Strona 1 z 1
Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
31-01-2011, 19:49
Autor Wanda
Phalaenopsis Liodoro jest hybrydą drugorzędową (teraz nie pamiętam już, jakich storczyków). Jest to niezwykle duży Phalaenopsis o fantastycznych, okrąglych, wielkich jasnych liściach. Kwiaty mają piękny, gwiaździsty kształt, są rózowo-pomarańczowe, z różową warżką, lekko woskowe i wspaniale pachną, szczególnie intensywnie w dzień. Roślina wytwarza pędy z kilkoma kwiatami, po kwitnieniu pęd się zostawia, bo czasami moga się przedłużać. Mam 2 doniczki Phal. Liodoro, w każdej są po 2 rośliny. Moje pierwsze Liodoro kupiłam prawie 3 lata temu, kwitło co roku latem, jest to piękna, duża roślina, gdzieś pół metra wielkości. jak go kupiłam, była to roślina bez stożka wzrostu (ale w chwili kupna nie było tego widać), ale wkrotce puściła basal keiki, które teraz ma pół metra i dwa kwitnienia za sobą. Drugie Liodoro kupiłam niecały rok temu, jeszcze nie powtarzało kwitnienia. Liodoro to bardzo prosta w uprawie i wdzięczna odmiana. Nie ma szczególnych wymagań, jak gdzieś radzą sobie hybrydy, to i Liodoro spokojnie da radę. Polecam tą roślinę ze względu na piękne kwiaty, liście i zapach.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
31-01-2011, 19:55
Autor Wanda
Zdjęcia cz. 2
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
31-01-2011, 20:08
Autor Hanna
Po prostu CUDO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

zakochałam się w nim .Muszę sobie go sprawić

Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
31-01-2011, 22:58
Autor Katarzyna Judka
Bardzoooo ladne !! Pozdrawiam

Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
01-02-2011, 15:46
Autor Efka
Piękne zdjęcia,Wando

,a z Twoim komentarzem zgadzam się w stu procentach:piękna,wdzięczna i łatwa w uprawie roślina.Spośród wielu falków,jakie mam (w większości hybrydy),jest w czołówce tych,które nie sprawiają kłopotów.Mój kwitł latem,a teraz kwitnie znowu,choć skromniej.Pachnie jeszcze jakiś czas po zachodzie słońca,gdy za oknem jest już zupełnie ciemno.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
01-02-2011, 17:39
Autor Wanda
Twój też jest piękny, ma 2 pędy? Nie umiem się doczekać kwitnień moich... Mojego pierwszego kupiłam prawie 3 lata temu, na wystawie. Miałam już w reklamówce 5 storczyków i już wychodziłam, gdy zobaczyłam to cudo. Oczywiście musiałam go mieć, bo taki kształt kwiatów jest mój ulubiony, no i pachniał. Dopero po kilku dniach zobaczyłam, że nie ma stożka, bo nie bylo tego widać, nie był ugnity ani nic, pewnie ktoś mu go urwał. Parę miesięcy puścił basal keiki, które bardzo szybko urosło. W sumie ten Liodoro kwitł mi juz 3 razy, zawsze kwitł latem, gdzieś czerwiec-sierpień. 2 razy miał po 3 kwiaty, a w 2009 miał 9, pięknie to wyglądało, 9 zapachowych kwiatów na zwieszającym się pędzie. Ale uwielbiam tego storczyka. Ma nie tylko fantastyczne kwiaty, ale i liście (a ja lubię duże liście, im większe, tym bardziej mi się podobają). Są wielkie, szerokie i jasne. Przez te liście storczyk czesto spadał z parapetu, musiałam go w końcu przesadzić do doniczki 15 cm, bo liście go przeważały i ciągle lądował w wiadrze z wodą dla Vand. Raz nawet nadłamał mu się pęd w pąkach, ale zakwitł. Mam nadzieję, że w tym roku także puści pęd. Planuję na nim wyhodować keiki, chciałabym sobie rozmnożyć to cudo.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
01-02-2011, 19:45
Autor Efka
Tak,dwa pączki są na nowym pędzie i dwa na odgałęzieniu starego.Jak rozwinie się więcej kwiatów,spróbuję zrobić ładniejsze zdjęcie.Mam nadzieję,że uda Ci się rozmnożyć twojego kwiatka.Dalsze losy mojego stoją niestety pod znakiem zapytania.Pisałam o nim na 'starym' forum (Wirus na Phalaenopsis Liodoro).Pomimo podejrzenia choroby wirusowej,rośnie, wypuścił piękny,szeroooki liść no i kwitnie.Mam nadzieję,że nie jest to jego 'łabędzi śpiew'.Do rozmnażania już się nie nadaje.W najgorszym razie kupię następnego,bo to wspaniała krzyżówka.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
01-02-2011, 20:06
Autor Wanda
Mogłabyś pokazać zdjęcia tych plam? Może to tylko od braku/nadmiaru jakiegoś składnika? Kiedyś miałam problem z plamami na liściach Phal., myślałam, że są chore, ale po zmianie nawozu plamy przestaly się pojawiać. Liodoro też miał kiedyś takie drobniutkie, żółte plamki, ale obecnie jest zdrowiutki. Teraz zrzucił stare pędy, ale jak kiedyś puści nowy, to po przekwitnięciu posmaruję oczka keiki paste, może tym razem się uda.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
01-02-2011, 21:00
Autor Efka
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
02-02-2011, 10:49
Autor a.misztal
Efko, czy Twój storczyk jest podwieszony i pęd swobodnie rośnie w dół? Jeśli tak to czy mogłabyś pokazać całość? Szukam nowych rozwiązań, bo parapetów nie poszerzę

Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
02-02-2011, 17:31
Autor Wanda
Moje Phalaenopsis miały podobne plamy, więc twoje Liodoro wcale nie musi być chore. Jakim nawozem go nawozisz? A pojawiają się nowe plamy czy cały czas są takie same?
A co do ustawiania storczyków, jak nie masz miejsca, to może pomysl o półce wieszanej na łańcuchach w oknie? To jakby drugi parapet wiszący w połowie okna. Mam coś takiego i paręnaście Phal. tam stoi.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
02-02-2011, 19:12
Autor Efka
Wanda pisze:... co do ustawiania storczyków, jak nie masz miejsca, to może pomysl o półce wieszanej na łańcuchach w oknie? To jakby drugi parapet wiszący w połowie okna.
Fajny pomysł,może kiedyś sobie zafunduję takie coś.
Aniu - mój Liodoro wisi sobie w plastikowym wiaderku,to prowizorka,a nie rozwiązanie,ale na razie może być.Ze względu na kierunek padania światła,wszystkie moje falki przybierają taką zwieszającą się,wachlarzowatą formę.Ładnie to wygląda,ale sprawia kłopot przy przesadzaniu i część korzeni 'ucieka' w górę,zamiast wrastać w podłoże,co uważam za niekorzystne.
Zwieszające się pędy moim zdaniem wyglądają bardziej malowniczo,można łatwiej zrobić zdjęcie kwiatów na tle liści.Pęd zawsze rośnie w kierunku najmocniejszego światła,przechylając doniczkę można go w jakimś stopniu ukształtować po swojemu.
Co do plam,Wando,na razie ich nie przybywa,obyś miała rację,że może to nie choroba.Nawożę go głównie biohumusem.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
02-02-2011, 19:20
Autor Wanda
U mnie plamy pojawiały się właśnie po biohumusie. Dopiero ustaly po zmianie nawozu. Widocznie on ma czegoś za dużo lub za mało.
A twój Liodoro ma fantastyczne liście! jakie duże! Ile ma rozpiętości liści? Mój tylko pół metra... Mam nadzieję, że kiedyś urośnie większy. A zwisające pędy są cudne...Niestety nie mam na tyle miejsca by puszczać pędy luzem, więc są przypinane do patyczków.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
02-02-2011, 20:21
Autor Efka
Gdyby liście rosły na boki,miałby prawie pół metra.W najszerszym miejscu ma tylko 34 cm,nie tak dużo.Najładniejszy,najmłodszy liść ma 23 na 12 cm.Jak uda mi się zrobić przyzwoite zdjęcie,to wstawię,bo ta fotka to profanacja tego działu

.
Ciekawe,co piszesz o biohumusie,będę mu urozmaicać 'dietę'.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
03-02-2011, 10:10
Autor a.misztal
Wando - dziękuję za pomysł. Całkiem możliwe, że skorzystam.
Efko - ślicznie wyglądają te pędy, zresztą cały storczyk. Dziękuję za zdjęcie.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
03-02-2011, 14:00
Autor Efka
Udało mi się zrobić lepsze zdjęcia.Widać jak piękne są liście:lśniące,lekko pofalowane.Normalnie są jeszcze jaśniejsze,ale teraz z powodu małej ilości światła ściemniały.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
03-02-2011, 14:05
Autor a.misztal
Rewelacja.

Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
03-02-2011, 17:34
Autor Wanda
Piękne to Liodoro. Nawe mój nie ma tak szerokiego liścia, ale też jest spory, choć obecnie nie tak ładny, bo kilka razy spadł z okna i niektóre liście są połamane lub mają ryski. Ale bardzo lubię Liodoro własnie za względu na te kwiaty i liście. Lubię rośliny o wielkich liściach. Zajmują dużo miejsca, ale są przecudne, dlatego bym chciała, by kiedyś moje Liodoro było jeszcze większe.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
03-02-2011, 19:28
Autor agnes
Elfka, wspaniały okaz, nic tylko pozazdrościć, możesz być z siebie dumna
No właśnie, ja również stosuje biohumus i zauważyłam, brązowy osad na korzeniach moich roślin z tym że nie widzę by im to szkodziło. Szczerze mówiąc nie chciałabym rezygować z tego nawozu, bo dobrze wzmacnia bryłę korzeniową i prawie wszystkie rośliny kwitną regularnie.
Co do miejsca na storczyki, to w weekend mój mąż zawiesi mi osobną półkę, właśnie zamieżam tam poeksperymentować z zwisającymi pendami. Niestety od parapetu na ktorym stoją m.in. botaniczne podwiewa zimno i np.ph.equestris usychają pąki i nie mogę się cieszyć jego kwiatuszkami.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
03-02-2011, 19:49
Autor agnes
Nie chcę zakładać nowego wątku, a chciałabym się poradzić Was bardziej doświadczonych.
Mam problem z ph.philadelphia. Jest w bardzo dobrym stanie wręcz okaz zdrowia, ma piękne liście i dorodne korzenie. W zeszłym roku słabo zakwitła, bo zbyt rzadko ją podlewałam. W tym roku zać wypuściła dwa pędy kwiatowe, oba były podwinięte, próbowałam jednemu pomóc ale go uszkodziłam

i oba uschły po paru dniach

. boję się czy ponowi wogule próbę zakwitnięcia (mam zichą nadzieję, że nastąpi to na wiosnę). Miałyście kiedyś podobną sytuację?
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
03-02-2011, 20:09
Autor Wanda
Na pewno jeszcze zakwitnie... Miałam zawinięte pędy na innych Phal., to normalnie powtarzały kwitnienia. A moje Phal. philadelphia mają normalne, ale kwitną skromnie, 4-10 pąków.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
03-02-2011, 21:23
Autor Efka
Cieszę się,że podoba Wam się mój kwiatuszek

- dzięki (w jego imieniu

) za komplementy.
agnes pisze:...stosuje biohumus i zauważyłam, brązowy osad na korzeniach moich roślin z tym że nie widzę by im to szkodziło
Myślę,że to nie wina samego biohumusu,że coś się dzieje,ale gdy jeden nawóz jest stosowany zbyt długo,powstają braki jednych składników,a nadmiary innych.U Wandy po biohumusie powstały plamy na liściach,a mojemu Liodoro liście się poprawiły - może w danym okresie potrzebowały innych składników.Ewentualnie coś było nie tak z tym konkretnym nawozem.
Też zauważyłam brązowy osad,staram się dawać tyle nawozu,żeby go było jak najmniej.Teraz daję 3-4 razy mniej niż latem,a i tak chyba za dużo.Częściowo da się go usunąć przepłukując korzenie deszczówką.
Spotkałam się (w necie) z informacją,jakoby biohumusu nie dało się przedawkować - myślę że to nie dotyczy płynnego biohumusu,który najwyraźniej można przedawkować.Na miarce,którą go odmierzam,po wyschnięciu resztek robią się kryształki soli - pewnie to samo dzieje się z korzeniami.Mój biohumus ma proporcje NPK 1-0,5-1,74 i myślę,że może ma za mało fosforu,żeby go używać 'na okrągło'; od jesieni do wiosny powinno być mniej azotu,a więcej fosforu.Może ktoś lepiej zorientowany się wypowie. Myślałam o uzupełnianiu go nawozem typu Blossom Booster -czy to dobre rozwiązanie?
Na temat pędów philadelphii trudno mi coś powiedzieć,niestety

.Dziwne,że drugi też usechł - może to też wina chłodnego parapetu?
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
04-02-2011, 08:48
Autor agnes
Też go stosuję bardzo skromnie, a o tej porze roku bardzo rzadko. Myślę, że jak stosuje się go bardzo rozcieńczonego to te kryształki soli nie szkodzą, ale kolor na korzeniach jednak zostaje.
mam nadzieje, że półkę zamontujemy w ten weekend i moje roślinki przestanie zawiewać.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
04-02-2011, 17:05
Autor Wanda
Ja już tego nawozu nie stosuję, to badziew, który się nadaje do zwykłych kwiatków. Deszczówkę odradzam, straciłam od niej mnóstwo storczyków.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
26-10-2011, 19:46
Autor Bellagne
Witam
Od lutego br. mam u siebie Phal. Liodoro. Był kupiony z rozwiniętymi kwiatami, miał ich zaledwie 2 na jedynym pędzie. Po przekwitnięciu zauważyłam na dole łodygi "śpiące oczko", ale do tej pory "stoi w miejscu"

.
Na pocieszenie obecnie ma już nowy pęd z zaledwie 3 pąkami i nie zanosi się na więcej. Widząc na zdjęciach forumowiczki jej bujnie kwitnącego Phal. Liodoro, zastanawiam się czy to mnie akurat trafił się taki marnie kwitnący egzemplarz, czy może moja roślina jest jeszcze za młoda na obfitsze kwitnienie? Liście ma dorodne, jest co 2 tyg. nawożona roztworem żelu do storczyków "Agrecol", ma dobre warunki świetlne. Proszę miłych forumowiczów o sugestie.
Agnieszka
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
27-10-2011, 09:10
Autor agnes
Proszę się bardziej wczytać w wypowiedzi forumowiczek, to sa rośliny wieloletnie, z tąd takie piękne kwitnienia. W następnym roku może Pani kwitnienie będzie obfitrze. Ja mam liodoro od kwietnia, też kupiłam kwitnące, niestety z bardzo słabym systemem korzeniowym. Na razie wszystkie pąki obadły, zastanawiam się czy nie obciąć tego pędu, żeby roslina bardziej rozwineła korzenie. wydaje mi się,że kwiatek został sztucznie stymulowany do kwitnienia, bo korzeni ma zaledwie kilka a przybyły tylko dla nowe. To stanowczo za mało by pięknie zakwitnąć
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
27-10-2011, 09:20
Autor matynka4
Ja stosowałam do połowy lata nawóz Biohumus w dawce 1 nakrętka na 7 litrów wody, a w drugiej połowie lata nawóz Blossom Boster 1 łyżeczka na 5 litrów wody. Większość moich Phalenopsisów wypuszcza teraz łodygi kwiatowe. Najbardziej zaskoczył mnie jednak storczyk o tęczowych kwiatach, wypuścił bardzo grubą i wysoką łodygę kwiatową, całość ma 70 cm. wysokości. Ja jestem zadowolona ze stosowania tych nawozów.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
27-10-2011, 15:54
Autor Bellagne
Witam
Skąd Pani zdobyła nawóz Blossom Boster

Ile kosztował? W necie nie raz czytałam, że niektórzy go stosują, ale w żadnym sklepie ogrodniczym takiego nie mieli.
Pozdrawiam Agnieszka
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
27-10-2011, 20:15
Autor matynka4
Znalazłam ofertę na Allegro i kupiłam Blossom Boster i Blossom Bosster Mix Grow. Ten drugi daje się tylko wiosną, więc zamówiłam niewielką ilość która wystarczyła mi na 2 podlania. Proszę, szukać ofert na internecie, bo w sklepach nie można go nigdzie kupić. Nie pamiętam ile płaciłam za nawozy, nie były to opakowania orginalne producenta, ale małe rozważone porcje tych nawozów.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
28-10-2011, 22:07
Autor Bellagne
matynka4 pisze:Znalazłam ofertę na Allegro i kupiłam Blossom Boster i Blossom Bosster Mix Grow. Ten drugi daje się tylko wiosną, więc zamówiłam niewielką ilość która wystarczyła mi na 2 podlania. Proszę, szukać ofert na internecie, bo w sklepach nie można go nigdzie kupić. Nie pamiętam ile płaciłam za nawozy, nie były to opakowania orginalne producenta, ale małe rozważone porcje tych nawozów.
Czy te nawozy z allegro miały na opakowaniu termin ważności i sposób dawkowania? Na allegro jest aktualnie taki nawóz, ale obawiam się, że nie będę wiedziała w jakich proporcjach go rozcieńczyć z wodą?
Pozdrawiam Agnieszka
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
29-10-2011, 07:43
Autor matynka4
Do opakowania foliowego z nawozem była dołączona karteczka, że należy rozpuścić 1 łyżeczkę w 1,5 litra wody. Nie było daty ważności. Na naszym forum już była dyskusja co do stężenia nawozu Blossom Boster i w jej toku ustalono, że prawidłowo powinno się stosować go w dawce 1 łyżeczka na 5 litrów wody. Ja też wolałabym kupić ten nawóz w orginalnym opakowaniu, z nazwą i datą ważności, ale jak nie ma go w sklepach to korzystam z tego co jest dostępne. Na wiosnę kiedy stosowałam BB Mix Grow nie byłam pewna czy nie zaszkodzi kwiatom, obserwowałam je ale nic złego się nie działo.W drugiej połowie lata stosowałam BB już bez niepokoju że jest to inna substancja a nie nawóz.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
30-10-2011, 12:42
Autor Bellagne
matynka4 pisze:Do opakowania foliowego z nawozem była dołączona karteczka, że należy rozpuścić 1 łyżeczkę w 1,5 litra wody. Nie było daty ważności. Na naszym forum już była dyskusja co do stężenia nawozu Blossom Boster i w jej toku ustalono, że prawidłowo powinno się stosować go w dawce 1 łyżeczka na 5 litrów wody. Ja też wolałabym kupić ten nawóz w orginalnym opakowaniu, z nazwą i datą ważności, ale jak nie ma go w sklepach to korzystam z tego co jest dostępne. Na wiosnę kiedy stosowałam BB Mix Grow nie byłam pewna czy nie zaszkodzi kwiatom, obserwowałam je ale nic złego się nie działo.W drugiej połowie lata stosowałam BB już bez niepokoju że jest to inna substancja a nie nawóz.
Znalazłam w necie informacje, że ten nawóz jest przeznaczony do dolistnego dożywania roślin. Podejrzewam, że to zalecenie nie odnosi się do storczyków. Udało mi się zamówić przez allegro Blossom Boster 100g wraz z gratisem BB Mix Grow. Przesyłka powinna za kilka dni do mnie dotrzeć.
Pozdrawiam Agnieszka
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
21-04-2013, 16:15
Autor majani
Do wątku dołączam aktualne zdjęcia mojego kwitnienia Phalaenopsis Liodoro, a właściwie Phalaenopsis Liodora (The International Orchid Register). Jednocześnie zwracam się z pytaniem czym mogą być spowodowane żółte przebarwienia na liściach. Przebarwienia pojawiły się około września 2012 roku i tak naprawdę jakoś szczególnie od tamtego czasu nie ewoluują. Storczyk rośnie w korze ze skałą wulkaniczną, korzenie wyglądają w porządku. Podlewany jest wodą demineralizowaną z dodatkiem nawozów Peters Professional Grow-Mix oraz Blossom Booster, wcześniej nawożony był Biohumusem. Aktualnie pięknie zakwitł. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
21-04-2013, 20:24
Autor agnes
Liście Phal. Liodoro mają skłonność do przebarwień, ale to wyglada na jakiegoś szkodnika. Trzeba się dokładnie przyjrzzeć zwłaszcza spodniej części.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
21-04-2013, 21:31
Autor majani
Przeglądany był wielokrotnie i to za pomocą oka uzbrojonego...

