logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

  • Cytuj Robert

Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Post Autor Robert » 17-09-2011, 16:21

aliechin pisze:Panie Robercie - bardzo Panu dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.


Bardzo proszę. Mam nadzieję, że sadzonka się przyjmie i będzie zdrowo rosła.

aliechin pisze:Jeszcze jedno - przepraszam Panie Robercie, nie odpowiedziałem na pytanie.


Przepraszać mnie Pan nie musi, bo doprawdy nie ma za co.
Trzymam kciuki, pozdrawiam, r. :-)
[quote="aliechin"]Panie Robercie - bardzo Panu dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.[/quote]

Bardzo proszę. Mam nadzieję, że sadzonka się przyjmie i będzie zdrowo rosła.

[quote="aliechin"]Jeszcze jedno - przepraszam Panie Robercie, nie odpowiedziałem na pytanie.[/quote]

Przepraszać mnie Pan nie musi, bo doprawdy nie ma za co.
Trzymam kciuki, pozdrawiam, r. :-)
  • Cytuj aliechin

Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Post Autor aliechin » 17-09-2011, 15:55

Jeszcze jedno - przepraszam Panie Robercie, nie odpowiedziałem na pytanie. To chyba nie jest infekcja, roślina ugięła się nieco pod ciężarem i prawdopodobnie korzonki się wyłamały i nie były w stanie prawidłowo odżywiać rośliny, więc zaczęła usychać.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam,

Rafał
Jeszcze jedno - przepraszam Panie Robercie, nie odpowiedziałem na pytanie. To chyba nie jest infekcja, roślina ugięła się nieco pod ciężarem i prawdopodobnie korzonki się wyłamały i nie były w stanie prawidłowo odżywiać rośliny, więc zaczęła usychać.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam,

Rafał
  • Cytuj aliechin

Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Post Autor aliechin » 17-09-2011, 15:47

Trudno nie zadawać pytań skoro się otrzymuje różne odpowiedzi... Ktoś kiedyś powiedział, jak nie wiesz - pytaj, to się dowiesz.
Pisze Pan że mi odpowiedział, a później sam używa sformułowania my. Sam Pan widzi że odpowiedzi było kilka więc starałem się dociec która jest najwłaściwsza dla rośliny. Chyba to zrozumiałe. To że ktoś jest dociekliwy to nie jest chyba aż takie złe, po prostu staram się dowiedzieć jak najwięcej.
Doceniam bardzo czas i uwagę którą Państwo poświęciliście i bardzo za to Wam wszystkim dziękuję. Teraz wiem już dużo więcej.
Jeżeli kogoś zdenerwowały moje pytania to przepraszam, nie chciałem nikogo urazić.

Panie Robercie - bardzo Panu dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Tak zrobiłem jak Pan napisał.
Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję za czas i za cierpliwość.

Pozdrawiam serdecznie


Rafał - aliechin
Trudno nie zadawać pytań skoro się otrzymuje różne odpowiedzi... Ktoś kiedyś powiedział, jak nie wiesz - pytaj, to się dowiesz.
Pisze Pan że mi odpowiedział, a później sam używa sformułowania my. Sam Pan widzi że odpowiedzi było kilka więc starałem się dociec która jest najwłaściwsza dla rośliny. Chyba to zrozumiałe. To że ktoś jest dociekliwy to nie jest chyba aż takie złe, po prostu staram się dowiedzieć jak najwięcej.
Doceniam bardzo czas i uwagę którą Państwo poświęciliście i bardzo za to Wam wszystkim dziękuję. Teraz wiem już dużo więcej.
Jeżeli kogoś zdenerwowały moje pytania to przepraszam, nie chciałem nikogo urazić.

Panie Robercie - bardzo Panu dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Tak zrobiłem jak Pan napisał.
Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję za czas i za cierpliwość.

Pozdrawiam serdecznie


Rafał - aliechin
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Post Autor Jan Ciepłucha » 16-09-2011, 22:19

Aliechin pisze:Do gościa:

Gościu - jak nie masz pojęcia w temacie, to nie zabieraj głosu. Absorbujesz niepotrzebnie i mój czas i wprowadzasz zamieszanie. Ja mam problem, a Ty masz zabawę najwidoczniej. Cytowanie innych niewiele wnosi, czytać potrafię i sklerozy nie mam. Sprawiasz wrażenie wyjętego z kontekstu. Zdjęcia mam, ale nie dla Ciebie. Mój wiek też nie ma najmniejszego znaczenia, to co dzieje się z moją rośliną nie ma związku z tym czy mam lat 37, 22 czy 58, więc nie powinno Cię to interesować.

Mery napisała, ja miałem parę dodatkowych pytań więc je zadałem i mam nadzieję iż ktoś udzieli mi jednak odpowiedzi.
Jestem przekonany że jest tu jednak wielu kulturalnych i znających się na rzeczy hodowców storczyków. Dlatego pozwoliłem sobie opisać swój problem i poprosić o radę.

Drogi Panie Aliechin
Ja odpowiedziałem dokładnie jak należny postąpić. Wystarczyło przeczytać i tak zrobić. To takie proste. A Pan w kółko zadaje te same pytania, mimo że odpowiedź już Pan otrzymał. Czy to nie może zirytować? Mamy to samo odpowiadać po raz kolejny? Proszę więc nie zarzucać braku kultury, tylko czytać odpowiedzi.
[quote="Aliechin"]Do gościa:

Gościu - jak nie masz pojęcia w temacie, to nie zabieraj głosu. Absorbujesz niepotrzebnie i mój czas i wprowadzasz zamieszanie. Ja mam problem, a Ty masz zabawę najwidoczniej. Cytowanie innych niewiele wnosi, czytać potrafię i sklerozy nie mam. Sprawiasz wrażenie wyjętego z kontekstu. Zdjęcia mam, ale nie dla Ciebie. Mój wiek też nie ma najmniejszego znaczenia, to co dzieje się z moją rośliną nie ma związku z tym czy mam lat 37, 22 czy 58, więc nie powinno Cię to interesować.

Mery napisała, ja miałem parę dodatkowych pytań więc je zadałem i mam nadzieję iż ktoś udzieli mi jednak odpowiedzi.
Jestem przekonany że jest tu jednak wielu kulturalnych i znających się na rzeczy hodowców storczyków. Dlatego pozwoliłem sobie opisać swój problem i poprosić o radę.[/quote]
Drogi Panie Aliechin
Ja odpowiedziałem dokładnie jak należny postąpić. Wystarczyło przeczytać i tak zrobić. To takie proste. A Pan w kółko zadaje te same pytania, mimo że odpowiedź już Pan otrzymał. Czy to nie może zirytować? Mamy to samo odpowiadać po raz kolejny? Proszę więc nie zarzucać braku kultury, tylko czytać odpowiedzi.
  • Cytuj Robert

Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Post Autor Robert » 16-09-2011, 20:52

Mili Państwo, proszę się nie denerwować. ;-)
Może poniższy link okaże się przydatny do rozwiązania problemu.
http://www.forum.orchideen-forum.de/sho ... -gebrochen
Widoczną na 1. zdjęciu sadzonkę należy pozyskać z rośliny 'matecznej' odcinając ją ostrym, czystym nożem [żyletką, skalpelem...], poniżej wyraźnego węzła znajdującego się na łodydze.
Po obeschnięciu miejsce cięcia można zasypać sproszkowanym węglem drzewnym [może być do grilla, ale bez dodatków], ukorzeniaczem do sadzonek zielnych lub Kaptanem. Sadzonkę posadzić w dostępnym w handlu podłożu na bazie kory o średniej granulacji, w niedużej, raczej płytkiej doniczce z drenażem. Całość postawić w miejscu widnym [ale nie słonecznym], ciepłym i bez przeciągów. Dobrze byłoby też zwiększyć wokół rośliny wilgotność powietrza 'budując' np. foliowy namiocik [codziennie należy go wietrzyć]. A później zostaje już tylko czekać na efekt. ;-) Po 2-3 tyg. sadzonka powinna się ukorzenić.
Można też próbować ukorzeniać sposobem, który podano na ww. stronie.
Życzę powodzenia, r.
A co to za infekcja?
Nie wiem... brak zdjęć, opisu [marszczenie się i wiotczenie pędów jest raczej mało wystarczającym dowodem infekcji].
Mili Państwo, proszę się nie denerwować. ;-)
Może poniższy link okaże się przydatny do rozwiązania problemu.
http://www.forum.orchideen-forum.de/showthread.php?41525-Ludisia-red-velvet-Triebspitze-gebrochen
Widoczną na 1. zdjęciu sadzonkę należy pozyskać z rośliny 'matecznej' odcinając ją ostrym, czystym nożem [żyletką, skalpelem...], poniżej wyraźnego węzła znajdującego się na łodydze.
Po obeschnięciu miejsce cięcia można zasypać sproszkowanym węglem drzewnym [może być do grilla, ale bez dodatków], ukorzeniaczem do sadzonek zielnych lub Kaptanem. Sadzonkę posadzić w dostępnym w handlu podłożu na bazie kory o średniej granulacji, w niedużej, raczej płytkiej doniczce z drenażem. Całość postawić w miejscu widnym [ale nie słonecznym], ciepłym i bez przeciągów. Dobrze byłoby też zwiększyć wokół rośliny wilgotność powietrza 'budując' np. foliowy namiocik [codziennie należy go wietrzyć]. A później zostaje już tylko czekać na efekt. ;-) Po 2-3 tyg. sadzonka powinna się ukorzenić.
Można też próbować ukorzeniać sposobem, który podano na ww. stronie.
Życzę powodzenia, r.
A co to za infekcja?
Nie wiem... brak zdjęć, opisu [marszczenie się i wiotczenie pędów jest raczej mało wystarczającym dowodem infekcji].
  • Cytuj Aliechin

Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Post Autor Aliechin » 16-09-2011, 19:49

Do gościa:

Gościu - jak nie masz pojęcia w temacie, to nie zabieraj głosu. Absorbujesz niepotrzebnie i mój czas i wprowadzasz zamieszanie. Ja mam problem, a Ty masz zabawę najwidoczniej. Cytowanie innych niewiele wnosi, czytać potrafię i sklerozy nie mam. Sprawiasz wrażenie wyjętego z kontekstu. Zdjęcia mam, ale nie dla Ciebie. Mój wiek też nie ma najmniejszego znaczenia, to co dzieje się z moją rośliną nie ma związku z tym czy mam lat 37, 22 czy 58, więc nie powinno Cię to interesować.

Mery napisała, ja miałem parę dodatkowych pytań więc je zadałem i mam nadzieję iż ktoś udzieli mi jednak odpowiedzi.
Jestem przekonany że jest tu jednak wielu kulturalnych i znających się na rzeczy hodowców storczyków. Dlatego pozwoliłem sobie opisać swój problem i poprosić o radę.
Do gościa:

Gościu - jak nie masz pojęcia w temacie, to nie zabieraj głosu. Absorbujesz niepotrzebnie i mój czas i wprowadzasz zamieszanie. Ja mam problem, a Ty masz zabawę najwidoczniej. Cytowanie innych niewiele wnosi, czytać potrafię i sklerozy nie mam. Sprawiasz wrażenie wyjętego z kontekstu. Zdjęcia mam, ale nie dla Ciebie. Mój wiek też nie ma najmniejszego znaczenia, to co dzieje się z moją rośliną nie ma związku z tym czy mam lat 37, 22 czy 58, więc nie powinno Cię to interesować.

