Strona 1 z 1

Krakowskie katleje

Nieprzeczytany postNapisane: 14-01-2011, 17:17
Autor Robert
Witam.
Przedstawiam kilka zdjęć z krakowskiego Ogrodu Botanicznego.
Pozdrawiam.
Robert Kubacki

Re: Krakowskie katleje

Nieprzeczytany postNapisane: 20-12-2011, 15:09
Autor Robert
Witam Państwa.
Po niespełna roku postanowiłem odświeżyć ww temat.
Zdjęcia pochodzą z tegorocznej listopadowej prezentacji.
Mam nadzieję, że wniosą odrobinę ciepła w zimowe wieczory.
Pozdrawiam, r.

Re: Krakowskie katleje

Nieprzeczytany postNapisane: 20-12-2011, 16:16
Autor Robert
część dalsza...

Re: Krakowskie katleje

Nieprzeczytany postNapisane: 20-12-2011, 16:23
Autor Robert
i dalsza...

Re: Krakowskie katleje

Nieprzeczytany postNapisane: 20-12-2011, 17:22
Autor Krzysztof Gozdek
Piękności ze storczykowej rzeczywistości :shock:
Dla mnie to magia :D

Re: Krakowskie katleje

Nieprzeczytany postNapisane: 20-12-2011, 20:17
Autor matynka4
Cuda, wspaniałe okazy, jestem zachwycona.

Re: Krakowskie katleje

Nieprzeczytany postNapisane: 21-12-2011, 11:09
Autor Mery
Piękne okazy. Nie mogę odżałować, że nie widziałam ich w Krakowie i że nie mam warunków by takie piękności mieć u siebie.
Dziękuję za zdjęcia.

Do tego działu nie zaglądam często z zazdrości.
Dzisiaj zaglądnęłam na inne forum i tam był zamieszczony link do tego tematu. Tą okrężną drogą zobaczyłam te wspaniałe storczyki.
Pozdrawiam, M M

Re: Krakowskie katleje

Nieprzeczytany postNapisane: 22-12-2011, 13:36
Autor Ryszard410
Gdy zdecydujemy się poszperać w archiwum Gadu-Gadu to zobaczymy ,że nie tylko na parapetach uprawiano i uprawia się Phalaenopsis . Aż się nie chce wierzyć ,efekt wspaniały. Zwracam uwagę na datę postów. http://www.storczyki.pl/forum/table_vie ... 1183230910
Chyba , oczarowany, zmierzę się z problemem katlei gatunkowych. :)

Re: Krakowskie katleje

Nieprzeczytany postNapisane: 27-12-2011, 21:01
Autor titus1
Proponuję od dziś nadać Robertowi ksywę "Okrutnik" ;-). Ten Pan chadza jakimiś dziwnymi ścieżkami ogrodu botanicznego, a podczas tych przechadzek powstają świetne zdjęcia cudownych cattleji. Robert używa tych zdjęć do katowania nas. Mnie boli najbardziej świadomość, że mając do dyspozycji parapet mogę o nich tylko pomarzyć.

p.s. Oczywiście mój post nie jest złośliwy, o tak go napisałem by atmosferę rozluźnić...

Re: Krakowskie katleje

Nieprzeczytany postNapisane: 27-12-2011, 21:25
Autor Robert
"Okrutnik"... nawet mi się podoba. ;-)
To i tak lepiej niż kat, choć o katowaniu wspominasz.
Eee tam świetne zdjęcia. Raczej takie sobie.
Katleje, fakt cudowne. Parapety, fakt zbyt małe.
Pozdrawiam, r.

Re: Krakowskie katleje

Nieprzeczytany postNapisane: 28-12-2011, 16:53
Autor Mery
Ryszard410 pisze:...... nie tylko na parapetach uprawiano i uprawia się Phalaenopsis .......
Chyba , oczarowany, zmierzę się z problemem katlei gatunkowych. :)
Zmierz się Rysiu, zmierz. Ja się zmierzyłam kilka lat temu. Mam z tego niewiele . Np. jedenastoletnia Cattleya bowringiana była już dzielona, ale rozrasta się niemiłosiernie i ciągle jest jej ciasno.
Prawdę pisze "Okrutnik"
Robert pisze: Parapety, fakt zbyt małe.

Znalazłam już dla niej nowy "dom".
Zapalam się do następnych i po latach muszę się z nimi rozstać.Smutno mi , gdy ich nie widzę.
Nie lubię rozstań.W "nowym domu" będę mogła je odwiedzać i to mi się podoba.
M M.