Zygopetalum przywiozłam z Niemiec.Jest ze mną 8 rok.Przeżyło swoje,oj przeżyło.Najważniejsze,że to takie Zygopetalum,które lubi kwitnąć.Nie myślałam,że ma aż tak wrażliwe korzenie.Jego zapach należy do moich ulubionych zapachów wśród storczyków. Bardzo lubię je fotografować.
Brassia zauroczyła mnie kwiatami bardziej niż na początku.Podczas kwitnienia nie podwiązuję kwiatostanów.Wygląda wówczas efektowniej. Dziwne ponieważ kwiaty z ostatniego pędu są mniejsze i mają o 1/3 dłuższe płatki. Przy pięciu kwiatostanach nawąchałam się sporo. Toteż jeszcze coś przedstawimy. A porównując kwiaty widać różnicę,prawda?
Załączniki
Pojedyńczy kwiat Zygopetalum 2011_zmniejszacz-pl_104160.jpg (34.64 KiB) Przeglądane 2346 razy
Zygopetalum 2011_zmniejszacz-pl_635024.jpg (35.62 KiB) Przeglądane 2346 razy
Brassia 2011 -1.jpg (60.13 KiB) Przeglądane 2346 razy
Ostatni kwiatostan Brassii- 2011-1b.jpg (37.92 KiB) Przeglądane 2346 razy
Fantastyczne kwitnienia Czy mogłabyś coś szerzej napisać o wrażliwych korzeniach Zygopetalum. Mam jedno, brązowo-zielone górne płatki i te rośnie i kwitnie bez problemów i drugie z bordowymi górnymi płatkami i te rośnie niemalże wstecz. Twoje uwagi pomogą mi zrozumieć gdzie popełniam błąd.
To zapewne masz ciekawe,niecodzienne. Kiedy po raz pierwszy przesadzałam Zygopetalum poszłam na łatwiznę i włożyłam do większej doniczki.Ale rosło! Nadszedł czas na wymianę podłoża.Wiedziałam,że muszę to robić wolno i ostrożnie,ale korzenie łamały mi się pod palcami przy najmniejszym ruchu.Roślina musiała odchorować.Ale zawsze się zbiera.W sumie one wszystkie mają wrażliwe korzenie.Inne Zygopetalum wiatr po prostu przełamał na pół.Było piękne.Więc powstały dwie rośliny i stara pseudobulwa,którą posadziłam osobno.Mimo.że korzenie miały dorodne to jakby zniknęły i rośliny padły.Została stara bulwa,która wypuściła przyrost,potem z tego był następny i tym sposobem jest uratowana.Te storczyki mają różne korzenie grubsze,cieńsze,ale kruche.Koniecznie podlać w przeddzień przed przesadzeniem. Staram się być bardzo ostrożna,ale zawsze muszę je uszkodzić. Korzenie Zygopetalum Mackaii są grubsze,jednak,gdy się za dużo podlewa bardzo łatwo brązowieją.
Bardzo dziękuję za podpowiedź, mój błąd polegał chyba na tym, że oba Zygopetalum podlewałam z jednakową częstotliwością, teraz się to zmieni, a przy przesadzaniu będę bardzo ostrożna, trochę mnie nastraszyłaś że korzenie mogą zniknąć, a nie chcę stracić rośliny.
Ja przed przesadzaniem moczę doniczkę prawie godzinę w wodzie aby się ,,napiło,, i podłoże dobrze nasiąknęło. Korzenie wtedy są bardziej elastyczne i mają bardziej wyrazisty kolor. Moczenie bardzo ułatwia przesadzanie. Marta
gsm25 pisze:.... Już nie mogę się doczekać wiosny, by udać się na storczykowe zakupy. Teraz trochę za zimno
Sławku, masz rację. Dostałam niedawno przesyłkę ze storczykami. Doznały takiego szoku termicznego, że zasuszyły się wszystkie pączki, ale kwitnienie będzie. Pąk wierzchołkowy pędu kwiatowego jest żywy z małymi pączuszkami. Nie było minusowych temperatur nawet w nocy, więc roślinki nie zmarzły, lecz są tylko przechłodzone. Ponadto jeszcze zmiana oświetlenia i mikroklimat inny.
Dziękuję Wszystkim za miłe komentarze. Wprawdzie u nas tak nie duło,co by z przybytkiem kogoś poniosło,ale coś się działo,bo światła nie było,albo było,a to znów nie.No i nie chciałam,aby komputer mi nawalił. A moje storczyki? Ot staruchy,zaaklimatyzowane, pewne siebie,takie normalne.Nie mam "wyszukanych gatunków." Pozdrawiam serdecznie.