Kolejna moja duma, szczególnie, że wyhodowana przeze mnie od maleńkiej słoikowej sadzonki. Zajęło mi to tylko cztery lata. Roślinka próbowała zakwitnąć w ubiegłym roku ale posucha na moim parapecie skutecznie ją powstrzymała i storczyk zasuszył mizerny pędzik. W tym roku dwa pierwsze pędy uschły i dopiero gdy ją przestawiłam do szklarenki na balkonie, zaszczyciła mnie pięknymi kwiatami. Roślina jest spora - jeden liść ma ok 40 cm (w którymś sklepie internetowym spotkałam opis, że to "mała, kompaktowa roślinka"). Kwiaty ok 4 cm średnicy.
Dwa dni temu wyglądała tak
a dzisiaj już w pełnym rozkwicie