logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Problem z kwitnieniem

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Problem z kwitnieniem

  • Cytuj Mario 81

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Mario 81 » 31-08-2017, 09:22

W takim razie przestawię na okno północne do początku stycznia a później na 3 miesiące na południowe tak jak radzicie. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Niedoboru wapnia raczej nie powinien mieć gdyż dodaje go trochę do podłoża w postaci kamieni,woda wypłukuje wapń podczas podlewania a storczyk czerpie go tyle ile potrzebuje( tak przynajmniej czytałem), co do magnezu to nie wiem, może faktycznie...
W takim razie przestawię na okno północne do początku stycznia a później na 3 miesiące na południowe tak jak radzicie. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Niedoboru wapnia raczej nie powinien mieć gdyż dodaje go trochę do podłoża w postaci kamieni,woda wypłukuje wapń podczas podlewania a storczyk czerpie go tyle ile potrzebuje( tak przynajmniej czytałem), co do magnezu to nie wiem, może faktycznie...
  • Cytuj Agnieszka i Marek

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Agnieszka i Marek » 31-08-2017, 06:44

Może trochę poprawię, bo wszystko jest względne. Konkretne objawy wogą być wywoływane przez różne przyczyny. Np. brązowienie końcówek liści może być spowodowane zbyt małą ilością dostarczonych Ca,Mg ale także zbyt intensywnym oświetleniem albo chorobami grzybowymi. Zbyt jasne światło sprawi, że u sanderianum czy rothschildianum liście będą jasne i leżące zamiast ciemnych niemal pionwych a u malipoense lub delenati będą zielone z żółtym odcieniem choć powinny mieć zimne barwy wpadające w srebrzystości i czerń. Trudno to wytłumaczyć.
Może trochę poprawię, bo wszystko jest względne. Konkretne objawy wogą być wywoływane przez różne przyczyny. Np. brązowienie końcówek liści może być spowodowane zbyt małą ilością dostarczonych Ca,Mg ale także zbyt intensywnym oświetleniem albo chorobami grzybowymi. Zbyt jasne światło sprawi, że u sanderianum czy rothschildianum liście będą jasne i leżące zamiast ciemnych niemal pionwych a u malipoense lub delenati będą zielone z żółtym odcieniem choć powinny mieć zimne barwy wpadające w srebrzystości i czerń. Trudno to wytłumaczyć.
  • Cytuj Agnieszka i Marek

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Agnieszka i Marek » 31-08-2017, 05:28

Jednym z możliwych objawów niedoborów Ca,Mg jest brązowienie końcówek liści. W naturze storczyki pobierają duże ilości magnezu. Ostatnio polecany nawóz płynny schwertera zawiera o ile dobrze pamiętam 2%Mg. Sam stosuję jeszcze większe dawki.

Ładniutkie to sanderianum ale powinno mieć bardziej pionowo ustawione liście i czarniejsze. Zdaje się że mogłoby mieć ciemniej.
Jednym z możliwych objawów niedoborów Ca,Mg jest brązowienie końcówek liści. W naturze storczyki pobierają duże ilości magnezu. Ostatnio polecany nawóz płynny schwertera zawiera o ile dobrze pamiętam 2%Mg. Sam stosuję jeszcze większe dawki.

Ładniutkie to sanderianum ale powinno mieć bardziej pionowo ustawione liście i czarniejsze. Zdaje się że mogłoby mieć ciemniej.
  • Cytuj Mario 81

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Mario 81 » 30-08-2017, 19:25

Pytanie,a po co ten siarczan magnezu? Oprócz Sanderianum mam jeszcze hybrydę amerykańską, która kwitnie co roku bez najmniejszych kłopotów,a w tym roku przeszła samą siebie-jak zaczęła kwitnąć w styczniu to jeszcze nie przestała. Mam też P. bellatulum ,ten też właśnie zaczyna kwitnienie a ponoć bywa niewdzięczny w uprawie domowej ;) (taki znalazłem opis).
Wstawię również zdjęcia sanderianum,może coś pomogą.

