Strona 1 z 1

grudniowe sabotki

Nieprzeczytany postNapisane: 07-01-2011, 23:11
Autor Bożena
W grudniu moje sabotki - piegusy rozkwitły na całego. Sami popatrzcie co za widok.
Nie często zdarza się taka ilość kwiatów w jednym czasie, dodam, że jeszcze
dwa pąki ukryte są w rozetach. Niestety chyba nie zdążą dogonić rozkwitłej piątki...

sa5d 700.jpg


sa5f 700.jpg


Poza tym kwitły jeszcze:
paphiopedilum concolor, po raz trzeci w tym roku!
IMG_0778conc 700.jpg


paphiopedilum Deperle
deperle 700.jpg



a także rozkwitł vinicolor
vin 700.jpg


To nie wszystko, ale pozostałe dopiero sygnalizują chęć zakwitnięcia.
Gdy nabiorą śmiałości na pewno je zaprezentuję ;)

Między sabotkami "zawieruszyły" się dwie minaturki:
dendrobium abberans - aż 3 kwiatki
aberans2 700.jpg


oraz dendrobium loddigesii - aż 1 kwiat :lol: :lol: , ale liczy się, że zakwitł.
Zresztą co tu dużo wymagać, jak cała roślinka składa się
z dwóch pięciocentymetrowych pędzików!

loddi7 700.jpg

Re: grudniowe sabotki

Nieprzeczytany postNapisane: 08-01-2011, 12:45
Autor Gość
Piękne kwitnienia, gratuluję :D

Re: grudniowe sabotki

Nieprzeczytany postNapisane: 08-01-2011, 20:54
Autor Krzysztof Gozdek
Gratulacje, jestem pod wrażeniem "sabotkowym". Piękne kwiaty i interesujące fotki :D

Re: grudniowe sabotki

Nieprzeczytany postNapisane: 08-01-2011, 21:55
Autor Efka
Piękne rośliny i super zdjęcia! Najbardziej podoba mi się p.vinicolor. Czy jest trudne w uprawie?

Re: grudniowe sabotki

Nieprzeczytany postNapisane: 08-01-2011, 23:20
Autor alicjaM204
Mnie tez się najbardziej podoba p.vinicolor! Po prostu piękny!
Ja nadal czekam, aż mój p.maudiae pokaże się w całości.

Re: grudniowe sabotki

Nieprzeczytany postNapisane: 09-01-2011, 15:54
Autor Małgośka
Bardzo ładne "stado" sabotków i piękne to dendrobium z 1 kwiatkiem czy ono jest trudne w uprawie? Może Pani pokazać całą roślinkę? Plis.
Małgośka

Re: grudniowe sabotki

Nieprzeczytany postNapisane: 09-01-2011, 18:05
Autor Bożena
Witam Wszystkich!

Dziękuję bardzo za miłe słowa. Cieszę się że i Wam moi podopieczni
"wpadli w oko". Co do zdjęć... hmm ciągle się uczę i nie zawsze jestem
zadowolona z głębi ostrości, bo różnie mi wychodzi :oops: ... no ale pracuję nad tym ...

Efka - vinicolor nie jest trudny w uprawie:nie potrzebuje przechłodzenia do zakwitnięcia,
temperatura cały rok 16-24 stopni, (ale bywa czasami od 13 do 32 ale to skrajne przypadki)
wschodnie okno, z wczesnoporannym słońcem (od czasu do czasu), odpowiednie podlewanie - sporo wody
przez podsiąkanie ze spodka lub osłonki - korzenie powinny tylko nieznacznie przesychać,
prysznic raz w miesiącu aby roślinę odświeżyć i dużo cierpliwości gdyż najbardziej dołujące jest
dojrzewanie rozet do etapu kwitnienia. Ten prezentowany kwitnie u mnie 2 raz.
W momencie kupienia miał trzy, wydawałoby się dojrzałe rozety, ale zakwitł z największej
dopiero po 2 latach. Następna przerwa trwała ok. 1,5 roku - kwitnie od 3 tygodni :D

Małgośka - w wolnejchwli cyknę fotkę i podeślę na priv - może być?

Dodam jeszcze, że to maciupkie dendrobium abberans pięknie miodowo pachnie :shock:

Re: grudniowe sabotki

Nieprzeczytany postNapisane: 11-01-2011, 01:57
Autor Efka
Dziękuję za odpowiedź :D .

Re: grudniowe sabotki

Nieprzeczytany postNapisane: 11-01-2011, 19:44
Autor Lucyna
Piękne masz te sabotki. Ładne stadko. Ja mam jedynego Paphiopedilum Pinocchio 'Yellow'
Inne mnie nie lubią :( Za to ten kwitnie prawie cały czas. Już nawet nie pamiętam od kiedy :)
Pozdrawiam serdecznie.

Re: grudniowe sabotki

Nieprzeczytany postNapisane: 12-01-2011, 12:57
Autor Bożena
Trochę nie w temacie ;) bo to już styczniowe kwitnienie, ale zgodnie z obietnicą kolejny sabotek,
który właśnie rozwija pierwszy kwiat.
Ten jest z typu seryjnie kwitnących, poprzednim razem kwitł nieprzerwanie 1,5 roku.
W doniczce, w której rośnie jest kilka rozet (w dwóch kolorach), były czasy, że równocześnie kwitły trzy pędy
(dwa "różowe" i jeden "żółty").
Teraz, po dłuższej przerwie, znowu biorą się do roboty :)

pino 900.jpg


Mam nadzieję, że ten drugi jak się otworzy będzie w żółto-zielonej tonacji,
ale zawsze do końca jest niewiadoma co się wykluje... :shock:

pinoA 900.jpg

Re: grudniowe sabotki

Nieprzeczytany postNapisane: 12-01-2011, 13:57
Autor Hanna
Po prostu cudności. :mrgreen:

Re: grudniowe sabotki

Nieprzeczytany postNapisane: 12-01-2011, 14:28
Autor ellasz
Piękne te sabotki i jaka radość jak tak kwitną. Miałam jednego ale z braku wiedzy go " zamordowałam ".Teraz już wiem więcej na ich temat ale nie mam okazji nigdzie kupić.

Re: grudniowe sabotki

Nieprzeczytany postNapisane: 14-01-2011, 22:57
Autor Bożena
Michał - Najczęściej używam obiektywu sigmy do macro
oraz sporadycznie canona 70-200.

Etap zagłaskiwania storczyków już dawno mam za sobą i stwierdzam, że im mniej się nimi
przejmuję tym lepiej rosną i kwitną. Te prezentowane sabotki rosną na wschodmim parapecie,
gdzie słońce zagląda do 9 rano od połowy maja do sierpnia. Stoją przy szybie. Bardzo istotne jest
podlewanie. Wbrew ogólnej opini, większość moich storczyków, saboty też, omalże stoi w wodzie, przez większą część roku.
Stosuję tzw. podsiąkanie - same sobie dozują wodę ;) podlewam twardą kranówką
(w skali twardości od 1 do 30 mam wodę 29), ale większość sabotków lubi dodatek wapnia.
Jak już widzę zadatki na kwitnienie, bardzo pilnuję żeby miały stale wodę, to b.ważne!!!
Temperatura dla wszystkich przez cały rok 13-16 stopni w nocy i ok. 22-26 w dzień
- zdarza się i więcej np. w letnie upały. Nawożę jak pamiętam, ale staram się dodawać
nawozu do każdego podlewania choćby przysłowiową kropelkę ale żeby ciutka nawozu jednak zawsze była.
I to chyba tyle... :)

Re: grudniowe sabotki

Nieprzeczytany postNapisane: 14-01-2011, 23:08
Autor Bożena
Upss... :oops: zapomniałam dodać, że concolor stoi jako jedyny z tej gromadki
na południowym, bardzo słonecznym parapecie.
Warunki uprawy jak pozostałe... Polecam, bezproblemowy i bardzo
wdzięczny.Kwitł w tym roku z trzech rozet.
Dodam jeszcze, że bardzo rzadko dzielę swoje storki. Muszą już naprawdę
"gnieść" się w doniczce, abym je rozdzieliła. Zauważyłam, że ma to dobry wpływ na ich kondycję,
im większa kępa tym zdrowsza i żywotniejsza roślina.

Re: grudniowe sabotki

Nieprzeczytany postNapisane: 15-01-2011, 00:22
Autor qrt
Witaj,

Czyli Sigma = Canon czy Nikon ?
Właśnie takie warunki uprawy, który przedstawiłaś są najcenniejsze. Wywodzą się wprost z doświadczeń, a poparte wynikami dają zapewne mały wzór do nasladowania. Niejednokrotnie przekonałem się co do bardzo duzych odstepstw od tzw. 'arkusza upraw', jednak małe wyjątki od reguły moga co jedynie
potwierdzić niepowtarzalne piękno przyrody.
Patrząc na urocze papio/sabotki żałuję, iż Polska nie 'dorobiła' się hodowli obuwików (nie wiem jak wpis w cz. księdze roślin ma się do tego) albo chociaż
skutecznych prób introdukcji w naturalnych siedliskach. Czasem widze sprzedawców na allegro, jak wystawiają te rośliny po 200 PLN (Nadwyżka z ogródka mojej żony ;) ) ...

Michał

Re: grudniowe sabotki

Nieprzeczytany postNapisane: 15-01-2011, 09:43
Autor Jan Ciepłucha
Bo to są storczyki występujące w ściśle określonych warunkach. Mało jest takich miejsc, a te co są ulegają degradacji. Naturalnych stanowisk ubywa, "cywilizacja" robi swoje "porządki". To smutne. Hodowla natrafia na duże trudności, bo to storczyk o niezwykle skomplikowanym procesie rozrodczym.

Re: grudniowe sabotki

Nieprzeczytany postNapisane: 15-01-2011, 16:49
Autor Renata75
Bożeno, cudowne masz klimaty, pozostaje mi tylko powzdychać do takich.

Pozdrawiam

Re: grudniowe sabotki

Nieprzeczytany postNapisane: 15-03-2011, 22:30
Autor Bożena
Co prawda to już lutowo-marcowe kwitnienie ale wstawię i tu "do kolekcji" ;-) w moim sabotkowym watku.
Węcej w dziale "gatunki botaniczne".

mp2 700.jpg
Etap rozwijania pierwszega pąka.
mp16 700.jpg
Pierwszy kwiat rozwinięty.

Re: grudniowe sabotki

Nieprzeczytany postNapisane: 19-03-2011, 20:42
Autor Elżbieta
Rewelacyjne kwitnienia.Bożenko.One są niesamowite.U mnie teraz tylko Arturek kwitnie,ale drugi raz w roku.
Pozdrawiam serdecznie .
Elżbieta