Strona 1 z 1

Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 09-12-2010, 20:20
Autor Bożena
Jesień to u mnie czas katlejek. Pięknie porozkwitały ciesząc swoimi kolorami oczy w te ponure dni.

Pierwsza z nich to cattleya Gold. Długo utrzymuje kwiaty (ponad 2 m-ce)
i rozsiewa intensywny i prześliczny zapach wiosennych żonkili.

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 10-12-2010, 21:35
Autor Leokadia
Bożeno zdjęcia ładne i katleje też. Gratuluję kwitnień :) Mam pytanie czy one są doświetlane?
Pozdrawiam

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 11-12-2010, 14:21
Autor Bożena
Żadna z prezentowanych wyżej roślin nie była doświetlana.Widać światło, które do nich
dociera jest wystarczające. Tych, które kwitną na wiosnę, po krótkich zimowych dniach,
też nie doświetlam ;)

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 27-12-2010, 23:23
Autor PiotrSz.
Piękne:)

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 29-12-2010, 15:30
Autor Sylki3
Bożenko cuda pokazujesz!!!!

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 29-12-2010, 18:58
Autor renata75
Bożenko, ale masz teraz kolorowy czas, szkoda tylko że tak mało pokazałaś, czekam na sabotki.
Pozdrawiam cieplutko.
Renata

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 22-02-2011, 11:37
Autor Bożena
Odświeżam wątek, gdyż właśnie porozkwitały moje "żółtki". Te dwie rośliny kwitną zawsze na przywitanie wiosny :lol: :lol:

potinra love1 700.jpg
Potinara Love Love Rich


butter2 700.jpg
Lc Gold Digger Buttercup


Ta Lc Gold Digger... nie wysila się podczas kwitnienia. W ub. roku miała 1 kwiat, w tym aż 2, wiec z tego wniosek, że za 100 lat,
kwiatów będzie też ze 100 :lol: :lol:

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 22-02-2011, 13:25
Autor Robert
Witam.
Bożena, moim zdaniem kwiatów będzie znacznie więcej.
Przecież ona [katlejka ;-) a nawet lelio] ewidentnie, z roku na rok podwaja ilość kwiatów. ;-)
Bardzo ładne !!
A jakie duże są całe rośliny?
Jeśli mogę, proszę o zdjęcie.
Pozdrawiam serdecznie.
Robert Kubacki

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 22-02-2011, 20:21
Autor katarzyna
Sliczne Cattleye Bozenko :shock: :lol: Pozdrawiam kasia ;)

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 04-02-2013, 22:32
Autor Bożena
Witam :lol: :lol:
po dłuższej nieobecności :lol:
Odświeżam wątek, aby zaprezentować kolejne kwitnienia moich katlejek.
Zdjęcia takie sobie, bo robione "na szybko" telefonem, ale w przypadku katlei prezentowanej na poniższym zdjęciu,
właśnie telefon najwierniej oddaje jej niespotykane kolory (aparat przekłamuje na niekorzyść)

catmor3 700.jpg
Jest to (chyba) nieoznaczona hybryda, kupiona wiele lat temu u Tomaszewskiego w W-wie.

catmor2 700.jpg
Kwiat z bliska. jest dosyć duży:wysokość ok. 12 cm, szer. 10


Bardzo marudna, nigdy u mnie nie kwitła. Przyrosty, owszem, były nawet z pochewką ale z kwitnienia nici.
Coroczne wyjazdy na wieś nie robiły na niej wrażenia
Wreszcie jesienią 2012 r. zakwitła. Był 1 kwiat, ale naprawdę cieszył oczy. Utrzymał się ok. 1 m-ca i delikatnie, bardzo
przyjemnie, tak kwiatowo pachniał.


Kolejna katlejka, której tu jeszcze nie prezentowałam, kwitła już 3 razy. Jest wdzięczna i bezproblemowa.
cat3 700.jpg
To zdjęcie prezentuje jej pierwsze kwitnienie,wiosna 2012
caróż 700.jpg
Tak kwitła jesienią 2012.

Kwitnie obecnie, ale nie załączam zdjęcia, gdyż kwiaty jakieś takie mizerne, niezupełnie otwarte. To chyba
sprawka zimowego, krótkiego dnia i prawie zerowej ilości slońca w grudniu i styczniu ;-((

goldi1 700.jpg


Na koniec moja "goldi" jak ją nazywam. Też po roku przerwy, tak zakwitła jesienią.

c.d.n... (nie wiem kiedy, ale może coś znowu zakwitnie?! ;-)))

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 05-02-2013, 11:59
Autor SureLooksGoodToMe
Bożena, zjawiskowe :!: Widać, że Cię lubią. Zazdroszczę po cichu...

Pozdrawiam, Michał

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 05-02-2013, 12:12
Autor Robert
Bożenko, co tu pisać... wszystkie jak zawsze zachwycające.
Pozdrawiam, r.

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 05-02-2013, 23:03
Autor Marta
Ta różowo-żółto-morelowo-beżowa jest pięęękna. Po warżce widać że jest krewną Brassavola digbyana. Sliczna. Marta

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 06-02-2013, 10:45
Autor Bożena
W imieniu moich podopiecznych bardzo dziękuę za pochwały :oops: Tobie Marto i Wam Chłopaki Krakowiaki :lol:
Michał, z tym lubieniem to tak chyba nie do końca ;) Mam na myśli tą morelową z żółtym środkiem.
Mam ją dokładnie od pocz. grudnia 2008 r. Trafiła w moje ręce ze "zdychającym" mocno przywiędłym kwiatem. Ale kolory
były jeszcze rozpoznawalne i tak mnie wtedy zachwyciły, że postanowiłam zrobić wszystko, żeby jej nie stracić.
Fakt, pograła mi nieżle na nerwach, nawet były momenty, że miała "iść" w inne dobre ręce, ale widocznie
wzięłam ją na zmęczenie i wreszcie zakwitła. Uwierz mi, warto było poczekać...

Jest opinia, że im większy kwiat katlei, tym krótsze kwitnienie. A ona wbrew temu kwitła solidny miesiąc.
Prezentowana tu wcześnie biała z żółtym środkiem też ma duży kwiat ( ale zdecydowanie mniejszy niż morelowa)
i kwitła niecałe 2 tygodnie.

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 06-02-2013, 12:26
Autor iwka
Piękne kwitnienia cattleyastych,gratuluję :D

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 07-02-2013, 21:44
Autor ajania
Przepiękne kwitnienia. Cudne kolory i fajna różnorodność kształtu kwiatów. Czy możesz napisać choć kilka słów o warunkach w jakich są uprawiane ?

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 11-02-2013, 10:59
Autor Retusa
Cudne Cattleye i jeszcze do tego efektownie zaprezentowane. Ja dopiero rozpoczynam swoją przygodę z tymi storczykami. :)

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 11-02-2013, 11:08
Autor Bożena
Hm.... jak uprawiam? Właściwie oprócz podlewania nie robię nic więcej, nawet ich od dłuuuugiego czasu w ogóle nie zasilam.
Latem, od kwietnia do października włącznie, "mieszkają" na działce letniskowej, na lekko zacienionej werandzie, też tylko
podlewane " z węża" lub "z chmury",
natomiast zimę spędzają na parapecie, bez żadnych szczególnych sztuczek
czyli doświetlania czy podnoszenia wilgotności... :oops: :lol:

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 18-02-2013, 13:12
Autor sunshine
Przepiękne kwitnienia cattlei :) :) , szczególnie ta herbaciano-różowa jest śliczna , i niesamowita ,że tak długo kwitnie , gratuluję

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 02-03-2013, 22:09
Autor Bożena
Nie wytrzymałam :lol: :lol: Jedną fotkę wrzuciłam tu też :oops: :oops:

brill2 700.jpg
Eplc. Greenbird Brillant.

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 03-03-2013, 17:43
Autor hesia_wwl
Prześliczne! Ja dopiero zaczynam przygodę z katlejami, mam na razie tylko jedną i to malutką, na kwitnienie pewnie sobie poczekam :)

Re: Mój katlejkowy mix...

Nieprzeczytany postNapisane: 03-03-2013, 20:30
Autor Bożena
Hesia - trzymam kciuki aby błyskawicznie urosła :shock: i przepięknie zakwitła ;)