Strona 1 z 1

Pholidota conchoidea

Nieprzeczytany postNapisane: 28-10-2012, 17:47
Autor matynka4
Wracając do wcześniejszego tematu chcę pokazać efekty czekania na rozwinięcie się kłosków. Zgodnie z podpowiedzią obłożyłam młode korzonki mchem sphagnum i dbałam o jego odpowiednia wilgotność. Choć roślina bardzo wyćwiczyła moją cierpliwość, to jednak w końcu otworzyła kwiaty. Drobne i maleńkie, ale wzruszają mnie swoją kruchością. Za to zrobić im dobre zdjęcia, to już potrzebny lepszy fotograf ode mnie. Zrobiłam co mogłam, lepszych nie będzie, bo aparat chyba znów pójdzie do naprawy. A szkoda bo chciałabym mieć je w lepszym wydaniu. :( Bardzo zależało mi na doprowadzeniu rośliny do kwitnienia, dedykuję je p. Janowi jako podziękowanie za szansę jaką otrzymałam. :D Jestem bardzo wdzięczna.

Re: Pholidota conchoidea

Nieprzeczytany postNapisane: 29-10-2012, 17:08
Autor Jan Ciepłucha
To trzecie zdjęcie wyszło całkiem niezłe. U mnie też właśnie kwitnie.