Masdevallia ta jest hybrydą powstałą ze skrzyżowania Masdevallia Coccinea i Masdevallia Veitchiana.
Moja zakwitła wczoraj.Otwierający się pąk wyglądał imponująco i aż prosił ,by go sfotografować,a moje akumulatorki dogorywają i nie dało się nic zrobić .Tak w ogóle to zapomniałam,że aparat fotograficzny zawiera też telefon.
Ta Masdevallia zakwitła u mnie po raz pierwszy.Mam ją od wiosny.Kiedyś spadło na nią coś ciężkiego.Złamało jeden cały liść i większą połowę drugiego.Przestraszyło mnie to,bo roślina wstrzymała wzrost.Zaczęła potem wypuszczać liście,ale o połowę mniejsze,do tego bardzo wolno rosła i ten kwiat wyrósł właściwie z najmniejszego listka.
Później listki rosły większe,ale powoli kroczek po kroczku jakby się obawiała,że znowu oberwie.Kwiat to miła niespodzianka jaką mi sprawiła.Nie mogłam doczekać się dnia,kiedy ten pąk się otworzy.Podstawiłam podpórkę,by nie dotykał do okna i oby nic się nie stało strasznego.A kwiat usytuował się jakoś ukosem.
Myślę,że trochę się pośpieszyłam z prezentacją,bo może kwiat zmieni kształt,albo coś innego.Najwyżej dodam jakieś zdjęcie.