Mery napisała, ja miałem parę dodatkowych pytań więc je zadałem i mam nadzieję iż ktoś udzieli mi jednak odpowiedzi.
Jestem przekonany że jest tu jednak wielu kulturalnych i znających się na rzeczy hodowców storczyków. Dlatego pozwoliłem sobie opisać swój problem i poprosić o radę.
  • Cytuj Gość

Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Post Autor Gość » 16-09-2011, 18:13

Słuszna prośba Roberta, bo Mery pisze:
Mery pisze:Po obejrzeniu zdjęć przysłanych do mnie pocztą E-mail,

My też chcemy zobaczyć tę Twoją wybujałą i ogołoconą z liści piękność.
Słuszna prośba Roberta, bo Mery pisze:
[quote="Mery"]Po obejrzeniu zdjęć przysłanych do mnie pocztą E-mail,
[/quote]
My też chcemy zobaczyć tę Twoją wybujałą i ogołoconą z liści piękność.
  • Cytuj Gość

Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Post Autor Gość » 16-09-2011, 18:05

aliechin pisze:tak? a co to jest za infekcja??

A ja myślę, że Ty człowieku świetnie sie bawisz.
aliechin pisze:a poza tym to co z tym węglem?

Pan Jan napisał
Jan Ciepłucha pisze: Wtedy też nie potrzebny węgiel.

Chyba była odpowiedz na to pytanie.
A ja mam pytanie do Ciebie. Ile Ty masz lat :?: :?:
[quote="aliechin"]tak? a co to jest za infekcja??[/quote]
A ja myślę, że Ty człowieku świetnie sie bawisz.
[quote="aliechin"]a poza tym to co z tym węglem? [/quote]
Pan Jan napisał [quote="Jan Ciepłucha"] Wtedy też nie potrzebny węgiel.[/quote]
Chyba była odpowiedz na to pytanie.
A ja mam pytanie do Ciebie. Ile Ty masz lat :?: :?:
  • Cytuj Robert

Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Post Autor Robert » 16-09-2011, 17:57

Proszę wkleić wyraźne zdjęcie całej rośliny. Spróbujemy pomóc. ;-)
Proszę wkleić wyraźne zdjęcie całej rośliny. Spróbujemy pomóc. ;-)
  • Cytuj aliechin

Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Post Autor aliechin » 16-09-2011, 17:53

a poza tym to co z tym węglem? i z resztą odpowiedzi na pytania? czy ktoś w końcu może mi uprzejmie udzielić rzeczowej odpowiedzi?

Dziekuję.
a poza tym to co z tym węglem? i z resztą odpowiedzi na pytania? czy ktoś w końcu może mi uprzejmie udzielić rzeczowej odpowiedzi?

Dziekuję.
  • Cytuj aliechin

Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Post Autor aliechin » 16-09-2011, 17:50

tak? a co to jest za infekcja??
tak? a co to jest za infekcja??
  • Cytuj Gość

Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Post Autor Gość » 16-09-2011, 16:52

Jan Ciepłucha pisze: Należy usunąć cały zainfekowany segment. Segmenty trzymają się siebie bardzo słabo, nie potrzeba używać żadnego narzędzia żeby je rozłączyć.

Pan Jan wyraźnie napisał.
Więc proszę odłamać górną , zdrową część rośliny i nasadzić w dobrym , wilgotnym podłożu.
[quote="Jan Ciepłucha"] Należy usunąć cały zainfekowany segment. Segmenty trzymają się siebie bardzo słabo, nie potrzeba używać żadnego narzędzia żeby je rozłączyć.[/quote]
Pan Jan wyraźnie napisał.
Więc proszę odłamać górną , zdrową część rośliny i nasadzić w dobrym , wilgotnym podłożu.
  • Cytuj aliechin

Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Post Autor aliechin » 16-09-2011, 15:44

Najniższy segment zaczął się marszczyć w ubiegłym tygodniu i wiotczeć. A dzisiaj już drugi od dołu zaczyna się marszczyć.
Czy mam uciąć górną część czy tylko przesadzić do właściwszej ziemi.
Zupełnie nie wiem co mam zrobić...

