Gongora galeata
Będzie mi kwitła Gongora galeata. Mam ją od 2008r. Uprawiana jest na parapecie okna zachodniego, w pobliżu jest kaloryfer. Wilgotność powietrza w lecie naturalna, 50-60%, w czasie ulew 65%-80%, za to w zimie jest dla niej zbyt niska, bo wynosi 40-30%, a w czasie wyżu kontynentalnego z Rosji, nawet 20%! Skutkiem zbyt niskiej wilgotności w zimie dostaje małych, początkowo jaśniejszych, potem brązowych plam. W lecie, gdy okno jest stale uchylone odżywa. Kwitnie w lipcu lub sierpniu. Kwiaty trwają tylko przez tydzień, czasem trochę dłużej. Pachnie mandarynkami przed południem. Poruszana zapyla się, wtedy zapach zanika i kwiaty żyją krócej. Lodygi kwiatowe wyrastają z dołu pseudobulwy poziomo. Trzeba je przekierowywać do góry, poza brzeg doniczki. Ilość kwitnących psb. i kwiatów na łodydze, ściśle zależna od kondycji rośliny. Gdy w 2009r miałam silną inwazję przędziorków, doczekałam się tylko dwóch kwiatów z jednej psb. Przędziorki uwielbiają jej mięciutkie liście.
Korzenie ma cieńkie, białe i wrażliwe na zasolenie podłoża. Bardzo dobrze na nie wpływają kąpiele w wodzie zdemineralizowanej. Po kwitnieniu następuje krótki (~2tygodnie) spoczynek, a potem zaczyna się szaleństwo tworzenia nowych psb. Potrafi wytworzyć 4 w ciągu sezonu. Wtedy też bardzo ważne jest roztropne zasilanie. C.d.n. Marta
Korzenie ma cieńkie, białe i wrażliwe na zasolenie podłoża. Bardzo dobrze na nie wpływają kąpiele w wodzie zdemineralizowanej. Po kwitnieniu następuje krótki (~2tygodnie) spoczynek, a potem zaczyna się szaleństwo tworzenia nowych psb. Potrafi wytworzyć 4 w ciągu sezonu. Wtedy też bardzo ważne jest roztropne zasilanie. C.d.n. Marta