Strona 1 z 1

Neofinetia falcata

Nieprzeczytany postNapisane: 17-02-2013, 20:24
Autor Bożena
Do złudzenia przypomina miniaturową vandę. Jest to prezent od Eli Ziąbkowskiej. U niej nie chciala
współpracować, więc w ramach " naszych wymian, w inne dobre ręce" trafiła do mnie. W pierwszym roku pobytu (2011)
stała (zimą) niepozornie w rogu południowego parapetu. Rozeta coś tam podrosła, bo rośnie niezmiernie wolno, korzenie
trochę bardziej żwawo :lol:. Lato tradycyjnie na działce. Rok 2012 tak samo. Od wiosny marsz na wieś...
Powiem tak: roślina niełatwa, ale ub. rok zaowocował dwoma rozetkami u podstawy i jednym kwiatostanem.
Ogólnie tak bym powiedziała o uprawie: zimno i bardzo mokro. Fakt, ze letnie słońce też ją przypiekało, ale
nie zaszkodziło. Chyba nawet było ważnym czynnikiem potrzebnym do ogólnej - dobrej - kondycji roślinki.
Kwiatostan rósł i rozwijał się w drugiej połowie lata, trwało to b. dłuuuugo i roślina zakwitła dopiero po powrocie do Zabrza,
na pocz. listopada 2012r. Kwiaty były tylko trzy, ale dobre i to :shock:

Bardzo ciekawie pisze o niej p. Ania z Roślin Menażerii:
http://www.roslin-menazeria.net/1267,28 ... _1925.html

Jako ciekawostkę dodam, że Japończycy sadzą ją w formie bonsai i jest dla nich rośliną szczególną.


neof 700.jpg


Kwiaty przyjemnie pachną. W opisach znalazłam, że ostroga kwiatu ma długość 3-4 cm.
Ostrogi u mnie miały ok. 7,5 - 8 cm. i bardzo oryginalnie to wygląda. Zdjęcie zrobione telefonem jest bardzo kiepskie, wstawione tylko w celu potwierdzenia kwitnienia :oops: :oops:
bo roślina baaaardzo niefotogeniczna :oops:

Re: Neofinetia falcata

Nieprzeczytany postNapisane: 17-02-2013, 21:31
Autor Krzysztof Gozdek
Sukces niewątpliwy, nigdy jej nie miałem, ale chyba należy do trudniejszych storczyków w temacie kwitnienia.
A robienie zdjęć białym kwaiatom to dla amatorów udręka (przynajmniej dla mnie)

Re: Neofinetia falcata

Nieprzeczytany postNapisane: 17-02-2013, 21:45
Autor Renia T
Neofinetia niefotogeniczna, :o nie zgadzam się , prędzej, byłabym skłonna przyznać, że trudna do fotografowania, na pewno oporna jeśli chodzi o kwitnienie, ćwiczymy cierpliwość dłuuugo.
Po roku tępego stania w miejscu wykształciła dwie nowe rozetki, które bardzo posmakowały ślimaczkom :evil: .
Od tego momentu rośnie, a i owszem ,w korzenie, też, no i kilka nowych listków przybyło, rozetek ani pędów kwiatowych, ani widu, ani słychu. :|
Rok temu w Łańcucie zakwitła specjalnie ;) na Zjazd Storczykomaniaków.
Piękna roślinka, tylko uparta jak nie wiem co...

Re: Neofinetia falcata

Nieprzeczytany postNapisane: 17-02-2013, 21:54
Autor Bożena
Co do zdjęć to może faktycznie ciężko ją uchwycić. Na kilkanaście zrobinych fotek tylko ta jedna była
"do przyjęcia" :oops: , chociaż i na niej "uciekła" mi ostrość :oops: .
Tak sobie cały czas myślę, że to jej kwitnienie to zupełny przypadek. Jeśli znowu zakwitnie,
to uznam, że opanowałam warunki jej pielęgnacji.
Za pochwały - w jej imieniu - dziękuję ;)