logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

nowy uczestnik z prosbą o pomoc

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: nowy uczestnik z prosbą o pomoc

  • Cytuj konopa78

Re: nowy uczestnik z prosbą o pomoc

Post Autor konopa78 » 26-01-2013, 23:27

rozwiązanie zagadki

każdy uczestnik forum wie ze zabawa storczykami to jest rozrywka na lata i głównie dla cierpliwych. Jest 2013,a rozwiązanie zagadki cętek z tego błagalnego posta pozbawiło mnie wszystkich prawie roślin, nie licząc kilku marketowych Phalenopsis, które nadal mam i kilku niedobitych cattleya. Mam nadzieje,że może to komuś pomoże, uniknąć kłopotów jakie spotkały mnie. Postanowiłam napisać na wypadek gdyby ktoś inny zapragnął sie głupio męczyć. Otoż kropki i plamy okazały sie być najprawdopodobniej niczym innym jak zatrzymana w roślinie choroba, a zgadła to Pani w centrum ogrodniczym i bez przekonania zasugerowała opryski, kiedy już polowa roślin wylądowała w śmietniku. Spróbowałam chyba już bardziej z ciekawości, bo pozbyłam się roślin takich hodowanych od sadzonek wielkości listka laurowego. Cattleye stały osobno ta właśnie i 4 młode- nie ma sensu wymieniać nazw hybryd, bo nie została mi się ani jedna:( (obecnie jest kilka niedobitków, ale nie wiem czy zdołam je odratować, ponieważ podnoszą się do stanu - "ledwo żywa"- od sierpnia 2012 kiedy zaczęłam traktować cale to towarzystwo topsinem co 2 tyg i odstawiłam na osobny parapet -osobny pokój )Ta laeliocatleya przywieziona z targów w Dublinie wyglądała mi podejrzanie,lecz pomyślałam ze może nie warto histeryzować, i ze co ja tam wiem.-W końcu moja pierwsza dorosła. Miała być kwitnącą nagrodą za cierpliwe oczekiwanie podczas hodowania 4 małych z aukcji internetowych- zanim doczekam się ich kwitnień. Pytałam na miejscu czemu ona łaciata, i odpowiedzi były w okolicach: a to blizny po insektach, a to słońce, a to mechaniczne uszkodzenia (najgłupsze tłumaczenie spotykanego tam rodaka sugerowało ze to blizny po pochewkach jakie później drewnieją i drapią pseudobulwy.... Tak zawędrowała do domu. Zakwitła zakończyła kwitnienie, była spora i ani nie rosła, ani nie marniała;
Dziwiło mnie wprawdzie, że jej stan to był constans bo pseudobulwy produkowała rzadko(jeśli udało się jej z sukcesem wydać 2 przez 2 lata to ho ho!) i tak była obfita. Potem stopniowo mizerniała to prawda - ale myślałam ze to moje błędy pielęgnacyjne: a to zła woda, złe podłoże, a ze odzywka nie taka, drenaż za mały za duży,itd. a słońca za dużo, za mało.... - wyszłam jednak z założenia ze skoro ona taka powolna to tak mam być, bo najwyraźniej taka natura rośliny. Gdy po sprowadzeniu się z emigracji wysłałam paczka wszystkie swoje storczyki i aklimatyzowałam je w mieszkaniu, w kraju, kwiaty się osłabiły,ale przyszły do siebie i nadal było tak samo- roślina ani nie rosła, nie marniała.
Zima 2011/12 podlewane razem wszystkie cattleye, nagle wszystkie pozostałe zaczynają mieć zastój... potem jedna po drugiej padają. Wygniwają korzenie (mimo ze zasuszyłam już prawie na śmierć). Po zastosowaniu topsinu cześć dokonała żywota, cześć o dziwo zaczęła wracać z krainy umarłych w tym i bohaterka postu :P. Topsin stosowany co 2 tyg rygorystycznie. Rośliny się reaktywują jest to jednak proces tak powolny ze wątpię co będzie dalej. zobaczymy. PS. nigdy, przenigdy nie kupie kwiatka z plamka odmiana,latka a już totalnie nie z czymś czarnym...Jeśli ktoś miał podobnie, bardzo chetnie zapoznam się z doświadczeniami. Pozdrawiam. I zaczynam od nowa :P
rozwiązanie zagadki

