Witam,
przedstawioną rośline kupiłem rok temu na wystawie w Dreźnie. Wiosnę, lato i początek jesieni wisiała na polu. Bezpośrednie słońce miała do godziny 10-11, potem światło rozproszone i cień. W upały podlewana co 1-2 dni, w pozostałe dni "na wagę" czyli kiedy czułem, że doniczka robi się lekka. Co tydzień dostawała naprzemienne nawóz dla storczyków i biohumus.
Roślina do domu wróciła, kiedy na mocno ściśniętych bulwach zauważyłem brzydkie zmiany. W ruch poszedł ostry nóż i Topsin. Poza tym nie chciałem eksperymentować ze śniegiem na liściach. Roślina Jesień i zimę spędziła na podłodze zimnego ganku, gdzie miała rozproszone światło. Podlałem ją tylko raz.
Około grudnia pokazały się zalążki pędów kwiatowych. Teraz kwitnie w pełnej krasie. Kwiaty mają około 5-7 cm średnicy i pachną.