logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Paphiopedilum nie kwitnie

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Paphiopedilum nie kwitnie

  • Cytuj Ryszard410

Re: Paphiopedilum nie kwitnie

Post Autor Ryszard410 » 14-12-2017, 18:02

Gość pisze:Ryszard - tak się zastanawiam - chyba najlepiej byłoby usunąć to z biblioteki.

Po pierwsze, to co wrzuciliśmy do sieci nie ginie, a po drugie, nic nie stoi na przeszkodzie by te informacje (opracowanie) zmodyfikować o nową wiedzę i nowe efekty doświadczeń. :idea: :D
W Bibliotece mamy też inne opracowanko na temat uprawy "Bulbo" mające trochę inne podejście do uprawy tego rodzaju. To też jakaś wiedza mogąca posłużyć uprawiającym sabotki.
Na tym też, tak mi się wydaje, polega pasja storczykowa, ale może nie mam racji. :? ;)
[quote="Gość"]
Ryszard - tak się zastanawiam - chyba najlepiej byłoby usunąć to z biblioteki.[/quote]
Po pierwsze, to co wrzuciliśmy do sieci nie ginie, a po drugie, nic nie stoi na przeszkodzie by te informacje (opracowanie) zmodyfikować o nową wiedzę i nowe efekty doświadczeń. :idea: :D
W Bibliotece mamy też inne opracowanko na temat uprawy [url=http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=17&t=391#p2767]"Bulbo"[/url] mające trochę inne podejście do uprawy tego rodzaju. To też jakaś wiedza mogąca posłużyć uprawiającym sabotki.
Na tym też, tak mi się wydaje, polega pasja storczykowa, ale może nie mam racji. :? ;)
  • Cytuj Gość

Re: Paphiopedilum nie kwitnie

Post Autor Gość » 14-12-2017, 13:15

zjadło mi kawałek tekstu :oops: :lol:

miało być jeszcze: dla przykładu zdjęcie mojego pierwszego storczyka, który cały czas jest ze mną od 2002 roku. Roślina jest po podziale na 3 części.
a drugi przykład efektów opisanej uprawy, to Paph King Arthur uprawiany od 1 rozetki bez korzeni:

Paph057_41a.jpg
Paph057_41a.jpg (75.1 KiB) Przeglądane 2019 razy
zjadło mi kawałek tekstu :oops: :lol:

miało być jeszcze: dla przykładu zdjęcie mojego pierwszego storczyka, który cały czas jest ze mną od 2002 roku. Roślina jest po podziale na 3 części.
a drugi przykład efektów opisanej uprawy, to Paph King Arthur uprawiany od 1 rozetki bez korzeni:

[attachment=0]Paph057_41a.jpg[/attachment]
  • Cytuj Gość

Re: Paphiopedilum nie kwitnie

Post Autor Gość » 14-12-2017, 13:08

Aby można było zacząć rozmawiać o pobudzeniu do kwitnienia Paphiopedilum przywołanego w temacie dobrze byłoby wiedzieć choć w przybliżeniu co to za odmiana. Niby to wszystko sabotki, ale jednak miewają różne wymagania ;)
Autor wspominał, że roślina już kwitła, może jakieś zdjęcie kwiatu, jak to jakaś nieoznaczona hybryda...
Mam w kolekcji kilka Paphiopedilum i jakoś sobie radzą, to jak będę wiedzieć z czym mam do czynienia, to może coś podpowiem :)

A odnośnie do uprawy, to każdy z nas ma inne warunki, a co za tym idzie - doświadczenia. Swoje rośliny przesadzam, jak już wychodzą z doniczek. Nawożę może raz, dwa razy w roku 'na oko' . Stoją jako 'runo leśne' na podłodze przy oknie balkonowym o południowo-wschodniej wystawie. Latem wynoszę je do zacienionej ogrodowej szklarni. Rosną w standardowych plastikowych doniczkach ustawionych na warstwie keramzytu wysypanego do szczelnych (bez otworów) skrzynek balkonowych. Podlewam głównie nieuzdatnianą deszczówką, jak nie mam, to woda z kranu. Podlewam spryskiwaczem do przelania, aż woda pojawi się na powierzchni keramzytu w skrzynce. Następne podlewanie robię wtedy, gdy keramzyt przeschnie.
Podłoże. Co się nawinie ;) i oczywiście zależy to od odmiany, ale bazą jest kora sosnowa i na dnie doniczki warstewka keramzytu.

Paph010_48a.jpg
Paph010_48a.jpg (76.85 KiB) Przeglądane 2022 razy
Aby można było zacząć rozmawiać o pobudzeniu do kwitnienia Paphiopedilum przywołanego w temacie dobrze byłoby wiedzieć choć w przybliżeniu co to za odmiana. Niby to wszystko sabotki, ale jednak miewają różne wymagania ;)
Autor wspominał, że roślina już kwitła, może jakieś zdjęcie kwiatu, jak to jakaś nieoznaczona hybryda...
Mam w kolekcji kilka Paphiopedilum i jakoś sobie radzą, to jak będę wiedzieć z czym mam do czynienia, to może coś podpowiem :)

A odnośnie do uprawy, to każdy z nas ma inne warunki, a co za tym idzie - doświadczenia. Swoje rośliny przesadzam, jak już wychodzą z doniczek. Nawożę może raz, dwa razy w roku 'na oko' . Stoją jako 'runo leśne' na podłodze przy oknie balkonowym o południowo-wschodniej wystawie. Latem wynoszę je do zacienionej ogrodowej szklarni. Rosną w standardowych plastikowych doniczkach ustawionych na warstwie keramzytu wysypanego do szczelnych (bez otworów) skrzynek balkonowych. Podlewam głównie nieuzdatnianą deszczówką, jak nie mam, to woda z kranu. Podlewam spryskiwaczem do przelania, aż woda pojawi się na powierzchni keramzytu w skrzynce. Następne podlewanie robię wtedy, gdy keramzyt przeschnie.
Podłoże. Co się nawinie ;) i oczywiście zależy to od odmiany, ale bazą jest kora sosnowa i na dnie doniczki warstewka keramzytu.

[attachment=0]Paph010_48a.jpg[/attachment]
  • Cytuj Gość

Re: Paphiopedilum nie kwitnie

Post Autor Gość » 14-12-2017, 12:16

Ryszard410 pisze:Jestem przekonany, że gdy zajrzysz do Biblioteki (taka zakładka w str. tytułowej, to znajdziesz wiele ciekawych informacji o uprawie tego rodzaju storczyków. Dla ułatwienia podam namiar - Tutaj