Pozdrawiam,

Aliechin
Najniższy segment zaczął się marszczyć w ubiegłym tygodniu i wiotczeć. A dzisiaj już drugi od dołu zaczyna się marszczyć.
Czy mam uciąć górną część czy tylko przesadzić do właściwszej ziemi.
Zupełnie nie wiem co mam zrobić...

Pozdrawiam,

Aliechin
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Post Autor Jan Ciepłucha » 15-09-2011, 14:54

Pęd ludisii składa się z segmentów. Należy usunąć cały zainfekowany segment. Segmenty trzymają się siebie bardzo słabo, nie potrzeba używać żadnego narzędzia żeby je rozłączyć. Wtedy też nie potrzebny węgiel. Źle rokuję uciętemu pędowi w połowie, nawet gdyby na pozostałej części nie było widać zmian nekrotycznych.
Pęd ludisii składa się z segmentów. Należy usunąć cały zainfekowany segment. Segmenty trzymają się siebie bardzo słabo, nie potrzeba używać żadnego narzędzia żeby je rozłączyć. Wtedy też nie potrzebny węgiel. Źle rokuję uciętemu pędowi w połowie, nawet gdyby na pozostałej części nie było widać zmian nekrotycznych.
  • Cytuj aliechin

Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Post Autor aliechin » 14-09-2011, 21:10

Bardzo dziękuję za odpowiedź.

Mam jednak pytanie o węgiel drzewny. Czy chodzi o węgiel z apteki, czy taki do grilla. Nie wiem też czy tym węglem mam posypać część górną czy tylko dolną i ile tego węgla mam użyć. Jeszcze prosiłbym o informację jak głęboko mam nasadzić ten nowy ucięty pęd i czy mam go obciąć nożyczkami czy może użyć noża? I jeszcze w jakiej odległości od "starego" pędu mam go nasadzić.

Bardzo dziękuję za pomoc.
Bardzo dziękuję za odpowiedź.

Mam jednak pytanie o węgiel drzewny. Czy chodzi o węgiel z apteki, czy taki do grilla. Nie wiem też czy tym węglem mam posypać część górną czy tylko dolną i ile tego węgla mam użyć. Jeszcze prosiłbym o informację jak głęboko mam nasadzić ten nowy ucięty pęd i czy mam go obciąć nożyczkami czy może użyć noża? I jeszcze w jakiej odległości od "starego" pędu mam go nasadzić.

Bardzo dziękuję za pomoc.
  • Cytuj Mery

Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Post Autor Mery » 11-09-2011, 19:22

Proszę go uciąć mierząc od góry 15 - 20 cm, i nasadzić obok tego który rośnie. Czasem taki stary kawałek wypuści keiki [dziecko]. Ale koniecznie w wilgotnym podłożu i nie dopuszczać do silnego przesuszania podłoża.
Widziałam go na innym zdjęciu i powiem, że jest strasznie wybujały i ogołocony z liści. Takie wybujałe przycinam i nasadzam obok matecznego. Po pewnym czasie tworzy się kępka. Podobny przypadek widać na stronie: http://www.storczyki.pl/forum/table_vie ... 1199645389
Proszę go uciąć mierząc od góry 15 - 20 cm, i nasadzić obok tego który rośnie. Czasem taki stary kawałek wypuści keiki [dziecko]. Ale koniecznie w wilgotnym podłożu i nie dopuszczać do silnego przesuszania podłoża.
Widziałam go na innym zdjęciu i powiem, że jest strasznie wybujały i ogołocony z liści. Takie wybujałe przycinam i nasadzam obok matecznego. Po pewnym czasie tworzy się kępka. Podobny przypadek widać na stronie: http://www.storczyki.pl/forum/table_view.php3?bn=storczyk_storczyki2&key=1199645389
  • Cytuj aliechin

Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Post Autor aliechin » 11-09-2011, 18:44

Dziękuję bardzo za odpowiedź. Nie wiem jednak w którym miejscu mam go uciąć...
Dziękuję bardzo za odpowiedź. Nie wiem jednak w którym miejscu mam go uciąć...
  • Cytuj Mery

Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Post Autor Mery » 11-09-2011, 10:57

Witam ponownie.Po obejrzeniu zdjęć przysłanych do mnie pocztą E-mail, napisałam:
Na temat tego storczyka wypowiadałam się w rozmowie na starym forum. Podaję Panu link do tej rozmowy. Myślę, że po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi będzie miał Pan potrzebną wiedzę do uprawy tego sympatycznego storczyka.

http://www.storczyki.pl/forum/table_vie ... 1199645389

Do podłoża można dodać: „kwaśnego „ torfu, spagnum czyli mchu o długich łodyżkach.Te dodatki świetnie zatrzymują wodę w podłożu.

Dodatkowo proszę przeczytać
viewtopic.php?f=3&t=758&p=5484&hilit=ludisja#p5484
Może pan poczytać też :
http://www.storczyki.pl/forum/view.php3 ... rst=&last=
Powiem krótko: podłoże nie jest odpowiednie, zbyt szybko przesycha. Powinno być bardziej rozłożone. [np takie z dna worka, lub z dodatkami zatrzymującymi wodę.]
Storczyka trzeba uciąć lub odłamać. Ranę zasypać węglem drzewnym i zasadzić w wilgotnym podłożu. Można go na początek osłonić słoikiem. Powinien stać w jasnym miejscu, ale nie w bezpośrednim słońcu.
Powodzenia.
Witam ponownie.Po obejrzeniu zdjęć przysłanych do mnie pocztą E-mail, napisałam:
Na temat tego storczyka wypowiadałam się w rozmowie na starym forum. Podaję Panu link do tej rozmowy. Myślę, że po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi będzie miał Pan potrzebną wiedzę do uprawy tego sympatycznego storczyka.

http://www.storczyki.pl/forum/table_view.php3?bn=storczyk_storczyki2&key=1199645389

Do podłoża można dodać: „kwaśnego „ torfu, spagnum czyli mchu o długich łodyżkach.Te dodatki świetnie zatrzymują wodę w podłożu.

Dodatkowo proszę przeczytać
http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=3&t=758&p=5484&hilit=ludisja#p5484
Może pan poczytać też :
http://www.storczyki.pl/forum/view.php3?bn=storczyk_storczyki2&key=1199645389&first=&last=
Powiem krótko: podłoże nie jest odpowiednie, zbyt szybko przesycha. Powinno być bardziej rozłożone. [np takie z dna worka, lub z dodatkami zatrzymującymi wodę.]
[b]Storczyka trzeba uciąć lub odłamać. Ranę zasypać węglem drzewnym i zasadzić w wilgotnym podłożu. Można go na początek osłonić słoikiem. Powinien stać w jasnym miejscu, ale nie w bezpośrednim słońcu.[/b]
Powodzenia.
  • Cytuj aliechin

Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Post Autor aliechin » 11-09-2011, 00:46

Witam

Czy ktoś orientuje się może co się dzieje z moją Ludisią (Red Velvet)? Zauważyłem że najniższa część pędu marszczy się i wiotczeje - czy storczyk usycha?
Czy można go jakoś uratować?

Dziękuję za pomoc.

pozdrawiam,

aliechin
Załączniki
DSC00553.JPG
Witam

Czy ktoś orientuje się może co się dzieje z moją Ludisią (Red Velvet)? Zauważyłem że najniższa część pędu marszczy się i wiotczeje - czy storczyk usycha?
Czy można go jakoś uratować?

Dziękuję za pomoc.

pozdrawiam,

aliechin

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET