Chciałam zaprezentować moje dwa storczyki.A najbardziej białego którego udało mi sie utrzymać przy życiu
Dla przypomnienia o czym mowa przesyłam linka viewtopic.php?f=3&t=732
A wiec biały storczyk który zrzucił wszystkie kwiatki w czerwcu 2011 (łodyki pozostały zielone,nie obcinałam ich ), wypuszczał tylko liscie...do czasu kiedy postawiłam go na parepat (ciężko mi go ulokowć na nim bo jest duży :/ ) i dlatego też pączki wypuszcza tylko tam gdzie dochodzi światło.Pierwszego kwiatuszka rozwinął z tydzień temu
Natomiast drugi storczyk którego zakupiłam w lipcu 2011 kwitnie cały czas.
Oczywiście miał więcej kwiatków niz ma teraz i tu jest moje pytanko,dlaczego od jakiegosc czasu zrzuca mi nowo rozwiniete kwiatki ?Po czym zaraz po tym ma nowe pąki i tak w kółko... Czy mu czegoś brakuje ?
Do tego wypuszcza mi jakieś soki na łodydze i nie ma pojęcia co to jest i dlaczego takie cos ma:/
Korzenie w doniczce ma ok, te na wierzchu trochę gorsze
Nie miałam z nim problemu latem,ponieważ w odróżnieniu od białego stał na parapecie południowym gdzie na termometrze miałam 30 stopni wzwyż i o dziwo kwitł ja szalony,ani mu kwiatki nie opadały,ani liści nie miał popalonych czy zmarszczonych co mnie zdziwiło
Aha..od jakiegoś czasu stosuje ten preparat możliwe że biały właśnie po nim ożył
Poproszę o dobre rady co do drugiego storczyka.