Strona 1 z 1

Brassavola nodosa

Nieprzeczytany postNapisane: 09-12-2011, 20:47
Autor Marta
Dostałam tę roślinę w 2009.VI. jako zdrową i rozrośniętą. Od tamtego czasu przyrastały tylko nowe psb. Stała na zachodnim oknie bardzo jasnym i ciepłym. Pączki kwiatowe zawsze usychały do czasu przestawienia jej w czerwcu i lipcu tego roku, na północne okno, stale otwarte. Nawet gdy było zimno nie oszczędzałam jej i podlewałam mniejszymi porcjami wody. Pomimo tej ,,katorgi,, widać było że liście stają się grubsze i dłuższe. Gdy w połowie lipca zauważyłam pączek kwiatowy przestawiłam ją na cieplejsze i jaśniejsze okno i powoli zwiększałam dawki wody. Dopiero teraz rozkwitła. Jest to jej pierwsze kwitnienie i mam nadzieję że przy następnym, bardziej się postara pracować na zapach bo jestem zawiedziona. Trzeba przytknąć nos do kwiatu aby poczuć piękny cytrusowo-świeży zapach. Pachnie od godziny 21-szej do ~3-ciej w nocy. Przereklamowana albo to taki klon :cry: . Może silniej pachnie w wyższej wilgotności powietrza. Indywidualnie chrakteryzując, można stwierdzić że ma bardzo wrażliwe korzenie i dlatego najczęściej podlewam ją na spodek a uwielbia kąpiele w wodzie zdemineralizowanej. Tyle zdjęć, ile zapachu. Marta

Re: Brassavola nodosa

Nieprzeczytany postNapisane: 10-12-2011, 15:24
Autor Krzysztof Gozdek
Gratulacje :)
Ja mam dwie, ale jeszcze kwitnienia nie doczekałem się.
Bardzo możliwe, że intensywniej pachnie przy wyższych temperaturach w nocy. I nie radzę w czasie kwitnienia intensywnie podlewać. Moje mieszańce z B. nodosą w czasie kwitnieania praktycznie nie podlewam. Dość wilgotne podłoże powodowało szybkie przekwitanie :!:

Re: Brassavola nodosa

Nieprzeczytany postNapisane: 10-12-2011, 20:21
Autor Marta
Ta Brassavola nodosa ma więcej szczęścia niż pachnienia :lol: bo dostałam na jej temat drugą cenną uwagę - żeby mało podlewać w czasie kwitnienia. Dziękuję. Nigdzie tego nie wyczytałam w intern. Na dzisiejszą noc przeniosę ją do cieplejszego pokoju choć tutaj ma 22*C. Zobaczymy. Marta

Re: Brassavola nodosa

Nieprzeczytany postNapisane: 27-11-2012, 13:33
Autor katpio
Czy ktoś mi może powiedzieć z własnego doświadczenia jak podlewać nodosę w trakcie wykształcania kwiatów? Miałam pęd z 2 kwiatami i najpierw podlewałam 1 w tygodniu aż zobaczyłam, że 1 z kwiatów usycha. Przy 2 już nie podlewałam, ładnie się wykształcał i znowu usechł :twisted:
No to jak dogodzić? :D :D :D

Re: Brassavola nodosa

Nieprzeczytany postNapisane: 27-11-2012, 15:52
Autor Jan Ciepłucha
Chyba to nie zależy od podlewania, a od braku światła.

Re: Brassavola nodosa

Nieprzeczytany postNapisane: 27-11-2012, 16:57
Autor katpio
Dziękuję za odpowiedź. Przestawiłam w jaśniejsze miejsce. Mam nadzieję, że w przyszłym roku pochwalę się kwitnieniem :)

Re: Brassavola nodosa

Nieprzeczytany postNapisane: 24-09-2015, 15:48
Autor Marta
Tegoroczne kwitnienie nie jest zachwycające po ubiegłorocznych wciornastkach. Jednak roślina jest starsza, liście większe i po zachodzie słońca pachnie całkiem mocno. Wytworzyła tylko dwie łodygi kwiatowe. Marta

SAM_3421-002.JPG

Re: Brassavola nodosa

Nieprzeczytany postNapisane: 24-09-2015, 20:28
Autor iwka
Marto gratuluję kwitnienia i zapachu :-D

Re: Brassavola nodosa

Nieprzeczytany postNapisane: 25-09-2015, 08:49
Autor Renia T
Kwiat jeden, ale za to jaki piękny...gratuluję Marto.

Re: Brassavola nodosa

Nieprzeczytany postNapisane: 27-09-2015, 07:39
Autor renatabaczek
Cudny, delikatny kwiat :) Wciąż mam nadzieję, że moja B. też mnie kiedyś zaszczyci kwitnieniem ;)

Re: Brassavola nodosa

Nieprzeczytany postNapisane: 30-10-2015, 21:23
Autor Marta
Znajdzie się i więcej kwiatów. Oprócz tych tworzy następne pochewki kwiatowe. Coś mi się wydaje że długo będzie kwitła.

SAM_3499.JPG
Ulubiony przeze mnie moment - tuż przed rozkwitnięciem

Marta