logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Co się dzieje ze storczykiem?

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Co się dzieje ze storczykiem?

  • Cytuj Kasia_B

Re: Co się dzieje ze storczykiem?

Post Autor Kasia_B » 09-07-2012, 21:29

Zuzanna pisze:Dziękuję za odpowiedź. Ma Pani absolutną rację - kwiat początkowo znajdował się w klimatyzowanym pomieszczeniu, a później zapewne dostał szoku, wszak niosłam go przez ok. 10-15 minut do domu (niestety, w pełnym słońcu i w upale...). Te zwiędnięte kwiaty i pączki ucinam, ale jeśli dobrze rozumiem, to w momencie, gdy zrzuci wszystkie kwiaty należy łodygi uciąć (trzecie oczko od dołu), tak? I jeszcze mam pytanie co do podlewania - trzymanie storczyka raz w tygodniu w pojemniku z wodą przez 15-20 minut to nie za rzadko/często? Czy to już sprawa indywidualna każdej roślinki?
Na liściach storczyka zauważyłam także takie nieco jaśniejsze kropki/plamki o czym nie wspomniałam wcześniej. To nie są odbarwienia od słońca, bo storczyk w słońcu nie jest trzymany...

Co do 3 oczka i obcinania to nie wszyscy tak robią. Część osób, w tym ja, czekają aż łodyga kwiatowa sama uschnie w całości i dopiero wtedy obcina ją w miarę jak najbliżej początku bez uszkodzenia liści. A co do kropek i plamek... Pisałaś że przez 10-15 min w pełnym słońcu niosłaś, to może być powód. Plamy od słońca powinny same niedługo zniknąć, o ile nie są zbyt duże. Na wszelki wypadek poobserwuj dokładnie podłoże i liście, czy nie ma jakichś lokatorów.
[quote="Zuzanna"]Dziękuję za odpowiedź. Ma Pani absolutną rację - kwiat początkowo znajdował się w klimatyzowanym pomieszczeniu, a później zapewne dostał szoku, wszak niosłam go przez ok. 10-15 minut do domu (niestety, w pełnym słońcu i w upale...). Te zwiędnięte kwiaty i pączki ucinam, ale jeśli dobrze rozumiem, to w momencie, gdy zrzuci wszystkie kwiaty należy łodygi uciąć (trzecie oczko od dołu), tak? I jeszcze mam pytanie co do podlewania - trzymanie storczyka raz w tygodniu w pojemniku z wodą przez 15-20 minut to nie za rzadko/często? Czy to już sprawa indywidualna każdej roślinki?
Na liściach storczyka zauważyłam także takie nieco jaśniejsze kropki/plamki o czym nie wspomniałam wcześniej. To nie są odbarwienia od słońca, bo storczyk w słońcu nie jest trzymany...[/quote]
Co do 3 oczka i obcinania to nie wszyscy tak robią. Część osób, w tym ja, czekają aż łodyga kwiatowa sama uschnie w całości i dopiero wtedy obcina ją w miarę jak najbliżej początku bez uszkodzenia liści. A co do kropek i plamek... Pisałaś że przez 10-15 min w pełnym słońcu niosłaś, to może być powód. Plamy od słońca powinny same niedługo zniknąć, o ile nie są zbyt duże. Na wszelki wypadek poobserwuj dokładnie podłoże i liście, czy nie ma jakichś lokatorów.
  • Cytuj Zuzanna

Re: Co się dzieje ze storczykiem?

Post Autor Zuzanna » 09-07-2012, 09:23

Dziękuję za odpowiedź. Ma Pani absolutną rację - kwiat początkowo znajdował się w klimatyzowanym pomieszczeniu, a później zapewne dostał szoku, wszak niosłam go przez ok. 10-15 minut do domu (niestety, w pełnym słońcu i w upale...). Te zwiędnięte kwiaty i pączki ucinam, ale jeśli dobrze rozumiem, to w momencie, gdy zrzuci wszystkie kwiaty należy łodygi uciąć (trzecie oczko od dołu), tak? I jeszcze mam pytanie co do podlewania - trzymanie storczyka raz w tygodniu w pojemniku z wodą przez 15-20 minut to nie za rzadko/często? Czy to już sprawa indywidualna każdej roślinki?
Na liściach storczyka zauważyłam także takie nieco jaśniejsze kropki/plamki o czym nie wspomniałam wcześniej. To nie są odbarwienia od słońca, bo storczyk w słońcu nie jest trzymany...
Dziękuję za odpowiedź. Ma Pani absolutną rację - kwiat początkowo znajdował się w klimatyzowanym pomieszczeniu, a później zapewne dostał szoku, wszak niosłam go przez ok. 10-15 minut do domu (niestety, w pełnym słońcu i w upale...). Te zwiędnięte kwiaty i pączki ucinam, ale jeśli dobrze rozumiem, to w momencie, gdy zrzuci wszystkie kwiaty należy łodygi uciąć (trzecie oczko od dołu), tak? I jeszcze mam pytanie co do podlewania - trzymanie storczyka raz w tygodniu w pojemniku z wodą przez 15-20 minut to nie za rzadko/często? Czy to już sprawa indywidualna każdej roślinki?
Na liściach storczyka zauważyłam także takie nieco jaśniejsze kropki/plamki o czym nie wspomniałam wcześniej. To nie są odbarwienia od słońca, bo storczyk w słońcu nie jest trzymany...
  • Cytuj hesia_wwl

Re: Co się dzieje ze storczykiem?

Post Autor hesia_wwl » 09-07-2012, 08:33

Najprawdopodobniej chodzi o hybrydę Phaleanopsis.
W Bibliotece na górze strony jest opisana "krok po kroku" hodowla tej sympatycznej hybrydy.
Kwiat albo przekwita po prostu, albo był w klimatyzowanej kwiaciarni trzymany, a po wyjściu z nim na zewnątrz dostał szoku z gorąca (analogiczna sytuacja jest zimową porą - dlatego kwiaty opadają.) albo po prostu kwiat dostał za mało wody. Przy obecnych upałach kwiaty szybciej przesychają.
Najprawdopodobniej chodzi o hybrydę Phaleanopsis.
W Bibliotece na górze strony jest opisana "krok po kroku" hodowla tej sympatycznej hybrydy.
Kwiat albo przekwita po prostu, albo był w klimatyzowanej kwiaciarni trzymany, a po wyjściu z nim na zewnątrz dostał szoku z gorąca (analogiczna sytuacja jest zimową porą - dlatego kwiaty opadają.) albo po prostu kwiat dostał za mało wody. Przy obecnych upałach kwiaty szybciej przesychają.
  • Cytuj Zuzanna

Co się dzieje ze storczykiem?

Post Autor Zuzanna » 09-07-2012, 08:20

Witam wszystkich.
Mam problem, niestety od razu chcę zaznaczyć, iż jestem kompletnym laikiem,jeśli chodzi o hodowanie roślin. Ale przechodząc do sedna - słyszałam niegdyś od znajomych, że storczyki są bardzo proste w hodowli. Widząc u nich pięknie i bujnie rozwinięte kwiaty, postanowiłam kupić storczyka także i ja. Niestety nawet nie jestem w stanie określić, jaką odmianę mam (jak wspominałam,nie znam się na storczykach zupełnie). Znalazłam w kwiaciarni idealny jak dla mnie okaz. Kwiat był przepiękny - 5 łodyżek, każda rozchodziła się w inną stronę, na każdej było po kilka pączków i po kilka kwiatów. Kupiłam go tydzień temu, trzymam w pokoju,który ma okna od wschodu (nie jest na oknie,gdyż ze względu na dużą ilość łodyg i pączków po prostu się nie mieścił,zatem stoi na ławie zaraz obok okna). Nie ma żadnych osłonek na doniczkę, podlany był jeden raz, 3 dni po kupieniu (niestety nie zapytałam pani w kwiaciarni,kiedy go ostatnio podlewano) - odstaną wodę wlałam do pojemnika i do tegoż pojemnika włożyłam doniczkę (woda przykrywała ok 2/3 osłonki), podłoża nie zmieniałam i co się dzieje? Dzisiaj, po tygodniu od kupienia, storczyk jest w opłakanym stanie, kwiaty zwiędły i oklapły, nawet pączki zrobiły się takie różowe/bordowe i oklapły...Trzyma się jeszcze ok. 5 kwiatuszków i kilka pąków, ale na każdej łodydze są pączki, które oklapły...Co się dzieje? Liście są zielone (z wyjątkiem jednego, który do połowy jest brązowy), łodygi są takie zielono-białawe (one jedne tylko się nie zmieniły jeśli chodzi o barwę). Czy ja mogę jakoś uratować tego biednego storczyka? Proszę o pomoc.
Niestety nie dołączę Państwu zdjęcia,nie mam takiej możliwości,ale mam nadzieję,że dokładnie opisałam problem i storczyka.
Będę wdzięczna za wszelkie porady i sugestie.
Witam wszystkich.
Mam problem, niestety od razu chcę zaznaczyć, iż jestem kompletnym laikiem,jeśli chodzi o hodowanie roślin. Ale przechodząc do sedna - słyszałam niegdyś od znajomych, że storczyki są bardzo proste w hodowli. Widząc u nich pięknie i bujnie rozwinięte kwiaty, postanowiłam kupić storczyka także i ja. Niestety nawet nie jestem w stanie określić, jaką odmianę mam (jak wspominałam,nie znam się na storczykach zupełnie). Znalazłam w kwiaciarni idealny jak dla mnie okaz. Kwiat był przepiękny - 5 łodyżek, każda rozchodziła się w inną stronę, na każdej było po kilka pączków i po kilka kwiatów. Kupiłam go tydzień temu, trzymam w pokoju,który ma okna od wschodu (nie jest na oknie,gdyż ze względu na dużą ilość łodyg i pączków po prostu się nie mieścił,zatem stoi na ławie zaraz obok okna). Nie ma żadnych osłonek na doniczkę, podlany był jeden raz, 3 dni po kupieniu (niestety nie zapytałam pani w kwiaciarni,kiedy go ostatnio podlewano) - odstaną wodę wlałam do pojemnika i do tegoż pojemnika włożyłam doniczkę (woda przykrywała ok 2/3 osłonki), podłoża nie zmieniałam i co się dzieje? Dzisiaj, po tygodniu od kupienia, storczyk jest w opłakanym stanie, kwiaty zwiędły i oklapły, nawet pączki zrobiły się takie różowe/bordowe i oklapły...Trzyma się jeszcze ok. 5 kwiatuszków i kilka pąków, ale na każdej łodydze są pączki, które oklapły...Co się dzieje? Liście są zielone (z wyjątkiem jednego, który do połowy jest brązowy), łodygi są takie zielono-białawe (one jedne tylko się nie zmieniły jeśli chodzi o barwę). Czy ja mogę jakoś uratować tego biednego storczyka? Proszę o pomoc.
Niestety nie dołączę Państwu zdjęcia,nie mam takiej możliwości,ale mam nadzieję,że dokładnie opisałam problem i storczyka.
Będę wdzięczna za wszelkie porady i sugestie.

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET