logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Chory Storczyk - czy to przędziorki?

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Chory Storczyk - czy to przędziorki?

  • Cytuj Robert

Re: Chory Storczyk - czy to przędziorki?

Post Autor Robert » 20-09-2011, 13:31

Maar pisze:Nietypowa, ale to jednak pleśń. :( ...
Będę musiała usunąć wszystkie kwiaty zanim pojawią się nowe, nie chcę żeby tez się zaraziły.

Dobry wybór.
Proszę wyciąć cały pęd kwiatowy i zwiększyć ruch powietrza [ale nie przeciąg, zimny!] wokół rośliny.
Mimo wszystko podlałbym dwukrotnie Topsinem.
To dobry, systemiczny, łatwo dostępny i tani środek zwalczający wiele chorób grzybowych, w tym szarą pleśń.
Pozdrawiam, r.
[quote="Maar"]Nietypowa, ale to jednak pleśń. :( ...
Będę musiała usunąć wszystkie kwiaty zanim pojawią się nowe, nie chcę żeby tez się zaraziły.[/quote]
Dobry wybór.
Proszę wyciąć cały pęd kwiatowy i zwiększyć ruch powietrza [ale nie przeciąg, zimny!] wokół rośliny.
Mimo wszystko podlałbym dwukrotnie Topsinem.
To dobry, systemiczny, łatwo dostępny i tani środek zwalczający wiele chorób grzybowych, w tym szarą pleśń.
Pozdrawiam, r.
  • Cytuj Maar

Re: Chory Storczyk - czy to przędziorki?

Post Autor Maar » 20-09-2011, 13:09

Nietypowa, ale to jednak pleśń. :( Na szczęście z liśćmi nic się nie dzieje, korzenie też wydają się zdrowe. Będę musiała usunąć wszystkie kwiaty zanim pojawią się nowe, nie chcę żeby tez się zaraziły. (obserwuję kwiaty i wydaje mi się, że z dnia na dzień plamek jest coraz więcej). Co do "ów nieznajomych stworzonek"... niestety nie udało mi się ustalić, czym były.

Mam nadzieję, że po usunięciu chorych kwiatów będzie już ok. Dziękuję wszystkim za rady.

Pozdrawiam, M.
Nietypowa, ale to jednak pleśń. :( Na szczęście z liśćmi nic się nie dzieje, korzenie też wydają się zdrowe. Będę musiała usunąć wszystkie kwiaty zanim pojawią się nowe, nie chcę żeby tez się zaraziły. (obserwuję kwiaty i wydaje mi się, że z dnia na dzień plamek jest coraz więcej). Co do "ów nieznajomych stworzonek"... niestety nie udało mi się ustalić, czym były.

Mam nadzieję, że po usunięciu chorych kwiatów będzie już ok. Dziękuję wszystkim za rady.

Pozdrawiam, M.
  • Cytuj Robert

Re: Chory Storczyk - czy to przędziorki?

Post Autor Robert » 16-09-2011, 17:47

Marta pisze:Pardon, a po co zasadowy detergent? Czy nie wystarczy czysta letnia woda?


Detergent w ilości kilku kropel nie zaszkodzi roślinie [pomijając fakt, że większość dostępnych płynów do mycia naczyń, a te miałem na myśli, ma słabiutki kwaśny odczyn, np. Ludwik cytrynowy ma pH ~ 6, a Dosia cytrynowa nieco powyżej 5. (dot. 1% r-ru wodnego)], pomaga jednak w zmywaniu liści. Oczywiście może wystarczyć sama czysta, letnia woda.

Marta pisze:Proszę zobaczyć przez lupę w dobrym oświetleniu co zostało na watce.


Cenna i celna uwaga. Pozdrawiam, r.
[quote="Marta"]Pardon, a po co zasadowy detergent? Czy nie wystarczy czysta letnia woda?[/quote]

Detergent w ilości kilku kropel nie zaszkodzi roślinie [pomijając fakt, że większość dostępnych płynów do mycia naczyń, a te miałem na myśli, ma słabiutki kwaśny odczyn, np. Ludwik cytrynowy ma pH ~ 6, a Dosia cytrynowa nieco powyżej 5. (dot. 1% r-ru wodnego)], pomaga jednak w zmywaniu liści. Oczywiście może wystarczyć sama czysta, letnia woda.

[quote="Marta"]Proszę zobaczyć przez lupę w dobrym oświetleniu co zostało na watce.[/quote]

Cenna i celna uwaga. Pozdrawiam, r.
  • Cytuj Marta

Re: Chory Storczyk - czy to przędziorki?

Post Autor Marta » 16-09-2011, 17:10

Pardon, a po co zasadowy detergent? Czy nie wystarczy czysta letnia woda? Proszę zobaczyć przez lupę w dobrym oświetleniu co zostało na watce. Marta
Pardon, a po co zasadowy detergent? Czy nie wystarczy czysta letnia woda? Proszę zobaczyć przez lupę w dobrym oświetleniu co zostało na watce. Marta
  • Cytuj Gość

Re: Chory Storczyk - czy to przędziorki?

Post Autor Gość » 16-09-2011, 17:08

Robert pisze:Co do kwiatów [i łodyżki], jeśli zmiany były widoczne przed zakupem, to jest to prawdopodobnie szara pleśń, którą bardzo często są porażone roślinki w marketach, i która dość łatwo rozprzestrzenia się na inne kwiaty. Powoduje ją wysoka wilgotność powietrza panująca wewnątrz foliowego zabezpieczenia rośliny. Niestety plamy już nie znikną..

Myślę, że jest tak ,jak pisze Robert. Plamki na płatkach są spowodowane atakiem szarej pleśni. Można te chore kwiatki oderwać.
Przy następnym kwitnieniu nie powinno być już tych plamek.
A taki kokon mógł być oprzędem zwykłego pająka.
[quote="Robert"]
Co do kwiatów [i łodyżki], jeśli zmiany były widoczne przed zakupem, to jest to prawdopodobnie szara pleśń, którą bardzo często są porażone roślinki w marketach, i która dość łatwo rozprzestrzenia się na inne kwiaty. Powoduje ją wysoka wilgotność powietrza panująca wewnątrz foliowego zabezpieczenia rośliny. Niestety plamy już nie znikną..[/quote]
Myślę, że jest tak ,jak pisze Robert. Plamki na płatkach są spowodowane atakiem szarej pleśni. Można te chore kwiatki oderwać.
Przy następnym kwitnieniu nie powinno być już tych plamek.
A taki kokon mógł być oprzędem zwykłego pająka.
  • Cytuj Efka

Re: Chory Storczyk - czy to przędziorki?

Post Autor Efka » 16-09-2011, 14:11

Jeśli kolor tych stworzeń jest ceglastobrązowy,bardzo możliwe,że to przędziorki.
Jeśli kolor tych stworzeń jest ceglastobrązowy,bardzo możliwe,że to przędziorki.
  • Cytuj Robert

Re: Chory Storczyk - czy to przędziorki?

Post Autor Robert » 16-09-2011, 11:14

Witam.
Na moje oko [ ;) ] liście noszą ślady starych, już zabliźnionych, uszkodzeń mechanicznych. Są nieszkodliwe, niestety trochę szpecą.
Nie da się już z tym nic zrobić. Generalnie roślinka wygląda zdrowo [do ew. wycięcia byłoby kilka zeschłych korzeni nad podłożem].
Co do kwiatów [i łodyżki], jeśli zmiany były widoczne przed zakupem, to jest to prawdopodobnie szara pleśń, którą bardzo często są porażone roślinki w marketach, i która dość łatwo rozprzestrzenia się na inne kwiaty. Powoduje ją wysoka wilgotność powietrza panująca wewnątrz foliowego zabezpieczenia rośliny. Niestety plamy już nie znikną. Można próbować walczyć z grzybem opryskując roślinę jednym z dostępnych na rynku fungicydów, np. Teldorem [nie pozostawia plam]. Jeśli natomiast jest Pani pewna, że uszkodzenia są spowodowane żerowaniem jakichś owadów, koniecznym byłoby zamieszczenie ich zdjęcia. Po opisie trudno jednoznacznie wyrokować z jakim 'robaczkiem' mamy do czynienia, a co za tym idzie jaki ew. środek zastosować i czy w ogóle go użyć.
Jeśli owady znajduje Pani jedynie na kwiatach, to najlepszym wyjściem byłoby usunięcie pędu kwiatowego [oprysk i tak w mniejszym, czy większym stopniu może uszkodzić kwiaty].
Tym czasem proszę dokładnie zmyć liście letnią wodą z dodatkiem detergentu i obserwować roślinę.
r.
Witam.
Na moje oko [ ;) ] liście noszą ślady starych, już zabliźnionych, uszkodzeń mechanicznych. Są nieszkodliwe, niestety trochę szpecą.
Nie da się już z tym nic zrobić. Generalnie roślinka wygląda zdrowo [do ew. wycięcia byłoby kilka zeschłych korzeni nad podłożem].
Co do kwiatów [i łodyżki], jeśli zmiany były widoczne przed zakupem, to jest to prawdopodobnie szara pleśń, którą bardzo często są porażone roślinki w marketach, i która dość łatwo rozprzestrzenia się na inne kwiaty. Powoduje ją wysoka wilgotność powietrza panująca wewnątrz foliowego zabezpieczenia rośliny. Niestety plamy już nie znikną. Można próbować walczyć z grzybem opryskując roślinę jednym z dostępnych na rynku fungicydów, np. Teldorem [nie pozostawia plam]. Jeśli natomiast jest Pani pewna, że uszkodzenia są spowodowane żerowaniem jakichś owadów, koniecznym byłoby zamieszczenie ich zdjęcia. Po opisie trudno jednoznacznie wyrokować z jakim 'robaczkiem' mamy do czynienia, a co za tym idzie jaki ew. środek zastosować i czy w ogóle go użyć.
Jeśli owady znajduje Pani jedynie na kwiatach, to najlepszym wyjściem byłoby usunięcie pędu kwiatowego [oprysk i tak w mniejszym, czy większym stopniu może uszkodzić kwiaty].
Tym czasem proszę dokładnie zmyć liście letnią wodą z dodatkiem detergentu i obserwować roślinę.
r.
  • Cytuj Maar

Re: Chory Storczyk - czy to przędziorki?

Post Autor Maar » 16-09-2011, 10:30

IMG_1723.jpg


IMG_1724.jpg


IMG_1725.jpg


Jest u mnie od niecałych dwóch miesięcy (koniec lipca), zakupiłam ją kwitnącą (miała jeszcze wtedy trzy pąki, które obecnie są kwiatami :) Miesiąc temu wypuściła także łodygę (2 zdjęcie). Liście lekko uszkodzone były już przy zakupie (miałam wrażenie, że to od poparzenia słonecznego), ale roślina ogólnie wyglądała na zdrową. Nic niepokojącego nie działo się do czasu, kiedy zauważyłam ów stworzonka. Chwilę później kwiaty... Pojawiało się na nich coraz więcej charakterystycznych plamek /wgryzień + dziwne uszkodzenia na łodyżkach niektórych kwiatów. Może w ustaleniu co to jest pomoże fakt, że kiedyś zobaczyłam na płatku czarny "kokon(?)" przyczepiony od spodu, płaski, w którym znajdowały się właśnie ów stworzonka (usunęłam go ręcznie, nie było z tym większych problemów - bez uszkodzenia płatka). Jednak kwiaty dalej niszczeją :(

Podlewam storczyka co ok 5-7 dni, zależy od tego, jak szybko przesycha doniczka. Podlewany jest wodą o temperaturze pokojowej. Stoi na parapecie okiennym od strony pn-wsch (w pokoju jest jasno, światło w dużym stopniu odbija się od budynków znajdujących się po przeciwnej stronie ulicy). Nie nawoziłam go jeszcze niczym; przeczytałam, że świeżo zakupione storczyki często "potrzebują wytchnienia".

***

Marta pisze:Skoro powoli chodzi, to czy to czasem nie jest Amblyseius degenerans? Jeśli wygląda jak by był wypolerowany, to, to napewno jest on. Szczególnie to coś na pierwszym zdjęciu pasuje do niego. Gromadzi się przy rosie? Bardzo pożyteczne stworzenie. Marta


Nawet jeśli to pożyteczne stworzonka (z czym chyba nie mogę się zgodzić), to co może wywoływać takie szkody?

Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi. M.
[attachment=2]IMG_1723.jpg[/attachment]

[attachment=1]IMG_1724.jpg[/attachment]

[attachment=0]IMG_1725.jpg[/attachment]

Jest u mnie od niecałych dwóch miesięcy (koniec lipca), zakupiłam ją kwitnącą (miała jeszcze wtedy trzy pąki, które obecnie są kwiatami :) Miesiąc temu wypuściła także łodygę (2 zdjęcie). Liście lekko uszkodzone były już przy zakupie (miałam wrażenie, że to od poparzenia słonecznego), ale roślina ogólnie wyglądała na zdrową. Nic niepokojącego nie działo się do czasu, kiedy zauważyłam ów stworzonka. Chwilę później kwiaty... Pojawiało się na nich coraz więcej charakterystycznych plamek /wgryzień + dziwne uszkodzenia na łodyżkach niektórych kwiatów. Może w ustaleniu co to jest pomoże fakt, że kiedyś zobaczyłam na płatku czarny "kokon(?)" przyczepiony od spodu, płaski, w którym znajdowały się właśnie ów stworzonka (usunęłam go ręcznie, nie było z tym większych problemów - bez uszkodzenia płatka). Jednak kwiaty dalej niszczeją :(

Podlewam storczyka co ok 5-7 dni, zależy od tego, jak szybko przesycha doniczka. Podlewany jest wodą o temperaturze pokojowej. Stoi na parapecie okiennym od strony pn-wsch (w pokoju jest jasno, światło w dużym stopniu odbija się od budynków znajdujących się po przeciwnej stronie ulicy). Nie nawoziłam go jeszcze niczym; przeczytałam, że świeżo zakupione storczyki często "potrzebują wytchnienia".

***

[quote="Marta"]Skoro powoli chodzi, to czy to czasem nie jest Amblyseius degenerans? Jeśli wygląda jak by był wypolerowany, to, to napewno jest on. Szczególnie to coś na pierwszym zdjęciu pasuje do niego. Gromadzi się przy rosie? Bardzo pożyteczne stworzenie. Marta[/quote]

Nawet jeśli to pożyteczne stworzonka (z czym chyba nie mogę się zgodzić), to co może wywoływać takie szkody?

Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi. M.
  • Cytuj Marta

Re: Chory Storczyk - czy to przędziorki?

Post Autor Marta » 16-09-2011, 09:08

Skoro powoli chodzi, to czy to czasem nie jest Amblyseius degenerans? Jeśli wygląda jak by był wypolerowany, to, to napewno jest on. Szczególnie to coś na pierwszym zdjęciu pasuje do niego. Gromadzi się przy rosie? Bardzo pożyteczne stworzenie. Marta
Skoro powoli chodzi, to czy to czasem nie jest Amblyseius degenerans? Jeśli wygląda jak by był wypolerowany, to, to napewno jest on. Szczególnie to coś na pierwszym zdjęciu pasuje do niego. Gromadzi się przy rosie? Bardzo pożyteczne stworzenie. Marta
  • Cytuj Robert

Re: Chory Storczyk - czy to przędziorki?

Post Autor Robert » 15-09-2011, 20:30

Witam.
A ja, jeśli mogę, to chciałbym zobaczyć całą roślinę i wiedzieć od kiedy ją Pani ma. ;-)
Czy roślina zakwitła u Pani, czy została kupiona kwitnąca i w jakich warunkach ją Pani uprawia?
r.
Witam.
A ja, jeśli mogę, to chciałbym zobaczyć całą roślinę i wiedzieć od kiedy ją Pani ma. ;-)
Czy roślina zakwitła u Pani, czy została kupiona kwitnąca i w jakich warunkach ją Pani uprawia?
r.
  • Cytuj kasiuleńka

Re: Chory Storczyk - czy to przędziorki?

Post Autor kasiuleńka » 15-09-2011, 18:25

oprysk topsinem?
oprysk topsinem?
  • Cytuj Maar

Re: Chory Storczyk - czy to przędziorki?

Post Autor Maar » 15-09-2011, 18:10

Te żyjątka prawie się nie poruszają, ich przemieszczanie można zauważyć mniej więcej co parę godzin. Sama nie jestem już pewna, czy to, co dzieje się z moim storczykiem może być winą tylko tych stworzonek. Nie znalazłam nigdzie podobnych objawów do tych... szczególnie jeśli chodzi o uszkodzenia na łodygach (piąte zdjęcie).
Te żyjątka prawie się nie poruszają, ich przemieszczanie można zauważyć mniej więcej co parę godzin. Sama nie jestem już pewna, czy to, co dzieje się z moim storczykiem może być winą tylko tych stworzonek. Nie znalazłam nigdzie podobnych objawów do tych... szczególnie jeśli chodzi o uszkodzenia na łodygach (piąte zdjęcie).
  • Cytuj Marta

Re: Chory Storczyk - czy to przędziorki?

Post Autor Marta » 15-09-2011, 15:41

Nie widzę tych ,,przecinków,, ale jeśli wzlatują w powietrze przy poruszeniu rośliną, to są to wciornastki. Leczyć trzeba wszystkie rośliny znajdujące się w tym samym pokoju. Marta
Nie widzę tych ,,przecinków,, ale jeśli wzlatują w powietrze przy poruszeniu rośliną, to są to wciornastki. Leczyć trzeba wszystkie rośliny znajdujące się w tym samym pokoju. Marta
  • Cytuj Maar

Chory Storczyk - czy to przędziorki?

Post Autor Maar » 15-09-2011, 09:01

Od dwóch tygodni mój storczyk choruje. Na płatkach kwiatów pojawiają się dziwne plamki, część z nich wygląda, jakby kwiat był "pożerany" :( Z bardzo bliska (albo za pomocą lepszego obiektywu) da się zauważyć na płatkach małe dziwne stworzonka, które przypominają brązowe "przecinki". Zaatakowane zostały także liście (choć tam nie zauważyłam żadnych szkodników).
Oto jak to wszystko wygląda:

IMG_1701.JPG


IMG_1705.JPG


IMG_1710.JPG


IMG_1711.JPG


IMG_1712.JPG


IMG_1714.JPG


Jak sobie z tym poradzić? Jakich środków użyć i czy ewentualnie pozbyć się uszkodzonych części, żeby nie dopuścić do całkowitego zniszczenia rośliny... ?
Od dwóch tygodni mój storczyk choruje. Na płatkach kwiatów pojawiają się dziwne plamki, część z nich wygląda, jakby kwiat był "pożerany" :( Z bardzo bliska (albo za pomocą lepszego obiektywu) da się zauważyć na płatkach małe dziwne stworzonka, które przypominają brązowe "przecinki". Zaatakowane zostały także liście (choć tam nie zauważyłam żadnych szkodników).
Oto jak to wszystko wygląda:

[attachment=5]IMG_1701.JPG[/attachment]

[attachment=4]IMG_1705.JPG[/attachment]

[attachment=3]IMG_1710.JPG[/attachment]

[attachment=2]IMG_1711.JPG[/attachment]

[attachment=1]IMG_1712.JPG[/attachment]

[attachment=0]IMG_1714.JPG[/attachment]

Jak sobie z tym poradzić? Jakich środków użyć i czy ewentualnie pozbyć się uszkodzonych części, żeby nie dopuścić do całkowitego zniszczenia rośliny... ?

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET