Bardzo łatwa w uprawie hybryda Zygopetalum mackayi. Kwitnie z przerwami cały rok. Teraz kwiatów naliczyłam ich piętnaście. Póżnym latem kilka razy podlałam go nawozem Peters Professional typu blossom-boster N-P-K 10-30-20. Uprawiam je prawie jak Zygopetalum mackayi ale ,,na żądanie,,. Czyli gdy tworzy łodygę kwiatową, to dostaje nawóz, gdy przekwitnie, to samą wodę. Gdy są upały i szybko wypija wodę z podstawki, to dostaje jej więcej. Teraz dni się skracają, będzie po kwitnieniu, więc najpewniej nastąpi okres spoczynku. Najpoważniejszym dla mnie minusem tej hybrydy są znacznie krótsze łodygi kwiatowe od liści. Pachnie pięknie hiacyntem ale zmacznie słabiej od ,,tatusia,,. Przędziorkom bardzo się podobają jego mięciutkie liście! Marta
Ze zdjęć które przedstawiła grażynasz, pierwsze to raczej Louisendorf, drugie chyba Everspring. Sprawdziłem w grafikach google, jest zamieszanie w tej materii.
Cieszę się że został poruszony ten temat. Jak przegląda się forum, to wszyscy (no, prawie wszyscy) posiadający nieoznaczone hybrydy, natychmiast urządzają chrzciny. I tak każdemu Zygopetalum marki OBI nadają imię Louisendorf. Ręce opadają. Ale jak widać idzie ku lepszemu . Wielkie dzięki.