logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Srodki ochrony roślin - nadmiar roztworu

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Srodki ochrony roślin - nadmiar roztworu

  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Srodki ochrony roślin - nadmiar roztworu

Post Autor Jan Ciepłucha » 06-01-2013, 16:40

Ryszard410 pisze:
Jan Ciepłucha pisze:Rolnik, któremu zostanie 50, 100, czy więcej litrów płynu w zbiorniku, zawraca i wypryskuje wszystko na uprawy.

Biorąc pod uwagę doświadczenia Jana, nie pozostaje nic innego tylko zawracanie, aż do wyczerpania zbywalnych ilości kłopotliwych substancji. ;) ;)


Genialnie Ryszard, genialnie. Jest jeszcze inne wyjście, nieco bardziej ryzykowne. Jak sie naważyło piwa,... to można nim poczęstować teściową. 8-), albo przynajmniej ją zdezynfekować.
[quote="Ryszard410"][quote="Jan Ciepłucha"]Rolnik, któremu zostanie 50, 100, czy więcej litrów płynu w zbiorniku, zawraca i wypryskuje wszystko na uprawy.[/quote]
Biorąc pod uwagę doświadczenia Jana, nie pozostaje nic innego tylko [i]zawracanie[/i], aż do wyczerpania zbywalnych ilości kłopotliwych substancji. ;) ;)[/quote]

Genialnie Ryszard, genialnie. Jest jeszcze inne wyjście, nieco bardziej ryzykowne. Jak sie naważyło piwa,... to można nim poczęstować teściową. 8-), albo przynajmniej ją zdezynfekować.
  • Cytuj Ryszard410

Re: Srodki ochrony roślin - nadmiar roztworu

Post Autor Ryszard410 » 06-01-2013, 10:57

Jan Ciepłucha pisze:Rolnik, któremu zostanie 50, 100, czy więcej litrów płynu w zbiorniku, zawraca i wypryskuje wszystko na uprawy.

Biorąc pod uwagę doświadczenia Jana, nie pozostaje nic innego tylko zawracanie, aż do wyczerpania zbywalnych ilości kłopotliwych substancji. ;) ;)
[quote="Jan Ciepłucha"]Rolnik, któremu zostanie 50, 100, czy więcej litrów płynu w zbiorniku, zawraca i wypryskuje wszystko na uprawy.[/quote]
Biorąc pod uwagę doświadczenia Jana, nie pozostaje nic innego tylko [i]zawracanie[/i], aż do wyczerpania zbywalnych ilości kłopotliwych substancji. ;) ;)
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Srodki ochrony roślin - nadmiar roztworu

Post Autor Jan Ciepłucha » 04-01-2013, 19:01

A ja tam radzę Ci drogi Panie Karolu, żebyś nie słuchał rad Ryszarda, bo możesz nieopatrznie doprowadzić do uszczerbku na zdrowiu osobę, do której się zwrócisz z prośbą utylizacji litra czy dwu roztworu środka ochrony roślin. A to dlatego, bo taki jegomość może pęknąć ze śmiechu, albo dostać zawału ze zdumienia.
Firmy zajmujące się utylizacją środków niebezpiecznych, przyjmują stężone środki ochrony i opakowania po nich. Rolnik, któremu zostanie 50, 100, czy więcej litrów płynu w zbiorniku, zawraca i wypryskuje wszystko na uprawy. Podobnie rzecz się dzieje z popłuczynami. Żeby nie było wątpliwości, to wszystko zgodnie z prawem.
A ja tam radzę Ci drogi Panie Karolu, żebyś nie słuchał rad Ryszarda, bo możesz nieopatrznie doprowadzić do uszczerbku na zdrowiu osobę, do której się zwrócisz z prośbą utylizacji litra czy dwu roztworu środka ochrony roślin. A to dlatego, bo taki jegomość może pęknąć ze śmiechu, albo dostać zawału ze zdumienia.
Firmy zajmujące się utylizacją środków niebezpiecznych, przyjmują stężone środki ochrony i opakowania po nich. Rolnik, któremu zostanie 50, 100, czy więcej litrów płynu w zbiorniku, zawraca i wypryskuje wszystko na uprawy. Podobnie rzecz się dzieje z popłuczynami. Żeby nie było wątpliwości, to wszystko zgodnie z prawem.
  • Cytuj KarolW

Re: Srodki ochrony roślin - nadmiar roztworu

Post Autor KarolW » 02-01-2013, 20:40

Titus, z różnymi rzeczami przyszło mi się już mierzyć - mszyce, wełnowce, tarczniki, przędziorki, ziemiórki, skoczogonki. Do tego różne choroby grzybowe. Starałem się kupować środki nowoczesne == selektywne więc wyszło kilka różnych. Przygotowywałem zawsze pełną półtoralitrową butelkę bo przy większej objętości łatwiej mi było obliczyć stężenie. Inna sprawa, że się do chemii zniechęciłem. Opryski przeciw szkodnikom bywały owszem skuteczne ale przy wielokrotnym powtarzaniu (minimum 4x co tydzień, a były to środki systemiczne w zdecydowanej większości) - i to nie zawsze. Tarczników z cattlei pozbyłem się dopiero z pomocą dobroczynka brunatnego. Natomiast choroby grzybowe a przynajmniej to co mi się nimi wydaje - ignoruję.To co wygląda na bakteriozy (i postępuje) traktuję skalpelem.
Tak oto stałem się zwolennikiem metod naturalnych - drapieżnych roztoczy, roślin owadożernych, modliszek, wyżej wymienionego skalpela i jeszcze takich malutkich stworków z amazońskiej dżungli ale te przedstawię Wam jak już będą i zadomowią się w orchidarium.

Wracając do tematu - rozmowa z panią z jednej z firm zajmujących się utylizacją szkodliwych odpadów w mojej okolicy zakończyła się tym, że mam napisać maila a oni się zastanowią czy zajmą się tak śmiesznym zleceniem. Coś czuję, że jak wyjaśnię, że w każdej butelce jest co innego to grzecznie podziękują za współpracę. Póki co mają inwentaryzację.
Jestem natomiast zbudowany. Na innych forach w podobnych wątkach przewijały się rady zgoła inne niż Twoja Ryszardzie :lol: .
Nikt nie dał się podpuścić ;)
Dam znać, czy udało mi się doprowadzić sprawę do końca i ile taka przyjemność mniej więcej kosztuje. Może komuś się te informacje przydadzą.
Pozdrawiam
Titus, z różnymi rzeczami przyszło mi się już mierzyć - mszyce, wełnowce, tarczniki, przędziorki, ziemiórki, skoczogonki. Do tego różne choroby grzybowe. Starałem się kupować środki nowoczesne == selektywne więc wyszło kilka różnych. Przygotowywałem zawsze pełną półtoralitrową butelkę bo przy większej objętości łatwiej mi było obliczyć stężenie. Inna sprawa, że się do chemii zniechęciłem. Opryski przeciw szkodnikom bywały owszem skuteczne ale przy wielokrotnym powtarzaniu (minimum 4x co tydzień, a były to środki systemiczne w zdecydowanej większości) - i to nie zawsze. Tarczników z cattlei pozbyłem się dopiero z pomocą dobroczynka brunatnego. Natomiast choroby grzybowe a przynajmniej to co mi się nimi wydaje - ignoruję.To co wygląda na bakteriozy (i postępuje) traktuję skalpelem.
Tak oto stałem się zwolennikiem metod naturalnych - drapieżnych roztoczy, roślin owadożernych, modliszek, wyżej wymienionego skalpela i jeszcze takich malutkich stworków z amazońskiej dżungli ale te przedstawię Wam jak już będą i zadomowią się w orchidarium.

Wracając do tematu - rozmowa z panią z jednej z firm zajmujących się utylizacją szkodliwych odpadów w mojej okolicy zakończyła się tym, że mam napisać maila a oni się zastanowią czy zajmą się tak śmiesznym zleceniem. Coś czuję, że jak wyjaśnię, że w każdej butelce jest co innego to grzecznie podziękują za współpracę. Póki co mają inwentaryzację.
Jestem natomiast zbudowany. Na innych forach w podobnych wątkach przewijały się rady zgoła inne niż Twoja Ryszardzie :lol: .
Nikt nie dał się podpuścić ;)
Dam znać, czy udało mi się doprowadzić sprawę do końca i ile taka przyjemność mniej więcej kosztuje. Może komuś się te informacje przydadzą.
Pozdrawiam
  • Cytuj titus1

Re: Srodki ochrony roślin - nadmiar roztworu

Post Autor titus1 » 02-01-2013, 17:48

Huh, sądząc z opisu to masz gigantyczną kolekcje. Większości parapetowych hodowców wystarczają 0,5 - 1 litr cieczy roboczej.
Huh, sądząc z opisu to masz gigantyczną kolekcje. Większości parapetowych hodowców wystarczają 0,5 - 1 litr cieczy roboczej.
  • Cytuj Ryszard410

Re: Srodki ochrony roślin - nadmiar roztworu

Post Autor Ryszard410 » 01-01-2013, 09:52

Proponuję skorzystać z którejś ofert.
Proponuję skorzystać z którejś [url=http://www.zumi.pl/utylizacja%20%B6rodk%F3w%20ochrony%20ro%B6lin,,,0,indeks_branze.html]ofert[/url].
  • Cytuj KarolW

Srodki ochrony roślin - nadmiar roztworu

Post Autor KarolW » 31-12-2012, 17:28

Witam,
mam pytanie do szanownego towarzystwa :) .
Zalega mi w piwnicy parę butelek pełnych roztworów, które nie zostały wykorzystane przy opryskach.
Jak się tego sensownie pozbyć?
pozdrawiam
Witam,
mam pytanie do szanownego towarzystwa :) .
Zalega mi w piwnicy parę butelek pełnych roztworów, które nie zostały wykorzystane przy opryskach.
Jak się tego sensownie pozbyć?
pozdrawiam

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET