Masdevallia roseola

Napisane:
20-11-2016, 11:58
Autor KarolW
Witam,
takie kwitnienie mi się trafiło, stwierdziłem, że może warto pokazać

?
Warunki:
Bardzo wysoka wilgotność (90-100 %), 18-22 stopni Celsjusza, sztuczne oświetlenie LED. Podlewana w sumie rzadko, tak tylko, żeby mchy przeżyły.
Pozdrawiam
KarolW
Re: Masdevallia roseola

Napisane:
20-11-2016, 13:21
Autor Ryszard410
Rzadkość na forach, ale trzeba przyznać, że z powodu wymagań (ta wilgotność) niełatwa w uprawie.
Gratulacje.

Ryszard.
Re: Masdevallia roseola

Napisane:
20-11-2016, 14:29
Autor Dorra
Naliczyłam 10 pąków/kwiatów... rzeczywiście duże to osiągnięcie! Moje gratulacje!
Re: Masdevallia roseola

Napisane:
20-11-2016, 17:21
Autor Jan Ciepłucha
Jak to "się trafiło"? Mnie z mazdewaliami się jakoś nie trafia.

Re: Masdevallia roseola

Napisane:
20-11-2016, 19:39
Autor Marta
Samo tak się nie trafiło. Stworzyłeś jej doskonałe warunki to i zakwitła. Gratuluję. Ja mam Masdevalia paivaeana ale żle jej u mnie. Skąd ja jej wezmę wilgotność powietrza choćby 80%!

. Chyba był to pochopny zakup choć czytałam wcześniej. Może coś doradzisz? Marta
Re: Masdevallia roseola

Napisane:
20-11-2016, 20:11
Autor Dorra
Marto... moja Masdevalia to hybryda "Southern Sun"... i choć niby łatwiejsza to też mam kłopot dostarczyć jej wystarczjąco wilgotności. Teraz kwitnie trzema pąkami... niby nie dużo ale to drugie kwitnięcie w tym roku.
Większym jednak problemem jaki mam z Masdevalią to jej wrażliwość na pokarm. Nie na sole w wodzie bo nawet RO-woda nie pomoże... moja Masdevalia prawie że nie toleruje nawozu. Odpowiada "oparzeniem" na czubkach liści jak tylko da jej się trochę nawozu.
Tak więc i ja chętnie poczytam jak nasz kolega KarolW uzyskał tak wspaniały sukces!
Re: Masdevallia roseola

Napisane:
20-11-2016, 22:32
Autor Marta
Trzeba z ludżmi rozmawiać. To teraz moja masdevalia będzie miała tyle nawozu ile jest w wodzie (miękkiej i słabiutko zmineralizowanej), przywozonej prze ze mnie spoza miejsca zamieszkania. Zobaczymy - może to pomoże. Marta
Re: Masdevallia roseola

Napisane:
20-11-2016, 23:14
Autor KarolW
Po pierwsze mała dygresja - roślina intensywnie pachnie, zapach kwiatowy, niestety nie potrafię go zidentyfikować, może róże?
Co do nawożenia - ja w ogóle nie nawożę storczyków, wynika to z dość specyficznego sposobu uprawy - większość moich roślin jest jakby w hydroponice na bazie keramzytu, ale na górze jest podłoże i żywy mech. Czasem to wszystko całkiem przesycha (zależy od wymagań danego gatunku). Czytałem kiedyś, że Pan Jan Ciepłucha również nie nawozi roślin posadzonych na deseczkach umieszczonych w kuwetach (podobny co do zasady sposób uprawy).
Niemniej, zdecydowanie potwierdzam, że Masdevallia nie tolerują nadmiaru substancji odżywczych. Rozkład podłoża jest dla tych roślin zabójczy (objawem charakterystycznym są zmiany na liściach, tak jak pisze Dorra, oraz zamieranie korzeni, w skrajnym przypadku infekcje bakteryjne o charakterystycznym zapachu kończące się śmiercią rośliny). One potrzebują bardzo wysokiej wilgotności, wtedy spokojnie tolerują parodniowe kompletne przesuszenie, korzenie fajnie przyrastają pomimo tego, że podłoże nie jest mokre.
Kolejna sprawa, to zapewnienie minimum 12 godzinnego dnia. Te rośliny rosną praktycznie na równiku.
Jeżeli chodzi o zapotrzebowanie na wysoką wilgotność, to różne gatunki Masdevallia dość istotnie różnią się pod tym względem. Widać po liściach, po tym jak szybko tracą turgor w warunkach pokojowych. Niemniej, wszystkie rośliny z tego rodzaju, które mam dobrze reagują na wysoką wilgotność, źle na mokre podłoże. Masdevallia Paiveana jest zimnolubna :/ (2450 to 2750 mnpm według IOSPE), więc żeby utrzymać ją w warunkach pokojowych na pewno wilgotność trzeba zapewnić bardzo wysoką (nie wiem, czy to wystarczy, bo temperatury na tych wysokościach rzadko przekraczają 20 stopni Celsjusza). Jest kilkadziesiąt gatunków Masdevallia, które rosną niżej od tej akurat rośliny, w tym kilka ciepłolubnych.
Pozdrawiam,
Karol
Re: Masdevallia roseola

Napisane:
21-11-2016, 00:52
Autor Dorra
Dziękuję... bardzo ciekawe i potrzebne mi rady. Moja Masdewalia dość łatwo mi wybacza te błędy które robię, ale to co Pan napisał wytłumaczyło mi pewne do tej pory niezrozumiałe dla mnie zachowania rośliny

Re: Masdevallia roseola

Napisane:
21-11-2016, 22:20
Autor Jan Ciepłucha
KarolW pisze: Pan Jan Ciepłucha również nie nawozi
Daj spokój, Karolu Panie z tym Panem.
Owszem uprawiane na desce nie potrzeba, powiem więcej, nie należny nawozić. Ale keramzyt to nie deska, nie ulega rozkładowi. Ale zaskoczyła mnie ta suchość podłoża. Spróbuję ograniczyć, może będzie lepiej.