Strona 1 z 1

Coleogyne cristata

Nieprzeczytany postNapisane: 15-02-2015, 15:11
Autor titus1
Witam,

przedstawioną rośline kupiłem rok temu na wystawie w Dreźnie. Wiosnę, lato i początek jesieni wisiała na polu. Bezpośrednie słońce miała do godziny 10-11, potem światło rozproszone i cień. W upały podlewana co 1-2 dni, w pozostałe dni "na wagę" czyli kiedy czułem, że doniczka robi się lekka. Co tydzień dostawała naprzemienne nawóz dla storczyków i biohumus.
Roślina do domu wróciła, kiedy na mocno ściśniętych bulwach zauważyłem brzydkie zmiany. W ruch poszedł ostry nóż i Topsin. Poza tym nie chciałem eksperymentować ze śniegiem na liściach. Roślina Jesień i zimę spędziła na podłodze zimnego ganku, gdzie miała rozproszone światło. Podlałem ją tylko raz.
Około grudnia pokazały się zalążki pędów kwiatowych. Teraz kwitnie w pełnej krasie. Kwiaty mają około 5-7 cm średnicy i pachną.

Re: Coleogyne cristata

Nieprzeczytany postNapisane: 15-02-2015, 18:32
Autor Paweł R.
Pięęęęęęęęęęęęęęęęękna! Zazdroszczę. Moją kupiłem w 2010 r. w Orchidsklepiku. Kwitła w 2011 i 2012 r. W 2013 i 2014 nie zakwitła. Od wiosny 2014 r. zwiększyła dwukrotnie masę pseudobulw i liści, ale niestety przegapiłem moment i nie schowałem jej na czas do domu , przyszedł w październiku lub listopadzie przymrozek i straciła wszystkie liście, część pseudobulw przemarzło. A pewnie pięknie by zakwitła. Myślałem, że nic z niej nie będzie. A tu niespodzianka. Miałem ją wyrzucić, ale w grudniu zaczęła wypuszczać nowe bulwy, w kilkunastu miejscach. Więc uratowała się. Już zastanawiałem się nad zakupem nowej w tym roku na wystawie lutowej w Warszawie. Podobnie było z cymbidium longifolium. Stracił wszystkie liście, praktycznie wszystkie bulwy zasuszyły się, ale też w czterech miejscach z tych suchych bulw zaczynają wyrastać nowe bulwy. Te dwa storczyki pokazały mi jak wielką siłę mają storczyki żeby przeżyć. Pozdrawiam.

Re: Coleogyne cristata

Nieprzeczytany postNapisane: 15-02-2015, 20:13
Autor Krzysztof Gozdek
Piękne kwitnienie :D, a 75% sukcesu to zakup rośliny w dobrej kondycji. Oczywiście nie neguję mistrzostwa właściciela :D Gratuluję

Re: Coleogyne cristata

Nieprzeczytany postNapisane: 18-02-2015, 19:55
Autor Phragboy
Piękne Coleogyne, tylko czemu zawsze mi się udaje każdą wykończyć :cry:

Re: Coleogyne cristata

Nieprzeczytany postNapisane: 19-02-2015, 12:23
Autor titus1
A co jej robisz? Zalewasz ją?

Re: Coleogyne cristata

Nieprzeczytany postNapisane: 19-02-2015, 19:44
Autor Renia T
O żesz... :shock: :shock: :shock: :shock: piękna, widzę, że karmionko podpasowało... ;)