Strona 1 z 1

Listopadowe kwitnienia.

Nieprzeczytany postNapisane: 21-11-2011, 22:55
Autor gabik
Za oknami jesień a w domu kwitną storczyki. :D :D :D . Pozdrowienia dla wszystkich. Grażyna

Re: Listopadowe kwitnienia.

Nieprzeczytany postNapisane: 21-11-2011, 23:00
Autor gsm25
Piękne. A te biedroneczki to prawdziwe czy jakichś mszyc do jedzenia szukają? :D

Re: Listopadowe kwitnienia.

Nieprzeczytany postNapisane: 22-11-2011, 00:38
Autor matynka4
A czy biedroneczki przypadkiem nie azjatyckie, podobno są groźne. Piękne kwitnienia i zdjęcia. :D

Re: Listopadowe kwitnienia.

Nieprzeczytany postNapisane: 22-11-2011, 09:28
Autor gabik
Dziękuję za miłe słowa. Biedronki jak najbardziej prawdziwe. Tej jesieni "zaszczyciły" mnie swoją obecnością. Mam nadzieję, że ich obecność odstraszy wszystkie potencjalne szkodniki :D :D :D
Te na Dendrobium to rzeczywiście "azjatki" ale rodzime dwukropki też zagościły.

Re: Listopadowe kwitnienia.

Nieprzeczytany postNapisane: 22-11-2011, 15:57
Autor Mery
gabik pisze:.... rodzime dwukropki też zagościły.

Proponuję sprawdzić rośliny , oglądając je przez silne szkło powiększające.Proszę szukać szkodników.
Skoro biedronki"pracują" , podejrzewam, że mają co jeść.

Re: Listopadowe kwitnienia.

Nieprzeczytany postNapisane: 22-11-2011, 20:50
Autor gabik
Witam Pani Mario serdecznie!
Dziękuję za Pani czujność, storczyki pooglądałam z każdej strony-szkodników brak. :D W czasie ostatnich ciepłych dni po otwarciu okna miałam inwazję biedronek w domu. Porozchodziły się wszędzie, przysiadając m.in. na storczykach. Chwyciłam za aparat i porobiłam zdjęcia. Teraz biedronki śpią, jedna nawet schowała się w kwiatku Dendrobium. Pozdrawiam. Grażyna

Re: Listopadowe kwitnienia.

Nieprzeczytany postNapisane: 22-11-2011, 22:33
Autor hesia_wwl
Z tymi biedronkami nie musi wiązać się nic niepokojącego - ponoć w tym roku na południu Polski biedronki były istną plagą. Prawdopodobnie te ze zdjęć to część tej plagi :P

Re: Listopadowe kwitnienia.

Nieprzeczytany postNapisane: 23-11-2011, 13:36
Autor gabik
Zgadza się, biedronki ze zdjęć to część tej plagi :lol:

Re: Listopadowe kwitnienia.

Nieprzeczytany postNapisane: 23-11-2011, 17:19
Autor Jan Ciepłucha
biedronki były istną plagą??? Jak tak można pisać o wielce dobroczynnych biedronkach??? Gdyby to słyszały, to obrażone nigdy więcej by się u was nie pojawiły. A wtedy mszyce i inne obrzydliwe robactwo zeżarłoby wam cała zieleń jak szarańcza, a jak by im brakło, to pewnie dobrałyby się w końcu i do tych, co to nie lubią biedronek. :shock:

Re: Listopadowe kwitnienia.

Nieprzeczytany postNapisane: 23-11-2011, 17:47
Autor matynka4
Plagą w tym sensie, że te azjatyckie, w przypadku braku pożywienia, zabierają się do spożywania naszych rodzimych biedronek i zaburzają w ten sposób ich rozmnażanie. Nasze biedronki są pożyteczne i przewidywalne, te azjatyckie już mniej. ;)

Re: Listopadowe kwitnienia.

Nieprzeczytany postNapisane: 23-11-2011, 18:07
Autor Jan Ciepłucha
Aaaa. Czyli to taki gatunek inwazyjny? Ale jeżeli lepiej wykonują robotę od tych rodzimych, to może niech pozostaną?

Re: Listopadowe kwitnienia.

Nieprzeczytany postNapisane: 23-11-2011, 18:33
Autor Mery
Witam,
Trzeba im na przedwiośniu założyć obroże i na linkach przywiązać do patyczków wetkniętych do doniczek. Potem każdej należny wydać plecenie: To jest teraz twój dom, pracuj a będzie ci to wynagrodzone.
A gdy nie będą miały co jeść, trzeba je dokarmiać. Będzie to z pożytkiem dla storczyków i biedronek. No i dla właściciela kolekcji też.
Pozdrawiam Wszystkich, Maria.

Re: Listopadowe kwitnienia.

Nieprzeczytany postNapisane: 23-11-2011, 19:26
Autor Jan Ciepłucha
Pomysł dobry, ale trudny w realizacji. Można prościej, przykład biorąc z ZOO. Są tam ptaki chodzące luźno po wybiegu i jakoś nie odlatują. :idea:

Re: Listopadowe kwitnienia.

Nieprzeczytany postNapisane: 23-11-2011, 20:09
Autor matynka4
Mery, pomysł jest genialny, tylko nie wiem w jakim języku dogadać się z biedronką., na dodatek azjatycką. :lol:

Re: Listopadowe kwitnienia.

Nieprzeczytany postNapisane: 23-11-2011, 20:26
Autor Mery
Jan Ciepłucha pisze: Można prościej, przykład biorąc z ZOO. Są tam ptaki chodzące luźno po wybiegu i jakoś nie odlatują. :idea:

Bo podcięto im skrzydła. :!: :!: Jakie tam , chodzenie luźno. :?: Wolę smycz, niż to , by mi coś podcięto. :!:
Ryszard, będzie miał robotę, bo tu powstaje nowy klub dyskusyjny. :lol: :roll: :roll:

Matynko , na migi. Nie ma innej możliwości. Tak sądzę.

Re: Listopadowe kwitnienia.

Nieprzeczytany postNapisane: 23-11-2011, 20:51
Autor gabik
Żeby nie było :lol: lubię te "boże krówki":lol: , obojętne: swojskie czy azjatki. Może moje "dzikie lokatorki" ulegną urokowi storczyków i nie odlecą na wiosnę daleko, będąc w pogotowiu jakby jakimś szkodnikom przyszedł apetyt na moje storczyki.
Nie chciałabym stosować "rozwiązań siłowych" :D :D :D Pozdrawiam wszystkich serdecznie

Re: Listopadowe kwitnienia.

Nieprzeczytany postNapisane: 25-11-2011, 19:37
Autor hesia_wwl
Panie Janie, mając na myśli plagę biedronek miałam na myśli ten konkretny przykład:
http://www.tvn24.pl/-1,1722671,0,1,uwag ... omosc.html