Strona 1 z 1

Cattleya intermedia orlata Rio

Nieprzeczytany postNapisane: 25-04-2012, 18:14
Autor Renia T
O stresach związanych z cattleyą co to się"zacięła"na etapie pąka już pisałam viewtopic.php?f=3&t=2199&sid=81fd172e54aa86332477dd31f7dd64c6#p15622
intermedia.jpg
Cattleya oczywiście wreszcie namyśliła się ;) i zakwitła.
C.intermedia.jpg

Pięknie i dość intensywnie pachnie, ale tylko w godzinach południowych.
Według mnie jest prosta w uprawie :roll: , pod warunkiem, że jesteśmy w stanie zapewnić wysoką wilgotność , szczególnie w lecie, ponieważ ta cattleya ma cienkie psb i słabo magazynuje wodę.
Wydaje się być dość tolerancyjna jeśli chodzi o ilość światła, u mnie rosła na wschodnim parapecie, najpierw w domu, potem na dworze. Łatwo się zaaklimatyzowała i mimo fatalnych korzeni dość szybko doszła do siebie. :)
Cat. cala roślina.jpg

U mnie roślina miała tylko jeden kwiat, zwyczajowo jest ich więcej, ale myślę, że z uwagi na niemal zjedzone przez ślimaki korzenie :evil: nie mam prawa narzekać. ;)
No i powinna przejść dwa okresy spoczynku, ale pomyślałam sobie, że reanimacja korzeni, to jak przymusowy okres spoczynku, więc odpoczywała tylko zimą.
Roślina w sezonie wegetacyjnym odbudowała korzenie i wypuściła 3 psb.

Re: Cattleya intermedia orlata Rio

Nieprzeczytany postNapisane: 25-04-2012, 20:59
Autor matynka4
Sama niewinność.śliczna.

Re: Cattleya intermedia orlata Rio

Nieprzeczytany postNapisane: 26-04-2012, 06:42
Autor Ryszard410
Ech Reniu, naraziłaś mnie na wydatek - w sobotę kupię podobną na wystawce w Krakowie. Decyzja zapadła. :!:

Re: Cattleya intermedia orlata Rio

Nieprzeczytany postNapisane: 26-04-2012, 16:57
Autor Jan Ciepłucha
I jak tu nie ulec urokowi. Nie dziwię się Ryszardowi. Oglądając kwitnienie można się odprężyć, choć na chwilę.

Re: Cattleya intermedia orlata Rio

Nieprzeczytany postNapisane: 29-04-2012, 15:46
Autor Renia T
Ryszard410 pisze:Ech Reniu, naraziłaś mnie na wydatek - w sobotę kupię podobną na wystawce w Krakowie. Decyzja zapadła. :!:

Przykro mi w imieniu mojej cattlejki, że Cię powiodła na pokuszenie. ;)
Jan Ciepłucha pisze:I jak tu nie ulec urokowi. Nie dziwię się Ryszardowi. Oglądając kwitnienie można się odprężyć, choć na chwilę.

Dziękuję, no wygląda na to, że nie tylko Wam się podoba ta roślinka...
Z racji na pogodę za oknem (28*C w cieniu :shock: :shock: )uznałam, że dość kiszenia się na parapecie i wystawiłam roślinę na dwór, co prawda trochę zapachu uciekło, ale niech się dotlenia. I co się okazało?
Od rana uporczywie obserwuje ją kos, płci męskiej :P
Mam nadzieję, że nie ubzdurał sobie, że to truskawka, czy coś bardziej smakowitego :?

Re: Cattleya intermedia orlata Rio

Nieprzeczytany postNapisane: 29-04-2012, 20:07
Autor matynka4
Uczucia nie znają granic, zakochać się można w różnych rzeczach, co się dziwisz ptaszkowi, że jak zobaczył to nie może oka oderwać, znam to uczucie od zeszłego roku z Krakowa. :lol:

Re: Cattleya intermedia orlata Rio

Nieprzeczytany postNapisane: 30-04-2012, 22:05
Autor Elazet
Noooo to Reniu gratulacje,że jednak się udało. ;)