Psygmorchis pusilla
Dawno nie pokazywałam co u mnie kwitnie. Kwitną maluszki. Poniżej jeden z nich.
Kwitnienie było chwilę temu, ale dopiero teraz poczułam przypływ natchnienia, by je zaprezentować
Roślinka zakupiona rok temu jako dorosła, ciepło i wilgociolubna, lubi duży ruch powietrza, korzenie cieniutkie, jeśli dłużej zalega wilgoć zagniwają. Rośnie na podkładce z korka.
Mieszka w orchidarium. Temp 32*/20*(D/N), Zimą 25*/18*(D/N), wilgotność ok 80%, zimą 65-70%.
Kilkakrotnie wypuszczała pęd kwiatowy, pierwsze dwa, ponieważ roślina była słabawa, wycięłam
, kolejne zasychały, wreszcie prawidłowo zakwitła.Kwiatuszek ma ok 3 cm wielkości, jest o połowę mniejszy od reszty rośliny
Podlewana wodą destylowaną z odrobiną biohumusu.
Psygmorchis pusilla, to bardzo wdzięczna i wydaje mi się dosyć łatwa
w uprawie roślina, polecam wszystkim miłośnikom maluszków. 
Kwitnienie było chwilę temu, ale dopiero teraz poczułam przypływ natchnienia, by je zaprezentować
Roślinka zakupiona rok temu jako dorosła, ciepło i wilgociolubna, lubi duży ruch powietrza, korzenie cieniutkie, jeśli dłużej zalega wilgoć zagniwają. Rośnie na podkładce z korka.
Mieszka w orchidarium. Temp 32*/20*(D/N), Zimą 25*/18*(D/N), wilgotność ok 80%, zimą 65-70%.
Kilkakrotnie wypuszczała pęd kwiatowy, pierwsze dwa, ponieważ roślina była słabawa, wycięłam
Podlewana wodą destylowaną z odrobiną biohumusu.
Psygmorchis pusilla, to bardzo wdzięczna i wydaje mi się dosyć łatwa