Strona 1 z 1

Paphiopedilum insygne var sanderae?

Nieprzeczytany postNapisane: 15-02-2014, 19:23
Autor Elazet
Zdecydowałam się na zaprezentowanie tego sabotka w gatunkach.Dlaczego? Wygląd kwiatu mi podpowiedział,gdzie go umieścić.
Kwiat jest wytworny,elegancki,delikatny - powiedziałabym subtelny,a i "uśmiech" ma typowy dla gatunku insygne.
Przyjechał do mnie ze stolicy,ładnych parę lat temu jako Paphiopedilum Leeanum i tak go traktowałam - jako hybrydę.Gdy zakwitł okazało się,że to całkiem co innego.
Kiedyś Bożenka zamieściła zdjęcie Paphiopedilum w swoim opracowaniu o sabotkach i podpisała "insygne".Pomyślałam,że się pomyliła,albo coś takiego,aż sama gdzieś w internecie znalazłam zdjęcie identycznego sabotka.Było to P.insygne var sanderae. Inna odmiana insygne.Na innej stronie widnieje jako hybrada.
Ale,ale.Zdając sobie sprawę,że mój sabotek nie miał "dowodu osobistego" i pozostaje kundlem, nie przeszkodziło mi by traktować go jak insygne.A dlatego,że po jednorazowym kwitnieniu nie kwitł w ogóle.
Więc zmniejszyłam mu poważnie dawkę nawozu,bo insygne nie lubią go za dużo i zostawał znacznie dłużej na dworze.Razem z insygne.No i zadziałało.Wspomnę jeszcze,że stoi w jasnym,chłodniejszym miejscu niż inni kuzyni.

Re: Paphiopedilum insygne var sanderae?

Nieprzeczytany postNapisane: 15-02-2014, 22:08
Autor Marta
Ladniutki ,,kundelek,,. Czy to czasem nie jest hybryda z grupy amerykańskich? Marta

Re: Paphiopedilum insygne var sanderae?

Nieprzeczytany postNapisane: 16-02-2014, 10:07
Autor Elazet
Hmm,na moje jeżeli to hybryda,to z pewnością nie amerykańska.Tamte rosną wielkie.Mój bulldog ma liść dochodzący do 40 cm,inny też rozrośnięty i duży.Ten ma liście wąskie,nie za duże,no i naturalnie zielone.Pod słońce da się zobaczyć lekko widoczny wzorek,ale to normalne u sabotków,że przed kwitnieniem tak mają.
Może są nowe hybrydy wyhodowane w USA,o których nie wiem,ale moja ma już "parę "lat.Miałam go wcześniej niż wspomnianego bulldoga.
A z hybrydami to jak z cambriami.Jak utrafisz w warunki,to rośnie,jak nie to się mówi,że to trudne storczyki. :roll: ,a dopiero warunki uprawy jak dla insygne przyniosły oczekiwany rezultat.
Naturalnie nie upieram się,że to botaniczny storczyk.
A to jak z psami np.Na oko widać,że doberman,ale jak nie ma rodowodu to się nie liczy.

Re: Paphiopedilum insygne var sanderae?

Nieprzeczytany postNapisane: 16-02-2014, 17:30
Autor Leokadia
Kolorki słoneczne, kwiat duży, czy trzeba coś więcej, żeby się nim zachwycać?
Gratuluję kwitnienia Elżbieto :)