Strona 1 z 1
Oncidium ornithorhynchum

Napisane:
27-11-2011, 15:19
Autor ania_i
Miały być 2 pędy kwiatowe, ale drugi nie dał rady się przebić przez pozwijane liście. Ułamał się przy próbie ręcznego wydostania go. Liście pozwijane, ponieważ się okazało, że ślimaczki podgryzały młode korzenie w najmłodszym przyroście i nie był w stanie pobrać wystarczającej ilości wilgoci. Podłoże zostało zmienione na nowe, korzenie solidnie przepłukane, jest lepiej.
Nie wiem, czy trafił mi się jakiś dziwny klon, ale w żadnym wypadku nie pachnie mi to czekoladą i wanilią, raczej syropem na kaszel (mężowi się z flegaminą skojarzyło). Wiosną idzie won, choć kwiatki ładne.
Re: Oncidium ornithorhynchum

Napisane:
27-11-2011, 19:41
Autor Marta
Zapach może się zmienić i wzmocnić gdy roślina zmężnieje a ślimaki osłabną. Mesurol da im radę. Dla sztywno ujmujących temat: ja wiem że zapach ma przywabiać zapylacza i niby się nie zmienia. Jednak w zależności od pory dnia, oświetlenia, kondycji rośliny, wilgotności powietrza i jego temperatury napewno się zmienia bo roślina produkuje zmienne ilości poszczególnych związków składających się w całość pachnącej mieszanki. Oczywiście jest jakaś średnia i cattleya nie zmieni zapachu na bulbophyllum. Kopałam w intern i temat dopiero jest rozpracowywany. Mało danych. Żeby Was zaciekawić przytoczę wiadomość że stanhopea aż podnosi temperaturę kwiatu tworząc intensywny zapach. Ponieważ zużywa na to dużo sił - kwitnie krótko. Ze kondycja rośliny ma wpływ na intensywność zapachu przekonałam się niedawno. Marta
Re: Oncidium ornithorhynchum

Napisane:
01-12-2011, 00:06
Autor Efka
Co do zapachu- zgadzam się z Martą,że kondycja rośliny ma na to ogromny wpływ: mam lekko pachnące hybrydy Phalaenopsis i obserwuję,że im są silniejsze,tym mocniej i dłużej pachną. Jedna z nich przy pierwszych kwitnieniach dawała po 5-6 kwiatków i zapach był słabo wyczuwalny od czasu do czasu. Z roku na rok pachnie silniej i dłużej- ostatnio pachniała przez cały okres kwitnienia,z wyjątkiem ostatnich dni,gdy kwiaty już więdły - ok.czterech miesięcy. Zmienność zapachu obserwowałam na przykładzie Phalaenopsis Liodoro: gdy zakwitł latem,zapach był bardzo intensywny i miał silną nutę geranium. Zimą zapach był słabszy,ale delikatniejszy. Gdybym nie wiedziała,że wydaje go ta sama roślina,nie zgadłabym.
Re: Oncidium ornithorhynchum

Napisane:
01-12-2011, 17:37
Autor Elazet
To prześliczna roślina.zawsze chciałam ją mieć.Gratuluję kwitnienia.
Re: Oncidium ornithorhynchum

Napisane:
01-01-2012, 12:41
Autor Efka
Witam wszystkich w Nowym Roku!
Moje O.ornithorhynchum również niedawno kwitło. Ma dopiero 2 przyrosty,dodatkowo ten młodszy z uszkodzonym w czasie przesyłki liściem. Mimo to wydał pęd z kilkoma kwiatkami - duży plus za żywotność.
Zapach wyczuwalny z bliska,łagodny,jak dla mnie waniliowo-pudrowy,bez skojarzeń z flegaminą

.Czekolady zupełnie nie przypomina.Jednak w czasie kwitnienia było b.pochmurno i być może nie ujawnił się cały 'bukiet'

.
Kwiatki przeurocze,ale utrzymały się tylko 6 dni.
Re: Oncidium ornithorhynchum

Napisane:
01-01-2012, 14:35
Autor SureLooksGoodToMe
Skoro inni się chwalą, to i ja czuję się usprawiedliwiony

Na początek trochę o uprawie: mam to Oncidium bodaj od marca lub kwietnia 2010r. Od razu trafiło do mojego nibyorchidarium, czyli 160-litrowego akwarium ustawionego na parapecie zachodniego okna (ze względu na duże nasłonecznienie cieniowałem firanką). Wilgotność ok. 60%, teraz ponad 70% (maks. 76%). Od razu po otrzymaniu rośliny wymieniłem podłoże. Młody przyrost rozwijał się obiecująco-podlewałem wodą destylowaną z niewielkim dodatkiem różnych nawozów do storczyków, czasami zraszałem. Temperatura oscylowała w granicach 20-30 st.C. W lipcu zabrałem roślinę do domu rodzinnego, gdzie trafiła na parapet wschodniego okna, do kuwety z keramzytem, jako że akwarium zostało w Krakowie. Nie pamiętam dokładnie, ale pędy kwiatostanowe zauważyłem chyba w październiku, a ich rozwój trwał do końca listopada. Kwitnienie trwało 4 tygodnie-dla mnie to za mało, żeby nacieszyć się tymi wdzięcznyni kwiatuszkami, które mnie przypominają maleńkie baletnice. W słoneczne dni wydzielały słodki, cukierkowy zapach. Kilka dni temu roślina trafiła z powrotem do akwarium, temp. w zakresie 17-23 st.C. Już nie mogę się doczekać następnego kwitnienia i wcale nie mam zamiaru (w przeciwieństwie do poprzedniczki) pozbywać się rośliny

A teraz kilka zdjęć (tradycyjnie przepraszam za jakość, dysponuję tylko aparatem w telefonie):
Pozdrawiam, Michał
Re: Oncidium ornithorhynchum

Napisane:
29-01-2012, 14:11
Autor ania_i
Marta miała rację, po kilku dniach zapach się zmienił na akceptowalnie słodki. Jednak zostanie

Re: Oncidium ornithorhynchum

Napisane:
30-01-2012, 00:27
Autor Marta
Ależ Wam to trybuje, czyli wychodzi

. Ja swoje O. ornihtorhynchum zamęczyłam. Teraz mam hybrydę i jakoś rośnie ale dalej się boję. Marta
Re: Oncidium ornithorhynchum

Napisane:
30-01-2012, 07:08
Autor SureLooksGoodToMe
W przypadku tego gatunku ważna jest możliwie wysoka wilgotność powietrza. Zbyt niska powoduje harmonijkowe zwijanie się liści podobnie jak u Miltonii i Miltoniopsisów. Poza tym nie zauważyłem, żeby roślina miała jakieś inne szczególne wymagania.
Pozdrawiam, Michał
Re: Oncidium ornithorhynchum

Napisane:
31-01-2012, 13:02
Autor Elazet
To ciekawe,że Onicidium Ornithorynchum pachnie wanilią i czekoladą,bo tak pachnie O.Sharry Baby.Już pisałam o nim podczas prezentacji,a pachnie !Teraz już przechodzi,bo storczyk powoli przekwita.
A czy O.Ornithorhynchum jest chłodnolubne i ma kształt dziobu ptaka? Bo nazwa jego od tego właśnie pochodzi,a to jakaś inna odmiana,czy co?
Nie mniej gratuluję tego kwitnienia,bo ponoć nie zakwita zbyt chętnie.
Re: Oncidium ornithorhynchum

Napisane:
01-02-2012, 13:18
Autor SureLooksGoodToMe
Wspomniana przez Panią hybryda Oncidium ma wśród rodziców Oncidium ornithorhynchum, dlatego pachnie, poza tym ma podobne kwiaty. Ten gatunek ma umiarkowane wymagania, rośnie też nieźle w ciepłych, zimne zdecydowanie odpadają. Czy kwiaty są podobne do dziobu ptaka? Kwestia wyobraźni, napisałem powyżej, że mnie przypominają baletnice
Pozdrawiam, Michał
Re: Oncidium ornithorhynchum

Napisane:
01-02-2012, 17:27
Autor Elazet
Niby wiem,ale już zgłupiałam.W mojej książce Onicidium Sharry Baby występuje jako chłodnolubne.Bożenka gdy je wysyłała mówiła,że jest ciepłolubne.To,że stoi na poł.parapecie,pięknie kwitnie i pachnie jest w porządku,ale dlaczego przy tym jest tyle rozbieżności?
A O.Ornithorhynchum figuruje też jako chłodnolubne,no i pisze,że na chłodnym stanowisku dłużej kwitnie.
Te temaciki przerabiałam.Swego czasu bardzo chciałam mieć O.Ornithorhynchum,ale to,że potrzebuje dużo światła powstrzymało moje zapędy.To co mam to mam,bardzo je lubię i będę się starała,aby mi nie padło.Jak na razie jest mu dobrze,kwitnie,intensywnie pachnie,a więc gra.
Re: Oncidium ornithorhynchum

Napisane:
01-02-2012, 17:33
Autor Elazet
Dlaczego pytam o dziób ptaka? Bo Nazwa ornithorhynchum na to wskazuje.Ornitologia to nauka o ptakach,no i kiedyś to czytałam.Może tu nie chodzi o dziób,ale o ptaka w ogóle.Ale wiem,że nazwano ten gatunek ze względu na podobieństwo do ptaka.
Re: Oncidium ornithorhynchum

Napisane:
02-02-2012, 00:09
Autor M-M
Prawdopodobnie chodzi o arkusz uprawy zamieszczony w Orchidarium, cyt.
Prętosłup ma około 0,5 cm długości, jest mięsisty i pożłobiony przy podstawie. Ma trójkątne skrzydełko z każdej strony u góry, które zwęża się ostro, oraz nieregularne plamki. Pochylony wierzchołek prętosłupa obniża się w środku w ten sposób, że wygląda jak dziób ptaka i z tego wywodzi się nazwa gatunkowa.
Matylda
Re: Oncidium ornithorhynchum

Napisane:
03-02-2012, 07:45
Autor SureLooksGoodToMe
Pani Elżbieto, powiem tak: arkusze uprawy mam w głębokim poważaniu

Storczyki są roślinami, które są w stanie przystosować się do różnych warunków. Pisałem o tym w jednym z wątków. W źródłach zarówno papierowych jak i elektronicznych można znaleźć całkowicie rozbieżne informacje dotyczące jednego gatunku. Pani pisze, że to Oncidium jest chłodnolubne, na Orchidarium w arkuszu-o wymaganiach umiarkowanych, a daję głowę, że gdyby poszperać, to by się znalazła notka, że jest ciepłolubne

Jak mówią Amerykanie-whatever works, jak tylko rośnie, to jest ok, osobiście nie mam zamiaru nosić np. Dendrobium aggregatum z pokoju na ganek i z powrotem, żeby zapewnić mu amplitudę 20 stopni C. jak sugerują źródła...
Pozdrawiam, Michał