Strona 1 z 1

Moja duma

Nieprzeczytany postNapisane: 28-01-2012, 10:14
Autor Norella
Zobaczcie moje cudo :)

Re: Moja duma

Nieprzeczytany postNapisane: 28-01-2012, 10:17
Autor hesia_wwl
Piekne i bujne kwitnienie!
To ja poproszę na PW tajniki tej uprawy :mrgreen:
Napisz coś więcej na jego temat, w jakich warunkach go uprawiasz, jaki nawóz, wilgotność itp. myslę, że wszyscy są ciekawi...

Re: Moja duma

Nieprzeczytany postNapisane: 28-01-2012, 10:39
Autor iwka
Gratuluję tak obfitego kwitnienia :)

Re: Moja duma

Nieprzeczytany postNapisane: 28-01-2012, 21:55
Autor M-M
hesia_wwl pisze:Piekne i bujne kwitnienie!
To ja poproszę na PW tajniki tej uprawy :mrgreen:
Napisz coś więcej na jego temat, w jakich warunkach go uprawiasz, jaki nawóz, wilgotność itp. myslę, że wszyscy są ciekawi...


No właśnie,właśnie-wszyscy są ciekawi.A przynajmniej ci,co mają parapety pełne "zieleniny",która uparcie nie chce kwitnąć ;)

Matylda

Re: Moja duma

Nieprzeczytany postNapisane: 30-01-2012, 00:24
Autor Norella
Już spieszę odpowiadać na pytania dotyczące tajników uprawy :)
Może zacznę od tego, że jestem totalnym laikiem jeśli chodzi o uprawę storczyków. Jak czytałam niektóre Wasze posty to aż mi było głupio, że 2/3 sformułowań nie rozumiem, nie mówiąc o nazwach podłoża, odmian, preparatów...
Zatem przechodząc do sedna: ten wspaniały okaz na pierwszym zdjęciu kwitł tak w czerwcu ubiegłego roku. Podłoże? Nie wiem... zwykłe do storczyków, takie jakie można kupić w markecie. Światło? Wschodnio - południowe, chociaż w okresie dużych upałów przestawiam je na okno, wprawdzie południowe, ale za którym stoi drzewo i wpuszcza do pokoju mało światła. Nawóz? Jak sobie przypomnę... co oznacza co 2-3 miesiące. Kupiłam w markecie, taki z niemieckimi napisami w fioletowej butelce Substral. Jedyne czego się trzymam, to nie podlewam podczas kwitnienia. Raczej w okresie, gdy po odpoczynku zaczynają wypuszczać nowe pędy, albo gdy jeszcze pąki są malutkie. Nie wiem, czy dobrze robię, ale tak gdzieś usłyszałam. Podlewanie? Co 1-2 tygodnie. 3 razy do roku robię im prysznic :) Tzn. wstawiam je do wanny i nie lodowatą wodą i nie silnym strumieniem polewam im liście (omijam kwiaty), nadmiar wody wylewam z doniczki. W moim mieście woda z kranu jest dość dobra, więc nie przegotowuję jej, ani nie filtruję, tylko podlewam taką prosto z kranu.
Zapewne wiele osób się ze mną nie zgodzi i nie uzna tego za słuszne. Ale muszę stwierdzić, że dobrze się moim storczykom rośnie w szklanych doniczkach bez odpływów (takich jak widać na zdjęciu głównym). Wiadomo, jest przezroczysta, co pozwala korzonkom złapać trochę światła i chyba wg logiki nie za dobrze jest by przecież część rośliny (wprawdzie w moim przypadku nie podlewam obficie, więc nie ma tam pół doniczki wody, ale jednak...) stała w wodzie. Ale u mnie te doniczki się sprawdziły i tylko jeden storczyk stoi w plastikowej + osłonka, bo ma za duże i za ciężkie liście i się przewracał.
Jeszcze tylko dodam, że ten najbardziej ukwiecony okaz był kupiony w markecie budowlanym, owszem wyglądał zdrowo i ładnie, miał dwa pędy. Ciekawostką :) jest to, że nie chciałam go przyjąć i omal nie wylądował za oknem :oops: teraz się chyba odwdzięcza :)

Podsumowując: nie stosuję jakiś szczególnych zabiegów itp. Niektórzy mówią, ze zwyczajnie "mam rękę do kwiatów". Ale np. ku mojej rozpaczy umarło mi piękne cymbidium. Jednego roku zakwitło, a następnego roku umarło nie wiedzieć dlaczego...

Poniżej aktualne zdjęcie "mojej dumy" plus jeszcze inne moje gwiazdy :D

Re: Moja duma

Nieprzeczytany postNapisane: 30-01-2012, 08:48
Autor hesia_wwl
Nie podlewasz w trakcie kwitnienia? U mnie kwiaty potrafią trzymać się nawet 3-4 miesiące, gdybym ich nie podlewała to zwyczajnie by zwiędły...

Re: Moja duma

Nieprzeczytany postNapisane: 30-01-2012, 09:10
Autor Norella
hesia_wwl pisze:Nie podlewasz w trakcie kwitnienia? U mnie kwiaty potrafią trzymać się nawet 3-4 miesiące, gdybym ich nie podlewała to zwyczajnie by zwiędły...

Nie wyraziłam się precyzyjnie, nie podlewam nawozem. :D

Re: Moja duma

Nieprzeczytany postNapisane: 30-01-2012, 16:18
Autor _KaHa_
:o :o Faktycznie cuda.Jestem pod wrażeniem :D

Re: Moja duma

Nieprzeczytany postNapisane: 30-01-2012, 16:31
Autor hesia_wwl
Coraz bardziej przemawia za mną uprawa bez doniczki - w samej osłonce... Obawiam się tylko glonów...

Re: Moja duma

Nieprzeczytany postNapisane: 18-02-2012, 10:43
Autor katunia
To jak z tymi doniczkami być powinno? Jedni mówią, że tylko przeźroczyste, by korzenie miały dostęp do światła ( fotosynteza, lepsze przesychanie podłoża) i glony czy normalne i brak dostępu do światła i brak glonów. Czy rzeczywiście te glony są aż tak bardzo szkodliwe dla orchidei? Wiadomo, że glony kochają światło i wilgoć, więc stojąc na parapecie w przeźroczystych doniczkach pojawią się z całą pewnością. To tylko kwestia czasu. Czy storczyka ''zaglonionego'' powinno się od razu przesadzić? Każde mieszkanie czy dom ma inny mikroklimat i czasem zdarzy się, że storczyka trzeba by było przesadzać przez te glony nawet dwa razy w roku, a one przecież nie lubią przesadzania. Tak jest u mnie. Proszę o radę.

Re: Moja duma

Nieprzeczytany postNapisane: 18-02-2012, 10:50
Autor hesia_wwl
Przezroczysta doniczka jest rekomendowana ze względu na to, iż można przez nią obejżeć stan korzeni (czy trzeba podlewać, czy nie gniją itp) to w zasadzie jedyna jej funkcja. Z tego co pamiętam z lekcji biologi, to naziemna część rośliny "pobiera" światło do fotosyntezy.

Re: Moja duma

Nieprzeczytany postNapisane: 18-02-2012, 19:19
Autor katunia
Chyba złe słowa używałam. Chodziło mi o osłonki na przeźroczyste doniczk iw których zasadzone są storczyki. Rozumiem, że mogę je spokojnie trzymać w nie przezroczystych osłonkach. Bo przecież żeby sprawdzić stan korzeni wystarczy kwiatuszka w swojej osłonce wyciągnąć. Fajnie, bo ceramiczne osłonki są ładniejsze. Tak mi się przynajmniej wydaje.