Strona 1 z 1

Gongora galeata

Nieprzeczytany postNapisane: 23-07-2011, 15:39
Autor Marta
Będzie mi kwitła Gongora galeata. Mam ją od 2008r. Uprawiana jest na parapecie okna zachodniego, w pobliżu jest kaloryfer. Wilgotność powietrza w lecie naturalna, 50-60%, w czasie ulew 65%-80%, za to w zimie jest dla niej zbyt niska, bo wynosi 40-30%, a w czasie wyżu kontynentalnego z Rosji, nawet 20%! Skutkiem zbyt niskiej wilgotności w zimie dostaje małych, początkowo jaśniejszych, potem brązowych plam. W lecie, gdy okno jest stale uchylone odżywa. Kwitnie w lipcu lub sierpniu. Kwiaty trwają tylko przez tydzień, czasem trochę dłużej. Pachnie mandarynkami przed południem. Poruszana zapyla się, wtedy zapach zanika i kwiaty żyją krócej. Lodygi kwiatowe wyrastają z dołu pseudobulwy poziomo. Trzeba je przekierowywać do góry, poza brzeg doniczki. Ilość kwitnących psb. i kwiatów na łodydze, ściśle zależna od kondycji rośliny. Gdy w 2009r miałam silną inwazję przędziorków, doczekałam się tylko dwóch kwiatów z jednej psb. Przędziorki uwielbiają jej mięciutkie liście.
Korzenie ma cieńkie, białe i wrażliwe na zasolenie podłoża. Bardzo dobrze na nie wpływają kąpiele w wodzie zdemineralizowanej. Po kwitnieniu następuje krótki (~2tygodnie) spoczynek, a potem zaczyna się szaleństwo tworzenia nowych psb. Potrafi wytworzyć 4 w ciągu sezonu. Wtedy też bardzo ważne jest roztropne zasilanie. C.d.n. Marta

Re: Gongora galeata

Nieprzeczytany postNapisane: 26-07-2011, 12:00
Autor Ryszard410
Oj to wcale nie mały kawałek czasu poświęciłaś na uprawę tej rośliny.Coś mi się wydaje,że Biblioteka się powiększy a może weźmiesz udział w 'zwodach'. :idea:
Do zobaczenia w Botanicznych prezentacjach kwitnień. :) :lol:

Re: Gongora galeata

Nieprzeczytany postNapisane: 02-08-2011, 20:00
Autor Marta
Tego roku wytworzyła cztery łodygi kwiatowe. Zapach się trochę zmienił na bardziej wyrazisty: owocowy z przewagą mandarynek, jest silniejszy i trwa przez cały dzień. Może tego roku kwiaty będą trwały dłużej. Bardzo łatwa roślina i jeśli ktoś ma w domu w zimie wyższą wilgotność, to śmiało może ją uprawiać na parapecie okna. Gongora truncata nie jest taka monochromatyczna i podobno silniej pachnie. W drugim poście wstawię jeszcze jedno zdjęcie, które nie chciało mi wejść. Marta

Re: Gongora galeata

Nieprzeczytany postNapisane: 02-08-2011, 20:15
Autor Robert
Choć gongory [po kilku wpadkach :-(] nie należą do moich faworytek [po tej prezentacji może się to zmieni ;-)], muszę stwierdzić, że ta jest śliczna. Gratuluję tym bardziej, iż wiem, że to kapryśne rośliny.
Pozdrawiam, r.

Re: Gongora galeata

Nieprzeczytany postNapisane: 02-08-2011, 20:55
Autor Marta
A na czym polega ich grymaszenie? Co mnie czeka? Marta

Re: Gongora galeata

Nieprzeczytany postNapisane: 02-08-2011, 21:14
Autor Robert
Przynajmniej u mnie lubiły zagniwać, tak młode przyrosty, jak i pędy kwiatowe.
Jak Pani wspomniała należy uważać z nawożeniem [nie lubią zasolonego podłoża], pędy kwiatowe należy utrzymywać nad podłożem.
Do tego 'lubią' ją szkodniki i grzyby. :-(
Ale... to moje doświadczenia. Wielu zaprzyjaźnionych hobbystów uważa ją natomiast za roślinę łatwą w hodowli, a niektórzy określają ją nawet jako niezniszczalną. Widać wszystko zależy od warunków jakie możemy zapewnić tej niezwykłej roślince.
U jednego rosną i kwitną katleje, u drugiego pafiopedila, u trzeciego nic nie chce rosnąć i kwitnąć, ale są i tacy, u których wszystko się udaje. ;-)
Pozdrawiam, r.

Re: Gongora galeata

Nieprzeczytany postNapisane: 04-08-2011, 20:57
Autor Jan Ciepłucha
Tak to jest z tymi gongorami. Ja też przez kilka lat uważałem ją za nie zniszczalną. Rozrosła się, potrafiła kwitnąć kilkunastoma pędami jednocześnie. Nie do zabicia....ale do czasu. Kiedy zaczęła marnieć, nic już jej nie uratowało. Nie wiem co było przyczyną. Po latach myślę że mogły to być choroby naczyniowe.