IMG_20170829_081909.jpg
IMG_20170829_081932.jpg
IMG_20170829_082000.jpg
IMG_20170829_082011.jpg
Pytanie,a po co ten siarczan magnezu? Oprócz Sanderianum mam jeszcze hybrydę amerykańską, która kwitnie co roku bez najmniejszych kłopotów,a w tym roku przeszła samą siebie-jak zaczęła kwitnąć w styczniu to jeszcze nie przestała. Mam też P. bellatulum ,ten też właśnie zaczyna kwitnienie a ponoć bywa niewdzięczny w uprawie domowej ;) (taki znalazłem opis).
Wstawię również zdjęcia sanderianum,może coś pomogą.

[attachment=3]IMG_20170829_081909.jpg[/attachment][attachment=2]IMG_20170829_081932.jpg[/attachment][attachment=1]IMG_20170829_082000.jpg[/attachment][attachment=0]IMG_20170829_082011.jpg[/attachment]
  • Cytuj Agnieszka i Marek

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Agnieszka i Marek » 30-08-2017, 07:18

Przy sanderianum mogę tylko ogólnie. Boję się czystych gatunków z sekcji polyantha bo postrzegam je jako trudne. Mam kilka krzyżówek rothschildianum i najlepiej rośnie mi Woluwense ale o kwitnieniu tylko marzę. Wiem, że wszystkie sabotki pod koniec kwietnia zaczynają cierpieć od nadmiaru słońca a wigor odzyskują w lipcu. Niemal wszystkie trzymam na północnym parapecie. Z danych klimatycznych dla Sarawaku i Sabah wynikałoby, że niemal cały rok mają ciemno z wyjątkiem stycznia lutego, może jeszcze marca. To sugeruje jak najjaśniejsze okno zimą i jak najmniej słońca przez pozostałą część roku. I jeszcze - spróbuj wprowadzić Astvit zamiast biohumusu lub na zmianę z nim nie ruszając pozostałych nawozów. U trudnych sabotków wskazane jest też okresowe spryskiwanie siarczanem magnezu(jest w każdej aptece, pół płaskiej łyżeczki na litr wody, brudzi szyby).
Przy sanderianum mogę tylko ogólnie. Boję się czystych gatunków z sekcji polyantha bo postrzegam je jako trudne. Mam kilka krzyżówek rothschildianum i najlepiej rośnie mi Woluwense ale o kwitnieniu tylko marzę. Wiem, że wszystkie sabotki pod koniec kwietnia zaczynają cierpieć od nadmiaru słońca a wigor odzyskują w lipcu. Niemal wszystkie trzymam na północnym parapecie. Z danych klimatycznych dla Sarawaku i Sabah wynikałoby, że niemal cały rok mają ciemno z wyjątkiem stycznia lutego, może jeszcze marca. To sugeruje jak najjaśniejsze okno zimą i jak najmniej słońca przez pozostałą część roku. I jeszcze - spróbuj wprowadzić Astvit zamiast biohumusu lub na zmianę z nim nie ruszając pozostałych nawozów. U trudnych sabotków wskazane jest też okresowe spryskiwanie siarczanem magnezu(jest w każdej aptece, pół płaskiej łyżeczki na litr wody, brudzi szyby).
  • Cytuj Ryszard410

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Ryszard410 » 29-08-2017, 19:40

Koleżanko z dalekiej północy, te "uszczypliwości",których też nie widzę są niczym, puchem wobec tych z czasów słusznie minionych. Ale nawet cień czegoś podobnego wpływa na zwiększenie zainteresowania tą wymianą zdań co ma odbicie w częstotliwości logowania się na stronie. Mniemam, że odwiedzających bez loginu było zdecydowanie więcej. ;)
Podejrzewam, że problem z kwitnieniem mamy wszyscy zainfekowani bakcylem storczykowym, :( dla których parapet jest podstawowym miejscem uprawy tych roślin.
Możemy pozazdrościć takich kwitnień w warunkach kambodżańskich, ale możemy się pocieszyć bo oni mieliby problemy z uprawą naszych pospolitych Dmuchawców. Są w tym wątku również akcenty uszczypliwości okazujące różny stopień wrażliwości na żarty. :roll:
Koleżanko z dalekiej północy, te "uszczypliwości",których też nie widzę są niczym, puchem wobec tych z czasów słusznie minionych. Ale nawet cień czegoś podobnego wpływa na zwiększenie zainteresowania tą wymianą zdań co ma odbicie w częstotliwości logowania się na stronie. Mniemam, że odwiedzających bez loginu było zdecydowanie więcej. ;)
Podejrzewam, że problem z kwitnieniem mamy wszyscy zainfekowani bakcylem storczykowym, :( dla których parapet jest podstawowym miejscem uprawy tych roślin.
Możemy pozazdrościć takich kwitnień w [url=http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=3&t=402&p=3018#p2892]warunkach kambodżańskich[/url], ale możemy się pocieszyć bo oni mieliby problemy z uprawą naszych pospolitych Dmuchawców. Są w tym wątku również akcenty uszczypliwości okazujące różny stopień wrażliwości na żarty. :roll:
  • Cytuj Dorra

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Dorra » 29-08-2017, 10:03

Mario 81 pisze:No i nie było to skierowane tylko do Ciebie tylko do Was...



Proszę jeszcze raz... nie mieszaj mnie tu bo w moich odpowiedziach nie ma szczypty złościwości i cynizmu!
[quote="Mario 81"]No i nie było to skierowane tylko do Ciebie tylko do Was...[/quote]


Proszę jeszcze raz... nie mieszaj mnie tu bo w moich odpowiedziach nie ma szczypty złościwości i cynizmu!
  • Cytuj Marta

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Marta » 29-08-2017, 07:41

Coelogyne powala. Marta
Coelogyne powala. Marta
  • Cytuj Mario 81

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Mario 81 » 29-08-2017, 07:41

Dorra pisze:

PS
Nie mów o mnie że się kłócę... dałam ci radę opartą na tym co znam i wiem w wierze że to ci pomoże... co do rady od innych to przecież ich ani nie oceniłam, ani nie zkomentowałam ;)



Może złego słowa użyłem, po prostu nie chciałem byście się sprzeczali,dość jest uszczypliwości w życiu codziennym, więc chociaż na forum które zrzesza ludzi z tą samą pasją można spróbować tego unikać. No i nie było to skierowane tylko do Ciebie tylko do Was, więc proszę nie traktuj tego proszę jako atak na Twoją osobę. A za wszystkie rady dziękuję,po to założyłem ten temat.



Jeśli zaś chodzi o "kapturzyka" jak go nazwaliście to pierwszy raz widzę takiego storczyka,więc raczej nie pomogę( tak jak pisałem jestem początkującym). Co do nawozów jakie stosuję to wymieniłem je w drugim poście, do nich tylko na wiosnę używam P.P. grow mix.
[quote="Dorra"]


PS
Nie mów o mnie że się kłócę... dałam ci radę opartą na tym co znam i wiem w wierze że to ci pomoże... co do rady od innych to przecież ich ani nie oceniłam, ani nie zkomentowałam ;)[/quote]


Może złego słowa użyłem, po prostu nie chciałem byście się sprzeczali,dość jest uszczypliwości w życiu codziennym, więc chociaż na forum które zrzesza ludzi z tą samą pasją można spróbować tego unikać. No i nie było to skierowane tylko do Ciebie tylko do Was, więc proszę nie traktuj tego proszę jako atak na Twoją osobę. A za wszystkie rady dziękuję,po to założyłem ten temat.



Jeśli zaś chodzi o "kapturzyka" jak go nazwaliście to pierwszy raz widzę takiego storczyka,więc raczej nie pomogę( tak jak pisałem jestem początkującym). Co do nawozów jakie stosuję to wymieniłem je w drugim poście, do nich tylko na wiosnę używam P.P. grow mix.
  • Cytuj Agnieszka i Marek

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Agnieszka i Marek » 29-08-2017, 07:06

Vandę po zimie na północnym oknie postaw w połowie kwietnia na południowe. Około pół metra od szyby lekko cieniowanej firanką lub białą siatką na komary. W takim miejscu by od rana do około 11.00 była w słońcu a potem do końca dnia w cieniu. W połowie lub pod koniec czerwca powinny pojawić się pędy kwiatowe. Wtedy na stałe miejsce.
O sanderianum pomyślę. Napisz tylko jakich nawozów używałeś przez ostatnie 2 lata bo rozumiem, że ma stałe miejsce na północnym oknie.
A Ty pomyśl o moim kapturzyku.
1.jpg

Co zrobić, żeby kwitło conajmniej 80% nowych psb.
Jednak założenia są takie :
- roślina będzie zawsze na południowym parapecie (ewentualnie od jesieni do końca zimy może trafić na północny)
- roślina nie będzie wynoszona na dwór ani przechładzana
- roślina raczej nie będzie suszona
Vandę po zimie na północnym oknie postaw w połowie kwietnia na południowe. Około pół metra od szyby lekko cieniowanej firanką lub białą siatką na komary. W takim miejscu by od rana do około 11.00 była w słońcu a potem do końca dnia w cieniu. W połowie lub pod koniec czerwca powinny pojawić się pędy kwiatowe. Wtedy na stałe miejsce.
O sanderianum pomyślę. Napisz tylko jakich nawozów używałeś przez ostatnie 2 lata bo rozumiem, że ma stałe miejsce na północnym oknie.
A Ty pomyśl o moim kapturzyku.
[attachment=0]1.jpg[/attachment]
Co zrobić, żeby kwitło conajmniej 80% nowych psb.
Jednak założenia są takie :
- roślina będzie zawsze na południowym parapecie (ewentualnie od jesieni do końca zimy może trafić na północny)
- roślina nie będzie wynoszona na dwór ani przechładzana
- roślina raczej nie będzie suszona
  • Cytuj Dorra

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Dorra » 28-08-2017, 20:28

Nie wiem jak z denisonianą, ale dużo Vand zaczyna kwitnąć dopiero jak ukończą 6 lat...

Co do Paph. sanderianum, to nie wiem co poradzić. Sabotki nie należą do moich faworytów, a te co miałam, to większość porozdawałam :)
Nie wiem jak z denisonianą, ale dużo Vand zaczyna kwitnąć dopiero jak ukończą 6 lat...

Co do Paph. sanderianum, to nie wiem co poradzić. Sabotki nie należą do moich faworytów, a te co miałam, to większość porozdawałam :)
  • Cytuj Dorra

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Dorra » 28-08-2017, 19:39

Dla mnie wyglądają jej korzenie imponująco zdrowo... tylko pogratulować!


PS
Nie mów o mnie że się kłócę... dałam ci radę opartą na tym co znam i wiem w wierze że to ci pomoże... co do rady od innych to przecież ich ani nie oceniłam, ani nie zkomentowałam ;)
Dla mnie wyglądają jej korzenie imponująco zdrowo... tylko pogratulować!


PS
Nie mów o mnie że się kłócę... dałam ci radę opartą na tym co znam i wiem w wierze że to ci pomoże... co do rady od innych to przecież ich ani nie oceniłam, ani nie zkomentowałam ;)
  • Cytuj Mario 81

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Mario 81 » 28-08-2017, 19:25

Nie kłóćcie się proszę, jestem początkującym hodowcom storczyków, zajmuję się tym dopiero pięć lat więc dla mnie każda wskazówka jest ważna. A wracając do tematu to Vandę mam 3 może 4 lata nie pamiętam dokładnie,kupiłem ją jako roślinę luzem z kilkoma małymi listkami, sabotka mam rok dłużej, kupiony jako jedna mała rozetka. Miałem też inne Vandy jak princes mikasa blue i fuchs spotted cat ,obie kwitły regularnie czasem nawet dwoma kwiatostanami. Wrzucę zdjęcia to sami ocenicie czy jest zdrowa i czy dorosła.
A jakieś pomysły w związku z sabotkiem?
IMG_20170828_182607.jpg
IMG_20170828_182455.jpg
IMG_20170828_182531.jpg
Nie kłóćcie się proszę, jestem początkującym hodowcom storczyków, zajmuję się tym dopiero pięć lat więc dla mnie każda wskazówka jest ważna. A wracając do tematu to Vandę mam 3 może 4 lata nie pamiętam dokładnie,kupiłem ją jako roślinę luzem z kilkoma małymi listkami, sabotka mam rok dłużej, kupiony jako jedna mała rozetka. Miałem też inne Vandy jak princes mikasa blue i fuchs spotted cat ,obie kwitły regularnie czasem nawet dwoma kwiatostanami. Wrzucę zdjęcia to sami ocenicie czy jest zdrowa i czy dorosła.
A jakieś pomysły w związku z sabotkiem?[attachment=2]IMG_20170828_182607.jpg[/attachment][attachment=1]IMG_20170828_182455.jpg[/attachment][attachment=0]IMG_20170828_182531.jpg[/attachment]
  • Cytuj Agnieszka i Marek

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Agnieszka i Marek » 28-08-2017, 18:17

Ok. Pogadamy zatem wtedy gdy Pani psychopsisy zaczną pachnieć albo vanda wypuści 4 kwiatostany na raz. Pozdrawiam.
Jeśli Mario zechce spróbować to niech postąpi dokładnie odwrotnie niż radzi Pani Dorra. Skoro nie skutkowało przenoszenie na zimę na południowe okno to spróbuj pozostawić na północnym i podlewać oraz nawozić jak latem. Na wszelki wypadek co tydzień spryskuj multiwitaminą - ja używam obecnie vitaralu - 1 tabletka rozpuszczona w litrze wody. Po 2 dniach w wodzie nie zapycha spryskiwacza. Pomaga.
Ok. Pogadamy zatem wtedy gdy Pani psychopsisy zaczną pachnieć albo vanda wypuści 4 kwiatostany na raz. Pozdrawiam.
Jeśli Mario zechce spróbować to niech postąpi dokładnie odwrotnie niż radzi Pani Dorra. Skoro nie skutkowało przenoszenie na zimę na południowe okno to spróbuj pozostawić na północnym i podlewać oraz nawozić jak latem. Na wszelki wypadek co tydzień spryskuj multiwitaminą - ja używam obecnie vitaralu - 1 tabletka rozpuszczona w litrze wody. Po 2 dniach w wodzie nie zapycha spryskiwacza. Pomaga.
  • Cytuj Dorra

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Dorra » 28-08-2017, 17:59

Po pierwsze to nie uważam siebie za pełnowiedzącą. Jak nie wiem albo zgaduję to szczerze to zaznaczam albo nie zabieram głosu. Jak mam pewne przekonanie to też to zaznaczę.

Po drugie... to i Vandy można hodować na parapecie latami. Z ryzykiem że Was znowu zirytuję twierdzę to stanowczo bo o tym wiem i mam na to dowody. Moim znajomym jest Tommy Ljunggren mieszkający tu w Szwecji... znany międzynarodowy hodowca który zaregistrował 6-8 własnych vandatowych hybryd. Jego fascynacja Vandą rozpoczęła się hodowlą na parapetach i on udziela na swojej stronie wiele rad. Tak więc wszystko jest możliwe!

Po trzecie... pytanie w wątku dotyczy wg autora zdrowej i dobrze rosnącej Vandy która już ma kilka lat... tak więc ufając w to co autor pisze, niewiele tej Vandzie brakuje.

Po czwarte... Wy po 2-letniej ciszy napisaliście 5 odpowiedzi/wątków w tym 2017-ym roku... w tym 2 ostatnie nic nie mające wspólnego z hodowlą storczyków a wyrażające niezbyt zdrowe zainteresowanie moją osobą. To więcej mówi o Was niż o mnie. Jeśli napisałam coś niegrzecznego albo nieodpowiedniego, proszę zkontaktować się z moderatorem tego forum.
Po pierwsze to nie uważam siebie za pełnowiedzącą. Jak nie wiem albo zgaduję to szczerze to zaznaczam albo nie zabieram głosu. Jak mam pewne przekonanie to też to zaznaczę.

Po drugie... to i Vandy można hodować na parapecie latami. Z ryzykiem że Was znowu zirytuję twierdzę to stanowczo bo o tym wiem i mam na to dowody. Moim znajomym jest Tommy Ljunggren mieszkający tu w Szwecji... znany międzynarodowy hodowca który zaregistrował 6-8 własnych vandatowych hybryd. Jego fascynacja Vandą rozpoczęła się hodowlą na parapetach i on udziela na swojej stronie wiele rad. Tak więc wszystko jest możliwe!

Po trzecie... pytanie w wątku dotyczy wg autora zdrowej i dobrze rosnącej Vandy która już ma kilka lat... tak więc ufając w to co autor pisze, niewiele tej Vandzie brakuje.

Po czwarte... Wy po 2-letniej ciszy napisaliście 5 odpowiedzi/wątków w tym 2017-ym roku... w tym 2 ostatnie nic nie mające wspólnego z hodowlą storczyków a wyrażające niezbyt zdrowe zainteresowanie moją osobą. To więcej mówi o Was niż o mnie. Jeśli napisałam coś niegrzecznego albo nieodpowiedniego, proszę zkontaktować się z moderatorem tego forum.
  • Cytuj Agnieszka i Marek

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Agnieszka i Marek » 28-08-2017, 17:28

Pani Dorro. Każdy z nas przechodził fazę fascynacji storczykami, kiedy chce się wiedzieć o nich wszystko. Potem przychodzi faza wszechwiedzy kiedy wiem wszystko. Niedługo potem faza pokory bo okazuje się, że jednak nie. Znam wiele osób które dopadła też faza rezygnacji gdy przyjęli do wiadomości, że storczyk żyje na parapecie trzy do pięciu lat a potem umiera. Albo rezygnują oni ze storczyków albo kupują lodówkę na masdevallie i szklarenkę na resztę (vide dzisiejsze zdjęcie miltonii Titusa - piękna). Ja po pokorze skręciłem gdzieś w bok. U mnie nie umierają. Zaparłem się, że jak coś gdzieś na świecie rośnie to i na parapecie się da. Cała wiedza storczykowa opiera się na uprawie w szklarniach bo tam storczyki rosną. Od lat próbujemy więc metod dających rezultaty w szklarniach. Tyle, że przeniesione do domu nie skutkują. Takie porady jak Pani udzielane są od wielu lat przez różne osoby na tym i innych forum. Jednak do tej pory nie doczekaliśmy się zdjęć pięknych, zdrowych vand z czterema-pięcioma jednocześnie otwartymi kwiatostanami.
Niech więc Pani sama oceni czy się czepiam ale za jakieś 5 lat.
Pani Dorro. Każdy z nas przechodził fazę fascynacji storczykami, kiedy chce się wiedzieć o nich wszystko. Potem przychodzi faza wszechwiedzy kiedy wiem wszystko. Niedługo potem faza pokory bo okazuje się, że jednak nie. Znam wiele osób które dopadła też faza rezygnacji gdy przyjęli do wiadomości, że storczyk żyje na parapecie trzy do pięciu lat a potem umiera. Albo rezygnują oni ze storczyków albo kupują lodówkę na masdevallie i szklarenkę na resztę (vide dzisiejsze zdjęcie miltonii Titusa - piękna). Ja po pokorze skręciłem gdzieś w bok. U mnie nie umierają. Zaparłem się, że jak coś gdzieś na świecie rośnie to i na parapecie się da. Cała wiedza storczykowa opiera się na uprawie w szklarniach bo tam storczyki rosną. Od lat próbujemy więc metod dających rezultaty w szklarniach. Tyle, że przeniesione do domu nie skutkują. Takie porady jak Pani udzielane są od wielu lat przez różne osoby na tym i innych forum. Jednak do tej pory nie doczekaliśmy się zdjęć pięknych, zdrowych vand z czterema-pięcioma jednocześnie otwartymi kwiatostanami.
Niech więc Pani sama oceni czy się czepiam ale za jakieś 5 lat.
  • Cytuj Dorra

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Dorra » 28-08-2017, 07:13

Denisoniary nie mam ale mam inne Vandy. Zdjęcia były umieszczone na tym forum zimą jak kwitły. Wątek i w kategorji Storczyków Botanicznych i w Bibliotece.

Jak napisałam zdrowa i pięknie rosnąca Vanda... bo tak pisze Mario... co nie kwitnie potrzebuje więcej światła wg mnie. To moje osobiste przekonanie więc nie wiem czemu się irytujecie. Przecież ja mogę być pewna mojej sprawy a Wy swojej innej?

Ze zdrowymi roślinami które nie kwitną nie ma co zbyt dużo manipulować... są jednak małe konkretne działania jak suchy i zimny okres dla Dendrobium, jak dłuższe, albo dla niektórych Cattleyi krótsze dni, jak dla np Oncidium zimne noce przez 4 tygodnie, jak więcej światła dla Brassia... itp... itd...

Pani Agnieszko i panie Marku... napiszcie proszę o Waszej radzie... ja chętnie posłucham o tym co Wy sądzicie nie przyczepiając się 8-)
Denisoniary nie mam ale mam inne Vandy. Zdjęcia były umieszczone na tym forum zimą jak kwitły. Wątek i w kategorji Storczyków Botanicznych i w Bibliotece.

Jak napisałam zdrowa i pięknie rosnąca Vanda... bo tak pisze Mario... co nie kwitnie potrzebuje więcej światła wg mnie. To moje osobiste przekonanie więc nie wiem czemu się irytujecie. Przecież ja mogę być pewna mojej sprawy a Wy swojej innej?

Ze zdrowymi roślinami które nie kwitną nie ma co zbyt dużo manipulować... są jednak małe konkretne działania jak suchy i zimny okres dla Dendrobium, jak dłuższe, albo dla niektórych Cattleyi krótsze dni, jak dla np Oncidium zimne noce przez 4 tygodnie, jak więcej światła dla Brassia... itp... itd...

Pani Agnieszko i panie Marku... napiszcie proszę o Waszej radzie... ja chętnie posłucham o tym co Wy sądzicie nie przyczepiając się 8-)
  • Cytuj Agnieszka i Marek

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Agnieszka i Marek » 28-08-2017, 06:21

Pani Dorro - pewność z jaką pisze Pani porady sugeruje, że ma w domu pięknie kwitnącą denisonianę. Niech Pani pokaże nam jej zdjęcia.
Pani Dorro - pewność z jaką pisze Pani porady sugeruje, że ma w domu pięknie kwitnącą denisonianę. Niech Pani pokaże nam jej zdjęcia.
  • Cytuj Dorra

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Dorra » 27-08-2017, 19:27

Południowe okno czy nie... zimą to za mało. Vanda denisoniana rośnie w Tajlandji, Laosie, Wietnamie, południowych Chinach... tam zimą jest nasilenie słoneczne silniejsze bo poza porą deszczową to mniej chmór na niebie i słońce świeci od wrześniu do kwietnia co najmniej przez 12 godzin na dobę (dzień latem to 15 godzin... ale to pora monsunowa i więcej chmór).

Takiej ilości światła w Polsce zimą nie otrzymasz... do tego szyba jeszcze filtruje promienie słoneczne! Skoro twoja Vanda rośnie dobrze a nie kwitnie... to ja osobiście jestem bardziej niż pewna że potrzebuje więcej światła.
Południowe okno czy nie... zimą to za mało. Vanda denisoniana rośnie w Tajlandji, Laosie, Wietnamie, południowych Chinach... tam zimą jest nasilenie słoneczne silniejsze bo poza porą deszczową to mniej chmór na niebie i słońce świeci od wrześniu do kwietnia co najmniej przez 12 godzin na dobę (dzień latem to 15 godzin... ale to pora monsunowa i więcej chmór).

Takiej ilości światła w Polsce zimą nie otrzymasz... do tego szyba jeszcze filtruje promienie słoneczne! Skoro twoja Vanda rośnie dobrze a nie kwitnie... to ja osobiście jestem bardziej niż pewna że potrzebuje więcej światła.
  • Cytuj Mario 81

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Mario 81 » 27-08-2017, 19:00

Vandę zimą przenosze zawsze na okno od południa, więc to też chyba nie to. Zastanawiam się czy te storczyki by zakwitnąć nie potrzebują jakiegoś okresu przesuszenia lub chłodnego ,a może jedno i drugie...?
Vandę zimą przenosze zawsze na okno od południa, więc to też chyba nie to. Zastanawiam się czy te storczyki by zakwitnąć nie potrzebują jakiegoś okresu przesuszenia lub chłodnego ,a może jedno i drugie...?
  • Cytuj Dorra

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Dorra » 27-08-2017, 16:43

Co do Vandy to zasegurowałabym więcej światła.... zwłaszcza zimą dodatkowe doświetlanie!
Co do Vandy to zasegurowałabym więcej światła.... zwłaszcza zimą dodatkowe doświetlanie!
  • Cytuj Mario 81

