Paphiopedilum godefroyae
Roślinka zamieszkała u mnie rok temu jako P.bellatulum
No i ponad rok później się okazało, że to zmyłka,
na dnie doniczki znajdowała się fiszka mówiąca, że jest to P. godefroyae.
Posadzone w grubym podłoży z kory, pomiędzy szczeliny dosypałam podłoża dla Paphio onegdaj dostęnym w OS, z muszelkami i innymi drobnymi kamyczkami. Na podstawku stale niewielka ilość wody, roślina była zasilana regularnie Biohumusem, chów "na mokre nóżki storczykowi prawdopodobnie służył, bo roślinka bardzo ładnie przyrastała, tak w zielone, jak w korzenie. W ciągu roku 4 rozetki.
Początkowo zanosiło się na bujne kwitnienie, 4 pędy kwiatowe, ale 2 pędy zaschły.
To co zostało, skromnie, bo skromnie prezentuję poniżej. Kwiaty utrzymują się od początku kwietnia.
No i ponad rok później się okazało, że to zmyłka,
Posadzone w grubym podłoży z kory, pomiędzy szczeliny dosypałam podłoża dla Paphio onegdaj dostęnym w OS, z muszelkami i innymi drobnymi kamyczkami. Na podstawku stale niewielka ilość wody, roślina była zasilana regularnie Biohumusem, chów "na mokre nóżki storczykowi prawdopodobnie służył, bo roślinka bardzo ładnie przyrastała, tak w zielone, jak w korzenie. W ciągu roku 4 rozetki.
Początkowo zanosiło się na bujne kwitnienie, 4 pędy kwiatowe, ale 2 pędy zaschły.
To co zostało, skromnie, bo skromnie prezentuję poniżej. Kwiaty utrzymują się od początku kwietnia.