Paph. philippinense.
Gatunek botaniczny w umaszczeniu "dzikim".
Zakupiona w 2013 r. w znanym sklepiku internetowym jako niezdolna do kwitnienia roślina składająca się z dwóch rozetek. Mimo to bardzo szybko zakwitła
viewtopic.php?t=4055&p=26614#p26614
Przesadzona do doniczki 15 cm z typowym podłożem z mieszanki kory, perlitu, keramzytu, włókna kokosowego i małego dodatku skorupek od jajek i pokruszonych muszelek.
Parapet okna płd-zach. W porównaniu z arkuszem uprawy duże ustępstwo w stosunku do temperatur zimowych - częsty spadek do 12 - 13 stopni w nocy. Podlewana praktycznie tylko wodą demineralizowaną, zasilanie b. skromne krajowym nawozem kompleksowym do storczyków w żelu, 6+6+6, w stężeniu 1/2 do 1/3 zalecanego przez producenta.
Prawdę mówiąc już się denerwowałem, dlaczego roślina przez 2 lata nie kwitnie. I nagle, prawie z dnia na dzień, w maju, pojawiły się aż 3 pędy z trzech najstarszych rozetek. A na każdym pędzie po 3 pąki.
Roślina dalej pięknie się rozrasta, ma w tej chwili oprócz 3 kwitnących, 3 nowe spore rozetki.
Stara rozetka, kwitnąca w 2014 r., powoli zasycha.