Laeliocattleya Rojo
Od roku na moim wschodnim parapecie. Późną wiosną pojawiła się nowa psb, rosła, tradycyjnie na Guano. Od paru lat inna katleja, tajemnicza hybryda stoi również na tym parapecie, ma się raz lepiej, raz gorzej, ale nigdy u mnie nie zakwitła, więc myślałam, że kwiaty Rojo może i owszem, zobaczę, ale muszę jeszcze wiele się nauczyć. Tymczasem nowa psb powoli wykształciła korzenie i pochewkę. Dobrze, że nie brałam się za przesadzanie od razu po zakupie.
Pochewkę oglądałam ze sto razy pod światło, parę miesięcy była pusta, w końcu zauważyłam, że coś tam "kiełkuje"
Akcja trwała pół roku...naliczyłam 10 pączków. Zamknięte jak zaklęte dostały 1/4 dawki Peters Professional Blossom Booster, chyba z radości, że wreszcie go kupiłam. I pewnie to nie miało związku, ale pąki dosłownie następnego dnia zaczęły się otwierać.
Jestem niezmiernie zadowolona z efektów
Pochewkę oglądałam ze sto razy pod światło, parę miesięcy była pusta, w końcu zauważyłam, że coś tam "kiełkuje"
Akcja trwała pół roku...naliczyłam 10 pączków. Zamknięte jak zaklęte dostały 1/4 dawki Peters Professional Blossom Booster, chyba z radości, że wreszcie go kupiłam. I pewnie to nie miało związku, ale pąki dosłownie następnego dnia zaczęły się otwierać.
Jestem niezmiernie zadowolona z efektów