Strona 1 z 1

Epicattleya Plicaboa

Nieprzeczytany postNapisane: 07-01-2011, 20:49
Autor Robert
Witam.
Przedstawiam Epc. Plicaboa.
Hybryda powstała przez skrzyżowanie Encyclia plicata X Cattleya bowringiana.
Zakupiona w lipcu 2009 - kończyła kwitnienie.
Uprawiam ją na parapecie wschodniego, dość jasnego okna w temperaturze pokojowej, przy ok.50% wilgotności powietrza. Podlewam przez zanurzanie mniej więcej co dwa tygodnie wodą zdemineralizowaną. Nawożę co drugie podlewanie (1/3 zalecanej dawki nawozu) Florovitem.
Roślina rośnie w podłożu złożonym z kory sosnowej, keramzytu i pumeksu (2:1:1). Wczesną wiosną i poźną jesienią opryskuję profilaktycznie Previcurem.
W ww. warunkach od czasu zakupu roślina wypuściła 4 przyrosty i 3 pędy kwiatowe. Kwitnie dwa razu w roku - wiosną i późną jesienią, przy czym wiosenne kwitnienie jest znacznie obfitsze (13 kwiatów) od jesiennego (6-7 kwiatów). Kwiaty średnicy ok. 5cm lekko pachną w słoneczne dni, utrzymują się ok. 2 tygodnie.
Pędy kwiatostanowe pojawiają się po dojrzeniu pseudobulwy.
Pozdrawiam.
Robert Kubacki

Re: Epicattleya Plicaboa

Nieprzeczytany postNapisane: 07-01-2011, 21:40
Autor Krzysztof Gozdek
Piękna roślinka i jak widać okaz zdrowia, co skutkuje super kwitnieniem.

Re: Epicattleya Plicaboa

Nieprzeczytany postNapisane: 08-01-2011, 22:09
Autor Efka
Mnie się też podoba! Poza tym ładnie zaprezentowana.

Re: Epicattleya Plicaboa

Nieprzeczytany postNapisane: 09-01-2011, 18:07
Autor Bożena
Piękna :shock: :shock:
Gratulacje!!!

Re: Epicattleya Plicaboa

Nieprzeczytany postNapisane: 09-01-2011, 19:07
Autor Lucyna
Piękny okaz. Gratuluję kwitnienia !!!!!!

Re: Epicattleya Plicaboa

Nieprzeczytany postNapisane: 10-01-2011, 17:41
Autor ewaD
A ja się z nią męczę :( Wypuszcza nowy przyrost, idzie pędzik w pochewce, staje i zasusza :!: Już dwa lata tak mam.... Zastanawiałam się gdzie robię błąd, myślałam o braku nawozu (choć się staram), albo o niskiej temperaturze w trakcie "chęci" kwitnienia?
Przeniosę ją do domu, może za rok? A jak czytam, że ona kwitnie dwa razy do roku to w ogóle mnie nosi :twisted:
Panie Robercie, kwiaty cudne, pozytywnie zazdroszczę tego widoku.
Proszę się podzielić jeszcze informacją w jakich temperaturach ją Pan uprawia.

pozdrawiam ciepło ewa

Re: Epicattleya Plicaboa

Nieprzeczytany postNapisane: 10-01-2011, 20:08
Autor Robert
Witam.
Cieszę się, że roślinka się podoba :)
Pani Ewo, uprawiam ją na parapecie wschodniego, jasnego okna w temperaturze pokojowej tzn. takiej jaką proponuje nam aura.
W letnie dni jest często bardzo gorąco z temp. przekraczającą 30st. W zimie rzadko poniżej 17st. w nocy.
Dzięki zamontowanemu w oknie wywietrznikowi roślina ma zapewniony stały, lekki dopływ świeżego powietrza nawet w bardzo mroźne zimowe noce.
Zasychania pędów upatrywałbym raczej w niskiej wilgotności powietrza i podłoża w czasie jego formowania nie zaś w niskiej temperaturze (o ile nie naraża jej Pani na ekstremalne warunki) ;)
Należę też do zwolenników częstego nawożenia z równoczesnym zmniejszeniem stężenia roztworu nawozu.
Pozdrawiam.
Robert Kubacki

Re: Epicattleya Plicaboa

Nieprzeczytany postNapisane: 10-01-2011, 23:31
Autor ewaD
Dziękuję za odpowiedź. Piękne te Pana zdjęcia :roll:
Nie jestem przekonana co do tej wilgotności. Uprawiam tę epi w oranżerii przydomowej i obecnie wilgotność oscyluje w granicach 60-80%. Natomiast z temperaturą to bywa różnie: trafił się brak prądu więc wysiadł piec (brak domowników) - tem. spadła do 10 stopni, tydzień później podobnie, a że my śpimy w nieogrzewanych pomieszczeniach (dla zdrowia!) to dopiero rano się zorientowaliśmy, że piec nie działa -tem. 9 stopni...
Inne storczyki sobie radzą (zahartowały się ;) ) ale widocznie tej się nie podoba gwałtowny spadek tem. w trakcie rozkwitu. Fakt faktem nawóz to u mnie też pięta achillesowa - ale się staram.... :P

pozdrawiam ciepło ewa

Re: Epicattleya Plicaboa

Nieprzeczytany postNapisane: 08-07-2011, 00:17
Autor Robert
Witam.
Po zimowej prezentacji przedstawiam późnowiosenne kwitnienie.
I kilka uwag ;-)
Roślinkę przesadziłem z końcem lutego do większej, glinianej doniczki, kiedy zaczął wyrastać nowy przyrost, do podłoża złożonego z kory sosnowej, keramzytu i pumeksu (2:1:1) z niewielkim dodatkiem torfowca i liści bukowych.
Roślina zakwitła dwunastoma kwiatami, które od 15 czerwca sukcesywnie rozwijały się przez ok. tydzień.
Kwiaty mają średnicę 6-7cm [więcej od zimowych], są lepiej wybarwione, bardziej wonne [zapach jest wyraźnie wyczuwalny], trwałości ponad trzy tygodnie.
Pozdrawiam, r.

I kilka zdjęć ;-)

Re: Epicattleya Plicaboa

Nieprzeczytany postNapisane: 08-07-2011, 06:40
Autor Ryszard410
Pisałem kiedyś na Forum o 'wiedzy tajemnej' odnoszącej się do uprawy storczyków.Nikt mi nie może zaprzeczyć,że taką posiadłeś.Ciekawe gdzie czy w szkole Magii i Czarodziejstwa wraz z Harry Potterem. :?: :o :lol: Gratulacje. :!:

Re: Epicattleya Plicaboa

Nieprzeczytany postNapisane: 08-07-2011, 07:42
Autor Mery
Gratuluję.
Pozdrawiam, M M.

Re: Epicattleya Plicaboa

Nieprzeczytany postNapisane: 08-07-2011, 12:31
Autor grażynasz
Witam.
Zdjęcia zrobione po mistrzowsku,modelka też cudna. :shock:
Grażyna.

Re: Epicattleya Plicaboa

Nieprzeczytany postNapisane: 08-02-2012, 12:19
Autor iwka
U mnie też zakwitła epicattleya,skromnie 5 kwiatkami ale za to pięknie pachnie
Pozdrawiam Iwona

Re: Epicattleya Plicaboa

Nieprzeczytany postNapisane: 08-02-2012, 12:26
Autor SureLooksGoodToMe
Piękna! Nic dodać, nic ująć.

Pozdrawiam, Michał

Re: Epicattleya Plicaboa

Nieprzeczytany postNapisane: 08-02-2012, 15:41
Autor M-M
Iwonko,przepiękna,wspaniały kolor,ale najbardziej zazdroszczę tego że pachnie :D
O tej porze roku najbardziej brakuje mi zapachu kwiatów.Gratuluję.

Matylda