logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

wełnowiec na storczyku....

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: wełnowiec na storczyku....

  • Cytuj Darusia

Re: wełnowiec na storczyku....

Post Autor Darusia » 08-06-2018, 12:42

Dorra pisze:Jeśli jak piszesz rośnie dużo nowyvh korzeni a tyllo te stare usychają, to bym się nie przejmowała. Phalaenopsis ma liście i korzenie do siebie nawzajem przeznaczone. To oznacza źe każdy liść ma "swój" korzeń/korzenie. Tak więc nowe liście dostaną nowe, a korzenie starych liści których już nie ma, uschną.



mam nadzieję... poczekam jeszcze jakiś czas i zobaczymy jak będą ewoluowały :D dzięki!
[quote="Dorra"]Jeśli jak piszesz rośnie dużo nowyvh korzeni a tyllo te stare usychają, to bym się nie przejmowała. Phalaenopsis ma liście i korzenie do siebie nawzajem przeznaczone. To oznacza źe każdy liść ma "swój" korzeń/korzenie. Tak więc nowe liście dostaną nowe, a korzenie starych liści których już nie ma, uschną.[/quote]


mam nadzieję... poczekam jeszcze jakiś czas i zobaczymy jak będą ewoluowały :D dzięki!
  • Cytuj Dorra

Re: wełnowiec na storczyku....

Post Autor Dorra » 06-06-2018, 23:54

Jeśli jak piszesz rośnie dużo nowyvh korzeni a tyllo te stare usychają, to bym się nie przejmowała. Phalaenopsis ma liście i korzenie do siebie nawzajem przeznaczone. To oznacza źe każdy liść ma "swój" korzeń/korzenie. Tak więc nowe liście dostaną nowe, a korzenie starych liści których już nie ma, uschną.
Jeśli jak piszesz rośnie dużo nowyvh korzeni a tyllo te stare usychają, to bym się nie przejmowała. Phalaenopsis ma liście i korzenie do siebie nawzajem przeznaczone. To oznacza źe każdy liść ma "swój" korzeń/korzenie. Tak więc nowe liście dostaną nowe, a korzenie starych liści których już nie ma, uschną.
  • Cytuj Darusia

wełnowiec na storczyku....

Post Autor Darusia » 06-06-2018, 22:02

witam serdecznie.
Posiadam w domu dwa falenopsisy. Jeden od mamy, którego przelała i niestety korzenie obgniły :cry: a drugiego dostałam na urodziny. Mamusia zakupiła go w supermarkecie, niestety nie zwróciła uwagi na stan kwiatuszka.... ja sama również nie znałam się wtedy na uprawie tych roślin, a największą wiedzą było to, żeby nie stawiać go na mocnym słońcu tylko w rozproszonym, no to tak stał. Kwiatki uschły, opadły, pędy zżółkły, mimo tego, że nie był przelany ale też nie miał za sucho.
po jakimś czasie pojawiły się na liściach białe robaczki, po upornym przeszukiwaniu wujka google doczytałam,że to wełnowiec... najgorsze świństwo i gdzie nie czytałam tam pisali, żeby lepiej wyrzucić do kosza. w tym czasie nietety zaraziłam wełnowcem kwiatka mamy, był we wczesnym stadium i szybko ściągałam wykałaczkami te paskudztwa... postanowiłam jednak o nie zawalczyć, ten od mamy ma już ładne kilka lat, a ten na urodziny dostałam szkoda mi wyrzucić....
kupiłam w sklepie środek chemiczny, wycięłam pognite posuszone korzenie, opryskałam porządnie i jeden i drugi storczyk, podłoże wysypałam korą oraz kemrazytem. Storczyki wyglądały na prawdę marnie :( :( :( 3 korzenie na krzyż, po dwa liście. zabieg wykonywałam w marcu, mamy czerwiec. po paskudach ani śladu, mam nadzieję, że nie wrócą, od tamtej pory obydwa storczyki wypuściły nowe liście oraz sporo korzeni które rosną i rosną :P za to stare korzenie które udało mi się odratować niestety jakoś mi zaczynają obsychać... zastanawia mnie co może być tego powodem? robię im raz na półtora tygodnia kąpiele wodne w przegotowanej ostudzonej wodzie, zraszam kwiatki wodą żeby miały wilgotno, a stare korzenie wciąż usychają... boję się, że zaszkodzi to całemu storczykowi i nie będę w stanie ich odratować. czy środek chemiczny na te szkodniki może wyniszczyć korzeń??
póki co nie mam zdjęć, aparat wysiadł, ale przy najbliższej okazji podeślę kilka fotek w jakim stanie są kwiatuszki :)

gdyby coś wam wpadło co też z tymi korzeniami zrobić bardzo proszę o pomoc... przygodę ze storczykami zaczęłam właściwie dopiero w tym marcu więc jeszcze dużo nauki przede mną:)
pozdrawiam serdecznie!
witam serdecznie.
Posiadam w domu dwa falenopsisy. Jeden od mamy, którego przelała i niestety korzenie obgniły :cry: a drugiego dostałam na urodziny. Mamusia zakupiła go w supermarkecie, niestety nie zwróciła uwagi na stan kwiatuszka.... ja sama również nie znałam się wtedy na uprawie tych roślin, a największą wiedzą było to, żeby nie stawiać go na mocnym słońcu tylko w rozproszonym, no to tak stał. Kwiatki uschły, opadły, pędy zżółkły, mimo tego, że nie był przelany ale też nie miał za sucho.
po jakimś czasie pojawiły się na liściach białe robaczki, po upornym przeszukiwaniu wujka google doczytałam,że to wełnowiec... najgorsze świństwo i gdzie nie czytałam tam pisali, żeby lepiej wyrzucić do kosza. w tym czasie nietety zaraziłam wełnowcem kwiatka mamy, był we wczesnym stadium i szybko ściągałam wykałaczkami te paskudztwa... postanowiłam jednak o nie zawalczyć, ten od mamy ma już ładne kilka lat, a ten na urodziny dostałam szkoda mi wyrzucić....
kupiłam w sklepie środek chemiczny, wycięłam pognite posuszone korzenie, opryskałam porządnie i jeden i drugi storczyk, podłoże wysypałam korą oraz kemrazytem. Storczyki wyglądały na prawdę marnie :( :( :( 3 korzenie na krzyż, po dwa liście. zabieg wykonywałam w marcu, mamy czerwiec. po paskudach ani śladu, mam nadzieję, że nie wrócą, od tamtej pory obydwa storczyki wypuściły nowe liście oraz sporo korzeni które rosną i rosną :P za to stare korzenie które udało mi się odratować niestety jakoś mi zaczynają obsychać... zastanawia mnie co może być tego powodem? robię im raz na półtora tygodnia kąpiele wodne w przegotowanej ostudzonej wodzie, zraszam kwiatki wodą żeby miały wilgotno, a stare korzenie wciąż usychają... boję się, że zaszkodzi to całemu storczykowi i nie będę w stanie ich odratować. czy środek chemiczny na te szkodniki może wyniszczyć korzeń??
póki co nie mam zdjęć, aparat wysiadł, ale przy najbliższej okazji podeślę kilka fotek w jakim stanie są kwiatuszki :)

gdyby coś wam wpadło co też z tymi korzeniami zrobić bardzo proszę o pomoc... przygodę ze storczykami zaczęłam właściwie dopiero w tym marcu więc jeszcze dużo nauki przede mną:)
pozdrawiam serdecznie!

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET