logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Budowa storczykowego ogródka i problemy z tym związane.

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Budowa storczykowego ogródka i problemy z tym związane.

  • Cytuj Ryszard410

Re: Budowa storczykowego ogródka i problemy z tym związane.

Post Autor Ryszard410 » 06-02-2011, 12:36

darboch pisze:Napisz coś więcej o doniczkach kokosowych....gdzie kupujesz? Jak rośliny tam wsadzone się czują ? Zrobiłeś w tym kokosie dziury?

Kokosy kupuję w Carrefour ,niecałe 5 zł za sztukę.Odcinam brzeszczotem 1/3 i wydłubuję ostrożnie dosyć twardy miąższ orzecha.Nawiercam z 10-15 otworów średnicy 8 mm i doniczka gotowa.Uprawiam w doniczkach widoczne Aerangis a także Catteye,Cycnoches loddigessii , Dendrobium aggregatum /lindleyi/ .Jak na razie nie widzę kłopotów chociaż jest jeden minus,a mianowicie trzeba rozwiązać problem niestabilności takiego pojemnika.Ja przyklejam kawałki pozostałych łupin kokosa siliconem.Można także powiesić taką doniczkę na ściance czy też korzeniu za pomocą haczyka z drutu.Jest OK :!:

Areangisy w donniczce..JPG
Aerangis luteo-alba i Aerangis brachycarpa
Areangisy w donniczce..JPG (144.57 KiB) Przeglądane 3277 razy
[quote="darboch"]Napisz coś więcej o doniczkach kokosowych....gdzie kupujesz? Jak rośliny tam wsadzone się czują ? Zrobiłeś w tym kokosie dziury? [/quote]
Kokosy kupuję w Carrefour ,niecałe 5 zł za sztukę.Odcinam brzeszczotem 1/3 i wydłubuję ostrożnie dosyć twardy miąższ orzecha.Nawiercam z 10-15 otworów średnicy 8 mm i doniczka gotowa.Uprawiam w doniczkach widoczne Aerangis a także Catteye,Cycnoches loddigessii , Dendrobium aggregatum /lindleyi/ .Jak na razie nie widzę kłopotów chociaż jest jeden minus,a mianowicie trzeba rozwiązać problem niestabilności takiego pojemnika.Ja przyklejam kawałki pozostałych łupin kokosa siliconem.Można także powiesić taką doniczkę na ściance czy też korzeniu za pomocą haczyka z drutu.Jest OK :!:

[attachment=0]Areangisy w donniczce..JPG[/attachment]
  • Cytuj darboch

Re: Budowa storczykowego ogródka i problemy z tym związane.

Post Autor darboch » 06-02-2011, 10:51

I bardzo fajnie Rysiu....to chyba już czas pomyśleć o sciankach ;) .Napisz coś więcej o doniczkach kokosowych....gdzie kupujesz? Jak rośliny tam wsadzone się czują ? Zrobiłeś w tym kokosie dziury?

ps
My wczoraj z żoną w naszym małym orchdarium umieścilismy na korze storczyki botaniczne....zdjęcia porobione....niedługo się pochwalę :lol:
I bardzo fajnie Rysiu....to chyba już czas pomyśleć o sciankach ;) .Napisz coś więcej o doniczkach kokosowych....gdzie kupujesz? Jak rośliny tam wsadzone się czują ? Zrobiłeś w tym kokosie dziury?

ps
My wczoraj z żoną w naszym małym orchdarium umieścilismy na korze storczyki botaniczne....zdjęcia porobione....niedługo się pochwalę :lol:
  • Cytuj Ryszard410

Re: Budowa storczykowego ogródka i problemy z tym związane.

Post Autor Ryszard410 » 28-01-2011, 08:29

Jeszcze parę słów o OGRÓDKU.
Ponieważ było trochę zapytań dotyczących utrzymywania na odpowiednim poziomie parametrów uprawy w przedstawionym ‘ogródku’ postanowiłem uzupełnić informacje o roślinach w nim uprawianych.

Ogródek.JPG
Ogródek.JPG (162.07 KiB) Przeglądane 3396 razy

Rośnie w nim ,w chwili obecnej, 28 roślin, których dwie przebywają tu tylko w dzień. Na noc przenoszę je do zamrażarki – zimnego pokoju gdzie na parapecie marzną w temperaturze 10-14 st.C. /Dendrobium aggregatum o D.chrysotoxum/ Również chłodzone są Cattleye i Rossiglossum grande.
Jak widać ta forma uprawy pozwala mi na aranżację w kierunku naturalnego środowiska: pień olchy, korzenie, mech, włókno kokosowe. Tylko doniczki , które systematycznie zamieniam na doniczki ze skorupy orzecha kokosowego.
Mają swoje wady /kłopot przy przesadzaniu/ ale też zalety rzadziej podlewam rośliny /dłużej trzymają wilgoć w podłożu/.
Te lampy obok HPS zainstalowałem by zdobić zdjęcia, w świetle sodowym zdjęcia mają nieprzyjemny żółtawy kolor.

Botaniki.JPG
Botaniki.JPG (181.05 KiB) Przeglądane 3396 razy

Jak widać ‘poletko nie jest obudowane /zamknięte/ i wymaga dbałości w utrzymaniu odpowiedniej wilgotności. Szczególnie zimą kiedy ogrzewanie CO wysusza powietrze w domu. W pozostałych porach roku, za wyjątkiem dni bardzo upalnych, pozostawienie roślin na 5,6 dni nie powodowało drastycznych spadków poziomu tego parametru.
Przedszkole Phalaenopsis ‘botaniki’ - corningiana , cornu-cervi dark red , hieroglphoca , venosa.
Te rośliny dają mi najwięcej satysfakcji – widać jak szybko rosną. Jak je kupiłem to największy listek miał około 2,5 cm a było ich dwa, trzy. Teraz po pięciu miesiącach to olbrzymy. I te emocje - urosną ,zakwitną?

Paprotka na mchu.JPG
Paprotka na mchu.JPG (174.48 KiB) Przeglądane 3396 razy

Poza storczykami współgospodarzą też mech, z którego ,niespodzianka, zaczęła wyrastać jakaś paproć. Spod korzenia wygląda zielistka.Na zdjęciu następnym mój ulubiony Psyhopsis papilio w towarzystwie bluszczu, którego malutką aplegrę wcisnąłem pod kępę mchu. Jeszcze nie kwitł ale wyrósł mu wspaniały liść.W głębi można dostrzec Bulbophyllum lobbi . Rośnie także Callisia repens , bardzo ekspansywna roślina, którą muszę co trzy miesiące mocno ograniczać.
Mam nadzieję, że w tym roku zakwitnie, ma pięć ładnych psb ,z których trzy to moja zasługa.
To wszystko ,zobaczymy co się będzie działo na przestrzeni tego roku.

Psyhopsis.JPG
Krzysztofie stosuję się do Twoich podpowiedzi!
Jeszcze parę słów o OGRÓDKU.
Ponieważ było trochę zapytań dotyczących utrzymywania na odpowiednim poziomie parametrów uprawy w przedstawionym ‘ogródku’ postanowiłem uzupełnić informacje o roślinach w nim uprawianych.

[attachment=3]Ogródek.JPG[/attachment]
Rośnie w nim ,w chwili obecnej, 28 roślin, których dwie przebywają tu tylko w dzień. Na noc przenoszę je do zamrażarki – zimnego pokoju gdzie na parapecie marzną w temperaturze 10-14 st.C. /Dendrobium aggregatum o D.chrysotoxum/ Również chłodzone są Cattleye i Rossiglossum grande.
Jak widać ta forma uprawy pozwala mi na aranżację w kierunku naturalnego środowiska: pień olchy, korzenie, mech, włókno kokosowe. Tylko doniczki , które systematycznie zamieniam na doniczki ze skorupy orzecha kokosowego.
Mają swoje wady /kłopot przy przesadzaniu/ ale też zalety rzadziej podlewam rośliny /dłużej trzymają wilgoć w podłożu/.
Te lampy obok HPS zainstalowałem by zdobić zdjęcia, w świetle sodowym zdjęcia mają nieprzyjemny żółtawy kolor.

[attachment=2]Botaniki.JPG[/attachment]
Jak widać ‘poletko nie jest obudowane /zamknięte/ i wymaga dbałości w utrzymaniu odpowiedniej wilgotności. Szczególnie zimą kiedy ogrzewanie CO wysusza powietrze w domu. W pozostałych porach roku, za wyjątkiem dni bardzo upalnych, pozostawienie roślin na 5,6 dni nie powodowało drastycznych spadków poziomu tego parametru.
Przedszkole Phalaenopsis ‘botaniki’ - corningiana , cornu-cervi dark red , hieroglphoca , venosa.
Te rośliny dają mi najwięcej satysfakcji – widać jak szybko rosną. Jak je kupiłem to największy listek miał około 2,5 cm a było ich dwa, trzy. Teraz po pięciu miesiącach to olbrzymy. I te emocje - urosną ,zakwitną?

[attachment=1]Paprotka na mchu.JPG[/attachment]
Poza storczykami współgospodarzą też mech, z którego ,niespodzianka, zaczęła wyrastać jakaś paproć. Spod korzenia wygląda zielistka.Na zdjęciu następnym mój ulubiony Psyhopsis papilio w towarzystwie bluszczu, którego malutką aplegrę wcisnąłem pod kępę mchu. Jeszcze nie kwitł ale wyrósł mu wspaniały liść.W głębi można dostrzec Bulbophyllum lobbi . Rośnie także Callisia repens , bardzo ekspansywna roślina, którą muszę co trzy miesiące mocno ograniczać.
Mam nadzieję, że w tym roku zakwitnie, ma pięć ładnych psb ,z których trzy to moja zasługa.
To wszystko ,zobaczymy co się będzie działo na przestrzeni tego roku.

[attachment=0]Psyhopsis.JPG[/attachment]
  • Cytuj darboch

Re: Budowa storczykowego ogródka i problemy z tym związane.

Post Autor darboch » 25-01-2011, 20:50

U mnie higrometr pokazuje przy pracujących wentylatorach i z włączonym nawilżaczem 70-80% wilgotności ale ja mam oszklone scianki i jedynie z góry 4 otwory wentylacyjne dlatego jak się to mówi u Ciebie ta wilgotność chyba umyka na boki.Chodzi mi o obszar gdzie wilgotność powietrza powinna być w miarę jednakowa bo na dole pewnie jest ok natomiast im wyżej tym sporo mniej a lampa sodowa też swoje robi.
U mnie higrometr pokazuje przy pracujących wentylatorach i z włączonym nawilżaczem 70-80% wilgotności ale ja mam oszklone scianki i jedynie z góry 4 otwory wentylacyjne dlatego jak się to mówi u Ciebie ta wilgotność chyba umyka na boki.Chodzi mi o obszar gdzie wilgotność powietrza powinna być w miarę jednakowa bo na dole pewnie jest ok natomiast im wyżej tym sporo mniej a lampa sodowa też swoje robi.
  • Cytuj Ryszard410

Re: Budowa storczykowego ogródka i problemy z tym związane.

Post Autor Ryszard410 » 25-01-2011, 20:34

Dobrze ,zrobię to jutro.Ogródek nie jest ogrodzony/oszklony całość kosztowała mnie około 300 zł. :!: /bez starego stołu/.Przedstawiłem ten pomysł bo tani, możliwy /cały lub jego elementy/ do zastosowania przez każdego we własnym domu.Utrzymanie wilgotności,tak jak pisałem wymaga uzupełnienia/nalania na powierzchnie stołu 1-2 litrów wody w dni słoneczne latem.W chwili obecnej uzupełniam wodę co 2-3 dni.
Wilgotność waha się między 50-75/80/% względna. :!:
Dobrze ,zrobię to jutro.Ogródek nie jest ogrodzony/oszklony całość kosztowała mnie około 300 zł. :!: /bez starego stołu/.Przedstawiłem ten pomysł bo tani, możliwy /cały lub jego elementy/ do zastosowania przez każdego we własnym domu.Utrzymanie wilgotności,tak jak pisałem wymaga uzupełnienia/nalania na powierzchnie stołu 1-2 litrów wody w dni słoneczne latem.W chwili obecnej uzupełniam wodę co 2-3 dni.
Wilgotność waha się między 50-75/80/% względna. :!:
  • Cytuj darboch

Re: Budowa storczykowego ogródka i problemy z tym związane.

Post Autor darboch » 25-01-2011, 20:17

Rysiek a możesz zamieścić zdjęcie stołu razem z oświetleniem ? To nie jest oszklone? Pytam bo chyba cieżko w takiej sytuacji uzyskać odpowiednio wysoką wilgotnośc...
Rysiek a możesz zamieścić zdjęcie stołu razem z oświetleniem ? To nie jest oszklone? Pytam bo chyba cieżko w takiej sytuacji uzyskać odpowiednio wysoką wilgotnośc...
  • Cytuj Ryszard410

Re: Budowa storczykowego ogródka i problemy z tym związane.

Post Autor Ryszard410 » 19-01-2011, 16:52

Renia T pisze:A ja mam inne jeszcze pytanie,bo ja mam smaka na orchidarium jednak ;)
No i tu wreszcie to pytanie,bo wiem ,że wilgotność wysoka ma być,światło,albo mniej co kto lubi,ale czy na ten przykład w ramach wentylacji mogę na dzień otwierać szybkę jak dotychczas? :mrgreen:
Czy jednak wentylator,trzeba... już mnie bolą zębiska jak pomyślę o tym warkocie :|
W tej chwili ,też mam wysoką wilgotnośćok 60% i więcej,nic nie zachodzi pleśnią :mrgreen: ,czyli wynikałoby z tego,że odstawienie szybki daje wystarczającą wymianę powietrza? :mrgreen:
Doradźcie zieleninie :oops:

Twoja zieloność jaką głosisz ośmiela mnie o podobnych barwach, zabrać nieśmiało głos.Mianowicie w literaturze fachowej a i jak wynika z wielu głosów na forach; uprawiane przez nas kwiatki lubią oprócz odpowiedniej temperatury,wilgoci ,światła także ruch powietrza uniemożliwiający ,szczególnie w warunkach 'orchidaryjnych' rozwój patogenów i innych nieszczęść.Nie pisałem i tu przepraszam ,w/w opisie o zastosowaniu wymuszonej wentylacji przy pomocy małego /8x8 cm/ wentylatorka do chłodzenia komputerów /http://allegro.pl/wentylator-tracer-do-obudow-atx-8x8cm-i1412934592.html/ uruchamianego co 2 godziny na 10 minut.Zębiska nie bolą - cichutko prawie bezszmerowo.Zakupijąc to urządzenie należy pomyśleć o zasilaczu 12V /cena niewielka około 20 zł komplet/
:!:
[quote="Renia T"]A ja mam inne jeszcze pytanie,bo ja mam smaka na orchidarium jednak ;)
No i tu wreszcie to pytanie,bo wiem ,że wilgotność wysoka ma być,światło,albo mniej co kto lubi,ale czy na ten przykład w ramach wentylacji mogę na dzień otwierać szybkę jak dotychczas? :mrgreen:
Czy jednak wentylator,trzeba... już mnie bolą zębiska jak pomyślę o tym warkocie :|
W tej chwili ,też mam wysoką wilgotnośćok 60% i więcej,nic nie zachodzi pleśnią :mrgreen: ,czyli wynikałoby z tego,że odstawienie szybki daje wystarczającą wymianę powietrza? :mrgreen:
Doradźcie zieleninie :oops:[/quote]
Twoja zieloność jaką głosisz ośmiela mnie o podobnych barwach, zabrać nieśmiało głos.Mianowicie w literaturze fachowej a i jak wynika z wielu głosów na forach; uprawiane przez nas kwiatki lubią oprócz odpowiedniej temperatury,wilgoci ,światła także ruch powietrza uniemożliwiający ,szczególnie w warunkach 'orchidaryjnych' rozwój patogenów i innych nieszczęść.Nie pisałem i tu przepraszam ,w/w opisie o zastosowaniu wymuszonej wentylacji przy pomocy małego /8x8 cm/ wentylatorka do chłodzenia komputerów /http://allegro.pl/wentylator-tracer-do-obudow-atx-8x8cm-i1412934592.html/ uruchamianego co 2 godziny na 10 minut.Zębiska nie bolą - cichutko prawie bezszmerowo.Zakupijąc to urządzenie należy pomyśleć o zasilaczu 12V /cena niewielka około 20 zł komplet/
:!:
  • Cytuj Renia T

Re: Budowa storczykowego ogródka i problemy z tym związane.

Post Autor Renia T » 19-01-2011, 13:00

A ja mam inne jeszcze pytanie,bo ja mam smaka na orchidarium jednak ;)

Właściwie już teraz takowe mam,taka własnymi łapkami zrobiona prowizorka,kilka szybek klejem na sztywno,jedna odstawiana...Mieszkają w nim umiarkowano do ciepłolubnych,cieniste stanowisko lubiące...

Właściwie mogłyby stać na parapecie ,ale u mnie raczej same morsy,grzejemy tak sobie i ogromnym stresem są zimowe awarie ogrzewania-czyt.braki prądu-dlatego siedzą w pudle i mają ciepło . CO w nocy też śpi,to raczej też dobrze,że siedzą w areszcie.
Na dzień odstawiam szybkę i czerpią ciepło z otoczenia 20*-23*.Wyglądają dorodnie,rosną,pąki puszczają,psb idą więc myślę sobie,że krzywdy nie mają.

Ale matka potrzebą wynalazku,potrzeba była chwilę temu,a te paskudy :roll: :lol: rosną jak na drożdżach i ciasno tam jak w szufladzie u babci.

Trzeba zmian.No i tu wreszcie to pytanie,bo wiem ,że wilgotność wysoka ma być,światło,albo mniej co kto lubi,ale czy na ten przykład w ramach wentylacji mogę na dzień otwierać szybkę jak dotychczas? :mrgreen:
Czy jednak wentylator,trzeba... już mnie bolą zębiska jak pomyślę o tym warkocie :|

W tej chwili ,też mam wysoką wilgotnośćok 60% i więcej,nic nie zachodzi pleśnią :mrgreen: ,czyli wynikałoby z tego,że odstawienie szybki daje wystarczającą wymianę powietrza? :mrgreen:

To nowe będzie ok 100x60...marzy się większe...ale...kobiety też o pieniądzach nie mówią,tylko...je wydają :lol:

Doradźcie zieleninie :oops:
A ja mam inne jeszcze pytanie,bo ja mam smaka na orchidarium jednak ;)

Właściwie już teraz takowe mam,taka własnymi łapkami zrobiona prowizorka,kilka szybek klejem na sztywno,jedna odstawiana...Mieszkają w nim umiarkowano do ciepłolubnych,cieniste stanowisko lubiące...

Właściwie mogłyby stać na parapecie ,ale u mnie raczej same morsy,grzejemy tak sobie i ogromnym stresem są zimowe awarie ogrzewania-czyt.braki prądu-dlatego siedzą w pudle i mają ciepło . CO w nocy też śpi,to raczej też dobrze,że siedzą w areszcie.
Na dzień odstawiam szybkę i czerpią ciepło z otoczenia 20*-23*.Wyglądają dorodnie,rosną,pąki puszczają,psb idą więc myślę sobie,że krzywdy nie mają.

Ale matka potrzebą wynalazku,potrzeba była chwilę temu,a te paskudy :roll: :lol: rosną jak na drożdżach i ciasno tam jak w szufladzie u babci.

Trzeba zmian.No i tu wreszcie to pytanie,bo wiem ,że wilgotność wysoka ma być,światło,albo mniej co kto lubi,ale czy na ten przykład w ramach wentylacji mogę na dzień otwierać szybkę jak dotychczas? :mrgreen:
Czy jednak wentylator,trzeba... już mnie bolą zębiska jak pomyślę o tym warkocie :|

W tej chwili ,też mam wysoką wilgotnośćok 60% i więcej,nic nie zachodzi pleśnią :mrgreen: ,czyli wynikałoby z tego,że odstawienie szybki daje wystarczającą wymianę powietrza? :mrgreen:

To nowe będzie ok 100x60...marzy się większe...ale...kobiety też o pieniądzach nie mówią,tylko...je wydają :lol:

Doradźcie zieleninie :oops:
  • Cytuj darboch

Re: Budowa storczykowego ogródka i problemy z tym związane.

Post Autor darboch » 19-01-2011, 09:46

U mnie wilgotność rozwiązałem w ten sposób,że na dnie mam 5centymetrową warstwę keramzytu zalanego do 3cm wodą plus zraszanie a dodatkowo mam w środku miniaturowy ultradzwiękowy nawilżacz firmy BONECO AIR-O-SWISS 7146----> [tutaj pokazana zasada działania] http://www.youtube.com/watch?v=2_Os3-ys ... r_embedded
W przyszłości będę chciał zamontowac profesjonalne dysze do zamgławiania.
U mnie wilgotność rozwiązałem w ten sposób,że na dnie mam 5centymetrową warstwę keramzytu zalanego do 3cm wodą plus zraszanie a dodatkowo mam w środku miniaturowy ultradzwiękowy nawilżacz firmy BONECO AIR-O-SWISS 7146----> [tutaj pokazana zasada działania] http://www.youtube.com/watch?v=2_Os3-ysKsA&feature=player_embedded
W przyszłości będę chciał zamontowac profesjonalne dysze do zamgławiania.
  • Cytuj Ryszard410

Budowa storczykowego ogródka i problemy z tym związane.

Post Autor Ryszard410 » 18-01-2011, 18:03

Zabierając się poważniej do rozwijania swych zainteresowań, dotyczących uprawy storczykowatych, rozumiałem, że będę miał kłopoty i to nie małe. Bo utworzenie ogródka z parametrami zbliżonymi do ich naturalnego środowiska przysporzy nie mało kłopotów.
Zamierzałem poświęcić się uprawie roślin z grupy umiarkowanych i ciepłolubnych. Jednym z podstawowych ograniczeń to finanse. Podobno dżentelmeni nie mówią o pieniądzach ,oni je tylko liczą.
Po prostu nie stać mnie na budowę orchidarium z prawdziwego zdarzenia a umieszczenie 20 - 40 storczyków w akwarium jest niemożliwe.
Szukając rozwiązania pozostało mi tylko korzystanie z doświadczeń innych hobbystów i własna inwencja . Nie szukałem sukcesów innych storczykarzy a raczej ich błędów, bo uczenie się na błędach,nie swoich,jest korzyścią podwójną.

ŚWIATŁO to pierwszy problem.

Lampa HPS.JPG
Lampa HPS.JPG (36.44 KiB) Przeglądane 3924 razy

Małe okna, taka tradycja budowlana w górkach gdzie mieszkam i nic na to nie mogę poradzić, zmusiła mnie do pójścia w kierunku sztucznego doświetlania roślin. Początkowo stosowałem zintegrowane/energooszczędne świetlówki/ 23 i 55 W. dające moc 120 i 300W w odniesieniu do zwykłych żarówek. Obserwacja roślin pokazywała, że przy tym oświetleniu rosną, ale nie zdradzają żadnych objawów sugerujących kwitnienie, /hybrydy popularne 'falki', które mimo trzymiesięcznego odpoczynku były tylko zielone/.Wobec powyższego, wykorzystując także wymianę poglądów na Gadu-Gadu /'starym'/ zdecydowałem się na zainstalowanie lampy sodowej - HPS 150W, którą umieściłem około 40-50 cm nad moim ogródkiem mającym gdzieś 2m.kw. Świeci od 7.00 do 19.00 z tym, że jak jest dzień słoneczny to przerywam doświetlanie na trzy, cztery godziny. W tym czasie słońce rozpraszane przez firankę przejmuje na siebie rolę HPSu.

WILGOTNOŚĆ kłopot następny.

Folia kubełkowa.JPG
Folia kubełkowa.JPG (52.39 KiB) Przeglądane 3924 razy

Utrzymanie tego parametru na optymalnym poziomie /55-75% wilgotności względnej/ jest bardzo trudne. Poradziłem sobie następująco.
Mój ogródek storczykowy mieści się na ławo-stole /takim z okresu PRL/ o powierzchni 180 x 95 cm. Brzegi stołu obiłem listwą o przekroju 6x2 cm i tak powstałą powierzchnię wyłożyłem zwykłą, czarną folią budowlaną, przypinając jej brzegi do górnej części listew, przy pomocy zszywacza tapicerskiego. Tak powstało 'pudło' /bez przykrycia/. Można do niego nalać około czterech litrów wody. Powstała duża powierzchnia parowania zapewniająca roślinom odpowiednią wilgotność. Jednak ta falująca woda na tak dużej powierzchni była nie do przyjęcia. Byłbym zmuszony stawiać doniczki z roślinami na wysokich podstawkach. Źle to widziałem nie mówiąc o komentarzach Pani domu. Zastanawiałem się, myślałem i nic. Dopiero wizyta miejscowego górala, który miał sprawę do małżonki - comber barani , a który zobaczywszy moje zmagania powiedział 'co by trza połozyć folije kubełkowatową, którom chałupy sie łogaco'. Szkoda, że nie możecie usłyszeć dźwięków tego przemówienia. I miał rację. Rozwiązania najprostsze są najlepsze i najtańsze. Dno 'pudełka' wyłożyłem folią także budowlaną tzw.'kubełkową', w której kubełkach, na tych prawie 2 metrach kw., mieszczą się około 3 litry wody, a stojące doniczki nie mają do niej dostępu. Woda jest w zagłębieniach – w kubełkach.
Konieczne jest codzienne jej uzupełnianie co najmniej 1l a nieraz 1.5 l. Podczas słonecznych dni, o małej zawartości wilgoci w powietrzu, zraszam delikatnie storczyki, a dość mocno inne rośliny /calateye, pieprzowiec chiński, paproć - /Davalia mariesii//. Zraszanie przeprowadzam dwu a nawet trzykrotnie. W dni pochmurne, szczególnie gdy są opady, wilgotność powietrza w górkach sięga 80-90%, wydłużam czas między podlewaniem nawet o trzy dni. Ta zależność między wilgotnością powietrza, a koniecznością odpowiedniego dostarczania roślinie wody przy uwzględnieniu temperatury, jest dla mnie najtrudniejsza do opanowania. Najgorsze są wyjazdy, kiedy rośliny pozostają bez troskliwej opieki.

Ogródek.JPG
Ogródek.JPG (162.07 KiB) Przeglądane 3028 razy

Rośnie w nim ,w chwili obecnej, 28 roślin, których dwie przebywają tu tylko w dzień. Na noc przenoszę je do zamrażarki – zimnego pokoju gdzie na parapecie marzną w temperaturze 10-14 st.C. /Dendrobium aggregatum o D.chrysotoxum/ Również chłodzone są Cattleye i Rossiglossum grande.
Jak widać ta forma uprawy pozwala mi na aranżację w kierunku naturalnego środowiska: pień olchy, korzenie, mech, włókno kokosowe. Tylko doniczki , które systematycznie zamieniam na doniczki ze skorupy orzecha kokosowego.
Mają swoje wady /kłopot przy przesadzaniu/ ale też zalety rzadziej podlewam rośliny /dłużej trzymają wilgoć w podłożu/.
Te lampy obok HPS zainstalowałem by zdobić zdjęcia, w świetle sodowym zdjęcia mają nieprzyjemny żółtawy kolor.

Dodam jeszcze, że na wyposażeniu mam trzy programatory elektroniczne, /wbrew nazwie proste urządzenia, które po 15 zł kupiłem na allegro/ sterujące czasem doświetlania, ogrzewaniem a raczej dogrzewaniem - w okresie zimy, gdy są mrozy powyżej -10 st.C. W nocy {CO stoi} a temperatura w pokoju spada poniżej 17 st.C./.A także higrometr z termometrem.
Programator.JPG
Programator.JPG (27.7 KiB) Przeglądane 3924 razy
Zabierając się poważniej do rozwijania swych zainteresowań, dotyczących uprawy storczykowatych, rozumiałem, że będę miał kłopoty i to nie małe. Bo utworzenie ogródka z parametrami zbliżonymi do ich naturalnego środowiska przysporzy nie mało kłopotów.
Zamierzałem poświęcić się uprawie roślin z grupy umiarkowanych i ciepłolubnych. Jednym z podstawowych ograniczeń to finanse. Podobno dżentelmeni nie mówią o pieniądzach ,oni je tylko liczą.
Po prostu nie stać mnie na budowę orchidarium z prawdziwego zdarzenia a umieszczenie 20 - 40 storczyków w akwarium jest niemożliwe.
Szukając rozwiązania pozostało mi tylko korzystanie z doświadczeń innych hobbystów i własna inwencja . Nie szukałem sukcesów innych storczykarzy a raczej ich błędów, bo uczenie się na błędach,nie swoich,jest korzyścią podwójną.

[b]ŚWIATŁO[/b] to pierwszy problem.

[attachment=3]Lampa HPS.JPG[/attachment]
Małe okna, taka tradycja budowlana w górkach gdzie mieszkam i nic na to nie mogę poradzić, zmusiła mnie do pójścia w kierunku sztucznego doświetlania roślin. Początkowo stosowałem zintegrowane/energooszczędne świetlówki/ 23 i 55 W. dające moc 120 i 300W w odniesieniu do zwykłych żarówek. Obserwacja roślin pokazywała, że przy tym oświetleniu rosną, ale nie zdradzają żadnych objawów sugerujących kwitnienie, /hybrydy popularne 'falki', które mimo trzymiesięcznego odpoczynku były tylko zielone/.Wobec powyższego, wykorzystując także wymianę poglądów na Gadu-Gadu /'starym'/ zdecydowałem się na zainstalowanie lampy sodowej - HPS 150W, którą umieściłem około 40-50 cm nad moim ogródkiem mającym gdzieś 2m.kw. Świeci od 7.00 do 19.00 z tym, że jak jest dzień słoneczny to przerywam doświetlanie na trzy, cztery godziny. W tym czasie słońce rozpraszane przez firankę przejmuje na siebie rolę HPSu.

[b]WILGOTNOŚĆ[/b] kłopot następny.

[attachment=2]Folia kubełkowa.JPG[/attachment]
Utrzymanie tego parametru na optymalnym poziomie /55-75% wilgotności względnej/ jest bardzo trudne. Poradziłem sobie następująco.
Mój ogródek storczykowy mieści się na ławo-stole /takim z okresu PRL/ o powierzchni 180 x 95 cm. Brzegi stołu obiłem listwą o przekroju 6x2 cm i tak powstałą powierzchnię wyłożyłem zwykłą, czarną folią budowlaną, przypinając jej brzegi do górnej części listew, przy pomocy zszywacza tapicerskiego. Tak powstało 'pudło' /bez przykrycia/. Można do niego nalać około czterech litrów wody. Powstała duża powierzchnia parowania zapewniająca roślinom odpowiednią wilgotność. Jednak ta falująca woda na tak dużej powierzchni była nie do przyjęcia. Byłbym zmuszony stawiać doniczki z roślinami na wysokich podstawkach. Źle to widziałem nie mówiąc o komentarzach Pani domu. Zastanawiałem się, myślałem i nic. Dopiero wizyta miejscowego górala, który miał sprawę do małżonki - comber barani , a który zobaczywszy moje zmagania powiedział 'co by trza połozyć folije kubełkowatową, którom chałupy sie łogaco'. Szkoda, że nie możecie usłyszeć dźwięków tego przemówienia. I miał rację. Rozwiązania najprostsze są najlepsze i najtańsze. Dno 'pudełka' wyłożyłem folią także budowlaną tzw.'kubełkową', w której kubełkach, na tych prawie 2 metrach kw., mieszczą się około 3 litry wody, a stojące doniczki nie mają do niej dostępu. Woda jest w zagłębieniach – w kubełkach.
Konieczne jest codzienne jej uzupełnianie co najmniej 1l a nieraz 1.5 l. Podczas słonecznych dni, o małej zawartości wilgoci w powietrzu, zraszam delikatnie storczyki, a dość mocno inne rośliny /calateye, pieprzowiec chiński, paproć - /Davalia mariesii//. Zraszanie przeprowadzam dwu a nawet trzykrotnie. W dni pochmurne, szczególnie gdy są opady, wilgotność powietrza w górkach sięga 80-90%, wydłużam czas między podlewaniem nawet o trzy dni. Ta zależność między wilgotnością powietrza, a koniecznością odpowiedniego dostarczania roślinie wody przy uwzględnieniu temperatury, jest dla mnie najtrudniejsza do opanowania. Najgorsze są wyjazdy, kiedy rośliny pozostają bez troskliwej opieki.

[attachment=0]Ogródek.JPG[/attachment]
Rośnie w nim ,w chwili obecnej, 28 roślin, których dwie przebywają tu tylko w dzień. Na noc przenoszę je do zamrażarki – zimnego pokoju gdzie na parapecie marzną w temperaturze 10-14 st.C. /Dendrobium aggregatum o D.chrysotoxum/ Również chłodzone są Cattleye i Rossiglossum grande.
Jak widać ta forma uprawy pozwala mi na aranżację w kierunku naturalnego środowiska: pień olchy, korzenie, mech, włókno kokosowe. Tylko doniczki , które systematycznie zamieniam na doniczki ze skorupy orzecha kokosowego.
Mają swoje wady /kłopot przy przesadzaniu/ ale też zalety rzadziej podlewam rośliny /dłużej trzymają wilgoć w podłożu/.
Te lampy obok HPS zainstalowałem by zdobić zdjęcia, w świetle sodowym zdjęcia mają nieprzyjemny żółtawy kolor.

Dodam jeszcze, że na wyposażeniu mam trzy programatory elektroniczne, /wbrew nazwie proste urządzenia, które po 15 zł kupiłem na allegro/ sterujące czasem doświetlania, ogrzewaniem a raczej dogrzewaniem - w okresie zimy, gdy są mrozy powyżej -10 st.C. W nocy {CO stoi} a temperatura w pokoju spada poniżej 17 st.C./.A także higrometr z termometrem.
[attachment=1]Programator.JPG[/attachment]

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET