Strona 1 z 1

Masdevallia Aquarius.Zrobiła mnie w konia.

Nieprzeczytany postNapisane: 29-01-2012, 10:45
Autor Elazet
Robiąc opis do Masdevallia Aquarius miałam ją i obserwowałam ją przez 4,5 roku,może dłużej.Na początku każdej zimy powoli kończyła kwitnienie i odpoczywała.Nie nawoziłam jej wówczas,za dużo nie podlewałam.No i ta pani bliżej wiosny wypuszczała swoje kwiakuszki i koło zaczynało się kręcić.
W tym roku zrobiła mnie w konia.Kwitła bowiem od wiosny niezmordowanie cały czas i gdy mi się wydawało,że zacznie kończyć kwitnienie to wypuściła następną seryjkę pączków kwiatowych.I to całkiem niemałą.Miałam piękny kwiat na święta.Biała jak śnieg- to kolor zimy,ale te żółcie i oranże mogą się znakomicie nadawać na stroik wielkanocny!
Jej kolory są uniwersalne!
Jednak zimowe kwiatki są nieco mniejsze,wszystkie starają się usilnie kierować w kierunku okna,i chyba z tego powodu górny ogonek jest skierowany do przodu,a nie w górę,chociaż u tej Masdevallia często tak bywa,ale ten kierunek ogonków jest teraz bardzo dosadny.A może przyczynia się do tego mniejsza ilość nawozu? Bo to,że dzień krótszy i przez to mniej światła to zrozumiałe i to moim zdaniem jest istotą.
Jest jednak coś,co bardzo mi się podoba.Intensywny pomarańczowy kolor ogonków i wnętrza kwiatu.Latem jest bardziej żółty lub balansuje na granicy żółci i oranżu.Kwiat,który jest widoczny w całym pomarańczowym kolorze to pierwszy z następnej serii,bo znów zaczynają się pojawiać nowe pączki kwiatowe.
Znalazłam blog w.w.w.orchidkarma.com,gdzie Szwedka opisuje swoje storczyki,a jej miłości to właśnie Masdevallia i Dracula,i ona pisze,że Masdevallia Aquarius kwitnie u niej 3 lata bez przerwy.
No i powiedzcie.Taka mała masdewalijka kwitnie i kwitnie bez ustanku.Ile to ma w sobie siły? A nam chodzi chyba o to,aby storczyki kwitły jak najdłużej.
A okrzyczane Cattleya obdarzą nas na krótko swoimi pięknymi kwiatami.Cieszą nas już pochewki,a czy kwitnienie Cattleya dojdzie do skutku to inna bajka.
Chociaż kwiaty Masdevallia są ubogie w porównaniu do kwiatów królowych to właśnie Masdevallia stawiam na wyższej półce za ciągłość i długość jej kwitnień,za niskie wymagania świetlne.A przede wszystkim za tę jej skromność i głębię,bo to nie jest kwiatowa lalka barbi,tylko inteligentny storczyk,który potrafi się dostosować,świetnie współpracuje.
Uważam,że ta Masdevallia jest cudownym egzemplarzem w kolekcji i każdemu ją polecam,nie jest bowiem trudna w uprawie.Jak pomyślę,że gdy ją dostałam miała kilka listków ,ale i jak się okazało kwiatową igiełkę."Oderwała się " przy przesadzaniu,czy dzieleniu.Coś takiego.I ta mała cząstka trafiła szczęśliwie do mnie,rozrosła się i teraz daje nie tylko mnie tyle radości.
Do tego jej koleżanka Masdevallia Tala Sca też kwitnie bez przerwy i zaczyna wypuszczać nowe kwiaty.
Pozdrawiam i zachęca do kupna Masdevallia Aquarius.

Re: Masdevallia Aquarius.Zrobiła mnie w konia.

Nieprzeczytany postNapisane: 29-01-2012, 11:14
Autor Jan Ciepłucha
U mnie z masdewaliami bywało różnie. Niektóre rosną i kwitną że ho-ho, :o, inne rosną jeszcze lepiej, ale kwiatów nie ma, a innych już nie ma. :(
A powiedz no mi, jak to u Ciebie, Pani Elu jest z podłożem? W czym rosną i jak często Pani je wymienia?

Re: Masdevallia Aquarius.Zrobiła mnie w konia.

Nieprzeczytany postNapisane: 29-01-2012, 11:38
Autor Elazet
Podłoże,tak.To będzie kora z sosny pinii,nieco jodłowej,ale nie zawsze,kokoski,węgiel drzewny - z 10 %,sphagnum,keramzyt gruby też z 10% i na dno doniczki .Do tego daję szczyptę,dwie suszonego krowieńca.
Niektóre rosną w samym sphagnum np.Tala Sca,ale gdy urosła zaczęłam jej nieco to podłoże zmieniać.Chociaż podłoże ze sphagnum jest wygodniejsze,bo rzadziej podlewamy,nawozimy,to uważam,że korowe jest bezpieczniejsze.Chociaż Masdevallia dobrze,ba bardzo dobrze rosną w samym sphagnum.

Re: Masdevallia Aquarius.Zrobiła mnie w konia.

Nieprzeczytany postNapisane: 29-01-2012, 14:38
Autor Jan Ciepłucha
Dziękuję. To w zasadzie standard. Za wyjątkiem tego, no, krowiego krowieńca. Podrzucę tym moim opornym, zobaczymy co one na to.

Re: Masdevallia Aquarius.Zrobiła mnie w konia.

Nieprzeczytany postNapisane: 29-01-2012, 21:10
Autor Elazet
Dokładnie Panie Janie,standard.Ja tu sobie mieszkam sama na uboczu,wprawdzie mam koleżankę,która jest po biologii i uprawia storczyki,ale masdewalię ma jedną ode mnie.Jedna jej padła i za bardzo nie ma do nich przekonania.
A ja tak sobie czytam to tu,to tam.Kiedyś na wystawie w Warszawie jakaś pani powiedziała mi,aby dodać krowieńca,to będzie rósł jak głupi.Tak,śladowe ilości.I jak nie zapominam to dodaję,a czy sprawdza się to we wszystkich przypadkach?
Jak storczyk zdrowy to dobrze rośnie i bez krowieńca.Fakt,że krowi nawóz wspaniale działa na wzrost i rozrost korzeni.
Tak się nieraz zastanawiam,czy nie dodawać im kruszonych liści bukowych,bo dodałam je do ostatnich moich nabytków - Masdevallia Coccinea i jestem bardzo zadowolona.Zaczęła ładnie rosnąć.Powinna w maju zakwitnąć,zobaczymy.

Re: Masdevallia Aquarius.Zrobiła mnie w konia.

Nieprzeczytany postNapisane: 29-01-2012, 21:20
Autor matynka4
Fantastyczna! :D Zakochałam się, będę jej szukać. Ogniste gratulacje.

Re: Masdevallia Aquarius.Zrobiła mnie w konia.

Nieprzeczytany postNapisane: 30-01-2012, 11:31
Autor Elazet
Matynko,polecam ją z całego serca.Troszkę chłodniejsze miejsce zimą,ale nie aż tak drastyczne,w lecie na zewnątrz i Cię pokocha!.W Bibiliotece jest mój opis ;) ,starałam się go zrobić dość dokładnie.Jej kwiatuszki bardzo mi się podobają,a widzę je "do znudzenia".

Re: Masdevallia Aquarius.Zrobiła mnie w konia.

Nieprzeczytany postNapisane: 30-01-2012, 12:42
Autor ania_i
Elazet pisze: Tak się nieraz zastanawiam,czy nie dodawać im kruszonych liści bukowych,bo dodałam je do ostatnich moich nabytków - Masdevallia Coccinea i jestem bardzo zadowolona.Zaczęła ładnie rosnąć.Powinna w maju zakwitnąć,zobaczymy.

Suszone czy kompostowane? Bo miałabym dostęp :) A suszony kurzak zamiast suszonego krowieńca też mógłby być? Czy trzeba go jakos przerobić? Krów już na mojej byłej wsi się nie uświadczy, ale kuraki jeszcze się zdarzają. Hm, ale to już w sumie pod nowy temat chyba podpada?

Re: Masdevallia Aquarius.Zrobiła mnie w konia.

Nieprzeczytany postNapisane: 30-01-2012, 14:46
Autor titus1
Uważaj, bo nawóz ma różną "moc". Kurzy czy gołębi nawóz jest mocniejszy niż krowi. Dzięki gołębiemu spaliłem sobie maliny...

Re: Masdevallia Aquarius.Zrobiła mnie w konia.

Nieprzeczytany postNapisane: 30-01-2012, 17:38
Autor Elazet
Jeżeli chodzi o liście buka,to wskazane przekompostowane,ale ja daję raczej suche.One tam się rozłożą i potem ich nie widać.Pokruszone lub pocięte ,ale bardzo drobno.
A z tą kurzyną uważaj.Osobiście nigdy nie praktykowałam.Dobrze dać na jesieni do ogrodu przed przekopaniem.
Lepiej poszukać krowiego placka.Jako nawóz rozpuszczam w wodzie,nie musi być suszony,ale musi odstać 3 tygodnie i potem rozcieńczamy go do koloru słabej herbaty.
A suszony posypuje się po powierzchni jak solą,można wymieszać przy przesadzaniu z podłożem,nie za dużo! Śladowe ilości.