każdy uczestnik forum wie ze zabawa storczykami to jest rozrywka na lata i głównie dla cierpliwych. Jest 2013,a rozwiązanie zagadki cętek z tego błagalnego posta pozbawiło mnie wszystkich prawie roślin, nie licząc kilku marketowych Phalenopsis, które nadal mam i kilku niedobitych cattleya. Mam nadzieje,że może to komuś pomoże, uniknąć kłopotów jakie spotkały mnie. Postanowiłam napisać na wypadek gdyby ktoś inny zapragnął sie głupio męczyć. Otoż kropki i plamy okazały sie być najprawdopodobniej niczym innym jak zatrzymana w roślinie choroba, a zgadła to Pani w centrum ogrodniczym i bez przekonania zasugerowała opryski, kiedy już polowa roślin wylądowała w śmietniku. Spróbowałam chyba już bardziej z ciekawości, bo pozbyłam się roślin takich hodowanych od sadzonek wielkości listka laurowego. Cattleye stały osobno ta właśnie i 4 młode- nie ma sensu wymieniać nazw hybryd, bo nie została mi się ani jedna:( (obecnie jest kilka niedobitków, ale nie wiem czy zdołam je odratować, ponieważ podnoszą się do stanu - "ledwo żywa"- od sierpnia 2012 kiedy zaczęłam traktować cale to towarzystwo topsinem co 2 tyg i odstawiłam na osobny parapet -osobny pokój )Ta laeliocatleya przywieziona z targów w Dublinie wyglądała mi podejrzanie,lecz pomyślałam ze może nie warto histeryzować, i ze co ja tam wiem.-W końcu moja pierwsza dorosła. Miała być kwitnącą nagrodą za cierpliwe oczekiwanie podczas hodowania 4 małych z aukcji internetowych- zanim doczekam się ich kwitnień. Pytałam na miejscu czemu ona łaciata, i odpowiedzi były w okolicach: a to blizny po insektach, a to słońce, a to mechaniczne uszkodzenia (najgłupsze tłumaczenie spotykanego tam rodaka sugerowało ze to blizny po pochewkach jakie później drewnieją i drapią pseudobulwy.... Tak zawędrowała do domu. Zakwitła zakończyła kwitnienie, była spora i ani nie rosła, ani nie marniała;
Dziwiło mnie wprawdzie, że jej stan to był constans bo pseudobulwy produkowała rzadko(jeśli udało się jej z sukcesem wydać 2 przez 2 lata to ho ho!) i tak była obfita. Potem stopniowo mizerniała to prawda - ale myślałam ze to moje błędy pielęgnacyjne: a to zła woda, złe podłoże, a ze odzywka nie taka, drenaż za mały za duży,itd. a słońca za dużo, za mało.... - wyszłam jednak z założenia ze skoro ona taka powolna to tak mam być, bo najwyraźniej taka natura rośliny. Gdy po sprowadzeniu się z emigracji wysłałam paczka wszystkie swoje storczyki i aklimatyzowałam je w mieszkaniu, w kraju, kwiaty się osłabiły,ale przyszły do siebie i nadal było tak samo- roślina ani nie rosła, nie marniała.
Zima 2011/12 podlewane razem wszystkie cattleye, nagle wszystkie pozostałe zaczynają mieć zastój... potem jedna po drugiej padają. Wygniwają korzenie (mimo ze zasuszyłam już prawie na śmierć). Po zastosowaniu topsinu cześć dokonała żywota, cześć o dziwo zaczęła wracać z krainy umarłych w tym i bohaterka postu :P. Topsin stosowany co 2 tyg rygorystycznie. Rośliny się reaktywują jest to jednak proces tak powolny ze wątpię co będzie dalej. zobaczymy. PS. nigdy, przenigdy nie kupie kwiatka z plamka odmiana,latka a już totalnie nie z czymś czarnym...Jeśli ktoś miał podobnie, bardzo chetnie zapoznam się z doświadczeniami. Pozdrawiam. I zaczynam od nowa :P
  • Cytuj konopa78

Re: nowy uczestnik z prosbą o pomoc

Post Autor konopa78 » 14-04-2011, 18:06

Jeśli roślinka jest przesłoneczniona to niestety zdarzyło się jej w rodzimej szklarni, dziś zakończyła przepisowa kwarantanne bo u mnie jest od 3 tyg,martwi mnie to ze zbrązowienia są w postaci bąbelków, pod cienka skórka bulw,i na prawie każdej w jakimś procencie(może 2 zdrowe-czyste)podobne świństwo pokonało mi Dendronium Phal. z którego odchowuje jeden odrost, myślałam ze to może jakiś rodzaj pasożyta i można prewencyjne coś podać żeby roślinę wspomóc...Dziękuję za informacje:)dopiero się uczę Cattleya i pochodnych:)

pozdrawiam Wszystkich
Jeśli roślinka jest przesłoneczniona to niestety zdarzyło się jej w rodzimej szklarni, dziś zakończyła przepisowa kwarantanne bo u mnie jest od 3 tyg,martwi mnie to ze zbrązowienia są w postaci bąbelków, pod cienka skórka bulw,i na prawie każdej w jakimś procencie(może 2 zdrowe-czyste)podobne świństwo pokonało mi Dendronium Phal. z którego odchowuje jeden odrost, myślałam ze to może jakiś rodzaj pasożyta i można prewencyjne coś podać żeby roślinę wspomóc...Dziękuję za informacje:)dopiero się uczę Cattleya i pochodnych:)

pozdrawiam Wszystkich
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: nowy uczestnik z prosbą o pomoc