Ryszard - tak się zastanawiam - chyba najlepiej byłoby usunąć to z biblioteki. Pisałem to w czasie gdy zaczynałem z hydroponiką. Dziś wiem na pewno, że zdrowe paphiopedilum bez trudu znosi nawożenie na poziomie 1000 mikrosiemensów ale nie wywołuje to gwałtownego wzrostu jak np u fasoli. Nie potrafię go jednak zmusić do kwitnienia 8-10-ma kwiatami. Choć ma kilkanaście rozet to kwitną pojedyncze kwiaty. Moje poglądy na tyle zmieniły się przez ostatnich 6 lat że stwierdzam, iż tamte porady pozwolą co najwyżej utrzymać sabotka przy życiu.
Nie nawołuję tu do intensywnego nawożenia jakichkolwiek storczyków. Same powiedzą, że potrzebują więcej nawozu - to będzie po nich widać.
Pawle - na razie potrafię regularnie uzyskiwać kwiaty tylko u roślin "odpornych na głupotę" - u sabotków są to np. hybrydy phrag. sargentianum - rośliny której "u siebie" wystarczy do kwitnienia przydrożny rów i trochę wody. Nadal twierdzę, że coroczne przesadzanie sabotków do świeżej kory pomoże im żyć natomiast już wiem, że utrzymywanie ich latem na południowym oknie źle im służy. Sprawdziłem doświadczalne, że można je na lato wysadzać na podwyższone zagony z odkwaszonej torfiastej ziemi ogrodniczej. Po takim eksperymencie rośliny wróciły do domu wyraźnie silniejsze ale nie urosły. Ze szkód - klika liści ogryzły ślimaki ale wyraźnie im nie smakowało. Szukam dalej. Jak będę wiedział więcej to będzie to widać w wątku o hydro na orchidarium. Na razie polecam witaminy. Kwitnąć mi nie zaczęły ale ich życie wyraźnie się poprawiło.
Agnieszka i Marek.
[quote="Ryszard410"]Jestem przekonany, że gdy zajrzysz do Biblioteki (taka zakładka w str. tytułowej, to znajdziesz wiele ciekawych informacji o uprawie tego rodzaju storczyków. Dla ułatwienia podam namiar - [url=http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=17&t=1691#p11175]Tutaj[/url][/quote]
Ryszard - tak się zastanawiam - chyba najlepiej byłoby usunąć to z biblioteki. Pisałem to w czasie gdy zaczynałem z hydroponiką. Dziś wiem na pewno, że zdrowe paphiopedilum bez trudu znosi nawożenie na poziomie 1000 mikrosiemensów ale nie wywołuje to gwałtownego wzrostu jak np u fasoli. Nie potrafię go jednak zmusić do kwitnienia 8-10-ma kwiatami. Choć ma kilkanaście rozet to kwitną pojedyncze kwiaty. Moje poglądy na tyle zmieniły się przez ostatnich 6 lat że stwierdzam, iż tamte porady pozwolą co najwyżej utrzymać sabotka przy życiu.
Nie nawołuję tu do intensywnego nawożenia jakichkolwiek storczyków. Same powiedzą, że potrzebują więcej nawozu - to będzie po nich widać.
Pawle - na razie potrafię regularnie uzyskiwać kwiaty tylko u roślin "odpornych na głupotę" - u sabotków są to np. hybrydy phrag. sargentianum - rośliny której "u siebie" wystarczy do kwitnienia przydrożny rów i trochę wody. Nadal twierdzę, że coroczne przesadzanie sabotków do świeżej kory pomoże im żyć natomiast już wiem, że utrzymywanie ich latem na południowym oknie źle im służy. Sprawdziłem doświadczalne, że można je na lato wysadzać na podwyższone zagony z odkwaszonej torfiastej ziemi ogrodniczej. Po takim eksperymencie rośliny wróciły do domu wyraźnie silniejsze ale nie urosły. Ze szkód - klika liści ogryzły ślimaki ale wyraźnie im nie smakowało. Szukam dalej. Jak będę wiedział więcej to będzie to widać w wątku o hydro na orchidarium. Na razie polecam witaminy. Kwitnąć mi nie zaczęły ale ich życie wyraźnie się poprawiło.
Agnieszka i Marek.
  • Cytuj Ryszard410

Re: Paphiopedilum nie kwitnie

Post Autor Ryszard410 » 13-12-2017, 14:29

Jestem przekonany, że gdy zajrzysz do Biblioteki (taka zakładka w str. tytułowej, to znajdziesz wiele ciekawych informacji o uprawie tego rodzaju storczyków. Dla ułatwienia podam namiar - Tutaj
Jestem przekonany, że gdy zajrzysz do Biblioteki (taka zakładka w str. tytułowej, to znajdziesz wiele ciekawych informacji o uprawie tego rodzaju storczyków. Dla ułatwienia podam namiar - [url=http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=17&t=1691#p11175]Tutaj[/url]
  • Cytuj Paweł

Paphiopedilum nie kwitnie

Post Autor Paweł » 13-12-2017, 12:38

Posiadam sabotka o zielonych liściach kwitł 8 lat temu do tej chwili nie kwitnie. Rozrósł się w duuuuużą kępę zdrowych liści i dalej rozrasta , ale nie chce zakwitnąć nie wiem czemu. Gdzie tkwi sekret uprawy sabotków??
Paweł
Posiadam sabotka o zielonych liściach kwitł 8 lat temu do tej chwili nie kwitnie. Rozrósł się w duuuuużą kępę zdrowych liści i dalej rozrasta , ale nie chce zakwitnąć nie wiem czemu. Gdzie tkwi sekret uprawy sabotków??
Paweł

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET