Strona 1 z 1

Paph Magic Lantern

Nieprzeczytany postNapisane: 03-10-2012, 16:32
Autor wojtek
Niestety nie jest to tegoroczne kwitnienie. W tym roku nowe rozetki nie dojrzały jeszcze, ale jako, że powoli "wracam" do storczyków to czymś się wypada pochwalić.
Kolejne, tegoroczne kwitnienia w drodze.

O samym Paphio, mogę napisać tyle, że jest to krzyżówka delenatii x micranthum. Bardzo łatwa w hodowli.

Jak są jakieś pytania to chętnie na nie odpowiem.

Re: Paph Magic Lantern

Nieprzeczytany postNapisane: 05-10-2012, 20:14
Autor ania_i
Latwa tzn.? Troche wiecej szczegolow poprosze, bo przepiekny :)

Re: Paph Magic Lantern

Nieprzeczytany postNapisane: 05-10-2012, 20:59
Autor katpio
Aj, zamawiam na listopad :)

Re: Paph Magic Lantern

Nieprzeczytany postNapisane: 06-10-2012, 08:30
Autor wojtek
ania_i pisze:Latwa tzn.? Troche wiecej szczegolow poprosze, bo przepiekny :)


Jest traktowany jak zwykła hybryda Phalaenopsisa. Jedyna różnica między nimi to taka, że Paphio rośnie w samym mchu.

Re: Paph Magic Lantern

Nieprzeczytany postNapisane: 13-07-2015, 14:58
Autor Ameliya
Zakwitło i u mnie tytułowe paphiopedilum. Nie sądziłam, że to tak łatwo nastąpi, wydawało mi się, że w nocy miał zdecydowanie za ciepło. Szczególnie ostatniej zimy. Uprawiane z innymi z rodzaju paphiopedilum na parapecie północnego, ale jasnego, okna, zaraz przy szybie. Podłoże z drobnej kory wymieszane z tym do naskalnych, na wierzchu sphagnum. Staram się, żeby zbyt mocno nie przesychało, jednak nie zawsze za nim nadążam ;)

paphmaglan0.jpg


paphmaglan.jpg


paphmaglan1.jpg


paphmaglan2.jpg

Re: Paph Magic Lantern

Nieprzeczytany postNapisane: 13-07-2015, 16:33
Autor Marta
Urzekające. Warka kojarzy mi się z wydętymi ustami. Takie ,,całuśne,,. Marta

Re: Paph Magic Lantern

Nieprzeczytany postNapisane: 15-07-2015, 21:15
Autor Renia T
Całuśne. Obrażone, wydęte usteczka, tak samo mi się skojarzyło, gratuluję, a moje ciągle stoi... :|

Re: Paph Magic Lantern

Nieprzeczytany postNapisane: 17-07-2015, 10:52
Autor Ameliya
Przyznaję, fajny ma ten balonik ;) Teraz tylko liczę, że pojawi się nowa rozeta ;) Za co jeszcze go lubię (i pozostałe sabotki)? Podlewam, nadmiar wody zostaje na podstawce, roślinka go sobie wypija i nie ma problemów z korzeniami :) Zrobiłam się leniwa, a roślin wciąż tyle samo do ogarnięcia.