logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Spryskiwanie ,,śpiochów,,

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Spryskiwanie ,,śpiochów,,

  • Cytuj Ryszard410

Re: Spryskiwanie ,,śpiochów,,

Post Autor Ryszard410 » 03-06-2011, 12:24

Marta pisze:Proszę o odpowiedż osoby z doświadczeniem w uprawie śpiochów.

Przy takim zastrzeżeniu mam obawy ale... .Przedstawiłem - viewtopic.php?f=7&t=188#p1112 mój przypadek,który okazał się także skutkiem inwazji przędziorków.Jak widać na zdjęciu zżarły /wyssały soki/ z wyrastającego pędu kwiatowego,także liście na spodniej stronie miały plamy jakiejś wydzieliny.Też bałem się pryskać chemią.
Obecnie ,po tym doświadczeniu,profilaktycznie przecieram liście co trzy tygodnie bayerowskim specyfikiem DECIS 2,5 EC / mocno rozcieńczonym/.Jak na razie nie widzę negatywnych skutków tych zabiegów - rośliny rosną a ja 'pukam w niemalowane drewno'.
[quote="Marta"]Proszę o odpowiedż osoby z doświadczeniem w uprawie śpiochów.[/quote]
Przy takim zastrzeżeniu mam obawy ale... .Przedstawiłem - http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=7&t=188#p1112 mój przypadek,który okazał się także skutkiem inwazji przędziorków.Jak widać na zdjęciu zżarły /wyssały soki/ z wyrastającego pędu kwiatowego,także liście na spodniej stronie miały plamy jakiejś wydzieliny.Też bałem się pryskać chemią.
Obecnie ,po tym doświadczeniu,profilaktycznie przecieram liście co trzy tygodnie bayerowskim specyfikiem DECIS 2,5 EC / mocno rozcieńczonym/.Jak na razie nie widzę negatywnych skutków tych zabiegów - rośliny rosną a ja 'pukam w niemalowane drewno'.
  • Cytuj Marta

Re: Spryskiwanie ,,śpiochów,,

Post Autor Marta » 03-06-2011, 12:07

Wielkie DZIEKUJE za natychmiastową odpowiedż :D . Biorę się do roboty. Dzisiaj zmyję przędziorki i ich potomstwo mechanicznie wacikiem j.w. i jutro, po obeschnięciu liści pryskanie Magusem. Marta
Wielkie DZIEKUJE za natychmiastową odpowiedż :D . Biorę się do roboty. Dzisiaj zmyję przędziorki i ich potomstwo mechanicznie wacikiem j.w. i jutro, po obeschnięciu liści pryskanie Magusem. Marta
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Spryskiwanie ,,śpiochów,,

Post Autor Krzysztof Gozdek » 03-06-2011, 11:34

Co prawda nigdy nie walczyłem z przędziorkami na moich "śpiochach", raz tylko na dendrobium typu nobile (w ciągu 2 tygodni wszystkie padły - 2 opryski), ale radzę jak najszybciej przeprowadzić tą akcję. Należy pamiętać o dokładnym spryskiwaniu spodniej części liści bo tam są głównie przędziorki. "Śpiochy" w czasie wegetacji można i trzeba opryskiwać nawet codziennie (aktualnie, przy wysokich temoeraturach), ja również w ten sposób stosuję nawożenie dolistne. W zasadzie nie powinny być wystawiane na zewnątrz, źle reagują na duże róznice temperatur dzień/noc.
Co prawda nigdy nie walczyłem z przędziorkami na moich "śpiochach", raz tylko na dendrobium typu nobile (w ciągu 2 tygodni wszystkie padły - 2 opryski), ale radzę jak najszybciej przeprowadzić tą akcję. Należy pamiętać o dokładnym spryskiwaniu spodniej części liści bo tam są głównie przędziorki. "Śpiochy" w czasie wegetacji można i trzeba opryskiwać nawet codziennie (aktualnie, przy wysokich temoeraturach), ja również w ten sposób stosuję nawożenie dolistne. W zasadzie nie powinny być wystawiane na zewnątrz, źle reagują na duże róznice temperatur dzień/noc.
  • Cytuj Marta

Spryskiwanie ,,śpiochów,,

Post Autor Marta » 03-06-2011, 10:34

Niektóre żródła podają że spryskiwanie liści ,,śpiochów,, nawet w lecie, nieuchronnie prowadzi do choroby grzybowej i śmierci rośliny.
Moje Cycnoches loddigesi zainteresowało mnie dużą ilością tej lepkiej ,,rosy,, na liściach i okazało się że ma przędziorki!!! Czy mogę spryskać Magusem następujące rośliny:
Cycnoches loddigesi wysokość nowej, rosnącej psb z liśćmi: 17cm
Catasetum ochraceum -,,- : 15cm
Cycnoches peruwiana -,,- : 13cm
-,,- chlorochilum -,,- : 30cm
Catasetum pileatum -,,- : 26cm
Nie na każdej dostrzegłam przędziorki ale to tylko kwestia czasu bo razem stały i tak musi już być z powodu małej ilości miejsca.
Z powodu astmy atopowej spryskiwanie chemią jest dla mnie b. uciążliwe. W 2010 roku walczyłam z przędziorkami różnymi dobroczynkami. Pochłonęło to sporo pieniędzy i było nie do końca skuteczne. Tego roku wróciłam do mojej dawnej metody - raz na tydzień spryskuję wszystkie doniczki w wannie, a na następny dzień podlewam, zasilam itp. Wzajemne relacje roślina - przędziorasy utrzymuję tak w równowadze biologicznej.
Nie spryskiwałam ,,śpiochów,, i chyba wszystkie nieliczne przędziorasy do tych miękkich listeczków się zlazły.
Podobny zakaz można wyczytać o uprawie Zygopetaum mackayi, też uwielbianego przez przędziorki, a wypraktykowałam że przemywanie liści wacikiem każdorazowo płukanym w bieżącej, ciepłej wodzie nie szkodzi mu. Pryskać Magusem czy przemywać tylko te jeszcze delikatne liście? Proszę o odpowiedż osoby z doświadczeniem w uprawie śpiochów. Marta :cry: :cry: :cry: :cry:
Niektóre żródła podają że spryskiwanie liści ,,śpiochów,, nawet w lecie, nieuchronnie prowadzi do choroby grzybowej i śmierci rośliny.
Moje Cycnoches loddigesi zainteresowało mnie dużą ilością tej lepkiej ,,rosy,, na liściach i okazało się że ma przędziorki!!! Czy mogę spryskać Magusem następujące rośliny:
Cycnoches loddigesi wysokość nowej, rosnącej psb z liśćmi: 17cm
Catasetum ochraceum -,,- : 15cm
Cycnoches peruwiana -,,- : 13cm
-,,- chlorochilum -,,- : 30cm
Catasetum pileatum -,,- : 26cm
Nie na każdej dostrzegłam przędziorki ale to tylko kwestia czasu bo razem stały i tak musi już być z powodu małej ilości miejsca.
Z powodu astmy atopowej spryskiwanie chemią jest dla mnie b. uciążliwe. W 2010 roku walczyłam z przędziorkami różnymi dobroczynkami. Pochłonęło to sporo pieniędzy i było nie do końca skuteczne. Tego roku wróciłam do mojej dawnej metody - raz na tydzień spryskuję wszystkie doniczki w wannie, a na następny dzień podlewam, zasilam itp. Wzajemne relacje roślina - przędziorasy utrzymuję tak w równowadze biologicznej.
Nie spryskiwałam ,,śpiochów,, i chyba wszystkie nieliczne przędziorasy do tych miękkich listeczków się zlazły.
Podobny zakaz można wyczytać o uprawie Zygopetaum mackayi, też uwielbianego przez przędziorki, a wypraktykowałam że przemywanie liści wacikiem każdorazowo płukanym w bieżącej, ciepłej wodzie nie szkodzi mu. Pryskać Magusem czy przemywać tylko te jeszcze delikatne liście? Proszę o odpowiedż osoby z doświadczeniem w uprawie śpiochów. Marta :cry: :cry: :cry: :cry:

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET