Z początkiem 2010 r. w mym ogródku zamieszkało Rossioglossum grande. Była to niepozorna roślinka z jedną psb i dwoma usychającymi liśćmi.
Wiedzę na temat uprawy miałem żadną, a doświadczenia hobbystyczne podobne. Starałem się zapewniać w okresie kwiecień - październik warunki zbliżone do Phalaenopsis, natomiast zimą roślina przebywała w niższych temperaturach, z bardzo oszczędnym podlewaniem głównie sprowadzającym się do zraszania pseudobulw. W efekcie corocznie przybywał jeden nowy przyrost, ale kwitnienia jak na lekarstwo. Po istotnej zmianie warunków uprawy – od połowy maja storczyk zamieszkał pod świerkami i był poddawany warunkom panującym na dworze. I czym to skutkowało?
* klikanie na obrazek pozwoli na jego powiększenie
Widocznie tam mu się spodobało, bo odwdzięczył się oryginalnymi kwiatami. A jakie emocje, od pojawienia się pąków do ich rozwinięcia minęło 21 dni, a jeszcze jeden nie rozpostarł całkowicie płatków .
Jak ochłonę