Nie widać nic niepokojącego, jeżeli chodzi o ten aspekt.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
09-06-2013, 23:59
Autor majani
I problemów z Phal. Liodora ciąg dalszy...

Najpierw zagadkowe plamy na liściach, teraz na dodatek nieprzyjemne zmiany na kwiatach. Czy ktoś ma jakąś koncepcje co to może być? Uprzejmie proszę o pomoc

Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
23-07-2013, 14:02
Autor natka_211
na pewno jakieś robale, bo widać miejsca żerowania. Mój liodoro niestety od samego początku przyszedł razem z wełnowcem (sklep internetowy). Został już odpowiednio potraktowany chemią teraz czekam na rezultat. Sama nie mogę się doczekać aż zakwitnie, bo ma piękne i pachnące kwiaty. Musi Pani przejrzeć dokładnie swoje liodoro w poszukiwaniu robaczków pod liśćmi pomiędzy, w podłożu oczywiście uzbrojonym okiem i dopiero wtedy po znalezieniu sprawcy potraktować odpowiednim środkiem chemicznym
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
22-08-2013, 20:33
Autor ajania
Ja niestety będę w tym momencie "złą wróżką" i powiem, że według mnie roślinka zaatakowana jest przez wirus. Charakterystyczne, "marmurkowe" żółte przebarwienia na liściach, fakt, że zaatakowane zostały liście starsze (na najmłodszym zmiany są niewidoczne) a także uszkodzenie kwiatów. Obym się myliła, wiadomo 100 procentowej pewności na podstawie samych zdjęć być nie może ale z dużym prawdopodobieństwem stwierdzam to, czytałam wiele wątków na ten temat na innym Forum. Dodam tylko, że radzę odizolować roślinę, gdyż choroba z łatwością przenosi się na inne.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
23-08-2013, 10:06
Autor Marta
Napiszcie mi ,proszę, czy Phalaenopsis Liodoro ze względu na niską wilgotność w moim mieszkaniu nadaje się do hodowli w dobrym zdrowiu.
Nie mogę patrzeć na tyko wegetujące kwiaty. Miałam Phalaenopsis Bellina ale było mu u mnie zbyt sucho i chyba dlatego słabo choć pięknie pachniał. Miałam Phalaenopsis fasciata, ten wręcz musiał stać w zamykanym akwarium i dopiero wtedy się rozszalał - burza kwiecia.
Marzy mi się jakiś storczyk o mocno pachnących kwiatach, zawieszony pod sufitem. Jest tam widno bo są narożne okna. To miejsce jest zaklepane dla Paphiopedilum parishii ale zamin zakwitnie, to będę miała coś pachnącego. Co sobie kupić na to miejsce z niewielkim zapotrzebowaniem na światło i okresowo niskią na wilgotnością powietrza. W lecie, gdy okna są stale otwarte, wilgotność powietrza wynosi 60%, w czasie deszczu 70-80%, ale gdy kaloryfery grzeją, spada do 40%, nawet do 30%, gdy wieje suchy wyż ze wschodu. Marta
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
27-08-2013, 14:13
Autor ajania
Marto, wymagania "Liodoro" są takie same jak wszystkich popularnych hybryd Phalaenopsis. Nie zauważyłam aby jakoś szczególnie odczuwał niedobory wilgoci. Bezproblemowo kwitnie. Uważam, iż spokojnie poradzi sobie w dość suchym pomieszczeniu.
Re: Phalaenopsis Liodoro

Napisane:
08-06-2017, 10:39
Autor Bogusz_85
Roślina kupiona jakieś pół roku temu z dwoma pędami ale bez kwiatów. W tej chwili kwitnie już od ponad miesiąca na dwóch pędach (7 kwiatów)- jednym starym, gdzie wypuściła pęd z uśpionego oczka oraz jednym zupełnie nowym, który wyrósł już u mnie. Chciała również przedłużyć drugi stary pęd, ale niestety mój syn go złamał gdy skakał po parapecie zasłaniając rolety... Pachnie bardzo przyjemnie, choć myślałam, że zapach będzie bardziej intensywny.