Strona 1 z 1

Kilka grudniowych kwitnień

Nieprzeczytany postNapisane: 25-12-2010, 16:21
Autor Jan Ciepłucha
Czas wypróbować umieszczanie zdjęć. Światło kiepskie, wiec i jakość nie najlepsza.

Re: Kilka grudniowych kwitnień

Nieprzeczytany postNapisane: 25-12-2010, 16:51
Autor Ryszard410
Co tam światło.Widoki przednie ale tego Cycnodes 'Wine Delight' nie odpuszczę :geek: ,wezmę kredyt ale go muszę mieć :twisted: .Wino mnie zawsze upajało.Zazdrościłem Markowi Kondradtowi / aktorowi a teraz znawcy i kolekcjonera win/ w tym momencie zazdroszczę także Tobie.
Śliczny kwiat :D :lol:

Re: Kilka grudniowych kwitnień

Nieprzeczytany postNapisane: 25-12-2010, 21:47
Autor Hanna
Witam. Piękny kawałek raju w zimie Pozdrawiam Anna

Re: Kilka grudniowych kwitnień

Nieprzeczytany postNapisane: 27-12-2010, 19:06
Autor ewaD
Witam Panie Janie,prezentowane kwitnienia są cudne (jakież inne zresztą mogłyby być?) ale nie one mnie tym razem zaciekawiły. Na trzecim prezentowanym zdjęciu pokazał Pan "ścianę" ze storczykami zamontowanymi do panela z kory/kory akacjowej/drzewa?! Mogłabym prosić o więcej zdjęć tego czegoś i kilka podpowiedzi jak stworzyć taką ścianę?, czy doprowadził tam Pan wodę i samoczynnie skapuje z tego? - 3 lata temu zabudowałam taras, oczywiście mieszkają teraz tam storczyki i inne rośliny. Marzy mi się oczywiście oranżeria z prawdziwego zdarzenia ale... Oczywiście latem mam problem z wilgotnością w tym pomieszczeniu i właśnie z roślinami na zawieszkach bez podłoża- chętnie stworzyłabym im "coś" abym nie musiała ciągle ich spryskiwać i nawadniać.
Proszę się pochwalić jak Pan sobie z tym poradził.

pozdrawiam ciepło ewa

Re: Kilka grudniowych kwitnień

Nieprzeczytany postNapisane: 30-12-2010, 09:54
Autor ziele
witam Panie Janie,
piękny ten aerangis no i cycnoches też oczywiście. czy ten cycnoches zawsze kwitnie na 2 pędach?

a tak właściwie (z powodu, żebudujemy oranżerię właśnie) to chciałam zapytacćo tę tajemniczą dziurę/otwór w podłodze pod stołem ze szklanym blatem w Pana ogrodzie zimowym? do czego służy?
bardzo przepraszam za tak osobiste pyatanie, ale szukam pomysłów do zastpspwania?
pozdrawiam,
dodota sapuła

Re: Kilka grudniowych kwitnień

Nieprzeczytany postNapisane: 31-12-2010, 10:05
Autor Jan Ciepłucha
ziele pisze:bardzo przepraszam za tak osobiste pyatanie,

E tam, jakie znowu osobiste. Gdyby Pani pytała czy jestem przystojny, albo czy jestem zamożny, to by były osobiste. :lol:
To nie jest cycnoches, tylko cycnodes. Krzyżówka cycnoches x mormodes. Kwitnie różnie, czasem i na trzech pędach.
Zagłębienie pod stołami ma kilka funkcji. Jest to poziom rodzimej ziemi która parując dodatkowo podnosi wilgotność powietrza. Rosną tam paprocie mimozy i paphiopedila. Pod drugim stołem to teren wybiegu żółwia.
Pani pytanie przypomniało mi o wcześniej zadanym przez panią Ewę, na które nie odpowiedziałem, może wiec teraz. Przepraszam za opóźnienie.
Otóż wietrzenie, nawilżanie powietrza, ogrzewanie odbywa się automatycznie. Działa to świetnie w niższych temperaturach. Problem jest w upały. Z chwilą kiedy wietrzniki się otwierają, blokowane jest nawilżanie, bo i tak by mgła wyleciała. Do nawilżania służy woda z odwróconej osmozy, taką też wodą podlewam. Latem w upały, przy otwartych wietrznikach, leję z góry z węża woda z sieci, wszystko co rośnie. I co? I nic złego się nie dzieje. Ot, serwuję storczykom taką niby ulewę tropikalną. Czasem codziennie, czasem co kilka dni, w zależności od pogody i czy akurat jestem. Zwykle po tygodniu „monsunowym” mają tydzień przerwy, bo co tydzień, wyjeżdżam na tydzień. Dodać muszę że mam bardzo dobra wodę z bardzo głębokich studni, z pod kamienia wapiennego. Nie jestem geologiem, ale to woda chyba z przed okresu jurajskiego.
Ta ścianka drzewna, to rozpłaszczony pień drzewa akacjowego. Kupiłem w czasie wycinki w lesie wybierając porośnięty mchem i najbardziej kostropaty, z wyroślami i tumorami. Podlewam jak wszystko inne. Omijam jedynie te fragmenty zimą, gdzie są storczyki w spoczynku. Myślałem o jakimś podlewaniu automatycznym, ale lejąc z węza, nie zabiera to zbyt dużo czasu. Dziennie jest to paręnaście sekund.

Re: Kilka grudniowych kwitnień

Nieprzeczytany postNapisane: 31-12-2010, 11:11
Autor ziele
witam,
bardzo dziękuję za zaspokojenie ciekawości i opis bardzo ciekawego miejsca.
życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
pozdrawiam,
dorota sapuła.

Re: Kilka grudniowych kwitnień

Nieprzeczytany postNapisane: 02-01-2011, 13:47
Autor ewaD
Witam, dziękuję Panie Janie za wyjaśnienia. Już wiem na co mam zwracać uwagę w trakcie wiosennych spacerów po lesie :lol: pozdrawiam ciepło ewa

Re: Kilka grudniowych kwitnień

Nieprzeczytany postNapisane: 09-01-2011, 18:22
Autor Bożena
Jak zwykle u Pana Jana rośliny z j a w i s k o w e :shock: :shock:
Gratuluję przepięknych kwitnień!

Re: Kilka grudniowych kwitnień

Nieprzeczytany postNapisane: 12-01-2011, 13:37
Autor Ania
Witam
kolekcje ma Pan imponujaca, tylko pozazdroscic :D
Pozdrawiam