki - stąd moje pytanie - czy po takim krótkim okresie (2 tygodnie od kupna) mogę przesadzić storczyka kupując nowe podłoże i wsadzić te korzenie do plastikowej doniczki i czy to będzie bezpieczne dla storczyka?

I właściwie jak to jest z usuwaniem tych korzeni... czy można usunąć część suchą/zgniłą korzenia pozostawiając jego zdrową część, czy w takim wypadku, jeśli tylko część korzenia jest sucha/zgniła to muszę usunąć cały korzeń? a może poczekać aż cały korzeń stanie się suchy/zgniły? Odciąć wtedy taki korzeń nożykiem i co potem? od razu włożyć storczyka do nowego podłoża bez podlewania 1-2 dni? Czy końce odciętych korzeni posmarować jakiś roztworem/płynem?

I mam kolejne pytanie - czy mam się martwić, jeżeli na liścich jednego z storczyków (dokładniej na jego końcach) pojawiły się małe suche fragmenty? tzn malutkie, na samych końcówkach, czy to o czymś świadczy?

Będę baaardzo wdzięczna za odpowiedzi )))

Pozdrawiam ciepło!
Moi drodzy,

Ostatnio, a właściwie miesiąc temu zakochałam się w storczykach. Jak na razie posiadam 4 - zwykłe "mieszańce" jak to mają w zwyczaju nazywać profesjonalne portale internetowe...

anyway - kupiłam storczyka w hipermarkecie, bardzo pięknie się rozwija, nie posiada żadnych defektów. natomiast część jego korzeni wystaje spoza plastikowej doniczki (tej z dziurkami na spodzie) i te korzenie lezą na dnie osłonki - stąd moje pytanie - czy po takim krótkim okresie (2 tygodnie od kupna) mogę przesadzić storczyka kupując nowe podłoże i wsadzić te korzenie do plastikowej doniczki i czy to będzie bezpieczne dla storczyka?

I właściwie jak to jest z usuwaniem tych korzeni... czy można usunąć część suchą/zgniłą korzenia pozostawiając jego zdrową część, czy w takim wypadku, jeśli tylko część korzenia jest sucha/zgniła to muszę usunąć cały korzeń? a może poczekać aż cały korzeń stanie się suchy/zgniły? Odciąć wtedy taki korzeń nożykiem i co potem? od razu włożyć storczyka do nowego podłoża bez podlewania 1-2 dni? Czy końce odciętych korzeni posmarować jakiś roztworem/płynem?

I mam kolejne pytanie - czy mam się martwić, jeżeli na liścich jednego z storczyków (dokładniej na jego końcach) pojawiły się małe suche fragmenty? tzn malutkie, na samych końcówkach, czy to o czymś świadczy?

Będę baaardzo wdzięczna za odpowiedzi )))

Pozdrawiam ciepło!

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET