Strona 1 z 1

Maxillaria picta

Nieprzeczytany postNapisane: 23-11-2013, 14:27
Autor Jan Ciepłucha
Mam już któryś rok i jak u mnie rośnie bezproblemowo. To znaczy latem podlewana kranówką z węża od góry, zimą woda z odwróconej osmozy raz w tygodniu. Tak obfite kwitnienie bardzo mnie zaskoczyło, po 3,4 kwiaty z pseudobulwy. Nawożę ostatnio nawozem od Rolkego, średnio biorąc raz w miesiącu. No i, a właściwie przede wszystkim co za zapach!!
Było kilka do kupienia na ostatniej wystawie w Łodzi, ale jakoś wzięcia nie miały. :(

Re: Maxillaria picta

Nieprzeczytany postNapisane: 23-11-2013, 20:16
Autor d.szlapa
Na następnej wystawie już będzie miała.

Re: Maxillaria picta

Nieprzeczytany postNapisane: 27-11-2013, 21:47
Autor carameleye
może to śmieszne, ale kwiaty kojarzą mi się z bananem ;)

Re: Maxillaria picta

Nieprzeczytany postNapisane: 30-11-2013, 19:24
Autor zyta
Miała wzięcie ;) na jesiennej wystawie w Krakowie :D Moja nadal kwitnie i pachnie ;)
Pozdrawiam.Lucyna.

Re: Maxillaria picta

Nieprzeczytany postNapisane: 04-12-2013, 21:40
Autor Przemek Bożek
Panie Janie, ja mam sadzonkę już 3 lata i ona tak rośnie, jakby chciała, a nie mogła :( Nie mam kompletnie na nią pomysłu.. Ale gratuluję kwitnienia!

Re: Maxillaria picta

Nieprzeczytany postNapisane: 04-12-2013, 21:58
Autor Robert
Przemek, nie wiem jak prowadzisz swoją roślinę, ale picta dobrze rośnie na podkładce. Jeśli jest to mała sadzonka (z Krakowa ;) ), to ciepło i wilgotno (raczej nie lać ciągle po korzeniach, a wilgoć w powietrzu), bez spoczynku. Jak wyrośnie, to tak jak u Jana. Szkoda, że jednak jest to dość duża roślina jak na warunki blokowe, bo pewnie miałaby większe branie.

Lucynko, pamiętam Twój zakup. Mówiąc szczerze też się zastanawiałem, ale dzisiaj nie mogę sobie na nią pozwolić, bo jw. A Janowi oczywiście bardzo gratuluję obfitego kwitnienia.
Pozdrawiam, r.

Re: Maxillaria picta

Nieprzeczytany postNapisane: 05-12-2013, 11:30
Autor Jan Ciepłucha
Pewnie by sobie i poradziła bez podłoża, ale ja kupiłem w doniczce. Przesadziłem w dość drobne podłoże, jako że i korzenie są cienkie, no i nie wykazują chęci do uciekania.
Nie jest to miniaturka, ale też i nie gigant. Liście wprawdzie długie, ale w zniesione i wąskie, zajmuje miejsca tyle ile potrzeba na doniczkę