Panie Wołodyjowski! Cóż mogę powiedzieć.Moja Coccinea też zrobiła coś podobnego.Pączki stanęły i nie rosną.Liście tak,rosną ładnie i bardzo szybko.Może to te wahania temperatury?
A to,że ja mam

na punkcie Masdevallia zadecydował przypadek.Czytając,że autorka książki je hoduje 20 lat i nie może znaleźć odpowiedniego dla nich miejsca to mnie wręcz przestraszyło.Co dotyczyło Masdevallia omijałam szerokim łukiem i kiedy Łukasz Musiałek zaproponował mi kilka oderwanych listków to się zgodziłam.To była Aquarius.Od niej się zaczęło.Tyle,że ja swoje "sukcesy" dotyczące Masdevallia przypisuję klimatowi.U nas powietrze jest ostre,między dniem i nocą wyraźna amplituda,ale suche,a ja w ogrodzie mam oczko wodne.W zimie stoją na parapetach,ale na kuwetach z wodą i keramzytem lub na kratkach,aby ta woda parowała.Moczę szmaty i wieszam na kaloryferze,gdy jest gorący.Spryskuję,zamgławiam rośliny i nie przesadzam z podlewaniem,jak mówią,że Masdevallia musi mieć mokro.A guza!
Wilgotno,ale nie mokro.I powinna od czasu do czasu trochę przeschnąć.Jak się tego nie robi to korzenie stają się zielone i gniją.
Wiecie co? Ja mam naprawdę

na punkcie tych Masdevallia

Pozdrawiam serdecznie
Elżbieta