Ryszardzie, w zasadzie wszystkie storczyki z tego rodzaju uprawiam tak samo - bardzo ostrożnie z wodą i podlewaniem na początku wegetacji nowej pbs, bardzo małe stężenia nawozów w tym okresie i w miarę wzrostu pbs należy zintensyfikować i nawożenie (wyższe stężenia nawozu ze zdecydowaną przewagą azotu) i podlewanie. Gdy nowa pbs ma 3-4 liście można bez problemu zraszać do końca wzrostu, po wyrośnięciu pbs zraszanie wstrzymujemy, a tym bardziej w okresie jesienno-zimowym. Dlatego o tym pisze, ponieważ o ile w okresie wegetacji woda jest pożądana w każdym sposobie nawadniania, tak w okresie spoczynkowym jest ona pierwszym zagrożeniem dla storczyka. Każda nowa i stara pbs jest pokryta takim celulozowym "naskórkiem" i właśnie on jeżeli w tym okresie pozostaje mokry, badzo szybko powoduje powstanie infekcji bakteryjnej. Można profilaktycznie zabezpieczyć się chemicznie, ale nie wiem czy to byłoby skuteczne.
Wymagają średniego natężenia oświetlenia, choć w pełnym słońcu nic złego się z nimi nie dzieje.
Temperatury wyższe od średnich pomagają w zainicjowaniu kwitnienia, wilgotnośc na średnim poziomie.
Dlaczego piszę o cenach - w sprzedaży są z reguły młode rośliny i też kosztują powyzej średniej statystycznej, a co dopiero w pełni dorosłe
Zaprezentowane catasetum nie tylko kwitnie pierwszy raz u mnie, ale wogóle to jego pierwsze kwitnienie

.
Do tych wszystkich umiejętności

w uprawie potrzebna jest odrobina szczęścia, zresztą jak zawsze w życiu (banalne, ale prawdziwe)