Post Autor Krzysztof Gozdek » 14-04-2011, 17:40

Słoneczka oczywiście za dużo było ;)
Słoneczka oczywiście za dużo było ;)
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: nowy uczestnik z prosbą o pomoc

Post Autor Krzysztof Gozdek » 14-04-2011, 17:39

Możliwe, że było trochę bezpośredniego słońca na parapecie ?
Ale to nic groźnego.
Możliwe, że było trochę bezpośredniego słońca na parapecie ?
Ale to nic groźnego.
  • Cytuj Mery

Re: nowy uczestnik z prosbą o pomoc

Post Autor Mery » 14-04-2011, 17:30

Młode liście tego storczyka mają podobne przebarwienia.
http://www.roslin-menazeria.net/index.p ... &info=2844
Młode liście tego storczyka mają podobne przebarwienia.
http://www.roslin-menazeria.net/index.php?grp=1267&info=2844
  • Cytuj konopa78

Re: nowy uczestnik z prosbą o pomoc

Post Autor konopa78 » 14-04-2011, 16:46

dziękuje, oby! bo już po kwarantannie i trafił z innymi do kuwety....:)
dziękuje, oby! bo już po kwarantannie i trafił z innymi do kuwety....:)
  • Cytuj konopa78

kolejne zdjęcie

Post Autor konopa78 » 14-04-2011, 16:43

kolejne zdjęcie

3.jpg
kolejne zdjęcie

[attachment=0]3.jpg[/attachment]
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: nowy uczestnik z prosbą o pomoc

Post Autor SureLooksGoodToMe » 14-04-2011, 16:43

Trudno wyrokować, ale według mnie nie jest to choroba, lecz mechaniczne uszkodzenia (mam na myśli te cętki). Wiele razy stykałem się z podobnymi (lub poważniejszymi) zmianami, jednak rośliny ogólnie były zdrowe.

Pozdrawiam-Michał
Trudno wyrokować, ale według mnie nie jest to choroba, lecz mechaniczne uszkodzenia (mam na myśli te cętki). Wiele razy stykałem się z podobnymi (lub poważniejszymi) zmianami, jednak rośliny ogólnie były zdrowe.

Pozdrawiam-Michał
  • Cytuj konopa78

nowy uczestnik z prosbą o pomoc

Post Autor konopa78 » 14-04-2011, 16:33

Mili Państwo,Witam Wszystkich;
dość Krótko zajmuje się storczykami,i jak przystało na nowego maniaka, powiększam małą kolekcje, sukcesywnie jak mogę sobie pozwolić, fora czytuje od czasu jak nabyłam pierwsze trzy kwiatki, ale dziś mam problem którego sama nie daje rady rozwiązać, może ktoś życzliwy miał podobny problem, a może to nie problem? nabyłam laeliocattleye (coastal sunrise) nie mogąc sobie odmówić dużego dorodnego kwiatu powinowatego z cattleyowatymi-pierwszy dorosły poza przedszkolem 5 malutkich, i zastanawia mnie czy wygląd pseudo bulw to wynik traktowania przy przemysłowej hodowli, czy tez choróbsko lub pasożyt z którym będę musiała się zmagać za chwile...?bardzo proszę o komentarz jeśli ktoś widział podobnie wyglądające zmiany na kwiatach, bardzo dziękuje i pozdrawiam Wszystkich :)

2.jpg
Mili Państwo,Witam Wszystkich;
dość Krótko zajmuje się storczykami,i jak przystało na nowego maniaka, powiększam małą kolekcje, sukcesywnie jak mogę sobie pozwolić, fora czytuje od czasu jak nabyłam pierwsze trzy kwiatki, ale dziś mam problem którego sama nie daje rady rozwiązać, może ktoś życzliwy miał podobny problem, a może to nie problem? nabyłam laeliocattleye (coastal sunrise) nie mogąc sobie odmówić dużego dorodnego kwiatu powinowatego z cattleyowatymi-pierwszy dorosły poza przedszkolem 5 malutkich, i zastanawia mnie czy wygląd pseudo bulw to wynik traktowania przy przemysłowej hodowli, czy tez choróbsko lub pasożyt z którym będę musiała się zmagać za chwile...?bardzo proszę o komentarz jeśli ktoś widział podobnie wyglądające zmiany na kwiatach, bardzo dziękuje i pozdrawiam Wszystkich :)

[attachment=0]2.jpg[/attachment]

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET