Moja pochodzi z importu, z Ekwadoru.Jest ze mną ok.2 lat.W ubiegłym roku miała pędy kwiatowe,ale nie zakwitła.Czyżby pędy się zaparzyły?
W roku bieżącym pędy kwiatowe widoczne były już w lutym,jednak osłonki kwiatowe były jakby za małe .Pączki zżółkły,odpadły
Jeżeli mam tylko cyfrówkę,to sfotografować taką Dracula,to lepiej kubek soli zjeść.Strasznie trudna.
Kwiat tej Dracula jest oryginalny,lekko "kudłaty",ma zaledwie 2,5 cm dł.nie licząc ogonków.Warżka jest jakby ruchoma.Drży przy najmniejszym podmuchu wiatru.Może straszy?
I nie mam pojęcia,czy ktoś uprawia tę Dracula,bo dotąd nie widziałam jej prezentowanej przez naszych hodowców.
A tak przydałoby się zasięgnąć rady.