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Mario 81 » 27-08-2017, 15:58

Przenawożone raczej nie są ,podlewam wodą z filtra RO dodając co drugie-trzecie podlewanie połowę dawki nawozu z tej co podana na opakowaniu. Stosuję naprzemiennie biochumus, nawóz hirmy Biopon oraz peter professional blossom booster. Korzenie Vandy wyglądają na zdrowe, nie gniją ,nie mają nalotu wapnia,ładnie się zielenią po
'napiciu", nie są wysuczone. Co do korzeni sabotka to ciężko powiedzieć,nie widzę ich a nie chcę grzebać w doniczce bo on tego nie lubi(kiedyś się o tym przekonałem), ale wydaje mi się,że skoro ładnie rośnie i wypuścił w tym roku 4 nowe rozety to raczej wszystko z nimi w porządku. Z resztą jeśli chodzi o nawożenie to wszystkie swoje storczyki ( z wyjątkiem catasetum) traktuję tak samo i pozostałe kwitną regularnie.
Przenawożone raczej nie są ,podlewam wodą z filtra RO dodając co drugie-trzecie podlewanie połowę dawki nawozu z tej co podana na opakowaniu. Stosuję naprzemiennie biochumus, nawóz hirmy Biopon oraz peter professional blossom booster. Korzenie Vandy wyglądają na zdrowe, nie gniją ,nie mają nalotu wapnia,ładnie się zielenią po
'napiciu", nie są wysuczone. Co do korzeni sabotka to ciężko powiedzieć,nie widzę ich a nie chcę grzebać w doniczce bo on tego nie lubi(kiedyś się o tym przekonałem), ale wydaje mi się,że skoro ładnie rośnie i wypuścił w tym roku 4 nowe rozety to raczej wszystko z nimi w porządku. Z resztą jeśli chodzi o nawożenie to wszystkie swoje storczyki ( z wyjątkiem catasetum) traktuję tak samo i pozostałe kwitną regularnie.
  • Cytuj Marta

Re: Problem z kwitnieniem

Post Autor Marta » 27-08-2017, 13:29

Czy nie są przenawożone? Jak często je zasilasz i czym, w jakim stanie są korzenie? Marta
Czy nie są przenawożone? Jak często je zasilasz i czym, w jakim stanie są korzenie? Marta
  • Cytuj Mario 81

Problem z kwitnieniem

Post Autor Mario 81 » 27-08-2017, 11:46

Witam,
Mam problem z dwoma storczykami: Paphiopedilum sanderianum oraz Vanda denisoniana orange. Otóż oba te storczyki mam już kilka lat od bardzo malutkich,niestety żaden z nich do tej pory nie zaszczycił mnie kwiatami. W chwili obecnej Vanda ma ok 34 cm nie licząc korzeni a sabotek ma 3 dorosłe rozety u podstawy których zaczęły rosnąć kolejne 4. Uprawiam je na parapecie okna wschodnio-połódniowego, temp. w dzień średnio 26 latem- 21 zimą, w nocy 19 latem- 17zimą, co do podlewania to przy sabotku nie pozwalam na całkowite przeschnięcie podłoża,natomiast Vandę moczę co dwa dni przez ok 1,5 godz.
Pytanie do tych co mieli lub mają te storczyki, jak Wy zachęciliście swoje do kwitnienia?
Witam,
Mam problem z dwoma storczykami: Paphiopedilum sanderianum oraz Vanda denisoniana orange. Otóż oba te storczyki mam już kilka lat od bardzo malutkich,niestety żaden z nich do tej pory nie zaszczycił mnie kwiatami. W chwili obecnej Vanda ma ok 34 cm nie licząc korzeni a sabotek ma 3 dorosłe rozety u podstawy których zaczęły rosnąć kolejne 4. Uprawiam je na parapecie okna wschodnio-połódniowego, temp. w dzień średnio 26 latem- 21 zimą, w nocy 19 latem- 17zimą, co do podlewania to przy sabotku nie pozwalam na całkowite przeschnięcie podłoża,natomiast Vandę moczę co dwa dni przez ok 1,5 godz.
Pytanie do tych co mieli lub mają te storczyki, jak Wy zachęciliście swoje do kwitnienia?

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET